Świątynie Światła Świata – Wzgórze Buczyna (Roztocze)

Dawne sanktuaria Słowian zasiedlają dziś przeważnie obiekty wiary chrześcijańskiej – przeważnie sadowione są na starych uroczyskach dziwne puste kościoły, w których raz do roku odprawia się mszę lub też nie używa się ich do celów kultowych w ogóle. Przeważnie w nich samych klub w ich pobliżu można znaleźć ślady świadczące o kultowym pradawnym charakterze tych miejsc – a to megalityczne kamienie, skały o dziwacznych kształtach, a to źródełka święte, a to inne dziwne miejsca, o których ludzie wciąż powtarzają podania związane z diabłami, albo świętymi, lub z objawieniami bożymi, albo pojawianiem się duchów i demonów. Nie inaczej jest na Roztoczu gdzie Góra Buczyna jest dawnym słowiańskim uroczyskiem i to od czasów sięgających starożytności. Polecam to miejsce tym wszystkim którzy mieszkają w okolicach Lublina i szukają świętych miejsc by oddać się modłom, zadumie, skupieniu, medytacji dającej siłę do zmagań ze światem. Zawieście bogom bajorki, złóżcie obiaty – w każdym zakątku naszego kraju są takie miejsca. Piszcie do nas – będziemy je pokazywać.  Centralnym obiektem świątyni Światła Świata na Buczynie jest kamień ofiarny  usadowiony w megalitycznym kręgu. To stare słowiańskie sanktuarium ma zapewne około 10 tysięcy lat.  Tych którzy czytali już najnowsze wiadomości o pochodzeniu Słowian znad Łaby, Odry i Wisły na pewno nie dziwi to zdanie – innych, którzy jeszcze nie wiedzą skąd pochodzimy, zachęcam do przeczytania artykułów o najnowszych odkryciach genetyków.

Czytaj dalej

Tajemnik Burowijski

Otwieramy nowy Dział – Tajemnik Burowijski – w Apokryfach Wiary Przyrody

Copyright © by Czesław Białczyński


Tajemnik Burowijski jest to apokryf autorstwa Czesława Białczyńskiego, który zawiera te wszystkie podania ze Wschodniej Słowiańszczyzny i krajów zasiedlanych przez Wschodnich Słowian, które nie mieszczą się w Taji 25 rozpoczynającej Księgę Tanów, a nazywanej w Wielkim Czwórksięgu Wiary Przyrod(zone)y Słowian  – Tają Burowijską. Są to podania różnych narodów Rosji i krajów stowarzyszonych, sąsiadujących, które znalazły się w kręgu kulturalnego oddziaływania Słowian na Wschodzie i w Centralnej Azji.

Czytaj dalej

Polska wizja Baji – Nawie i bogowie oczami Zdzisława Beksińskiego

reprodukcje większości zamieszczonych tutaj obrazów pochodzą ze strony: http://beksinski.dmochowskigallery.net/galeria_karta.php?artist=1&picture=2289

gdzie odsyłam wszystkich, którzy chcą szczegółowo w powiększeniach zobaczyć dzieła Zdzisława Beksińskiego. Jest to galeria jego długoletniego promotora Piotra Dmochowskiego.

Ponieważ sam Zdzisław Beksiński nie tytułował swoich obrazów tak jak ja to czynię, proszę traktować podpisy jak mój komentarz, będący jedną z interpretacji jego twórczości.

Zdzisław Beksiński – W Komorze Sowiego – człowiek podążający Mostem Czyn-Wątu – Praw-Wątu. Perskie, mało zrozumiałe dla Persów, z najstarszej części Awesty (Obwiesty): Czinwat-Prawat (Wąt[ek] Czynów i Cnoty oraz Wąt[ek] Prawa i Prawdy), czyli Most Czystości-Cnoty i Prawa-Prawdy w Zaświatach. Jak wiadomo ten most gdy postępuje nim osoba prawa rozszerza się w miarę drogi i prowadzi do dobrej Bramy, i Pąci w Zaświatach, a gdy postępuje nim nikczemnik zwęża się z każdym krokiem aż staje się krawędzią miecza po której stąpać nie sposób. Wtedy nikczemnik spada w Naw Piekielną. Po obu stronach Mostu Czynwątu-Prawątu stoją biorący udział w Sądzie Bogowie i Sprawiedliwi Tego Świata – czyli ludzie, bohaterowie o szczególnej pozycji, którzy dostąpili w Zaświatach zaszczytu uczestniczenia w Sądzie. Twarze sędziów ukryte w kapturach mają kształty na wpół ludzkie, zwierzęce, z cechami roślinnymi i cechami szkieletów.

Obraz dokładnie pokrywa się z moją wizją tego tematu, która została przeze mnie wyśniona. [C.B.]

Czytaj dalej

Jare Gody 2010

swietesymbole4

Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy Słowiańska Wiara zaprasza wszystkich członków i sympatyków

na święto budzącego się życia – Jare Gody, które tradycyjnie już obchodzić będziemy u podnóża Świętej Góry Ślęży, 20 Marca 2010. Polana na przełęczy pod Wieżycą wypełni się gośćmi z całej Polski a także Słowacji, Czech i Serbii.

Na piątek i sobotę planowane są obrady Zarządu ZZW SW. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w wynajętym przez nas hotelu, prosimy wszystkich o wcześniejszy kontakt z organizatorami zzwsw@strona.pl (lub alternatywnie na adres fourfaces.mail@gmail.com )

 

Czytaj dalej

Czy Prasłowianie to to samo co Praindoeuropejczycy?

Jeszcze parę miesięcy temu postawienie tytułowego pytania wywołałoby lawinowe protesty, a ktoś kto by je postawił okrzyknięty by został nacjonalistycznym głupkiem. Za sprawą genetyki wiele się ostatnio zmieniło. Można powiedzieć że Świat stanął na głowie. Coraz więcej dowodów wskazuje że rzeczywiście pojęcia Prasłowianie  i Praindoeuropejczycy to jedno, a na pewno za jeden lud uważać można Słowiano-Scytów. Pomyśleć, że kiedy zaczynałem pisać Mitologię Słowiańską autorytety naukowe pukały się w czoło widząc, że nawiązuję jednak do tezy o Nadwiślańskim pochodzeniu Słowian i starożytności Słowian a nie o ich gwałtownych narodzinach z niebytu w VI wieku n.e.

Przytaczam tutaj ważny fragment długiej i sensownej dyskusji internetowej na temat najnowszych, bieżących odkryć genetycznych i językoznawczych oraz łączenia tych odkryć i teorii z kulturami archeologicznymi. Dyskusja toczy się na stronach; http://forum.histmag.org/index.php?topic=8836.360, gdzie można prześledzić jej cały tok. Przewijają się tam różne argumenty, ale nie ulega wątpliwości że przybliżamy się do odkrycia zaskakującej prawdy o nas samych. Dlatego fragment tej prawdy zdecydowałem się udostępnić tutaj. Dyskusja toczy się na bieżąco a fragment pochodzi z 25 lutego 2010.

Czytaj dalej

Czy Kopernik to Kopernik?

Czy Kopernik to Kopernik?

Wojciech Pastuszka

Źródło: Gazeta Wyborcza

2010-03-01,

To na pewno on – przekonują odkrywcy i badacze szczątków, które znaleziono w 2005 r. we fromborskiej katedrze. Jednak nie wszyscy naukowcy są co do tego przekonani


Fot. KOMENDA GLOWNA POLICJI

Na dowód, że to naprawdę Kopernik, zespół kierowany przez prof. Jerzego Gąssowskiego z Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku przedstawia kilka argumentów: szczątki znaleziono w miejscu, w którym spodziewano się pochówku Mikołaja Kopernika; należały one do mężczyzny mniej więcej 70-letniego (astronom zmarł w 70. roku życia), a odtworzona w oparciu o czaszkę twarz jest podobna do twarzy ze znanych portretów Kopernika.

Czytaj dalej

O Arkajamie (Arkaimie), Arce, Arkonie i Ariach – nowy przypis 43 do Taji 19 oraz artykuły innych osób

O Arkajamie (Arkaimie), Arce, Arkonie i Ariach

Arkaim – Arkajama – nowy przypis 43 do Taji 19

43 Arkajama – Gród Wiedzy, gród-obwar uczonych – goryniczów-górów, mogtów i kapłów – w Górach Kamiennych, czyli Górach Ural (Gural, Horol). Leży w ramionach rzeki Karaganki i Utjaganki, w podgórskiej dolinie Arkajym na wschodnich stokach Uralu. Odkryty z kosmosu w roku 1982 i znany obecnie jako Arkaim (Arkajym)a. Zwraca uwagę związek nazwy rzeki z Górą i rzeką Kara występującymi w najważniejszych starych podaniach perskich o Świętej Górze Kara, Wyspie i Morzu Kara oraz Drzewie Wyspowiszub.

W Arkajamie-Arkaimie mieszkali i pracowali górowie-gorynicze – nauczyciele wszelkich kapłów, a więc wołchwów, kudiesników, zinisów, świtungów, mogtów-magów, kowów-kowalisów, burtników, czarowników i innych rodzajów kapłów Wiary Przyrodzonej, którzy byli zrzeszeni w kilkudziesięciu oddzielnych gromadach (grumadach). Tutaj w Arkajamie gorynicze i ich uczniowie zajmowali się badaniem Wszechświata, określali współzależności ruchów ciał niebieskich i ich wpływ na Ziemię (Matkę), Przyrodę (Rodżanę) i człowieka (Zerywanów). Swoich największych odkryć nigdzie nie zapisywali. Nie występowali też nigdy ze swoją wiedzą publicznie. Na podstawie wieloletnich obserwacji opracowywali tajemne rytuały, obliczali terminy, ustalali zasady obrzędów, ustalali sposoby postępowania – arkana, czyli w‑taje‑mniczenie w wiedzę (w Wiedę, wniknięcie w Wedę) i wprowadzali je w życie plemienne. Dalsze widzeniawwiedzenia – czyli obserwacje, weryfikowały początkowe spostrzeżenia i pozwalały na wprowadzenie poprawek do świętych obrzedów czy też sposobów postępowania (wytopu, kowania, leczenia, zaklinania, itp.). Te nieustanne poprawki wprowadzane do wiedzy (Wiedy) doskonaliły ją do tego stopnia, że gorynicze i ich uczniowie-kapłowie potrafili w końcu wyrazić pełną wiedzę  jednym twierdzeniem czy wywodem, albo jednym bądź dwoma krótkimi słowami, w których zawarta była istota tajemnego działania.

Wiedzę Tajemną (Arkana Wiedy) przekazywali gorynicze Arkajamy wyłącznie ustnie kilku swoim uczniom, których kształcili u swego boku przez długie lata. Ci uczniowie byli potem założycielami i mistrzami poszczególnych gromad kapłańskich (Grumad Kapłów), które różniły się od siebie zarówno zakresem wiedzy jak i narzędziami stosowanymi do jej pogłębiania i sposobami pośredniczenia w kontaktach między ludźmi a bogami, czy między żywymi a zmarłymi. Każda z gromad kapłów stosowała swoiste obrzędy magiczne, własne rytuały i sposoby czarownicze, wykorzystujące odpowiadający jej zakres wiedzy. Pod koniec życia ziemskiego gorynicz-góru (guru – to dosłownie będący górą, mieszkający w górach, pochodzący z gór, przedstawiciel świętej gromady kapłów-goroli, górujący wiedzą, gor– żar niecący, czyli wiedzący jak zapalać, niecić żar; wpierw dosłownie – żar-ogień, a potem w przenośni „żar-ogień” wiedzy i wiary), czyli mistrz – wyznaczał spośród członków gromad założonych przez swoich uczniów następcę, a sam udawał się w Zaświaty. Wyznaczał też następcę tymczasowego, kiedy okresowo przebywał w Zaświatach np. we wnętrzu Góry Kaganjątu (Kogajon – którą także niektórzy lokalizują w Górach Kamiennych, a nie w Bucegach). Także w miejscowym języku buriackim arka – znaczy osnowa, jądro, baza, podstawa. Słowo oral ma także znaczenia takie jak: oralny – wypowiadalny, głos, mowa, mowa główna, podstawowy język, czy horał – śpiewo-mowa uroczysta – święta.  Przyjmuje się, że to tutaj w Arkajamie powstały pierwsze hymny Ryg-Wedy i Gathy (gadki) Awesty (Obwiesty), tutaj też zgłębiano tajniki geometrii, tajemnice liczb (czerty i czarowanie, butry-oboroty i burtowanie-obracanie), tajemnice znaków-pisów i wici (taje, bukwy, wikły), tajemnice ruchów ciał niebieskich, okresów Księżyca, zasady wytopu brązu, czy tajniki składu i działania ziół oraz trucizn.

Czytaj dalej

Duszan Jurkowicz – słowacki Strażnik Wiary Przyrody (1868 – 1947)

Odebrano nam nasze kapiszty, kąciny, kaplice, kapliczki, kościoły, świątynie, święte gaje, odebrano raj-rajec i naw piekło, odebrano nam także smętarze. Jednak żył kiedyś pewien Strażnik Wiary, który sprawił, że duch słowiańskich  smętarzy i żalników nie przepadł w pomroce dziejów. Można owe skupiska naszych zmarłych, naszych dziadów oglądać do dzisiaj, trzeba tylko wiedzieć że są i gdzie są:

Cmentarz wojenny Konieczna-Beskidek

Duszan Jurkovič – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian (1868 – 1947)

W rodzinie Jurkowiczów od pokoleń dominowało głęboko patriotyczne, słowiańskie wychowanie i tradycje. Jak zwykle w takich razach wszystkie drogi wiodą do … Krakowa i na Morawy.

Czytaj dalej

Polska – Rosja: Michaił Wrubel (Wrubiel) – wspaniały obraz kniagini (carewny)Lędy-Łabędy

Kniagini Lęda-Łabęda (Carewna Łabęda), 1900 – Galeria Trietiakowska

[Aż dziw bierze jak mało w Polsce wiadomo, o tym wspaniałym malarzu – Polaku uważanym za artystę rosyjskiego, tylko z tego powodu, że urodził się w Omsku a zmarł w Petersburgu, a przecież jego ojcem był Polak a matką Dunka. Czerpał pełną garścią z tradycji słowiańskiej – nie jak napisano poniżej w polskiej wersji Wikipedii z bajek ruskich, ale z całej tradycji nurusko – budynowskiej, a więc także harskie-chorwackiej – czyli małopolskiej.

Czytaj dalej

Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne – czyli boskie wonie

Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne

Przedwiośnie – Mokra Jesień

Szkoda, że internet nie przenosi zapachów. Udowodniono, iż samo wdychanie niektórych olejków ma zbawienny wpływ na organizm człowieka i przywraca mu zakłóconą odporność. Ponieważ zbliża się Przedwiośnie, z roztopami, śniegodeszczem i nawrotami chłodu, nie od rzeczy będzie przypomnieć sobie fragment artykułu z jesieni zeszłego roku o boskich zapachach.

———————————–

Zapach – weń i woń

Zapach – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszanin, polegająca na pobudzaniu zmysłu węchu.

W języku polskim zwykle przez zapach rozumie się woń przyjemną, aczkolwiek używa się tego słowa również w sensie każdej woni, zarówno przyjemnej, obojętnej jak i przykrej. Przykre zapachy przyjęło się nazywać smrodem, odorem lub fetorem.


Obraz przypomina  łatwo zapachy ale pod warunkiem, że się da z nimi skojarzyć

Czytaj dalej

Księga Tura – Taja 4: Wojna o Bułę-Bytę

 

Copyright © by Czesław Białczyński

Relief głowy

WOJNA O BUŁĘ

Czyli o Trzecim Dziale, narodzinach bogów Żywiołów i Mocy, ich rozmnożeniu oraz o bitwie o Ziemię, Welę i Niebiosy

według wieszczek z kościoła1 Wądy w Mogile nad Wiskłą, w ziemicy Mogilanów2 i podań guślarzy kątyny3 Matki Ziemi w Sieradzu, w ziemicy Ląchskiej, czyli na podstawie wierzeń wschodnich Lęgów4

Z Buły-Byty5 rodzi się Ziemia, Wela-Zaświaty i Niebiosy

Czytaj dalej

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów Białego Lądu (Europy)

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów

Uwaga: TA Strona jest ciągle uaktualniana – jej stan się dynamicznie zmienia – Zapis bieżący na datę 6 sierpnia 2016 roku

Naprawdę warto odwiedzić strony histmagu i inne aktualne na 26 08 2016 roku .

Oto linki

DNA Forums: http://dna-forums.org/

Family tree DNA R1a: http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results

Histmag.org: http://histmag.org/forum/index.php/topic,10617.0.html

Przedstawiam najnowsze i jak się wydaje solidnie ugruntowane wiadomości na temat genetycznych odkryć dotyczących pochodzenia Słowian. Zacytowany tutaj rozdział 9 z opracowania dotyczy Wenedów i ich udziału w tworzeniu Słowiańszczyzny.  Zainteresowanych głębiej tematyką genotypów i haplogrup odsyłam na stronę wyjściową tego materiału gdzie można znaleźć naprawdę gruntowne analizy poszczególnych zagadnień. Zamieszczone tutaj fragmenty pochodzą ze strony http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

Inna ważna strona na temat wpływu badań genetycznych na poglądy historyków i odczytanie przeszłych dziejów przez współczesną historię: http://histmag.org/forum/index.php?board=211.0

Czytaj dalej

Janusz Pagaczewski – Gdzie obserwował i mieszkał Mikołaj Kopernik

Janusz Pagaczewski (1906 – 1975) był bratem Stanisława Pagaczewskiego, autora trylogii o Profesorze Gąbce, astronomem i sejsmologiem i wielkim popularyzatorem wiedzy o astronomii wśród młodzieży. Wkrótce osobny wpis i podstrona o nim.Zawdzięczamy mu poniżej opisane odkrycie obserwatoriów i mieszkań Mikołaja Kopernika. Przez całe życie związany był z Krakowem i od przedwojnia z Obserwatoriami Astronomicznymi, zwłaszcza tym w krakowskich Przegorzałach.

Mikołaj Kopernik (1473-1543) – słynny obraz Jana Matejko

Poniższy artykuł został opublikowany w miesięczniku „Urania” w czterech kolejnych numerach z lutego, marca, kwietnia i maja 1973 r. Publikacja za zgodą redakcji czasopisma „Urania-Postępy Astronomii”.

Czytaj dalej

Polscy zdobywcy Dalekiego Wschodu – część 2

Polscy zdobywcy Dalekiego Wschodu – część 2

W górach zesłańców i żołnierzy

Autor: Ryszard Badowski
Źródło:Odkrywanie Świata – Polacy na sześciu kontynentach Po latach zabajkalskie góry podziałały na wyobraźnię artysty malarza Leopolda Niemirowskiego, który za udział w sprzysiężeniu Szymona Konarskiego został w 1839 roku zesłany w głąb Syberii. Początkowo pracował w warzelni soli, ale kiedy dostrzeżono jego talenty, wziął udział jako rysownik w wyprawie Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego na Kamczatkę.

Potem pozwolono mu odbywać samotne podróże, dzięki czemu zwiedził Góry Jabłonowe, wykonując przy tym rysunki i obrazy. Eksponowano je w 1870 roku w Warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych.

Czytaj dalej

Czas Kostromy i Morów

Ten obraz nazywa się Przeciwieństwa, ale teraz nie mamy w przyrodzie czasu przeciwieństw za to mamy wzajemnie się wzmacniające: Czas Kostromy i Czas Morów. O ile dobrze kojarzę  obraz powyżej to jeden z obiektów sakralnej pogańskiej, współczesnej sztuki litewskiej 9niestety nie pamiętam adresu tej strony WWW). Symbolika jest tutaj oparta na motywach Ryb – znaku miesiąca lutego, który u Słowian był XII-tym – przedostatnim miesiącem Godu-roku, a drugim miesiącem Godu-Kiru Kostromy.

Czytaj dalej