Od Poli Dec

Odkrycia archeologiczne na DK – Źródło zdj. gł.: GDDKiA
Czytaj dalejJanusz Bieszk o zapomnianej historii Polski

Od Poli Dec
Janusz Bieszk: Królestwo Lehii oraz Królestwo Wenedów w okresie starożytnym i średniowiecznym Wykład przez Zoom 15.01.2022, godz 12ta w Los Angeles, Kalifornia, 21 wieczorem w Gdyni, Polska.
Kto stworzył wikingów?

Skandynawia : kultura pucharów lejkowatych .na północ od niej poświderskie kultury łowieckie (ok. 3200 p.n.e.)
Ktoś wymyśli sobie, że Polskę „stworzyli” wikingowie, ale się nawet nie zająknie kto stworzył wikingów
.Ciekawe gdzie schroniły się resztki Wenetów z Armoryki pokonanych przez Cezara? Przecież wszystkich Rzymianie nie wyłapali. Dokąd mogli odpłynąć? Jaką rolę odegrał w Skandynawii Vendsyssel ? Enklawa kultury przeworskiej na północy Jutlandii .
Sensacja archeologiczna we Wrzępi
Pozwoliłem sobie uzupełnić ten artykuł ponieważ w formie w jakiej pojawił się na WP.pl jest bezsensowny. Nie sądzę żeby archeolodzy wypowiadali się na temat germańskości plemion zamieszkujących wtedy obszar dzisiejszej Polski. Jeżeli tak by było mielibyśmy do czynienie z głębokim nieprofesjonalizmem, albo wręcz z brakiem podstawowej wiedzy o ciągłości zamieszkiwania ziem dzisiejszej Polski przez jej dzisiejszych mieszkańców, którzy są w prostej linii potomkami tamtych ludzi sprzed 1700 lat! CB

Video na stronie źródłowej (zobacz)
To prawdziwa sensacja archeologiczna. We wsi Wrzępia w gm. Szczurowa (woj. małopolskie) znajduje się prawdopodobnie największe w Polsce i jedno z największych w Europie centrów produkcji garncarskiej. Liczy nawet 1,7 tys. lat i pochodzi z okresu wpływów rzymskich.
Jak kulturę wenedzką zniszczono jednym zdaniem i stworzono kulturę przeworską

Każdy kto choć na chwilę zetknął się z archeologią z terenów dzisiejszej Polski i jej odkryciami trafił na terminy; Kultury Przeworskiej, Kultury Grobów Jamowych czy Kultury Wielbarskiej. Potykamy się o te terminy polemizując zażarcie o to skąd to czy tamto, a to podobne do tej, czy drugiej kultury. Napisano o tym setki prac każda wychwalając swoje odkrycie i udowadniając na siłę, że te akurat znalezisko “musi” być przypisane jednej z nich. Otóż moi kochani, te terminy wprowadzono celowo, by przyszłych badaczy mylić, wpuszczać na manowce, a ich często poświęcone z wielkim zapałem prace miały rozmydlać prawdę o Naszym Sławiańskim pochodzeniu. Z czasem dzięki usilnej pracy zaborców i ludzi dla nich pracujących tak się stało. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

To pozornie skromne znalezisko jest ważnym świadectwem przeczącym oficjalnej tezie, że nasi przodkowie nie znali pisma przed wprowadzeniem chrześcijaństwa. Głaz z wyrytymi znakami znalazł nasz Czytelnik. Z różnych względów – zarówno on, jak i my – nie chcemy przekazać dokładnej lokalizacji. Mogliby się znaleźć jacyś wandale, którzy zniszczyliby ten najprawdopodobniej wenedyjski, a więc wandalski zabytek. Zawodowi specjaliści zaś od razu orzekliby, że to przypadkowe symbole i schowali kamień w ciemnym magazynie lub wywnioskowaliby, że to praceltyckogermańskie zawołanie wojenne. Na szczęście znalezisko ma swoją dokumentację fotograficzną.
(The history of the Slavs has been manipulated) Slavic history/Slavic originŚlady po Wenedach w Zachodnich Niemczech i szkodnictwo A. Brucknera

Piero Favero: Bogini Veneta – od Bałtyku do Bretanii
nadesłał na FB -Krzysztof Wzorek

Weneta czyli Wanda = WĄDA/WĘDA/Węta = WODA, Pani Wód oraz Wenedowie/Wątowie/Wątycze = Wintycze (Wincze) =Vincze i Kultura Vincza
Spotkanie z Rocznikiem Polskiego Towarzystwa Historycznego w Gorzowie Wielkopolskim
W czwartek 19 stycznia 2017 r. o godzinie 17:00 w siedzibie Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta przy ul. Warszawskiej 35 w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się spotkanie autorskie promujące Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddziału w Gorzowie Wlkp. pt. „Forum Historyczno-Społeczne nr 4/2016”.
Rocznik zawiera kilkanaście artykułów, pierwszy z nich jest autorstwa publikowanego na naszym blogu, a także u Dragomiry i SKRiBHy Adriana Leszczyńskiego. Artykuł poświęcony dziejom najdawniejszym pod tytułem „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” otwiera Rocznik, który został ułożony chronologicznie. Artykuł , jest kompilacją dwóch starszych publikacji autora „Wenedowie, Wandalowie i Słowianie”; „Źródła pisane o pochodzeniu Słowian i Polaków” (Taraka.pl) uzupełnioną o nowe fakty, które w czasie pisania wcześniejszych artykułów nie były jeszcze autorowi znane.
Sam Rocznik rozpowszechniany jest darmowo w niewielkim nakładzie (ponad 300 sztuk) głównie wśród lokalnych i wybranych ogólnopolskich muzeów, a także wśród osób zajmujących się sprawami historycznymi (lokalne media, instytucje, szkoły, nauczyciele historii, biblioteki).
Na spotkaniu będą obecni autorzy, którzy w kilku słowach naświetlą problematykę poruszanych w swoich artykułach tematów. Przewidziane jest zadawanie pytań i dyskusja, także ogólna związana z tematyką rocznika. Spotkanie rozpocznie i pierwszy wypowie się Adrian Leszczyński. Wstęp wolny.
Monety z Krakowa na statkach Wenedów przed naszą erą
Pierwsza mennica odkryta w Polsce była znacznie starsza niż obecna nazwa naszego kraju. Jednak znajdowała się na terenie dzisiejszego Krakowa, czyli w historycznej stolicy Polaków. Wybijane przez nią pieniądze służyły władcom, kupcom, rzemieślnikom i rolnikom na ponad tysiąc lat przed Mieszkiem I. Pierwszy tego typu pieniądz zidentyfikowano jednak w zbiorach Bibliothèque Nationale w Paryżu. Francuscy naukowcy przypisali tę monetę celtyckiemu plemieniu Manapiów. Stąd została nazwana staterem celtyckim. Po dokładnych badaniach okazało się, że jest… krakowskim.

Toponimia to nauka zajmująca się nazwami miejsc, np. nazwami osad ludzkich – miast, wsi, przysiółków, nazwami państw i krajów, nazwami rzek i jezior (hydronimia), lasów, pól, gór (oronimia), a nawet nazwami miejskimi (urbanonimy), nazwami ulic czy placów.
Nazwy te mogą wiele powiedzieć o regionie zamieszkania przez daną społeczność, zarówno etniczną jak i nawet zawodową. Od rodzaju praktykowanego zawodu przyjęły swe nazwy liczne miejscowości położone w Polsce. Na przykład od zawodu kowala powstały miejscowości o nazwach: Kowale, Kowalów, Kowalewo. Od nazwy zawodu łagiewnika (rzemieślnika wytwarzającego naczynia) istnieją miejscowości o nazwach: Łagiewniki.
Dość częste są nazwy nawiązujące do etnosu, np.: Rawa Ruska, Uście Ruskie (obecnie: Uście Gorlickie), Żydowo, Czechów, Lipinki Łużyckie, Polska Cerekiew. Na terenie państw niemieckich również istniały tego typu nazwy, których człony bądź przymiotniki powstały od nazw etnosów, często niezwiązanych z samymi Niemcami. Do najbardziej popularnych nazw należą te, które pochodzą od nazw Słowian, zwanych w Niemczech historycznie mianem Wenden (pol. Wenedowie) lub Winden (pol. Winidowie). Zazwyczaj jest tak, że niemiecka nazwa Wenden dotyczy Słowian zamieszkujących północne kraje niemieckie (bądź niegdyś do Niemiec należące), zaś określenie Winden dotyczy Słowian z południowych krajów niemieckich (współczesnych i dawnych). Toponimów odnoszących się do tych określeń jest w Niemczech, Austrii, a także w innych państwach niegdyś rządzonych przez Niemców, bardzo wiele. Nazwy te wskazują miejscowości i terytoria historycznie zamieszkałe przez Słowian. Nadane one zostały przez niemieckich zwierzchników ziem zamieszkałych przez Słowian. Dlatego na ich podstawie można określić historyczny zasięg osadnictwa słowiańskiego. Ponieważ nie sposób omówić w jednym artykule wszystkich nazw związanych z wyrazami „Wenden” i „Winden”, w niniejszym opracowaniu ograniczyłem się tylko do nazw zawierających przymiotniki „Wendisch” (pol. Wendyjski / Słowiański) oraz „Windisch” (pol. Windyjski / Słowiański). Toponimy o członach „wenden”, „winden”, „wend”, „wind” itp. pozostawiam na ewentualne przyszłe artykuły. Opisy miejscowości zawierają odnośniki do Wikipedii w poszczególnych językach (głównie niemieckim i polskim) z informacjami na ich temat.