
Całe szczęście, że mamy tutaj w tytule znak zapytania. Początek tego materiału, w którym autor posługuje się wyłącznie źródłami historycznymi a Suewów / Słewów / Swebów przypisuje arbitralnie do Germanów rozumianych jako grupa językowa anglo-niemiecko-nordycka, nie wróży nic dobrego.
Jednak w miarę jak w dalszej części filmu autor opiera się na genetyce (niestety tylko kopalnego DNA z czego bierze się następny błąd – który omówię) i lingwistyce, powstaje nareszcie jakaś w miarę rozsądna próba zrozumienia dziejów Europy przed-historycznej pochodząca z Europy Zachodniej.
Próba ta jest oparta na holistycznym powiązaniu językoznawstwa, z genetyką i archeologią. Omawiany jest tu dokładnie okres III tysiąclecia p.n.e. (od jego początku 2900 p.n.e. do mniej więcej 2300 p.n.e.), kiedy to wydzielają się z języka IE – według autora – zarówno języki indo-irańskie, jak i bałto-słowiańskie i wczesne, jak je nazywa „germańskie”. Ta nazwa ma tutaj wyraźnie germano-centryczny charakter nie naukowy a ideologiczny, wynikający moim zdaniem z nacjonalnej nauki niemieckiej i takiegoż punktu widzenia autora.
Czytaj dalej













