
(całość artykułu pod linkiem na końcu)
Czytaj dalejOd Poli Dec

To odkrycie archeologiczne potwierdza niejako przypuszczenia, że Pra-Słowiano-Aryjowie żyjący w Środkowo-Wschodniej Europie w czasach kultury trypolskiej (4000 p.n.e.) rządzili się wiecowo, a społeczeństwo było zorganizowane podług Prawa Przyrodzonego – równościowo a nie hierarchicznie. Pośrednio świadczy o tym cała pra-słowiano-aryjska obrzędowość i wiele tradycji uchwyconych przez antropologię kulturową czy etnografię.
Czytaj dalejOd Rafała Kopko Orlickiego

Marian Mazur. Józef Kossecki. Dwa nazwiska, których nie znajdziesz w podstawie programowej. W 1986 roku Kossecki został wyrzucony z Uniwersytetu Warszawskiego, a cybernetykę społeczną wykreślono z listy przedmiotów. Powód? Była zbyt skuteczna. Studenci wyposażeni w tę wiedzę widzieli na wylot, co robi się im w głowach. Mój dzisiejszy gość — Dominik Dudek, wykładowca Narodowej Akademii Informacyjnej, prezes klubu sportowego KS Batory, przedsiębiorca działający w regeneracyjnej kulturze uprawy rolnej — pokazuje, dlaczego Polacy są dziś bezbronni w wojnie informacyjnej, choć mamy wszystkie narzędzia, żeby ją wygrać. Rozmawiamy o tym: — dlaczego książki Kosseckiego zniknęły z bibliotek w Niemczech i Izraelu, a w USA leżą sobie spokojnie w Bibliotece Kongresu, — co stało się w 2005 roku, gdy „Metacybernetyka” trafiła do ambasady chińskiej, — dlaczego Wietnam wygrał wojnę z USA nie pociskami, tylko komunikatami, — czym różni się dzisiejsza wojna informacyjna od tej z lat 30. (spoiler: punkt ciężkości się odwrócił), — dlaczego Polacy myślą o metodach zamiast o celach — i kto nas tego oduczył, — jak rozpoznać, że jesteś manipulowany, gdy wszyscy wokół myślą tak samo, — co dało granatowej policji II RP, że garstka funkcjonariuszy ogarniała to, z czym dziś nie radzi sobie 200 tys. ludzi w mundurach, — i czego nauczył Dominika jego syn Janek, gdy pewien chłopiec na zakończeniu sezonu odpowiedział mu: „tata Janka”.
Czytaj dalejOd Poli Dec

A dopiero co od jakiegoś profesora, archeologa, autorytetu w rozmowie o tym że istnieje wyraźna przerwa osadnicza między starożytnością a IV-V wiekiem n.e. i zmiana gospodarowania nad Wisłą i że nie może być mowy o archeologicznej ciągłości powiedziano, że argumentem za tym jest iż w starożytności nie uprawiano na terenach Polski prosa tylko pszenicę i żyto, a dopiero w V wieku typowa jest dla Słowian przybyłych znad Prypeci uprawa prosa. Było to powiedziane z takim autorytarnym przekonaniem, że nikt chyba nie wątpił w słowa pana profesora. Ten materiał jest gdzieś na blogu. Nie chce mi się go teraz szukać, ale jak pogrzebiecie to znajdziecie, był to długi wywiad / rozmowa prezentowany na YouTube.
Czytaj dalej
Od Unicorna
Jakie odkrycia zaskoczyły archeologów na wyspie Jeziora Zarańskiego na Pojezierzu Drawskim? Dlaczego bywa nazywana Wyspą Świętych Koni? O tym prof. Wojciech Chudziak.
Czytaj dalejOd Poli Dec

zdjęcie poglądowe przedstawia jeden z grobowców kultury pucharów lejkowatych w Wielkopolsce
Czytaj dalej