RudaWeb: Kłopoty z Karelczykiem… z Otwocka

RudaWeb: Kłopoty z Karelczykiem… z Otwocka

KULTURA SWIDERSKA 2

Karelczyk to mężczyzna z Jeleniej Wyspy na jeziorze Onega w północnej Rosji. Wielu miłośników dziejów ojczystych sądzi, że był praprzodkiem Polaków. Jego szczątki są najstarszymi z haplogrupą męską (Y-DNA) R1a1M459, które dotrwały do naszych czasów i zostały zbadane przez naukowców. W związku z tym są traktowane jako koronny dowód, że nasi przodkowie przyszli na ziemie polskie z rosyjskich. Tymczasem skojarzenie prac archeologów i genetyków wskazuje, że ów Prapolak znad Onegi był z rodu wywodzącego się z Mazowsza.

Czytaj dalej

RudaWeb: Scytowie a Lęchowie – rozdzieleni bracia

RudaWeb: Scytowie a Lęchowie – rozdzieleni bracia

SCYTOWIE A LECHOWIE 2

W dyskusjach o Scytach Królewskich często spotyka się pogląd, że stanowili oni warstwę wojowników panujących w całej federacji ariosłowiańskiej. Taki obraz jest rekonstruowany nie tylko z analizy „Dziejów” Herodota, ale także z odkryć w kurhanach. Można nawet w oparciu o te dowody, jak i późniejsze doniesienia Greków o Scytach, określić czas, w którym Królewscy rzeczywiście stanowili najpotężniejszą siłę na północ od Dunaju oraz mórz Czarnego, Kaspijskiego i Aralskiego. Były to wieki od VIII do IV p.n.e., ale ich kurczące się państwo przetrwało kilkaset lat dłużej. Dzieje Lęchów zaczynają się o wiele wcześniej, biegną jeszcze dalej i stają się coraz bardziej odrębne.

Wydzielanie się ludu scytyjskiego ze wspólnoty praaryjskiej zaczęło się w dorzeczu Wisły ok. 3 800 lat p.n.e.. Według odkryć genetyków z zespołu Petera Underhilla w tym czasie nastąpiły mutacje, które dały początek późniejszym narodom słowiańskim z jednej strony oraz indoirańskim z drugiej. Według Underhilla, indoirańska haplogrupa R1a-Z93 i słowiańska R1a-Z282 rozeszły się niemal 6 tys. lat temu i nie spotkały się potem, bo w Indiach i Iranie nie ma R1a-Z282, a w Europie Środkowo-Wschodniej brak R1a-Z93. Zdaniem Underhilla, rozejście się tych rodów można łączyć z ostatecznym rozpadem wspólnoty praindoeuropejskiej i z początkiem kształtowania się języków praindoirańskiego i prasłowiańskiego.

Czytaj dalej

Timothy Stephany – Gobekli Tepe Constellations

 

gobekli pismo aaa d3d4a11b1d9be2bb

Göbekli Tepe (język turecki: wybrzuszone wzgórze; język kurdyjski: Girê Navokê) – stanowisko archeologiczne w południowo-wschodniej Turcji kryjące pozostałości prehistorycznego sanktuarium. Razem z Nevalı Çori zrewolucjonizowało współczesną wiedzę o neolicie w Eurazji. Göbekli Tepe jest najstarszym znanym miejscem kultu stworzonym przez człowieka (jego powstanie datowane jest na 10 tys. p.n.e.)[1]. Stratyfikacja terenu wykazuje, że miejsce to było używane przez szereg tysiącleci.

Czytaj dalej

Astronomiczna tajemnica Krakowa

Astronomiczna tajemnica Krakowa

az12

W filmie pada też określenie RAKew – mogiła (w języku czeskim np i innych słowiańskich) – Chodzi tutaj o kopiec obrzędowy, mogiłę królewską , boską , poświęconą bogom tak jak Kopiec Kraka jest Kopcem Ognia czyli Swaroga/Swarożyca a Kopiec Wandy jest Kopcem Wód Płynących i Okołonaszu (Okeanosu). RAK – znak Raka – Letnie Górowanie Słońca. Dlatego Rękawka to nie żadna ziemia noszona w rękawach co jest baśniuszką klechów katolickich – Baja Prawi że RAKew to Kopiec Boga. Stąd krakowskie RAKowice, gdzie cmentarz miejski prastary i ślady kultury łużyckiej to dawne miejsce kultowe i tutaj także musiał być Kopiec.

Czytaj dalej

Zabytek z Izdebna Kościelnego (Mazowsze) – nowa wiedza o wędrówce kultury jastrofskiej na południe.

Zabytek z Izdebna Kościelnego (Mazowsze) – nowa wiedza o wędrówce k.jastrofskiej

Fenomenalny naszyjnik koronowaty i publikacja z badań

????????????????????????????????????

-To fenomen. Naszyjnik koronowaty jest nie tylko pięknym zabytkiem, ale pierwszym tego typu zabytkiem znalezionym w Polsce przez archeologa. Dotąd inne znaleziska tego typu były archeologom przynoszone. Jaka jest funkcja tego wyjątkowego zabytku? Ilu archeologów tyle teorii, ale zarówno ten zabytek jak i pozostałe luźne znaleziska tego typu mają zdaje się wspólny kontekst wodny, aquatyczny – mówił prof. Henryk Machajewski, adiunkt w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Czytaj dalej

O bardzo, bardzo trudnym dialogu z ludźmi nauki na przykładzie „ Jeszcze trudniejsza teraźniejszość archeologii – czyli o fantazmatach, konfabulacjach, nieprawdach i nadinterpretacjach w „krytyce” Czesława Białczyńskiego

O bardzo, bardzo trudnym dialogu z ludźmi nauki na przykładzie

W sprawie mojego artykułu „Trudne początki archeologii – odkrycia, interpretacje, nadinterpretacje w dociekaniach archeologicznych Tadeusza Wolańskiego (1785-1865)”, Museion Poloniae Maioris, t. II, 2015, s. 103 – 125. (1)
Będącego Odpowiedzią Czesławowi Białczyńskiemu (2)

Jakub Linetty ©

Dodam od siebie jako Białczyński, będącym odpowiedzią Jakuba Linetty dokładnie na tekst:

Krytyka artykułu Jakuba Linetty „Trudne początki archeologii – odkrycia, interpretacje i nadinterpretacje w dociekaniach archeologicznych Tadeusza Wolańskiego”z dnia 1 stycznia 2017, na blogu bialczynski.pl

 

To tak żeby była ścisłość naukowa, na której panu Jakubowi bardzo zależy.

© Czesław Białczyński

Odpowiedź na „Odpowiedź” pana Linetty Białczyńskiemu

Prowadzenie dialogu jest sztuką. Jako człowiek sztuki i dziennikarz mogę powiedzieć coś na ten temat z czysto fachowego punktu widzenia. Jak bardzo jest to w dzisiejszych czasach sztuka upadła pokazuje „Odpowiedź”, jaką otrzymałem od pana Jakuba Linetty na mój artykuł krytyczny na temat jego pracy poświęconej „przypomnieniu” dokonań Tadeusza Wolańskiego[i]. Można tę Odpowiedź pana Linetty  przeczytać w całości w PDF tutaj: https://www.academia.edu/31183588/J._Linetty_Odpowied%C5%BA_Czes%C5%82awowi_Bia%C5%82czy%C5%84skiemu_.pdf

Pan Jakub Linetty żądając ode mnie usunięcia skanów jego artykułu z blogu bialczynski.pl obiecał mi solennie odpowiedź w ciągu kilku dni. Ponieważ minął miesiąc a odpowiedź nie ujrzała światła dziennego  poinformowałem o tym publicznie w jakiejś dyskusji pod którymś z artykułów na moim blogu. Po kilku dniach od tego faktu, długo oczekiwana odpowiedź nadeszła prywatnym kanałem na FB. Okazało się, że jest ona umieszczona w formie PDFu na jego akademickim profilu. Panu Jakubowi praca nad odpowiedzią zajęła 31 dni z okładem. Mnie starczyło 24 godziny, żeby stwierdzić z czym mamy do czynienia.

Czytaj dalej

[Half science non fiction]: Perunowe dziedzictwo

Perunowe dziedzictwo

 

Polecam cały cykl artykułów o Dziedzictwie Perunowym na blogu half science non fiction, który rozpoczął się w roku 2014 i był wzbogacany z każdym rokiem o nowe odkrycia. CB

Perunowe dziedzictwo cz.7 – post scriptum

Dyngus pioruny2[1]

Czytelnicy bloga pamietają jeszcze zapewne , że poczesne miejsce miała tu tematyka związana z kościołem św. Stanisława w Starym Bielsku, a jeden z tematów dotyczył szafy zakrystialnej
Niestety z uwagi na to, że większość tematów związana była z obiektami znajdującymi się w górach, temat ten zszedł na dalszy plan, co wcale nie oznacza, że o nim zapomniałem. I tak oto dzisiaj przeczytałem bardzo ciekawy wpis http://oldeuropeanculture.blogspot.com/2017/01/king-john.html . Choć nasze wnioski zmierzają w nieco innym kierunku , to jednak w obu przypadkach chodzi w gruncie rzeczy o tą samą opowieść o życiu i śmierci, w nieco metafizycznym ujęciu. Oprócz samego motywu polowania na jelenia, który w obu przypadkach jest artystyczną metaforą, jest jeszcze jeden element , który jest wspólny dla obu przypadków. Jest nim motyw ozdobny, we wpisie o św.Jerzym , określony został jako „ręce boga”. Podobny motyw , choć już mocno przekształcony , odnaleźć można na szafie zakrystialnej. Jak widać na poniższej grafice, elementem graficznym wypełniającym przestrzeń , jest motyw rozety .

Czytaj dalej

Okiem Vrana: Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).

Okiem Vrana: Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków)

U Ptolemeusza

wspolrzed2yyf

Mamy w koordynatach miedzy Renem, a Odrą, Wisłą, a nawet nad Dniestrem około 100 miast w 4 strefach (po ok 20 pas nadmorski, niżej 30 środek 30 do 20 przy Dunaju) od Morza do Dunaju, czyli średnie odległości między miastami z północy na południe to 175km-187km (700-750km). Od 56° do 47° (9*84km).

Czytaj dalej

3500 lat temu nad Wartą istniał zaawansowany warsztat odlewniczy

logo-pl

22.01.2017

 

 

Unikalny w skali środkowoeuropejskiej warsztat odlewniczy, w którym wytwarzano przedmioty z brązu, zbadali w miejscowości Szczepidło, w woj. wielkopolskim archeolodzy z Poznania. Właśnie opublikowali wyniki dziesięcioletnich wykopalisk.

Czytaj dalej

Góra Grojec w Żywcu – Najstarszy warsztat szklarski w Polsce (sprzed 2000 lat)

Góra Grojec w Żywcu – Najstarszy warsztat szklarski w Polsce

[Mój komentarz na temat tego odkrycia na końcu artykułu]

logo-pl

Popękane szklane paciorki, przetopione fragmenty szkła i szklane „łezki” – to m.in. świadectwa po warsztacie szklarskim, który działał ok. 2 tys. lat temu na górze Grojec w Żywcu. Być może jest to najstarsze tego typu miejsce na terenie Polski.

Dowody na to, że na terenie Polski w pradziejach wytwarzano i obrabiano szkło, są bardzo słabe. Tego typu działalność rozkwitła dopiero w okresie średniowiecza. „Dlatego nasze odkrycia są bardzo ważne” – podkreśla kierownik wykopalisk na górze Grojec, dr Tomasz Gralak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Góra Grojec, obecnie porośnięta lasem, jest częstym celem wycieczek mieszkańców Żywca i wielu turystów. „Góra jest centralnie położona w Kotlinie Żywieckiej i doskonale nadaje się do obserwacji okolicy. Zapewne z tego względu założono tutaj ponad 2,5 tys. lat temu osadę” – opowiada dr Gralak.

 

MzAweDIyNQ,26146918_26136088 Czytaj dalej

Ościsłowo: Napisz e-maila do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Ościsłowo: Napisz e-maila do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska

belchatow2Na naszych oczach rozgrywa się spór o nową odkrywkę węgla brunatnego w Ościsłowie. Po jednej stronie mamy lobby węglowe, które „po trupach” dąży do rozpoczęcia inwestycji. Po drugiej stronie jest ochrona środowiska i przyszłość mieszkańców zagrożonego zniszczeniem regionu. Właśnie pojawiły się w tej sprawie nowe fakty, które dzięki Tobie mogą przechylić szalę zwycięstwa!

W grudniu na terenie planowanej odkrywki archeolodzy odkryli kurhany liczące 5,5 tysiąca lat. To jedyne zachowane w tak dobrym stanie cmentarzysko tego typu w Wielkopolsce [1] Wszelkie prace górnicze mogą zniszczyć to wyjątkowe dla prahistorii Polski znalezisko.

Choć prawo stoi po stronie ochrony zabytków, inwestor już działa, aby usunąć stojącą mu na drodze przeszkodę [2]. Wiemy, że w dokumentacji złożonej do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) nie uwzględnił tego odkrycia. Jednak nie łudźmy się. Użyje wszelkich metod, by inwestycję zrealizować. My więc też piszmy do RDOŚ, aby równoważyć naciski inwestora. Przekonajmy urzędników, że kurhany to ważny powód, aby zatrzymać prace górnicze. Kliknij i wyślij e-maila do RDOŚ. Przekierujemy cię na stronę ze szczegółowymi wskazówkami jak to zrobić. Wspólnie pokażmy, że są wartości ważniejsze niż kasa.

Czytaj dalej

Nawałnica Słowian/Awarów na Bizancjum w 626 roku u Jerzego z Pizydii

Nawałnica Słowian/Awarów na Bizancjum w 626 roku – Jerzy z Pizydii

scylla-charybdis-1

Cieśnina Messyńska – Skylla i Harybda

Jerzy z Pizydii (Jerzy Pizydes, Georgios Pizydes) żył w VII wieku, urodzony przed 600, zmarł między 631 a 634 rokiem. Był greckim poetą i posłańcem patriarchy Konstantynopola Sergiusza I przy cesarzu Herakliuszu. W latach 622-623 wziął udział w wyprawie cesarza przeciw Persom. Uchodzi za twórcę wersyfikacji dwunastozgłoskowej. W swych utworach opiewał zwycięstwa nad Persami i odzyskanie relikwii Krzyża Świętego (poematy O wyprawie cesarza Herakliusza na Persów, O oblężeniu dokonanym przez barbarzyńców i o ich klęsce). Po 630 roku pisał poezje moralizatorskie i teologiczne (Przeciw bezbożnemu Sewerowi z Antiochii, O świętym zmartwychwstaniu Chrystusa Boga), a także epigramaty o żywotach świętych. Wydał również poetycką parafrazę pod tytułem Opis 6 dni stworzenia. Z utworów Jerzego z Pizydii czerpali Teofanes, Jan Tzetzes oraz autor Księgi Suda.

Jerzy Pizydes urodził się w Pizydii, w południowo-wschodniej Azji Mniejszej. Był związany z dworem cesarza Herakliusza w Konstantynopolu. Należał również do kręgu przyjaciół patriarchy Sergiusza. Był jednym z 12 diakonów świątyni Hagia Sophia, pełnił urzędy skeuofylaksa, odpowiedzialnego za skarbiec i liturgię oraz chartofylaksa, sprawującego pieczę nad zbiorami archiwalnymi świątyni. Uczestniczył w pierwszej wyprawie wojennej Herakliusza na Persów w 622 roku, prawdopodobnie w roli piewcy spodziewanych przyszłych sukcesów cesarza. Przebywał w Konstantynopolu podczas groźnego oblężenia stolicy Cesarstwa przez połączone siły Awarów, Persów i Słowian w 626 r. Twórczość poetycka Pizydesa znalazła wyraz w poematach historycznych, filozoficzno-religijnych i w epigramach[1].

Wytłuściłem część tekstu z polskiej Wikipedii, bo to te rzeczy będą nas u Pizydesa interesować najbardziej. Na początek potrzebne jest pierwsze sprostowanie: Pizydes nie pisze nic o Persach. Atakujących Bizancjum nazywa po imieniu: Awarami, Scytami, Słowianami, Bułgarami, Hunami i Medami.

Oblężenie Konstantynopola w 626 roku tylko cudem, określonym jako wstawiennictwo Maryi, nie skończyło się upadkiem miasta i upadkiem Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego. Stałoby się to, gdyby nie ów cud,  o 800 lat wcześniej niż dokonali tego Turcy. Notki Pizydesa na temat owego oblężenia, które noszą naprawdę tytuł „Bellum Avaricum”, mówiące dokładnie o ataku połączonych sił Awarów, Scytów, Hunów, Słowian, Bułgarów i Medów, pozwalają nam zrewidować pogląd na owo wydarzenie dziejowe. Nasza interpretacja będzie odbiegać od tej w Wikipedii, ponieważ kilka zdań jakie Pizydes zawarł w tym utworze jest wskazówką do zupełnie innego widzenia Słowiańszczyzny w VI i VII wieku (a także wcześniej w IV do VI wieku), niż chcieliby chrześcijańscy naukowcy polscy, czy nauka niemiecko-anglosaska, a już na pewno do innej wizji organizacji Słowian i ich sojuszów wojennych, niż traktuje to polska Wikipedia.

Opisywana przez Pizydesa wojna była wojną Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego na wielu frontach, jednym z kolejnych epizodów w łańcuchu trwających wówczas już ponad 300 lat wojen Cywilizacji Wedyjskiej z Cywilizacją Rzymską.

My jako Słowianie, staliśmy w tej wojnie bez wątpienia po przeciwnej stronie barykady niż Bizancjum, z jego chrześcijaństwem.  Nie widzę więc powodu abyśmy mieli przyjmować optykę Pizydesa, jego apoteozę chrześcijaństwa, hymny pochwalne dla Herakliusza, czy Sergiusza i Cywilizacji Zachodniej.

W IV,V, VI i VII wieku n.e. wcale nie byliśmy częścią tejże cywilizacji, ani częścią formującego się dopiero  chrześcijaństwa europejskiego.

Czytaj dalej

Petko Nikolic Vidusa: KUMIR U SMEDEREVSKOJ TVRĐAVI

Petko Nikolic Vidusa: KUMIR U SMEDEREVSKOJ TVRĐAVI
Czyli, podważenie teorii dwóch „naukowców” z Ukrainy, którzy chcieli zrobić ze Świętowita ze Zbrucza figurę ogrodową z XVIII wieku.
CB
15327252_1208166682586916_7369382203364695060_n
Dowód nie jest absolutny, ale bardzo poważny. Godny rozważenia przez tych katopolaków, którzy pieją z zachwytu nad perspektywą podważenia starożytności Świętowita ze Zbrucza. Tak, wyobraźcie sobie, że spotkałem się z takimi idiotycznymi głosami, zaprawionymi radosną satysfakcją! Żenujące. Im się zdaje, że ten fakt mógłby zmienić cokolwiek w sprawie odrodzenia Wiary Przyrodzonej Słowian. Nie Turbokatopolacy, w tej sprawie nic zmienić się nie może. To mrzonka. Natomiast na pewno podważanie wiarygodności tego zabytku szkodzi wszystkim Słowianom, czy to katolikom, czy prawosławnym, czy też poganom. Mieli dwaj Ukraińcy swoje pięć minut sławy, a teraz  mieli będą, wielowiekowe łez wstydu łykanie.
         Od Dragana Nikolića iz Smedereva sa propratnim pismom dobijem fotografije kumira uzidanog u zid crkve u smederevskoj tvrđavi:

Czytaj dalej

Kopiec Wandy odkrywa swoją tajemnicę?

Kopiec Wandy odkrywa swoją tajemnicę?

Kopiec_Wandy_4_VII_2005_001

Kopiec Wandy 2009

Na wyniki pierwszych archeologicznych badań Kopca Wandy będziemy musieli jeszcze poczekać, ale póki co zaczyna się obiecująco. Jeszcze nie rozpoczęto tam żadnych wykopek i najprawdopodobniej do wiosny nic takiego się nie stanie. Na razie Kopiec przebadano georadarem i okazało się, że urządzenie wykazało anomalie – puste miejsca, komory we wnętrzu kopca lub pod nim. Czy to nie dziwne, że takie badania następują tak późno? Pogańskie symbole i zabytki w Polsce ukrywa się wstydliwie po kątach. Pisaliśmy o tym wielokrotnie choćby tutaj: O ukryciu w magazynach głowy Swarożyca z Dobczyc.

Nie dziwi więc wcale reakcja wielu internautów na wiadomość, że badania zostaną w końcu przeprowadzone. To co tam ewentualnie zostanie odkryte, w kontekście faktu iż dawno już stwierdzono, że okolica tego kopca podobnie jak Kopca Kraka jest usiana artefaktami z epoki kultury łużyckiej już dzisiaj jest traktowane, jak zagrożenie i nie brak idiotycznych komentarzy w rodzaju „zrównać z ziemią wszystko co pogańskie”. Niestety jest to trend szerszy i dotyczy on nie tylko pospolitego ruszenia Ignorantów, ale jak widać z przykładu Swarożyca z Dobczyc, czy dzieła Bożyca Bronisława Trentowskiego (filozofa uznanego w Europie za jednego z największych w XIX wieku i najwybitniejszego z Polski) nie opublikowanego nigdy drukiem, a spoczywającego od XIX wieku w magazynach Muzeum Czartoryskich, także tzw. elit intelektualnych, a szerzej środowiska naukowego w Polsce. Środowisko to wciąż chętnie ulega narracji byłych okupantów, jej XIX wiecznych kolonizatorów – „nauki niemieckiej”, czy też po prostu propagandy Niemiec.   

Czytaj dalej