Archiwum [Treborok]: Siergiej Sall – Co istniało na miejscu Sankt Petersburga 5000 lat temu PL HD

Co istniało na miejscu Sankt Petersburga 5000 lat temu
sall

Opublikowany 23 gru 2014

Badania geologiczne okolic Sankt Petersburga ujawniły interesujące fakty. Okazuje się, że kilka tysięcy lat temu na tych terenach było morze. Jest to sprzeczne z opinią niektórych badaczy historii starożytnej, którzy twierdzą, że na terenie Sankt Petersburga w przeszłość mogła istnieć nieznana megalityczna cywilizacja. Kandydat nauk fizyczno-matematycznych Siergiej Sall twierdzi, że jakby nie patrzeć na wszystkie te fakty, ślady wspomnianej starożytnej kultury zachowały się w charakterze ogromnych kamiennych bloków, których waga sięga około tysiąca ton rozmieszczonych niedaleko Sankt Petersburga. Do tej pory historycy nie potrafią odpowiedzieć kto stworzył te artefakty.

Czytaj dalej

Stryczowice – Święta Góra Słowian (Świątynie Światła Świata)

Stryczowice – Skałki
Archeolodzy wiedzą dużo więcej niż nam się zdaje. Wiedzą to od dawna. Wiedzą i nie wiedzą jednocześnie, ponieważ archeologia nie zajmuje się poszukiwaniem etnosu lecz poszukiwaniem artefaktów materialnych z przeszłości. Pokawałkowanie nauki na szczegółowe dyscypliny, dawniej pożądane, dzisiaj owocuje brakiem spojrzenia interdyscyplinarnego, holistycznego na dokonane odkrycia. Jednak również z tymi ich odkryciami jest tak, jak ze śladami trójkątnych wierteł na skałach kamieniołomów. Jeżeli nie wiesz czego szukasz to nie widzisz tak naprawdę co znalazłeś. Do roku 2012 nie było wiadomo, że wszystko co odkopujemy w polskiej ziemi w horyzoncie czasowym od 7.500 lat temu do dzisiaj to zabytki po naszych przodkach H-Ariach z B-Haratu, Pra-Słowianach i Słowianach-Prapolakach: Lechitach, Wenedach, Budynach, Burach (Hiper-Boreach), Nurach, Scytach-Skołotach, Istach (Pra-Bałtach), Drakach (O-Drakach/Trakach) i Serbo-Mazach (Sarmatach). Dopiero teraz, wiedząc czego szukamy, możemy zobaczyć skalę zagospodarowania naszych ziem polskich w starożytności tak głębokiej, że starszej od Sumeru i Egiptu.

Czytaj dalej

Doktorat Franca Zalewskiego – Czyli czego nie wiedzielibyśmy o piramidach egipskich bez tej pracy

Tego NIGDZIE ! nie usłyszycie o piramidach. Dr Zalewski opowiada o nieznanych faktach dotyczących piramid w Gizie, które zgłębił podczas swojej wieloletniej pracy badawczej. Wiele z nich jest nieakceptowanych przez naukowy mainstream i dlatego musiał robić doktorat 11 lat aby dodatkowo udowadniać swoje odkrycia.

 

Bez wątpienia zbliżamy się do epokowego przełomu w myśleniu o „Cywilizacji Człowieka” na Ziemi. „Cywilizacja Człowieka” to było określenie do tej pory oczywiste. Dotyczyło tylko i wyłącznie naszej cywilizacji, którą widzieliśmy jako nieprzerwany ciąg wydarzeń od epoki kamienia łupanego i Człowieka Prymitywnego, poprzez neolit i Sumer, poprzez Babilon i Egipt, do Cesarstwa Rzymskiego, a poprzez nie do naszej WSPÓŁCZESNOŚCI. Tymczasem przed znaną nam Cywilizacją Człowieka istniała bez wątpienia, można powiedzieć, Stara Cywilizacja Ziemi. Czy była ona również Cywilizacją Człowieka nie wiemy. Świat nauki zamarł w osłupieniu. Współczesna technologia zaprzęgnięta do badania piramid odkrywa całą ich niesamowitość. Niesamowitość bardziej niesamowitą niż mogą nam zaoferować wszystkie literacko-filmowe horrory i s-fy świata.

Kratery po meteorytach w Krakowie, jak również ślady trójkątnych wierteł w krakowskich kamieniołomach czekają na odkrycie przez geologów i świat polskiej nauki. Czyżby nauka polska była tak samo tchórzliwa, jak ta zachodnia?! Franc Zalewski daje przykład podejścia naukowego, ścisłego, które niestety świat polskich tzw. elit intelektualnych, stawia w nieciekawym świetle.

 

Czytaj dalej

Uzupełnienie i wyjaśnienie do artykułu na stronie Wandaluzja Juliusza Prawdzica Tella: 10. Gereon i Waleska

Uzupełnienie i wyjaśnienie do artykułu na stronie Wandaluzja

W artykule poświęconym przez Juliusza Prawdzica Tella zamkowi Gargamel, czyli inaczej HarHamel – Harska Świątynia Hama/Hammona/Hamboha uzupełnijmy i wyjaśnijmy zamieszczony tam obrazek podpisany jako Gargamel:

http://wandaluzja.com/?p=p_300&sName=10.-gereon-i-waleska

Przegorzaly

 

Czytaj dalej

Archiwum: Tajemnicze pochodzenie człowieka (cały film) i Katastrofa Starej Cywilizacji Ziemi

Tajemnicze pochodzenie człowieka i Katastrofa Starej Cywilizacji Ziemi

czlowiek
Mnożą się ostatnio dowody na to, że Świątynia Nauki jest prawdziwą świątynią opartą na religijnych dogmatach światopoglądu materialistyczno-naukowego. Ze wszech stron płyną przykłady, że nauka jest zarządzana przez Kastę Nowych Pośredników, którzy powoli stają się na wzór religii judeo-islamo-chrześcijańskich bardziej kaznodziejami i Pasożytami Ludzkości, niż naukowcami. Dotyczy to nie tylko historii Wielkiej Lechii i dziejów Słowian od starożytności, ale także geologii, archeologii i antropologii.

Można by się śmiać na przykład z tego że Tenczynek, Ogrodzieniec, czy Wawel stoją na ruinach dawnych olbrzymich budowli i miejscach mocy, gdyby nie przykład najnowszy, odkrycia pod ruiną średniowiecznego zameczku na Górze Zyndrama w Maszkowicach rzeczywiście olbrzymiej kamiennej budowli sprzed 4200 lat, czego w tej części Europy nikt nie podejrzewał.

Przypominamy powyższy film z Archiwum – rok 2013, z okazji nakręcenia przez Tagen TV materiałów z Krakowa z doktorem Francem Zalewskim (Tagen TV: Nieznane dzieje Polski – dr Franc Zalewski) . Te twierdzenia od dawna wysuwa Prawdzic Tell na swoim blogu Wandaluzja (np. tutaj: http://wandaluzja.com/?p=p_300&sName=10.-gereon-i-waleska) . Pisaliśmy o tym także przy okazji rozważań dotyczących klasztoru na Srebrnej Górze w Lesie Wolskim w Krakowie (Stanislav – Aleksander Wielki w Krakowie opublikowano

Czytaj dalej

Ireneusz Ćwirko: Następne tłumaczenia etruskich napisów (blog Kryształowy Wszechświat)

Ireneusz Ćwirko: Następne tłumaczenia etruskich napisów  
Omówiliśmy już wiele przykładów etruskich napisów, często dość sprytnie zaszyfrowanych, a więc jest już czas na zmierzenie się z bardziej skomplikowanym zadaniem.
Ale na początek, dla rozgrzewki, coś prostego.

Odczytamy najpierw napis na etruskim lustrze pokazującym wieszcza w trakcie przepowiadania przyszłości z wątroby zwierzęcia ofiarnego.

Kalchas
Na wizerunku znajdziemy etruski napis, który odczytany został przez „naszych histeryków” jako „Kalchas”.
Wprawdzie litera „K” powtarza się w tym napisie dwukrotnie i jeśli już to musielibyśmy odczytać ten napis jako „KALKAS”, no ale wtedy nie pasowałoby on do postaci Kalchasa z „Iliady”.

Czytaj dalej

RudaWeb: Słowiańskie mega warownie – wały od Wicina do Żmijowych

Słowiańskie mega warownie – wały od Wicina do Żmijowych

Tylko Wielki Mur Chiński jest większą konstrukcją stworzoną przez człowieka. Jednak o ile w sprawie azjatyckiej budowli pojawiło się wiele teorii negujących ich starożytne pochodzenie, to w przypadku wałów słowiańskich technologia w służbie historii pozwoliła ostatecznie określić, że ich początek sięga Starożytności. W obu przypadkach budowa wymagała silnych i dobrze zorganizowanych organizmów państwowych. W przypadku Chińczyków to pewnik przez nikogo nie podważany.

Czytaj dalej

Okiem Vrana: Teoria Połabsko-Wiślańska

Okiem Vrana: Teoria Połabsko-Wiślańska

 

W przepaściach netu można znaleźć teorię „połabsko-wiślańską (Józef Kostrzewski, Konrad Jażdżewski)”. Podobny pogląd prof. Kętrzyńskiego.

ketrzynski_png_750x750_q85

Jako zwolennik podobnej teorii, pochodzenia Słowian, i ich suevskiej nazwy. Powinienem ją jakoś uzasadnić.

Otóż mamy kosmografa z Rawenny który dość dobrze zgadza się z tą teorią, a nawet jest nieco bardziej zachodni bazując na współczesnej mapie, jakby to była Saksonia, kwestia co rozumiemy pod pojęciem ok. godziny szóstej, czy to jest jej bardziej koniec czy początek, nakładając na współczesną mapę nawet kultura sukow-dziedzice jest na wschód od tej lokalizacji, jest to raczej miedzy końcem godziny szóstej, do końca siódmej, a Połabie z Polską faktycznie rozciąga się od VI do X początku XI godziny.

Czytaj dalej

Jarosław Ornicz – Solarny orant-między formą a treścią, cz.2 [blog half science non-fiction]

Jarosław Ornicz – Solarny orant-między formą a treścią, cz.2

Dla postronnych obserwatorów, antropomorficzny ryt z Trzech Kopców może wydawać się nadmiernie schematyczny, być może nawet infantylny. Taki pogląd, w dużej mierze,  może wynikać z pobieżności oceny. Na początku zaznaczyć należy , że sam ryt nie był do tej pory przedmiotem specjalistycznych badań , mających za zadanie dokładne ustalenie jego kształtu  i sposobu wykonania. Poniższe rozważania opierają się zatem jedynie na osobistych obserwacjach. Ryt o wymiarach 30 x 13 cm wykazuje proporcje, które ogólnie zbliżone są do schematycznie ujętej postaci ludzkiej z wyraźnie zaznaczonymi charakterystycznymi elementami ciała : głową, szyją, ramionami , dłońmi , wydłużonym tułowiem oraz nogami zakończonymi stopami. Można zaryzykować tezę, że przy jego tworzeniu, w sposób intencjonalny, mogło dojść do wykorzystania symboliki rombu, bądź w postaci pełnej figury geometrycznej (głowa) , bądź  też w formie tzw. szewronów – wycinków tej figury (dłonie, nogi).

 

(zdjęcie autora)

Czytaj dalej

Lechistan – Rozmowa z Grzegorzem Skwarkiem

Lechistan – Rozmowa z Grzegorzem Skwarkiem

skwarek

1.KRONIKA LECHITÓW I POLAKÓW napisana przesz Godzisława Baszko lub
Boguchwała zamieniono nazwę na KRONIKA WIELKOPOLSKA, aby pominąć
nazwę Lechitów .

https://books.google.pl/books?id=LNBb…ów+i+Polaków&source=bl&ots=YZn1uq5JBS&sig=t8dSjTrXgkXqqhClDBKhxVgsmtc&hl=pl&sa=X&ei=j4TeU6CEK6zY7AbsmoHQAQ#v=onepage&q=Kronika%20Lechitów%20i%20Polaków&f=false

lub http://historiapolski.eu/kronika-lech…

2. KRONIKA POLSKA przez Dzierstwę zamieniono na KRONIKĘ MIERŻWY,
ostatnio wydaną tylko po łacinie. Ale w internecie można ją
znaleźć, pod inna nazwą.

Czytaj dalej

Kryształowy Wszechświat: Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.

Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.
Z panem Ireneuszem Ćwirko zazwyczaj zgadzam się w 90%, a czasami może mniej, ale na pewno w najgorszym razie w 50%. Jednak tam gdzie dochodzi on do Mitologii Słowian – tak jak tutaj do postaci Lela oraz Polela – Bogów Zaświatów, których zrównuje z Wyrwidębem i Waligórą (postaciami o zupełnie innych cechach morfologicznych i etymologicznych niż Lel i Polel), a potem z obydwu par Tych Sił Przyrody i Gwieździstego Nieba zmiksowanych w jedną parę czyni władców historycznych, muszę stanowczo zaprotestować.
To nie jest tak. Możecie mi wierzyć na słowo, albo dokonajcie własnej analizy u źródeł, albo chociażby na mojej Mitologii Słowian (Księdze Tura), gdzie te bóstwa – Lel i Polel – oraz astralne demoniczne byty – Wyrwidąb i Waligóra (o zmieszanych, głęboko archaicznych cechach Żywiołów, Działów-Dzięgli i Kirów-Stronporów), jako Kosmiczne Potwory występują u Początków Świata.Wyrwidąb i Waligóra podań polskich to bardzo odległe, słabe i zamazane chrześcijańskim zbaśnieniem echa prawzorców, które lepiej, a przede wszystkim z pełną powagą sakralną, przechowano w Indiach i Persji.
O ile królowie (władcy, kaganowie) mogą swoimi imionami nawiązywać do swoich patronów, to stanowią owe imiona królewskie jedynie właśnie nawiązanie do GWIEZDNEGO WZORCA, lecz na pewno nie sam wzorzec. W Księdze Tura znajdziecie odnośniki do źródeł i analiz naukowych wszystkich czterech wymienionych tutaj postaci. Jeśli nie tam, to w książkach wymienionych w Bibliografii do Księgi Tura.
Tak czy owak dla tekstu pana Ireneusza o Łużyczanach i Nabatejczykach jest to sprawa zupełnie poboczna, chociaż dla Słowiańskiej Mitologii zasadnicza. Dla poprawności wizji dziejów i tzw. Inwazji Ludów Morza nie ma ona wszakże żadnego znaczenia. Co do przedstawionego mechanizmu dziejowego i udziału Prasłowian w tych przemianach, z panem Ireneuszem, nie całkowicie, ale mocno się zgadzam (powyżej 50%).  [CB]
zegar

Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.

Od XV w. przed naszą erą rozpoczął się okres wielkich cywilizacyjnych zmian. Stopniowo, poczynając od Europy Środkowej, zaczął się kształtować nowy model społeczny oparty na ponadplemiennej władzy centralnej wyłanianej na drodze ogólnospołecznego porozumienia.
W centrum tych zmian stała kultura łużycka, której ekspansja wywierała coraz większy nacisk na sąsiadujące z nią inne kultury słowiańskie i nie tylko.

Czytaj dalej

Jacek Karol Delekta (1906- 1940) Strażnik Wiary Słowian (II SSŚŚŚ Warszawa -Poznań) – Scytowie, gród łużycki pod Bydgoszczą i odwet z ręki Niemców w Auschwitz

Jacek Karol Delekta (1906- 1940) Strażnik Wiary Słowian

gal Scythians

Urodził się 9 lipca 1906 r. w Stróżówce w powiecie gorlickim w Małopolsce, w rodzinie profesora gimnazjum Stanisława i Honoraty z Chwastowiczów. W latach 1912–1918 uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum w Nowym Targu, a następnie do Państwowego Gimnazjum Męskiego (klasycznego) im. Przemysława w  Rogoźnie Wielkopolskim, gdzie 20 maja 1925 r. uzyskał świadectwo dojrzałości.

W latach 1925–1927 był zwyczajnym słuchaczem na Wydziale Prawno-Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego, następnie również w Poznaniu studiował antropologię, etnografię z etnologią i prehistorię; otrzymał stypendium Funduszu Kultury Narodowej. Był studentem prof. Józefa Kostrzewskiego i uczęszczał na wykłady m. in. prof. prof. Kazimierza Tymienieckiego, Adama Skałkowskiego, Bronisława Dembińskiego, Stanisława Tynca i Józefa Paczkowskiego. W 1933 r. otrzymał dyplom na Wydziale Humanistycznym, zdając egzamin magisterski z nauk antropologicznych z wynikiem bardzo dobrym na podstawie pracy: Ceramika wschodniej kultury pucharów lejkowatych na Pomorzu Polskim.

 

Po śmierci dra Tadeusza Wagi (utonął w Wiśle 2 czerwca 1934 r.) został  kierownikiem Działu Przedhistorycznego Muzeum Miejskiego w Toruniu, rozwijając na tym stanowisku bardzo ożywioną działalność. Uporządkował zbiory archeologiczne, urządził na nowo dział wystawowy muzeum, wiele czasu poświęcał na oprowadzanie po zbiorach i wtajemniczenie w arkana wiedzy archeologicznej licznych grup młodzieży, a przede wszystkim prowadzenie szeroko zakrojonych prac archeologicznych.

więcej:http://e-wietor.pl/delekta-jacek-karol/

Czytaj dalej

Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika – kto tu kogo uczył rzemiosła?

Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika

1351623664

Skovsholm, par. Ibsker – moneta Chosrowa II Parwiza z dynastii Sassanidów

W sierpniu i wrześniu 2012 r. studenci Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego brali udział w ekspedycji archeologicznej na Bornholmie prowadzonej przez mgr Karolinę Czonstke oraz mgr Bartosza Świątkowskiego przy współpracy z archeologami z Bornholms Museum Rønne.

W trakcie prowadzonych prac archeologicznych zostały przebadane dwa stanowiska: Nygård, Rønne, znajdujące się na południu wyspy oraz Klippehøj par. Olsker, położone na północy.

Na pierwszym z nich odkryto pozostałości długiego domu wikińskiego (30 m). W jego obrębie zaobserwowano wyraźny podział przestrzeni na mieszkalną (tzw. „czystą”) i gospodarczą (tzw. „brudna”). Z pierwszej z nich pochodzą głównie liczne fragmenty ceramiki. Ponad to w wypełniskach wkopów wykonanych pod główne słupy konstrukcyjne natrafiono na dwa dobrze zachowane grzebienie rogowe. Natomiast z drugiej pozyskano nieomal wyłącznie materiał pokonsumpcyjny w postaci kości zwierząt oraz ości ryb. Na podstawie odkrytego materiału omawiane konstrukcje można datować na 2 poł. X w.

Także na drugim ze stanowisk badano relikty długiego domu wikińskiego (jednego z najlepiej zachowanych na wyspie), ale datowanego na wieki XI i XII. Zatem dom ten był zamieszkiwany w tym samym czasie, w którym wznoszono położoną w pobliżu romańską rotundę w Olsker. Zachowały się jedynie ślady po słupach i rowach odprowadzające wodę z dachu do specjalnie przygotowanego odstojnika. Odkryto materiał ceramiczny i żelazne nity i gwoździe.

Na obydwu stanowiskach najliczniej reprezentowaną kategorię zabytków była ceramika, a zwłaszcza ceramika słowiańska.

Czytaj dalej

Sławomir Ambroziak: Lachy i Wandale [nadesłał Robert]

Lachy i Wandale

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: Wenedowie, Wandalowie, Lechici, Lędzianie.

Przed erą genetyki, lingwistyka historyczna była jednym z najskuteczniejszych narzędzi naukowych, służących odkrywaniu tajemnic zamierzchłych epok. Wspomniana genetyka, czyli nauka ścisła, wywróciła do góry nogami pozornie ugruntowane poglądy na temat historii Europy, wyznaczając przodkom dzisiejszych Słowian godziwe miejsce na arenie dziejów. Językoznawstwo historyczne nie pozostało w tyle: animowana mapa ewolucji języków indoeuropejskich, stworzona przez Business Insider a oparta na rezultatach badań Russella Graya i Quentina Atkinsona, stosujących metody obliczeniowe, zbliżone do algorytmów używanych przez genetyków podczas śledzenia rozprzestrzeniających się epidemii, wskazuje na dialekty bałto-słowiańskie jako na prawdziwy, a nie skompilowany metodą historyczno-porównawczą, język praindoeuropejski, przynajmniej w odniesieniu do jego gałęzi europejskiej. Zresztą pomysł Graya i Atkinsona, zaprezentowany po raz pierwszy w 2003 r., już wtedy nie był nowy, gdyż podobne propozycje, co do rozprzestrzeniania się języków indoeuropejskich, wysuwali wcześniej: Schmidt, Lehmann i Renfrew, przy czym dwaj pierwsi badacze lokowali słowiańszczyznę w samym centrum indoeuropejskiej wspólnoty, wyprowadzając rozchodzące się od niej fale pozostałych grup językowych.

 

Czytaj dalej

Kopalnie i metalurgia na Śląsku już w epoce kamienia – dymarka sprzed 4.000 lat!

Kopalnie i metalurgia na Śląsku już w epoce kamienia

 

Oficjalna historia górnictwa na ziemiach obecnej Polski od starożytności do epoki renesansu wygląda w krótkim zarysie tak:

cytuję

” Początki górnictwa na ziemiach polskich sięgają czasów przedhistorycznych. Najstarsze na naszych ziemiach kopalnie krzemienia w Krzemionkach Opatowskich pochodzą sprzed 15000 lat; ślady tych kopalń odkryto w 1922 r.

 Na północnych obszarach Polski wydobywano również sposobem górniczym jantar, tj. bursztyn (3000 do 2000 lat p.n.e.). Przypuszcza się, że około 3000 lat p.n.e. w okolicach Inowrocławia istniało już kopalnictwo soli.

Pierwsze wzmianki historyczne o górnictwie polskim odnoszą się do kopalni soli (salin) w Wieliczce. Początkowo prażono sól z solanek czerpanych ze studni. Kiedy zaczęto wydobywać sól sposobami górniczymi, trudno ustalić, lecz jak wynika z najstarszych dokumentów historycznych, już za czasów Bolesława Chrobrego (992 do 1025 r.) kopano w Wieliczce sól. Zapiski z 1044 r. wspominają także o salinach w Sidzinie, Przegini, Babicach, a z 1198 r. o salinie w Bochni. Saliny w Wieliczce i w Bochni są jedynymi kopalniami, w których eksploatacja trwa bez przerwy od około 900 lat.

Najstarsze wzmianki to górnictwie złota na Dolnym Śląsku pochodzą z 1025 r.

Początki górnictwa srebra i ołowiu w Polsce sięgają 1298 r. i odnoszą się do kopalń sławkowskich w Kieleckiem. Można jednak przypuszczać, że kopalnie te, jak również kopalnie miedzi w Miedzianej Górze pod Kielcami, a także w okolicy Chęcin istniały znacznie wcześniej. Pod Olkuszem istniały już w XIV w. kopalnie błyszczu ołowiu zawierającego srebro. Ze wzmianek kronikarza Jana Długosza wynika, że kopalnie olkuskie w XV wieku doszły do bardzo znacznego rozwoju.

W XVI w. rozpoczęto eksploatację kruszcu ołowiu na Górnym Śląsku w okolicach Bytomia. Z tych czasów pochodzi pierwsza ustawa górnicza księcia opolskiego Jana, wydana 8 listopada 1528 r. Podstawą tego dokumentu, znanego w historii jako Ordunek Górny, były staropolskie prawa zwyczajowe. Również książę opolski Jan założył i podniósł do godności wolnego miasta górniczego osadę Tarnowskie Góry, które stały się kolebką śląskiego przemysłu.

Kolebką górnictwa rud żelaza i hutnictwa było tzw. Zagłębie Staropolskie między Kielcami a Radomiem. Najstarsze ślady górnictwa i hutnictwa żelaza w tym rejonie pochodzą z czasów od VII w. p.n.e. do IV w. naszej ery. Są nimi odkopane stare wyrobiska górnicze i prymitywne piece do wytapiania żelaza, tzw. dymarki.”

Jaka jest prawda? Mówi się, że kopalnictwo na Śląsku wprowadzali Belgowie z Walonii, Włosi, Niemcy i Bóg Wi Kto Jeszcze. Twierdzi się , że miało to miejsce w XV, XVI wieku. Oto jak na naszych oczach padają kolejne mity niemieckiej propagandy o tym kto i kiedy rozpoczął dzieje kopalnictwa i metalurgii na ziemiach obecnej Polski , a szczególnie na Śląsku. 

logo-pl

Naukowcy: kopaliny na Górnym Śląsku pozyskiwano już w epoce kamienia

 Kopaliny na Górnym Śląsku pozyskiwano już 12 tys. lat temu. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy przez ostatnie lata badali torfowiska na terenie Miasteczka Śląskiego k. Tarnowskich Gór. Znaleźli prehistoryczne ślady działalności przemysłowej.

Czytaj dalej