Mircea Eliade – Kult Mandragory (Atropa Belladonna) u Wołochów (Rumunów)

Mircea Eliade – Kult Mandragory (Atropa Belladonna) u Wołochów (Rumunów)

Czy zastanawialiście się kiedyś nad innymi dowodami etymologicznymi na lechickość Bałkanów  i Północnej Italii niż wywodzenie ich nazw od Lah/Lad – Lacium, Latenia, L-Achaja. Oczywiście istnieją  ciągi wyrazów utworzonych z rdzenia wen- Wenec, Wętia, Wantia, Wenetia, Vanetia, Antia, Anatolia. Ale jest też jeden zupełnie zapomniany ciąg. Zawsze fascynowało mnie i zastanawiało dlaczego Polacy nazywają Italię – Włochy. W przeszłości Grecję nazywało się też Wlachja.  Tak się składa że obie te krainy nosiły u Słowian również nazwy Roma – Rzym i Romaja – Grecja. Jest też ogniwo pośrednie Wołosza, Wołochy, Wołotia czyli Rum-unia. Do tych pozornie oderwanych od tematu mandragory rozważań skłoniła mnie ich lektura. Autor nazywał siebie Rumunem, a dla nas Polaków był Wołochem, lub Mołdawianinem. Moł-Dawia/Dawania to jak najbardziej słowiańska nazwa. W czytanym przeze mnie tekście wybitnego rumuńskiego antropologa Mircei Eliade występuje mnóstwo na wpół słowiańskich słów, które zostały z-roma-nizowane, czyli nanizane po romajsku.

Czytaj dalej

Kinga i Rafał Witasik – 23 września i co dalej?

Czyli nasz mały manifest na „koniec świata”
Zapewne wielokrotnie, z powodu kataklizmów i nagłych zmian klimatycznych, życie na ziemi było o krok od unicestwienia. Mogło przestać istnieć, a jednak, mimo okresowych załamań i regresów trwa, rozwija się i jak widać ma się całkiem dobrze.
Warto uświadomić sobie, że pierwszorzędnym i chyba jedynym, choć do końca niezrozumiałym (dla nas)  ”paradygmatem”, jaki towarzyszy Życiu jest (PRZE)TRWANIE.
Forma w jakiej ono przetrwa, wydaje się być sprawą drugorzędną.
Tą formą wcale nie musi być człowiek.
Wszystko ponad ten „paradygmat”, wszystkie „-izmy” i „-logie”, są jedynie ludzką próbą wyjaśnienia, usprawiedliwienia, obłaskawienia… a nawet zaprzeczenia temu niezmiennemu i surowemu, lecz jakże pięknemu prawu (oraz instynktom).
Tym co zapewnia trwaniu niezliczone szanse na kontynuacje, jest różnorodność w jakiej przejawia się Istnienie.
Jesteśmy częścią tej różnorodności i dlatego dla osiągnięcia pełni ludzkiego życia niezbędne jest zarówno jej poszanowanie, jak i odkrycie w niej i w jej porządku, swojego prawdziwego miejsca, przynależnego nie tylko całemu naszemu gatunkowi i całemu stworzeniu… ale każdemu z nas z osobna.
r & k

Podpisuję się

Sprzyjaciele/Ku Jawie: Kręgosłup (moralny) – Krąg – Korowód

Korowód to także Koło-wód: czyli zataczanie kręgu dookoła wybranego miejsca – miejsca obrzędu, wioski np. na wiosnę, miejsca wybranego na biwak, miejsca osady. Po środku zatoczonego Koła sadzano drzewo zwane Zapisem. To drzewo było symbolem Drzewa Bogów – Drzewa Świata – Kosmosu – Weli/Prawi, było też świadkiem, a więc Zapisem wszystkiego co działo się przez pokolenia w rozwijającej się wokół niego wiosce. Było także świadkiem wieców, narad starszyzny i sądów starowieku jakie odbywały się pod nim w razie sporów. Kołowód i w ogóle akt okolenia (okół – słowiański gród i okręg; opole, pag/pąg) miały charakter uświęcenia ziemi wewnątrz kręgu i ochrony jej przed wszelkim złem z zewnątrz.

Czytaj dalej

Odcięta Noga Byka/Tura 8: Mircea Eliade o byku/turze, jeleniu i dziku w mitach założycielskich i kosmogonicznych Daków, Słowian, Persów i Hindusów

O byku/turze, jeleniu i dziku w mitach założycielskich i kosmogonicznych Daków, Słowian, Persów i Hindusów

„Od Zalmoksisa do Czyngis-chana” Mircei Eliade to jedna z tych książek, które są obowiązkowym źródłem wiedzy przy odtwarzaniu Mitologii Słowian. Wiem, że to nie jest miłe – także dla wyznawców Rodzimej Wiary Słowian – kiedy okazuje się, że dawne gmachy zdawało się dobrze posadowionego odtwórstwa Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej, oparte o zapiski mnichów chrześcijańskich z X-XII wieku, chwieją się i  walą, przysypując swoimi nieświeżymi pyłami, nasze wyobrażenia o prymitywizmie pierwotnej religii Słowian wyszłych z Bagien Prypeci w VI wieku n.e..

Pragnę jednak zwrócić uwagę wszystkich Rodzimowierców, Sympatyków i wrogów jawnych Wiary Przyrodzonej Słowian, że istnieją dzieła – jak to, Mircei Eliade, kilkadziesiąt lat temu wskazujące już na spójność wierzeń Hindusów, Persów, Hunów, Daków i Słowian. Jak długo można pozostawać ignorantem i wypierać ze świadomości fakty? Do czego taka postawa ma Polaków doprowadzić? Czas ocknąć się i przyjąć do wiadomości, że Wiara Przyrodzona Słowian jest i była zawsze oparta na głębokim systemie filozoficznym (wijozowicznym) i wiedzy (wiedzie) astronomiczno-przyrodniczej jej twórców.

Czytaj dalej

Peter Wohlleben – Sekretne życie drzew – audiobook (bezpłatne 10%)

Dla chwili wytchnienia polecamy „Sekretne życie drzew”. Będziecie zaskoczeni, jak fascynująco można napisać o lesie i tajemnicach, jakie w sobie skrywa! http://fn.audioteka.com/fb/go/premier…

W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy.

Czyta Stanisław Biczysko.

Czytaj dalej

[Archiwum 2011]: Pogańskie rytuały w Gruzji i święte miejsca w Dolinie Jori: Mariamoba – 28 sierpnia

przedruk z Gruzja24.pl


Mistrz ceremoni – chewisberi zarzyna ofiarną owcę używając rytualnego chandżali (ros. kindżał) podczas święta „mariamoba” w 2007 r., fot. Dorota ChomiakKażdego roku 28 sierpnia Gruzini obchodzą wielkie święto – “mariamoba”. Mowa o największym dniu maryjnym w ciągu roku. To dzień Wniebowzięcia N.M.P, czyli odpowiednik polskiej “Matki Boskiej Zielnej”. Brzmi zwyczajnie, choć to tylko pozory…

Czytaj dalej

Duchowa Góra nad Lipnicą Dolną – Świątynia Światła Świata

[foto: www.lipniczanin.pl]

Wznosząca się nad Lipnicą Dolną Duchowa Góra (399 m) mieści na swym szczycie trzy grupy Kamiennych Ołtarzy z piaskowca. W najwyższym punkcie góry, znajduje się wśród sosnowego lasu Główny Ołtarz pogańskiej Świątyni Światła Świata, który w żargonie geologów nazywany jest „amboną” – zbudowaną z wynurzającej się z podłoża ławicy piaskowcowo-zlepieńcowej. Ołtarz ten był ołtarzem ofiarnym i głównym punktem Świętego Gaju. Duchowa Góra jest typowym światliszczem, czyli otwartą świątynią Wiary Przyrodzonej Słowian, miejscem naturalnym, tworem Przyrody.

Czy możemy z danych historycznych, kronikarskich i faktów z przeszłości oraz ogólnych wskazówek przyrodniczych odtworzyć dzisiaj  jakiemu bóstwu był poświęcony tutejszy Święty Gaj i całe Światliszcze? Możemy! I zrobimy to teraz tutaj, po to by wróciło na szczyt Góry Duchowej nad Lipnicą Przyrodzone Słowiańskie Słowo i w jak najbardziej współczesnym, odRODzonym i odNOVIonym wcieleniu Wiara Rodzima Naszych Pradziadów i Prababek.   Czytaj dalej

Telewizja Biełsat: Słowiańscy bogowie, drewniany zamek i rytualna kremacja. Witamy na ziemiach Radzimiczów!

Niektórzy badacze uznają Radamlę za stolicę Radzimiczów. Ma ona też pamiętać samego legendarnego założyciela plemienia – Radzima. I właśnie tu zorganizowano rekonstruktorski festiwal „W gościnie u Radzimiczów”, który ma przybliżyć gościom i uczestnikom świat przedchrześcijańskiej Rusi.

Czytaj dalej