Zima na ziemiach Jezierców, Milingów, Skrytów-Skraińców i Czakonów, czyli w Gelloni-Rodomachaji, inaczej w Helladzie
Nierada (Nereida)
Nierada (Nereida)
Są cztery pory roku – wiadomo, ale są takie miejsca, a w Wielkim Kaganacie SIS ich nie brakuje, gdzie pór roku na przykład nie ma, albo niewiele się od siebie różnią.
Lato na Ukrainie i gdzie indziej
Kaganat SIS obejmuje 4 kontynenty, gdyż jest wszędzie tam gdzie kiedykolwiek Królestwo SIS sięgało, a za czasów Obierły I Obarysa (Awarisa) sięgało w deltę Rzeki Błękitnej (Nilu), za czasów Mazonek (Amazonek) bywało i w Mlekomedirze (Egipcie – Zaharia i Siwanda) i na Wyspach Morza Sporów (Śródziemnego) i w Biersie (Kartaginie) na Czarnym Lądzie (w Afryce) i w kraju Koszetyrsów w Windji (Indiach).
ŚWIĘTE SYMBOLE – są to udokumentowane znaki o charakterze religijnym, używane w okresie przedchrześcijańskim, które Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy „Słowiańska Wiara” przyjmuje jako własne symbole identyfikacji religijnej. Oprócz funkcji dekoracyjnych, symbole te pełniły rolę znaku kultowego czy magicznego rytego w drewnie, kamieniu, przyborach domowego użytku i uzbrojeniu.
Za święte symbole uznajemy:
Wszystkie symbole i przedstawienia zawarte na posągu tzw. Światowida Zbruczańskiego, którego oryginalna statua znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.
I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata jest zborem
osób, które zdecydowały się w sposób otwarty wić wieść o Dawnej Starożytnej Wierze Słowian i ich Bajnych Dziejach oraz niecić nić tej Baji wiodącą do pełnego odrodzenia Wiary Przyrod(zone)y we wszystkich krajach słowiańskich.
Znak Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata
Zapach – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszanin, polegająca na pobudzaniu zmysłu węchu.
W języku polskim zwykle przez zapach rozumie się woń przyjemną, aczkolwiek używa się tego słowa również w sensie każdej woni, zarówno przyjemnej, obojętnej jak i przykrej. Przykre zapachy przyjęło się nazywać smrodem, odorem lub fetorem.
Obraz przypomina łatwo zapachy ale pod warunkiem, że się da z nimi skojarzyć
Weń to zwieńczenie, czyli zapach powietrza. Inaczej pachnie powietrze po deszczu, inaczej w zimie, inaczej gdy jesienią rozkładają się liście. Jak wiadomo powietrze jest domeną Pogody, i weń oraz woń także jej przynależą. Słowo weń i woń ma ten sam rdzeń – identyczny jak w słowie wieniec, bo woń jest swoistą nadbudową Świata, upiększającym go dodatkiem, ale dodatkiem niezbędnym.
Copyright ©by Czesław Białczyński
Rodzące się gwiazdy, rodzący się wszechświat – Światłowiłt i Nica
[Źródło: NASA, ESA oraz Hubble Heritage Team (STScI/AURA); Podziękowania: R. O'Connell (U. Virginia)]
według zachodnich Wędów obrzędu kątyny witowskiej i przekazów z Winiety1, a także tradycji wschodnich Budynów obrzędu kątyny w Gleniu i podań znad Danapru2.
Tu, na stronach podporządkowanych Działowi Przyrody Wielkiego Kaganatu SIS, pokażemy w całej rozciągłości piękno ziemi tego wspaniałego królestwa i bogactwo jej płodów
Kluczewska Sopka (ros. Ключевская сопка) – wulkan na Kamczatce, wznosi się na wysokość 4750 m n.p.m. Jest to największy i najbardziej aktywny wulkan w Eurazji i jednocześnie najwyższy szczyt Kamczatki.
Po raz pierwszy erupcję tego wulkanu zanotowano w 1697 r. i od tego czasu jest ciągle aktywny, podobnie jak inne sąsiadujące z nim wulkany. Po raz pierwszy został zdobyty w 1788 r. przez Daniela Gausa i dwóch innych członków ekspedycji Billingsa. Następną próbę wejścia podjęto dopiero w 1931 r. – przy schodzeniu z wulkanu kilku ze wspinaczy zostało zalanych płynącą lawą. Według niektórych źródeł pierwszego wejścia na szczyt dokonali potomkowie polskiego zesłańca Piotr i Jan Kozyrewscy pomiędzy 1701 a 1703.
Jakby powiedział zapewne Stanisław Szukalski autor kierunku zwanego Zermatyzmem – Tych Trzech Braci , przybywa do Krainy Cudów, gdzieś od Wyspy Wielkanocnej – A ta Kraina to Cud Końca Mazji – Kamczatka (Kończudka)
Zasiedlili ją Kozacy – a więc Koszanie ze Skrajiny (Ukrainy Wschodniej), odkrywali ją i opisywali Polacy i przebywali tu licznie jkak we wszystkich krainach Siewierzy – W 1770 przebywał na niej słynny Maurycy Beniowski. W latach 1795-96 przebywał tam na zesłaniu po Powstaniu Kościuszkowskim Józef Kopeć, opis Niższej Kamczatki, ludów ją zamieszkujących i ich obyczajów zamieścił w swoim „Dzienniku Podróży”.
Bogowie Wiary Przyrody to uosobione Żywioły i Moce, albo wyżej – sam Wszechświat – Bóg Bogów (Swąt) oraz jego główne Działy (Kaukowie-Dzięgle) i główne kierunki (Kirowie). Zatem możemy zobaczyć w Przyrodzie emanacje owych bogów. Każdego z nich – i to nie tylko na Ziemi, w każdym miejscu wszechświata, na odległych planetach pomiędzy obcymi gwiazdami-słońcami zapewne wcielają się oni w różne tamtejsze formy przyrodzone. Na Ziemi możemy zobaczyć ich bezpośrednie ziemskie emanacje. Oto kilka tylko, pierwszych z brzegu, bezpośrednich ziemskich wcieleń bogów, ale jakże efektownych:
Swarożyc-Sołńce [nowa twarz – do niedawna Ludzie takiej nie oglądali, dopiero koniec XX wieku pozwolił im tak do niego się zbliżyć]
Syberia, czyli Siewierz
Ziemice Królestwa Sis ciagną się przez całą rozległą Wąd-Ląd-Maz-Stydę. Ten wielki ląd nazywany jest, zależnie od wymowności danego ludu i plemienia: Wondlondstydą, Ątlątmazydą, Wądlądstydą, Otlontydą, Ątlądstyką, Atlondwstydą lub Atlątydą, Wodlontydą i Atlandytą.
Kto by go jak nie zwał, to jest to po prostu, królestwo Skołotów, Istów i Słowian – Królestwo Sis, Wielka Skołotia. Jest to też Królestwo Słońca – Swarożyca i jego Wiana, czyli potomstwa Bogów Światła, Ognia i Nieba – zwanych Dawami (Dażbogami): Soło-Wiana (Sołowene, Słowiene), Soko-Łotów (Skołodewiana, Sokodana, Sokdawa), Wene-Dewa (Wędodewia, Wenedawa).
Stanisław Pagaczewski urodził się 9 lipca 1916 roku w Krakowie. Jego ojcem był Julian Pagaczewski, historyk sztuki i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, matką Adolfina z Tillów Pagaczewska. Do szkół uczęszczał w Krakowie, tutaj też ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim pod kierunkiem m. in. Stanisława Pigonia. Od wczesnej młodości był zapalonym turystą – jeździł na nartach, wiosłował, uprawiał kolarstwo, pływał i w każdej wolnej chwili wędrował po górach. Ta pasja pozostała mu do końca życia. Debiutował w 1933 wierszem „Wschód słońca”, opublikowanym w pierwszym numerze krakowskiego „Czasu”. Egzamin magisterski zdał na tajnym uniwersytecie w 1941. W czasie okupacji zajmował się tajnym nauczaniem, wskutek czego zmuszony był ukrywać się przed Gestapo. Początek okupacji spędził w Ciężkowicach w woj. tarnowskim, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Janinę Olszowską.
Przede wszystkim był wielkim miłośnikiem gór
Jak zbierać jadalne rośliny w przyrodzie?
Marzanka wonna
Niestety wiele naszych pól i łąk uprawnych jest nawożonych chemicznie mimo, ze Polska ma generalnie na tle Europy stosunkowo niski poziom nawożenia. Zatem zwracając się ku roślinom dzikim powinniśmy korzystać wyłącznie z łąk nieuprawnych, łąk i pastwisk dzikich, bo daje nam to dużą pewność, że są zdrowe i rzeczywiście naturalne. Rośliny trzeba zbierać umiejętnie, aby nie niszczyć zasobów przyrody. Oczywiście nie powinniśmy zbierać roślin – nawet najsmaczniejszych – jeżeli są chronione – To zbrodnia przeciw Przyszłości i Przyrodzie. Nie powinno się zbierać – ale mamy tu na myśli skalę masową – roślin jadalnych w strefach chronionego krajobrazu. Bierzmy je z miejsc, gdzie rosną w dużych ilościach i pamiętajmy żeby robić to w taki sposób, żeby nie zniszczyć stanowiska, nie zdewastować go w sensie ilościowym albo jakościowym (czyli nie wytrzebić i nie zniszczyć systemów korzennych). Dzikie byliny nie będą się mogły rozrastać się i rozmnażać, jeśli nie oszczędzimy ich korzeni. Jeśli zbieramy korzenie i kłącza to zawsze w proporcji 1/10 zbiór – 9/10 pozostaje na stanowisku nietknięte i to dorodne okazy. Należy pozostawić większość pędów z dojrzałymi owocami i nasionami. Podczas zbioru używamy sekatora, noża i łopatki, by nie kaleczyć roślin.
Trzeba zadbać by w sałatce znalazło się jak najwięcej rożnych gatunków kolorowych pomidorów
Sałata z pomidorów
jak najwięcej różnych gatunków pomidorów, żółte, czerwone, tygrysie, różnej wielkości i różnych kształtów
2-3 kwiaty nasturcji, kilka kwiatów stokrotek bez łodyg
5 łyżek tartego parmezanu
świeże liście bazylii lub tymianku (ostrożnie aby nie zagłuszyć innych smaków)
sos: 3 łyżki octu z czerwonego wina,
1 łyżka musztardy miodowej
9 łyżek oliwy extra vergine
sok z 1/2 cytryny
sól, pieprz, cukier
Zielone kluski
Składniki: ćwierć kostki margaryny, 3 łyżki mąki, 2 jaja, pęczek zielonej pietruszki lub kopru.
Przygotowanie: do garnka wlać pól szklanki wody, dodać margarynę i zagotować, zdjąć z ognia, wsypać mąkę i dokładnie rozmieszać, dodać całe jajo i wyrabiać drewnianą łyżką do czasu aż składniki się poplączą, dodać drugie jajko, dokładnie wymieszać, wyspać pęczek drobno pokrojonej pietruszki lub kopru, kłaść łyżką do gotującej się zupy lub wody, gotować pod przykryciem około 10 minut.
Zielone kluski jadano z rosołem lub innymi czystymi zupami. Często podawano je jako dodatek do zup na weselach. Niekiedy jadano je same popijając kwaśnym mlekiem.
kwiat dzikiej marchwi – jest podobna do innych baldaszkowatych i trzeba się nauczyć ją odróżniać, najlepiej po liściach