Żmij – Drzewo Życia – Podolanka – Dziady


Ciekawe że dla Białorusina minusy życia w Krakowie/Polsce są tylko dwa:
Pytanie dlaczego nie zdecydował się na emigrację do płynącej mlekiem i miodem Matki Rassiji? Odpowiedź nie jest żadną tajemnicą. Pokazał ją filmik porównujący Rosję z Polską, który tutaj pokazałem w początkach kwietnia (tutaj).
My Krakowianie oczywiście widzimy więcej minusów, a plusów w ogóle nie zauważamy – jak to Polacy.
Dziwne, że Białorusini podobnie jak Ukraińcy nie chcą żyć tak jak żyją Rosjanie? Niech odpowiedzą sobie dlaczego tak jest, Opolczyki i inne Rusoholiczne naćpane propagandą moskiewską krwiożercze polakopodobne (polskojęzyczne, lecz wyzute z polskości) bestie.
Słowianie 10000 lat Polskiej Historii (4-4 SLAVIC CHANNEL)

Słowianie – gałąź ludów indoeuropejskich posługujących się językami słowiańskimi, o wspólnym pochodzeniu, podobnych zwyczajach, obrzędach i wierzeniach. Zamieszkują Europę wschodnią, środkową i południową oraz pas północnej Azji od Uralu po Ocean Spokojny. Stanowią najliczniejszą grupę ludności indoeuropejskiej w Europie.
Największa grupa narodów słewskich miała uznawać Nertę (Nerthus) za swoje naczelne bóstwo. Tak pisał Tacyt i przypisywał jej rolę Matki Ziemi oraz tajemniczy obrzęd. Mimo, że sposób jej czczenia odpowiada kultowi słowiańskiej Nurty, czyli Marzy-Mokoszy, a także bałtyjskiej Nerty – w popularnych opracowaniach encyklopedycznych przedstawia się ją jako bóstwo germańskie w sensie teutońskim. To jeszcze jeden kamyczek do celowego i z iście niemiecką systematycznością przeprowadzonego w XIX i XX w. n.e. fałszerstwa historycznego. Tym chętniej przez główny nurt polskiej nauki popartego, że umożliwiło ukrycie prawdziwego źródła kultu Matki Boskiej Zielnej.
Rzymski pisarz z I w. n.e. zanotował w swojej „Germanii”: „Z kolei Reudignowie, Awionowie, Angliowie, Warynowie, Eudosowie, Swardonowie i Nuitonowie chronieni są przez rzeki lub lasy. Nic u nich godnego uwagi za wyjątkiem tego, że wszystkie czczą Nerthus, czyli Matkę Ziemię, oraz mniemają, że interweniuje ona w sprawy ludzkie i odwiedza plemiona. Na wyspie wśród Oceanu znajduje się święty gaj, a w nim poświęcony bogini wąż, nakryty zasłoną. Dotknąć go wolno jedynie kapłanowi. Ten, stwierdziwszy, że w środku obecna jest bogini, kroczy z wielką czcią za jej wozem ciągniętym przez krowy. Nastają wtedy radosne dni i świętuje się w miejscach, które bogini zaszczyca przybyciem i gościną. Nie wszczynają wojen, nie chwytają za broń: wszelkie żelazo trzymają w zamknięciu. Pokojem i beztroską tylko dotąd się cieszą i tylko dotąd je miłują, dopóki tenże kapłan nie powróci do świątyni z boginią, sytą już obcowaniem ze śmiertelnymi. Wkrótce wóz, zasłonę i – jeśli możesz dać temu wiarę – samo bóstwo obmywa się w ustronnym jeziorze. Posługują przy tym niewolnicy, których to jezioro zaraz potem pochłania. Stąd – wobec takiej tajemnicy – strach i sakralna niewiedza: czym jest to, co zobaczyć mogą ci tylko, którzy za chwile zginą”.
Prof. Henryk Samsonowicz, „Początki narodu polskiego…?”

Profesor Samsonowicz ma siebie za (i jego środowisko myśli, że w nim ma) światłego Europejczyka, czyli kogoś innego niż jest BIAŁCZYŃSKI WYZNAWCA WIELKIEJ LECHII i zabobonu animistycznego/politeizmu.
Przytaczam jednak ten wykład gdyż od 11’30” padają tutaj kluczowe słowa, które większość osób uczestniczących w dyskursach na temat etnosu narodowego po prostu pomija milczeniem, jako nieważny, lub mało ważny, bo przecież „mityczny/mitologiczny/bajeczny” a więc nie „racjonalny/racjonalistyczny/naukowy”, składnik całościowego pierwiastka Świadomości Osobistej, jakim jest poczucie wspólnoty narodowej. Chodzi o poczucie osobiste tradycji i tożsamości narodowej najdawniejszej, bajecznej.
Ta niewiedza o wadze tradycji mitologicznej dla równowagi umysłu człowieka i świadomości współczesnego uczestnika narodu płynie z braku wiadomości podstawowych z psychologii, które mówią jasno i dobitnie, że składamy się jako istoty duchowe/myślące ze świadomości i podświadomości oraz że Naród-Ród-Lud/Matka Ziemia tworzy naszą osobistą nadświadomość.
To tę tradycję i etnos obowiązujący do czasów przyjęcia chrześcijaństwa w roku 1000 i do upadku I Rzeczpospolitej, tępili kolonizatorzy Polski również po jej rozbiorach. Szczególnie bowiem po upadku Rzeczpospolitej Sz-Lacheckiej niszczono wśród Polaków z wielką zawziętością poczucie dawnej wielkości Narodu/Rodu Słowiańskiego i jego roli w dziejach Europy. I wytępiono tę „świadomość dziejową” Polaków, jak się zdawało całkowicie. To ta tradycja odradza się dzisiaj, jako Wielka Lechia.
Niezależnie od tego, że przeszkadza ona dzisiejszym neokolonialistom w Polsce (Banksteryzmowi Światowemu) to przeszkadza ona w sposób oczywisty kościołowi katolickiemu w budowaniu ich własnych BAJ o przeszłości Polaków. Banksterzy i Korporacja Watykańska mają wspólną narrację o Dziejach Bajecznych Polaków, której istotą jest odebranie Polakom poczucia Wielkości i poczucia Istnienia w Europie od czasów Starożytnych.
Takie poczucie osobiste tradycji narodowej wiąże, bowiem Polaków nierozerwalnie z tożsamością Sarmacką (tradycją starożytnej Wielkiej Scytii i Wielkiej Sarmacji Euro-Azjatyckiej) oraz rodzimowierczą religią pogańską, czyli Przyrodzoną Wiarą Słowian. To ta religijność była jedyną istniejącą wśród całej Słowiańszczyzny od niepamiętnych czasów przez co najmniej 11.000 lat. Powiedzmy, że od roku 10.000 p.n.e. do roku 1000 n.e..

Tadeusz Mrozinski opowiada o wplywie gwiazd na nasze zdrowie, oraz obecnosci swiadomosci tego zjawiska w historii i kulturze polskiej.
WIECEJ NA:
www.zdrowie-polska.pl
www.jestesmyzmiana.pl
Sprzyjaciele – Projekt Słowianie Stara Ziemia

Mariusz Nogalski opowiada o projekcie Słowianie Stara Ziemia.
Kto może, zwłaszcza z okolic Kalisza, jeziora Gopło i Kujaw, powinien się włączyć w ten projekt choćby pracą własnych rąk. Potrzeby Ruchu Słowiańskiego są olbrzymie, a liczyć możemy tylko sami na siebie. Prace Sprzyjaciół i Kujawi nad budową portu trwają już od zeszłego roku. CB

Dzisiejszy odcinek wytłumaczy wam kochani iż dzisiejsi Niemcy to Teutoni , Saksonowie,Saxowie a nie Germanie stąd poprzez wieki zagrabiali nasze nazwy i symbole oraz kulturę .
Raz na zawsze Niemcy to bandy piratów przybyłe ze Skandynawii nie mające żadnych praw do używania nazwy Germany!!!

I znów nie Chopin, ale rosyjskojęzyczny świat bierze go za Chopina – ponad 2 miliony wyświetleń jako Chopin od 2012 roku! Zdemaskowany dopiero w zeszłym roku po 4 latach! Internet (YouTube) pęka w szwach od fałszywek Chopina.
Fryderyk Chopin to postać która jak najbardziej nadaje się i powinna się znaleźć w panteonie Wielcy Polacy, bo trudno powiedzieć czy jest na świecie drugi tak popularny kompozytor wszech czasów trafiający w czułe strony Europejczyków, Amerykanów, Chińczyków, Japończyków, Arabów, Hindusów czy Afrykanerów. Jak do tej pory nie napisałem laurki Chopinowi tylko dlatego, że wydawało mi się to zbyt banalne, wszak wszyscy wiemy że jest on Wielkim Polakiem i wie to cały świat. Honoruję Fryderyka Chopina za rozsławienie naszego folkloru, tradycji naszych świętych tanów na cały świat, poświęcając mu od marca 2017 roku co miesiąc jeden odcinek w dziale” Słowiańska hudba/gędźba miesiąca”.
Baju, Baju, skąd wiadomo, że podania teogoniczne Słowian nazywano Bają?
Baju baju będziesz w Raju! – znacie to powiedzenie? Być może wielu młodych ludzi już go nie zna. My w Małopolsce, którzy mamy dzisiaj koło sześćdziesiątki (nie mówię o jeszcze starszych), a w latach czterdziestych do sześćdziesiątych XX wieku byliśmy małymi dziećmi, pamiętamy je bardzo dobrze. Tymi słowami każda mama kończyła, w czasach gdy nie istniała jeszcze telewizja, czytanie dzieciom bajek do poduszki.
Czesław Białczyński Słowianie,Lechia – Przyszłość w Przeszłości

Wezmę udział w tym festiwalu z wykładem „Słowianie, Lechia – Przyszłość w Przeszłości”, w dniu 28 maja (niedziela) o godzinie 14.30, Sala 3 – Budynek C
Program tutaj: http://alternatywnyfestiwal.pl/