Referendum w Krakowie: Czy Demokracja Bezpośrednia odwoła prezydenta A. Miszalskiego (PO) i Radę Miasta – 24 maja 2026 roku?

Kanał TAK!: TO BĘDZIE SZOK | CZY ODWOŁAJĄ GO W REFERENDUM | KOMENTARZ ADAMCZYKA

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=prK51Tw8Rq8

Tomasz Drwal: Kraków ma dość! Referendum, długi i walka o miasto

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=XwdPuZEUm2o

wPolsce24 : TYLKO U NAS! Poseł Miszalski przeprasza za „osiem gwiazdek”!

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=ooFc7L7KCN0

Radio WNET: MISZALSKI W WIELKICH TARAPATACH! Kraków chce odwołać go w referendum. Zebrano 134 tys. podpisów!

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=SUGiu3k-Snw

Krowoderska.pl

tSsnrdooep0w4tm154m00rl5i8h22h0tg6m9efś5i9 3n3836524clza4g5   ·

Kraków to jest takie miasto, że jak ktoś w nim mieszka, to w cyrku się nie śmieje, bo na co dzień ma śmieszniej. Otóż na przykład dziś nasz prezydent Aleksander Miszalski oskarżył swojego największego rywala Gibałę, że ten komentarzem napisanym TRZY DNI TEMU sprowokował groźbę pod jego, Miszalskiego adresem, która padła ponad PÓŁ ROKU WCZEŚNIEJ.

Dotąd nie podejrzewałem Gibały o umiejętność podróżowania w czasie, a tu się okazuje, że potrafi. xD

Oczywiście wiadomo dlaczego Miszalski tak robi.

Otóż dlatego, że to niemal zawsze jest tak, że o łapaniu złodzieja najgłośniej krzyczy sam złodziej. A poziom hejtu, do którego posuwa się środowisko wspierające krakowską Platformę i sama Platforma to jest coś absolutnie niebywałego.

Co w sumie nie powinno dziwić, kiedy weźmie się pod uwagę, że lideruje jej facet, który na czole wymalował sobie osiem gwiazdek i szczerzył się z tym do fotek.

W ostatniej kampanii samorządowej mieliśmy na przykład:

– fałszywe oskarżenia wobec Gibały, które tuż przed ciszą wyborczą rzucali w sieci patoyoutuberzy, a kolportowały je PROFILE ZWIĄZANE Z PO. Tak szybko, że ich admini nie mieliby szansy obejrzeć tego, co podają. Skąd wiedziały wcześniej, że będzie materiał do podania? No właśnie. Panie Miszalski – wie Pan może skąd?

– gości powiązanych z KOD-em, którzy zamaskowani biegali po Krakowie po nocach i niszczyli plakaty wyborcze Łukasza Gibały. A jak ich przyłapano, to staranowali samochód gości, którzy ich przyłapali;

– mikrotargetowaną kampanię w sieci, która wyborcom PiS Gibałę przedstawiała jako lewaka od LGBT, a wyborcom Lewicy jako starego „PiS-iora”. Kto za nią płacił? Z tego co wyszło później, to chyba jacyś deweloperzy. Którzy tak w ogóle bardzo wspierali pana Olka w jego staraniach o wybór. Dlaczego? No właśnie;

– mikrotargetowaną kampanię na mieście, która celowała w ludzi starszych z przekazem, że Gibała to jest zwykły złodziej. Robiono to np. wrzucając specjalnie przygotowane anonimowe gazetki do skrzynek pocztowych w dzielnicach, gdzie ten mógł liczyć na zbyt duże poparcie. Za to – to wiemy dzięki Wojciechowi Musze i Andrzejowi Gajcemu, którzy o kampanii napisali książkę – płacił deweloper. Co jest o tyle ciekawe, że zarzucano w nich Gibale właśnie bycie deweloperem. Dlaczego deweloperzy wspierali Aleksandra Miszalskiego w tak brzydki sposób?

No właśnie panie Olku.

Dlaczego deweloperzy tak bardzo kochają Pana i PO?

– do domu ojca Gibały włamali się jacyś goście, a że w sumie nic nie zginęło, to pewnie chodziło o dokumenty. Albo po prostu o próbę zastraszenia. Oczywiście z tym środowisko PO nie miało związku;

– do Krakowa wpadł nawet Sok z Buraka, który promował Miszalskiego i agresywnie hejtował Gibałę.

I było parę jeszcze innych rzeczy, które do złudzenia przypominały to, co później PO robiła z Nawrockim. 🤷

Łatwo więc sobie możecie wyobrazić, jak to wyglądało, kiedy pod walec wzięto nie faceta, za którym stoi poważna partia polityczna, a samorządowca walczącego o wybór z „krakowskim Trzaskowskim”.

Na co dzień też zresztą bywa ciekawie. Mnie na przykład ci demokraci – a dokładnie radny z żoną prokurator – sugerowali, że będę przesłuchiwany w stylu Dzierżyńskiego. – Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani – dowiedziałem się od niego.

Ale dlaczego akurat teraz Miszalski robi z siebie ofiarę?

To proste.

Wybory – mimo zaangażowania się w nią całego sympatyzującego z partią aparatu siania polaryzacji i hejtu – wygrał psim swędem. Rządzi fatalnie i gołym okiem widać, że nie radzi sobie z zarządzaniem miastem, więc jego notowania lecą na łeb na szyję.

Do tego w kolejnych miastach pojawiają się głosy o referendum, więc może się bać, że i Kraków pójdzie tą drogą.

Próbuje więc w ten sposób odwrócić uwagę od tego, jak rządzi i zohydzić ludziom miejską opozycję.

Nie dajcie się zrobić na ten ordynarny numer.

[Tomasz Borejza/X]

Podziel się!