RudaWeb: Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

Lewici byli nad Wisłą tysiące lat wcześniej

 

Lechię założyli przodkowie Lewitów. Przodkowie dzisiejszych Polaków dopiero od pięciu tysięcy lat są w Europie Środkowej. Rody R trafiły do Europy od Zachodu, a nie od Wschodu. Ich wcześniejsze przybycie przez stepy pontyjskie lub Anatolię nie potwierdza się. Najnowsze badania archeogenetyków wcale nie odradzają stepowej koncepcji pochodzenia Indoeuropejczyków (a więc i Słowian). Ponieważ dokładnie już opisaliśmy zastrzeżenia do takiego zwrotu, to teraz zajmijmy się czymś co można określić jako metodologię dochodzenia do wniosków. I tym, co wynika z uwzględniania jedynie części faktów.

Czytaj dalej

HRVATSKI ISTORICAR SOKIRAO SVET:Otkrio sam grobnicu najveceg srpskog vladara Aleksandra Makedonskog!

Otkrio sam grobnicu najveceg srpskog vladara Aleksandra Makedonskog!

Odkryłem grobowiec największego serbskiego władcy Aleksandra Macedońskiego! – Chorwacki historyk Sokirao Svet

Kasjopea Królowa Nieba – leży dokładnie po drugiej stronie Gwiazdy Polarnej w stosunku do Wielkiego Wozu. Kanda = Lampa, 

Niestety film tylko po chorwacku, bo na tłumaczenie nie mam czasu ani sił. Najciekawsze rzeczy są o wielkim kopcu ze znakiem Kasjopei – „W” i grobowcu Aleksandra Macedońskiego, o jego ulokowaniu względem Kasjopei. Jak wiecie Kasjopea kręci się dookoła Polaris (Gwiazdy Polarnej) wraz z Wielkim Wozem. Wielki Wóz tworzy Swastykę, a Kasjopea w kształcie litery W jest dokładnie po drugiej stronie Polaris i kręci się razem z Wozem wokół Polaris. Kiedy Wielki Wóz wyznacza Wiosnę to Kasjopeja Jesień, itd. 

 

Czytaj dalej

Adrian Leszczyński: GENETYCY NA TROPIE POCHODZENIA EUROPEJCZYKÓW, CZĘŚĆ 2

 

Zgodnie z zapowiedzią, kontynuuję temat pochodzenia Europejczyków przedstawiając kolejny artykuł o badaniach genetycznych. Jest on częścią drugą niniejszego zagadnienia. W części pierwszej przedstawiłem 4 naukowe prace genetyków skupiając się przede wszystkim na niedawno odkrytych próbkach kopalnego DNA i ich męskich haplogrupach (tzw. Y-DNA). [1]  W niniejszym artykule oprócz wyników badań Y-DNA przedstawię także wyniki niektórych badań autosomalnych. Badania Y-DNA informują o haplogrupie genetycznej przekazywanej za pośrednictwem męskiego chromosomu Y – stąd nazwa Y-DNA. Haplogrupa ta dziedziczona jest z ojca na syna, czyli tylko w linii męskiej. Istnieje też haplogrupa mtDNA (mitochondrialna), która dziedziczona jest w linii żeńskiej. Natomiast badania autosomalne dotyczą wszystkich możliwych linii, których każdy człowiek ma ogromną ilość. Na podstawie szczątków ludzkich, badania autosomalne są w stanie pokazać statystyczne podobieństwo zmarłego człowieka do różnych populacji ludzkich, w tym do populacji współczesnych – narodów, grup etnicznych, rodów, rodzin itp. Dlatego wnoszą one niebagatelną wartość do problematyki pochodzenia ludzi.
Poniżej prezentuję kolejne prace naukowe, którymi kierowali Iñigo Olalde i Lara M. Cassidy. Przedstawiam ponadto pracę doktorską, którą napisał Christian Sell oraz ważny projekt genetyczny, którym kieruje Piero Favero. Przy okazji omawianych prac jeden z podtytułów poświęcony jest badaniu pochodzenia Piastów Mazowieckich.

Czytaj dalej

Wojciech Pastuszka [Archiwum 2012]: Kompleks świątynny z Orkadów starszy od Stonehenge (Archeowieści)

Publikuję ten archiwalny artykuł z Archeowieści dlatego, że Świątynny Kompleks z Ness of Bordgar związany jest z ludem o haplogrupie R1a, który przebywał na Orkadach w czasie o jakim tutaj mowa. CB

Odkryty kilka lat temu w Ness of Brodgar na Orkadach kompleks neolitycznych budowli jest starszy od egipskich piramid i kamiennych konstrukcji w Stonehenge.

Wykopaliska w Ness of Brodgar. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: genevieveromier

Ness of Brodgar to młodziutka gwiazda neolitycznej Brytanii. Na pierwsze ślady zakrytych cienką warstwą ziemi kamiennych konstrukcji naukowcy natrafili podczas badań geofizycznych w 2002 r. Jednak minęło jeszcze kilka lat nim zaczęli sobie uświadamiać, jak niezwykłe są to ruiny.

Początkowo archeolodzy myśleli, że natrafili na prehistoryczną osadę. Zmienili jednak zdanie, gdy w wykopach ukazały się niezwykle grube mury kilku wielkich budowli. Obecnie uważają, że są to pozostałości dużego kompleksu świątynnego – najpewniej najważniejszego miejsca neolitycznych mieszkańców Orkadów.

źródło: http://archeowiesci.pl/2012/01/03/kompleks-swiatynny-z-orkadow-starszy-od-stonehenge/

Czytaj dalej

Ireneusz Ćwirko: Słowiański napis sprzed 2500 lat

Słowiański napis sprzed 2500 lat
Księga Ruty zawiera opis Wojny o Troję z punktu widzenia Słowiano-Isto-Skołockiego. Spostrzeżenia zawarte w poniższym artykule nawiązują po raz kolejny do Mitologii Greków a jednocześnie do odtworzonej przeze mnie Mitologii Słowian, które obie opisują to wydarzenie z różnych punktów widzenia. Artefakt jednak to zupełnie inna dziedzina niż mitologie. To rzeczywistość materialna. Jeśli tłumaczenie i odczytanie jest prawidłowe (o czym nie mnie się wypowiadać!), to mamy kolejne potwierdzenie prawidłowego odtworzenia starożytnych dziejów Słowiańszczyzny, na kolejnej ścieżce odkrywczej, niezależnej od innych dotychczasowych.

Pamiętajmy też, że źródłowe dla run, głagolicy, łaciny i sanskrytu pismo Vincza liczy sobie 5.500 lat. CB.

Od lat czytam chętnie o historii antyku. Przed paroma miesiącami naszła mnie ponownie chęć spotkania się ze światem Iliady. Tym razem chciałem się jednak coś więcej dowiedzieć o głównych postaciach tego eposu, a więc zainteresowałem się na początek tym co wiemy o Priamie, i to co się dowiedziałem zmieniło moje widzenie starożytności na zawsze.

Dowiedziałem się mianowicie, że Priam posiadał jeszcze jedno imię, które używał w młodości. To imię brzmiało po grecku „Ποδάρκης”. Napisane po polsku to „Podarek” i jest znanym nam słowem używanym zamiennie ze słowem „prezent”. Moje zaskoczenie wzrosło jeszcze bardziej gdy poznałem więcej szczegółów z życia tego trojańskiego władcy. Okazało się mianowicie, że w młodości został jeńcem Herkulesa kiedy ten brał udział w wyprawie Argonautów po „Złote Runo”. Herkules podarował mu wolność po tym jak siostra Priama zapłaciła za niego okup. Teraz stało się dla mnie jasne to, że jego imię „Podarek” nie zostało mu nadane przez przypadek. Jak to jest jednak możliwe aby Trojanie użyli polskiego, czy też ogólnie, słowiańskiego określenia jako imienia „Priama”, w czasach w których podobnież żadnych Słowian nie było?

 

Czytaj dalej

RudaWeb: Kto kogo pod Dołężą?

ieczde

Miecze wojów kultury łużyckiej

Lechici walczyli z Nordykami i pokonali ich. Mogła to być jednak wojna domowa pomiędzy potomkami sznurowców. Na gruncie genetyki na razie jesteśmy skazani na wnioski pośrednie, bo brak oficjalnie potwierdzonych kluczowych faktów. Pewniej możemy wnioskować w oparciu o znany cykl rozwoju kultur archeologicznych.

Czytaj dalej

RudaWeb: Scytyjska kapłanka w Galli opisana słowiańskim pismem

Wśród kurhanów francuskiej Burgundii jeden otwarty w 1953 r. wprowadził cywilizację Słowian do tej ziemi, przypisywanej przez naukę zachodnieuropejską od nieomal zawsze Celtom. Lechicka księżna-kapłanka, która tam spoczęła, to świadectwo kolejnej misji kulturowej europejskiego Wschodu na Zachodzie kontynentu. Analiza zabytków, które towarzyszyły damie z Vix w miejscu jej spoczynku, potwierdza po raz kolejny zapisy staropolskich kronikarzy i starożytnych historyków. Jest też prawdziwie sensacyjnym nowym dowodem na pochodzenie europejskiej cywilizacji z kultury Vinča.
Czytaj dalej

RudaWeb: Przodkowie nad Dunajem w ogniu znikający

Słowianie nie przyszli z Bałkanów – tak twierdzą wspólnie allochtoniści i zwolennicy drogi przez rosyjskie stepy. Obie grupy widzą kolebkę naszych przodków gdzieś nad środkowym Dnieprem. Pierwsi – co dziś już wyraźnie widać – to pogrobowcy germańskiego Kulturkampfu (wojny kulturowej). Natomiast drudzy to oddający prymat szczątkom kopalnym i często (świadomie lub nie) propagatorzy wizji Matki Rosji jako miejsca wykształcenia się Słowiańszczyzny. Obie grupy zawężają dobór argumentów do zaledwie cząstki obrazu, z którego powinniśmy uzyskać wskazanie kolebki Słowian.

Czytaj dalej

Advances in Anthropology Vol.06 No.03(2016): Giancarlo T. Tomezzoli, Reinhardt S. Stein – The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel), czyli turbosłowiańska zaraza a Sprawa Polska!

Dla mnie jest to prawdziwa bomba. Bo jak inaczej określić takie stwierdzenie w niemiecko-holenderskiej publikacji:
„(…) the Philistines in general, was a Proto-Slavic tribe or people which spoke a non-survived Proto-Slavic language (…)”
(ogólnie mówiąc Filistyni byli prasłowiańskim ludem, lub ludem mówiącym nieistniejącym już prasłowiańskim językiem…)
i inne ciekawe sprawy.
Myślę, że warto o tym ludziom powiedzieć.

Otrzymałem taką oto przesyłkę i stwierdziłem, że oczywiście warto przedstawić wam ten tekst. Rok temu sygnalizowaliśmy go tylko w zasadzie linkami – teraz publikacja.

Polecam do uważnej lektury co poniektórym skrajnie konserwatywnym prawicowym publicystom. Ostatnimi czasy odnosi się wrażenie, że jakaś zaraza opanowała cały świat. Wirus zaatakował zwłaszcza środowiska naukowe świata zachodniego, ale i w okolicach Moskwy dokonał spustoszenia. Jest to bardzo groźny wirus, który atakuje mózg człowieka, roznosi się drogą logicznego rozumowania i opanowuje zwłaszcza środowiska naukowe: genetyków, archeologów, historyków, antropologów, religioznawców i lingwistów, a za nimi dziennikarzy, publicystów i pisarzy. Ten bezczelny wirus nie wybiera i zaraża umysły najsłynniejszych przedstawicieli w poszczególnych dyscyplinach nauki i najzdolniejszych twórców pióra i pędzla, a nie pomija też środowisk aktorskich i polityków. Jeśli jakiejś profesji, dotkniętej tą ciężką chorobą nie wymieniłem, to przepraszam. 

Epidemia nie oszczędza też o dziwo Ciemnych Mas ludzkich, a zwłaszcza Tępych Polaczków, którzy do tej pory posłusznie, jak przysłowiowe owieczki lub barany, szli na pasku jezuickiej nauki historii o dziejach świata, Słowian i Polaków. Na szczęście w laboratoriach pewnej międzynarodowej korporacji zidentyfikowano i nazwano ten zjadliwy mikroorganizm. To Chollera turbosloviensis. Nie ma na niego jednakowoż żadnej skutecznej szczepionki!

To nie wszystko! Jest gorzej, znacznie gorzej! Namnożyło się bowiem tychże Chollera Turbosłowian w USA, Wielkiej Brytanii i w całej Europie, a zaraza przeniosła się nawet do Czech, Słowenii, Słowacji, Macedonii, Ukrainy i Chorwacji, co powoduje, że szlachetna idea Trójmorza jest poważnie zagrożona! Wirus widziano też na Kremlu – czyli w III Rzymie, w Pekinie i w Kraju Kwitnącej Wiśni! Słowem atakuje wszystkich, „do wyboru i koloru”!

Objaw podstawowy tej ciężkiej choroby, zwanej chollernym turbosłowiaństwem, to chorobliwe poszukiwanie własnej tożsamości i korzeni narodu polskiego oraz równie chorobliwe grzebanie się w przeszłości. Babrzą się ci Chollera Turbosłowianie w jakiejś, be-fe! genetyce genealogicznej, w źródłosłowach i etymologii, w lingwistyce porównawczej, w antropologii kultury, w archeologii, w historii, w jakichś pogańskich i okultystycznych mitach, greckich, słowiańskich i innych, w perskich kronikach, a nawet w Nietykalnej Świętej Biblii!

Obecnie najbardziej aktywni są dotknięci tymże wirusem, ciężko chorzy Chollerni Turbosłowianie z Wydawnictwa Bellona, z Niemiec, Włoch oraz z Holandii.

Czytaj dalej

RudaWeb: Portret woja po trzecim uderzeniu Bonda

To badanie ma określić czym różnili się starożytni wojownicy lechiccy od mężczyzn z innych warstw społecznych. Może nam dać odpowiedź jaką rolę w kulturze III tysiąclecia p.n.e. pełnili ci, którzy rzekomo przybyli ze stepów i opanowali tereny rolników. Być może uda się też odkryć przyczyny rozległej ekspansji wojów kultury ceramiki sznurowej. Pytań mamy przecież coraz więcej, pomimo stopniowego odkrywania dziejów prapolskich. Stąd cieszy każdy kamyczek, który nauka zechce dorzucić do odtworzenia mozaiki rozbitej przez czas i pokolenia interpretatorów.

Czytaj dalej

[WiaraPrzyrodzona.wordpress.com]: Miron – Niepiśmienni Słowianie (Archiwum Wspaniała Rzeczpospolita 2015)

Post jest w formie listu otwartego. Dedykowany jest wszelkiej maści językoznawcom i wykładowcom uczelni, co to bzdury do głów studentów wkładają, a potem wymuszają powtarzanie głupot na egzaminach, by zaliczyć uczelniany sezon. Dedykowany jest również studentom, szczególnie polonistyki, lingwistyki i wszelakich filologii, by poza uczelnią, w której zmuszani są do bezmyślnego powtarzactwa w zamian za bezużyteczne dyplomy, usiedli i pomyśleli, co tak naprawdę studiują.

Nazwa “student” oznacza osobę “wnikającą”, a “studiować” to znaczy “zgłębiać temat”, więc jak macie czelność się tak nazywać, to chociaż spróbujcie wniknąć i zgłębić temat, który ponoć “studiujecie”, nawet z kolegami przy studenckim piwku. Inaczej bezmyślnie powtarzacie utarte głupoty, które z nauką mają tyle wspólnego, co środa z maścią na komary. Jeśli uważacie, że Wasz śmieciowy dyplom wart jest okłamywania innych oraz samych siebie, to nie czytajcie dalej.

Czytaj dalej

OtokoClub: Profesor Tomasz Grzybowski o starożytności Polaków/Słowian w Europie, czyli turbosłowiańskie dyrdymały genetyczne

Profesor Tomasz Grzybowski o starożytności Polaków/Słowian w Europie

 

OTO Turbosłowianin profesor Grzybowski i jego turbosłowiańskie dyrdymały.

Zacząłem obalać teorie AlloAllo w roku 1993 książką „Stworze i  Zdusze, czyli starosłowiańskie boginki i demony”. Niedługo minie 25 lat pracy nad tym zbożnym dziełem. I co?

Zatwardziali materialiści z Gazety Wyborczej, Newsweeka, TVNu, RMFu, Onetu i WP.pl, a także ultrakatolicy, Diabli wiedzą skąd (Od Rydzyka po Franciszka i Sowę), wciąż klepią swoje „Allo-pacierze”. Tym pierwszym już Marks wbijał w głowy empiryzm, ale gdzie tam – oni wolą dogmaty. Tym drugim niby JP2 w encyklice „Fides et Ratio” powiedział, żeby wierząc w Boga stosowali rozum, ale gdzie tam. Powtarzają jak mantrę, swoją Świętą Trójcę „966, 966, 966” – i tak bez końca.

Wywiad nieco archiwalny, ale mało znany. Posłuchajcie szczególnie co mówi profesor Tomasz Grzybowski o naszych kobietach mtDNA U4a2 – Od 6000 lat między Renem, Uralem, Skandynawią i Karpatami. To dosyć ważne, gdyż dowodzi w 100% ciągłości między populacją dzisiejszej Polski a populacją Kultury Ceramiki Sznurowej nad Wisłą.Przeczy to też zdecydowanie dyrdymałom statystyków o przypadkowych kombinacjach genowych między mężczyznami i kobietami. Panuje tutaj twardy, biologiczny dobór naturalny, który nie pozwala się mieszać z ludźmi zimnego i umiarkowanego klimatu, ludziom z tzw. ciepłych krajów, lub z pustyń arabskich. Jest to Prawo Przyrody, Prawo Przyrodzone Słowian.

We wrześniu 2016 r. prof. Grzybowski mówi wprost do kamery (szósta minuta), że badania genetyków z Poznania wykazały brak różnic struktury genetycznej między populacjami „rzymską” i wczesnośredniowieczną.

Miłego oglądania. CB

 

Czytaj dalej

Eddie Słowianin – Początki Lechickie Wydanie specjalne Teutoni=Saksowie=Niemcy

eddie

Opublikowany 22 lut 2017

Dzisiejszy odcinek wytłumaczy wam kochani iż dzisiejsi Niemcy to Teutoni , Saksonowie,Saxowie a nie Germanie stąd poprzez wieki zagrabiali nasze nazwy i symbole oraz kulturę .
Raz na zawsze Niemcy to bandy piratów przybyłe ze Skandynawii nie mające żadnych praw do używania nazwy Germany!!!

 

Czytaj dalej

Adrian Leszczyński: Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” (Oddział w Gorzowie Wielkopolskim)

Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów… „

Autorskie słowo wstępne do artykułu „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” :

Jak już informowały portale „Białczyński”, „Skribh” i „Zapomniana Lechia” Dragomiry w dniu 19 stycznia br. odbyło się spotkanie promujące czwarty numer Rocznika Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim pt. „Forum Historyczno-Społeczne”. Po raz pierwszy w Roczniku tym znalazł się artykuł mojego autorstwa. To wielkie wyróżnienia i szansa na dotarcie z zatajoną najstarszą historią ziem polskich do szerszego, zupełnie nowego grona odbiorców, w tym do muzeów, szkół, bibliotek czy nauczycieli historii.

Spotkanie odbyło się w zaplanowanym terminie w siedzibie Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Warszawskiej 35. Przybyło na nie ponad 70 osób, w tym radna miasta Gorzowa, dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie, pracownicy naukowi, pasjonaci historii. Gospodarzami spotkania byli: Wojciech Popek – dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta oraz Paweł A. Leszczyński – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim, prywatnie mój kuzyn.

Numer 4 Rocznika posiada aż 230 stron i składa się z czterech rozdziałów:

– Z kart historii dalekiej i bliskiej

– Państwo, bezpieczeństwo i prawo w relacjach międzynarodowych

– Życiorysy utrwalone w pamięci

– Recenzje i omówienia

Czytaj dalej