Od Poli Dec i mk


Oto kolejna wersja dziejów uwzględniająca genetykę, ale nie uwzględniająca językoznawstwa, ani obrzędowości (poza ciałopaleniem w kulturze miłogradzkiej), która ma pogodzić wszystkich ze wszystkimi, a zwłaszcza Niemców z Polachami. Tylko pytanie, na ile to się zgadza z faktami wynikającymi chociażby z badań profesora M. Figlerowicza, które wykluczają możliwość wymiany słowiańskiej ludności nad Wisłą między okresem rzymskim a średniowieczem i to przy założeniach w których nie uwzględniono masowego ciałopalenia wśród Słowian, co wykluczyło z tych badań 90% śladów genetycznych R1a.
Do tego patrylinearność, czyli przenosiny kobiety do gospodarstwa męża i jego rodziny po ślubie nie jest żadnym wynalazkiem słowiańskim ani słowiano-aryjskim, tylko praktyką powszechną wśród kultur rolniczych i pasterskich Euro-Azji, także u Celtów, Rzymian, Greków, Skandów i ich potomków Germanów.
Mieszania w polskich głowach niemiecką narracją historyczną o Gotach i Wandalach ciąg dalszy???
Czytaj dalejW Niemczech odkryto pozostałości olbrzymiej konstrukcji.
Od Poli Dec
Archeolodzy odnaleźli olbrzymią salę z epoki brązu. Badacze uważają, że mogło być to miejsce obrad, w których uczestniczył legendarny król Hinz, władca z kultury nordyjskiej.
Pierwsze zdanie i pierwsze wielkie niemiecko-anglosaskie kłamstwo. Władca z kultury łużyckiej a więc Słowiańskiej i Prapolskiej. CB
Kamil Vandal – W cudownym nastroju.

Jak ktoś nie wie o tym że ziemie polskie są miejscem szczególnym to niech zerknie sobie na te 20 poniższych linków, jest co poczytać bo od co najmniej 10 tysięcy lat dzieją się na ziemiach polskich bardzo ciekawe rzeczy
Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków (Część II.)

Titus Livius pisze, że „Trojanie wyparli Euganejczyków, zamieszkujących tereny między morzem Adriatyckim a Alpami, i sami objęli ten obszar w posiadanie”. Dalej: „I rzeczywiście, ta miejscowość, w której najpierw wysiedli z okrętów, nazywa się Troją i stąd okręg nosi nazwę trojańskiego; cały zaś szczep otrzymał nazwę Wenetów”. Zapewne później teren ten nazwano Wenecją od Wenetów. Obszar, który Wenetowie zajęli po Euganejczyków nazwali Troją, bo Wenetowie wywodzili się od Trojańczyków. Potem całe wybrzeże Morza Adriatyckiego zostało nazwane Ilirią od Ilionu.
Ilion (łac. Ilium) założył Ilos, przybysz z Troady (skąd pochodził) do Frygii i tam wziął udział w igrzyskach urządzanych przez króla tego kraju. Zdobył wówczas nagrodę w postaci piętnastu młodych niewolników obojga płci. Króla za radą wyroczni dołączył do nagrody krowę. Polecił Ilosowi podążać za zwierzęciem i w miejscu, w którym się ono zatrzyma, wznieść miasto. Krowa skierowała się na północ i zatrzymała się na wzgórzu zwanym Wzgórzem Ate (Wzgórze Błędu) we Frygii. Tam właśnie spadła Ate (tzn. zaślepienie, uosobienie Błędu) strącona z Olimpu przez Zeusa. Ilos zbudował więc w tym miejscu miasto, które nazwał Ilionem (późniejsza Troja).
Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)

Polecam bardzo dobry artykuł Stanisława Bulzy na stronie Polish Club Online w Kalifornii (USA), z linkami do artykułu Adriana Leszczyńskiego, a dalej i do strony Dragomiry Płońskiej. Kto nie czytał o starożytnych Wędach i Lęchitach, czy o dziejach obwaru, a potem grodu Vilusa/Wiljon/Iljon/Widłuża/Troja i o Wojnie Trojańskiej w mojej Księdze Ruty (wyd. Slovianskie Slovo 2013), może przeczytać tutaj. Jest to nieco odmienna wersja niż z Mitów Greckich według Roberta Gravesa. Brak mi tutaj też naświetlenia problemu z punktu widzenia Nas – Lechitów, czyli pewnego odwrócenia opowieści i wprowadzenia naszej prawdy do tego mitu, ale i tak, nawet w nacjonalistycznej wersji greckiej, widać wystarczająco dużo dla wtajemniczonych. Początkujących ostrzegam – to nie do końca tak było, lepiej zapoznać się z wersją mitów z Księgi Ruty. CB