Marian Nosal: Paleolingwiści G. T. Tomezzoli i R. S. Stein o przebywaniu Słowian w Europie już od około 7000 lat

Paleolingwiści G. T. Tomezzoli i  R. S. Stein o  przebywaniu Słowian w  Europie już od około 7000 lat

Tekst ten jest częścią dłuższej pracy, pod tytułem: „Słowianie i  niezbite językoznawcze dowody naukowe na istnienie słowiańszczyzny w  Europie już od wczesnej starożytności” i  stanowi jeden z  dowodów, na tezę zawartą w  powyższym tytule. Krótko wyniki prac paleolingwistów G. T. Tomezzoliego i  R. S. Steina można streścić tak: (pra)Słowianie pojawili się na rozległych przestrzeniach Europy już około 7 tys. lat temu. Używali już wtedy pisma i  mówili w  języku bardzo zbliżonym do współczesnych języków słowiańskich.

Czytaj dalej

Marian Nosal: Bitwa nad Dołężą

Marian Nosal: Bitwa nad Dołężą

Jest to bitwa o  której milczą wszystkie kroniki, mity, sagi i  inne źródła pisane i  mówione. Na szczęście archeologowie niemieccy znaleźli i  zbadali pozostałości po tym starciu. Z  rozmiarów znaleziska i  kontekstu militarno-historycznego wynika, że był to prawdopodobnie tylko jeden z  epizodów wielkiej, jak na owe czasy, wojny paneuropejskiej. A  część uczestników bitwy (nie widomo jak wielka, ale chyba znaczna) miała genotyp odpowiadający genotypowi współczesnych Polaków.

bez komentarza

Czytaj dalej

RudaWeb: Słowiańscy zdobywcy i budowniczowie Rzymu

Słowiańscy zdobywcy i budowniczowie Rzymu

„Odoacer Rusin, […] do Włoch wkroczywszy, po wzięciu miasta Pawii mieczem i ogniem je spustoszył; Augustula zaś, który usiłował rządy utrzymać, wypędziwszy, wszedł zwycięzko na czele swoich do Rzymu” – tak w relacji Jana Długosza ostatecznie upadło Cesarstwo Zachodniorzymskie. Wersja polskiego kronikarza różni się istotnie od oficjalnego przekazu współczesnej historiografii, która obalenie ostatniego cesarza Rzymu starożytnego przypisuje nie wodzowi Rusinów, ale Germanów.

Czytaj dalej

Okiem Vrana: Metamorfozy, natura i tożsamość Olbrzymów i Bogów, w imię ojca Ladona(Lado)-Pelora. [Skrzysty Byk/Tur 9.9.8]

Metamorfozy, natura i tożsamość Olbrzymów i Bogów, w imię ojca Ladona(Lado)-Pelora.

Tomasz Markuszewski na swoim blogu Vranowie (Okiem Vrana) opublikował opracowanie, które mnie niejako w pewnym sensie zwalnia z pisania „O Odciętej Nodze Skrzystego Byka/Tura 9.9.2”.  Już przy okazji publikacji przez niego dwóch artykułów w lecie poświęconych Decapolimowi napisałem, że mają one kapitalne znaczenie dla finalnego artykułu 9.9.9. Nie inaczej jest obecnie. Polecam ten doskonały tekst – nieco przerobiłem tutaj dla lepszej czytelności wstępne akapity. Wyrazy najwyższego uznania – widać rękę mistrza!

Główną magiczną sztuką znaną od starożytności jest sztuka metamorfoz językowych czy literackich, żywe operacje na mentalności (na ogół rzeczą trywialną jest zrobić kogoś w konia), po metamorfozy ludów, po metamorfozę przeznaczenia, religii, państw i bogów. Około 1000 lat temu zaczęła się metamorfoza Polski pogańskiej w chrześcijańską, trwała dość długo, jeśli mamy świadectwa kultu Ojca Smoka Ognistego (Lado), w 1880 roku: „Pieśni i Klechdy Chrobatów, pełne są jeszcze strachu i uwielbienia dla tego okrutnego potworu” (Mythyczna Historia Polski str. 51)  i nie dokonała się w pełni, skoro my istniejemy.

Dziś kiedy jesteśmy uczeni przez wiele lat do jakiegoś zawodu, nauki, jest to rodzaj rzucania czaru, stajemy się mechanikiem, rolnikiem, lekarzem, nauczycielem, naukowcem, kimś kto jest do pewnych działań po prostu wyćwiczony, zaprogramowany.

Czytaj dalej

RudaWeb: Zasięg siły ognia

RudaWeb: Zasięg siły ognia

O najstarszych obrzędach pogrzebowych w Europie środkowej wiemy dostatecznie dużo, by dostrzec 9 tysięcy lat ciągłości. Odkrycia archeologów przekazują obraz, który ma niewiele wspólnego z potocznym wyobrażeniem prymitywnego człowieka epoki kamienia. Jednocześnie dla ziem polskich wskazują wyraźnie na rodzenie się cywilizacji, która prowadzi do współczesnej Europy, ale także Indii.

Czytaj dalej

Marian Nosal: Twierdza w Sadowiu sprzed 4200 lat oraz zachowawcza i niefachowa postawa archeologów polskich

Twierdza w Sadowiu sprzed 4200 lat oraz zachowawcza i niefachowa postawa archeologów polskich

No i mamy, w lecie 2017 roku ogłoszono: „Najstarsza rozpoznana do tej pory osada obronna z epoki brązu na terenie Polski zajmowała powierzchnię pięciu boisk piłkarskich. Archeolodzy prowadzą jej badania w ramach wykopalisk poprzedzających budowę drogi S7…” [3]. W filmie tym będę też mówił o niewierze archeologów polskich w to, ze na terenie Polski można w ogóle coś cennego znaleźć.

Czytaj dalej

RudaWeb: Przez Kaukaz i Anatolię, a później przez Dunaj i stepy

Przez Kaukaz i Anatolię, a później przez Dunaj i stepy

Genetycy ponownie wskazują tereny Armenii i Kurdystanu jako kolebkę indoeuropejską. Potwierdzają swoimi wnioskami wcześniejsze ustalenia, np. genetyka Petera Underhilla czy językoznawców Tamaza Gamrelidze i Wiaczesława Iwanowa. Tegoroczne prace jednocześnie tworzą ramy do zbliżenia teorii anatolijskiej z kurhanową oraz wskazują paleolityczne źródła genotypów i języków Europejczyków, w tym Słowian.

Czytaj dalej

Marian Nosal: Filistyni, nasi palestyńscy i słowiańscy bracia świadczą o Wielkiej Lechii, dawnym Imperium Lechitów

Filistyni, nasi palestyńscy i słowiańscy bracia świadczą o Wielkiej Lechii

W filmie tym omawiam artykuł „The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel)” [1], który udowadnia niezbicie, że Filistyni, to lud słowiański, bądź też mówiący językiem protoSłowiańskim. Dodatkowo okazuje się, że język Filistynów sprzed 3000 lat był identyczny ze współczesnym językiem Górno-Serbsko-Łużyckim!!! Autorzy twierdzą też, że pismo i mowa Filistynów jest kontynuacją naddunajskich kultur Słowiańskich sprzed 8000-7000 lat, takich jak słynna kultura Vinca.

Czytaj dalej

Dr. Danica Anderson: Koło – polska tradycja rysowania symboli ochronnych (Kolebka Słowian według prof. Mariji Gimbutas)

Koło – polska tradycja rysowania symboli ochronnych (Kolebka Słowian według prof. Mariji Gimbutas)

Polish tradition of drawing protective symbols. Kolos draw protective circle with their hands, feet and dancing shoulder to shoulder. The social collective protects and heals.

I call the drawing of symbols, a mother tongue- the letters of the trees. The letters of the trees, tree rings, South Slavic lore, and kolo dances are the South Slavic mother tongue recording all the interactions within the surrounding Moist Mother Earth landscapes. There is no difference between the tree rings or the kolo rings of dance.

Czytaj dalej

RudaWeb: Łęki Małe na karcie Ptolemeusza

RudaWeb: Łęki Małe na karcie Ptolemeusza

Tę mapę dziś możemy w miarę dokładnie, bez świadomości błędu w założeniach, odczytać przede wszystkim dla danych szerokości geograficznych. Długości bowiem są obdarzone trzema pomyłkami starożytnego autora. Zawyżył długość Morza Śródziemnego i wymiary opisywanej przez siebie części świata, jednocześnie miał zawężyć stopnie opisujące ziemie na północ od Imperium Romanum. Dodatkowo powstały błędy skali, gdy geograf przepisał kulę ziemską na płaszczyznę mapy. Innym problemem jest rozszyfrowywanie starych nazw bez przyjęcia, że nie wszystkie są przekazami określeń wprost oryginalnych, tubylczych.

Czytaj dalej

Okiem Vrana (Tomasz Markuszewski): Wszystkie i.e. mity (nitki) prowadzą do Decapolimu vel Atlantydy, czyli królestwo ognia II. [Skrzysty Byk/Tur 9.9.7.b]

Wszystkie i.e. mity (nitki) prowadzą do Decapolimu vel Atlantydy

Dzisiaj drugi z dwóch ważnych artykułów z blogu Okiem Vrana, autorstwa Tomasza Markuszewskiego (Księga Popiołów), które mają wielkie znaczenie nie tylko dla finalnego artykułu 9.9.9 w Cyklu Dziewięć – „O odciętej nodze Skrzystego Byka/Tura”, ale też dla naszej wiedzy o Zodiaku, o bogu Flinsie z Lwem na Głowie, Wijnyksie/Feniksie/Ogniwaczu, a także dla ustalenia gdzie i kiedy narodziła się swastyka. Chociaż to ostatnie już w zasadzie wiemy, powstała w Królestwie Północy, w Królestwie SIS w Słowiano-Aryjskiej Atlantydzie. Jako ta Niebieska Swastyka Gwiezdna obraca się wokół gwiezdnej osi na Niebie, tako i ta ziemska ją właśnie odwzorowuje, a służyła do niecenia ognia patykiem obracanym w piaście (Piaście). Mitologia/Baja Świata to prawdziwa potęga Wiedy. Zapraszam na blog Tomasza Markuszewskiego. CB

Skoro w mitach i.e. ma być zawarta historia i.e. to teoretycznie jeśli nie wszystkie, to prawie wszystkie mity, a napewno te najstarsze prowadzą właśnie do Decapolimu. Pojawił się taki dość nowy tekst o Atlantydzie. Zaginiona czy zmyślona? Prawda i mity o Atlantydzie

Znajdujemy tam takie twierdzenia:

Czytaj dalej

Ireneusz Ćwirko – Dowód na prawdziwość legendy o Amazonkach

Dowód na prawdziwość legendy o Amazonkach

Niektórych zastanowiło zapewne to, że w ostatnim czasie przypomniałem cały szereg moich artykułów sprzed lat.
Nie było to związane z brakiem konceptu na nowy temat, ale wiązało się z koniecznością zapoznania czytelników z moją koncepcją ewolucji, zanim przedstawię im kolejny artykuł o naszej historycznej spuściźnie.
Zresztą mimo upływu lat artykuły te nic się nie zestarzały i postawione tam tezy nie straciły nic a nic ze swojej aktualności, a więc zasługują dodatkowo na to, aby przywołać je z niebytu.
Badania genomu ludzkiego rozwinęły się niesamowicie w ostatnich latach i przyniosły nam szereg zaskakujących niespodzianek. Jedną z nich jest np. ta, że nasze wyobrażenia o historii naszej cywilizacji, a w tym i o roli Słowian w jej rozwoju, zostały po prostu wstrząśnięte od podstaw.
Okazało się, że tak naprawdę ludzką cywilizację stworzyli Słowianie i to oni byli też twórcami najważniejszych jej centrów w dziejach świata.

Czytaj dalej

Paweł Szydłowski: Król Gąsiorek czy Genzeryk.Polskie nazwiska na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce.

Król Gąsiorek czy Genzeryk.Polskie nazwiska na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce.

Imię króla Wandalów Gąsiorka w rzymskiej i angielskiej łacinie. Profesor Kozłowski i Albin Siwak o polskich nazwiskach na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce, którzy według Libijczyków przybyli z Lechistanu.

Czytaj dalej

Prawdomir.pl: My, lud spod znaku R1a (Refleksje nad książką Bogusława Andrzeja Dębka SŁOWIAŃSKIE DZIEJE)

Prawdomir.pl: My, lud spod znaku R1a

Prawdomir bardzo krytycznie odnosi się do formy początkowych rozdziałów książki Bogusława A. Dębka, jednak ja rozumiem intencje jakie przyświecały autorowi książki, gdy starał się abstrahować od własnego stanowiska i formułowania osobistego zdania na temat czasów prehistorycznych, czy teorii językowych. Dla mnie jest to zabieg, który zmierza do niekonfrontacyjnego przedstawienia problemu i wyjścia poza ramy ostrego sporu, na obszar pewnego obiektywizmu naukowego. 

Nie będę oceniał czy taki zabieg mógł spełnić swoją rolę w sytuacji, kiedy po stronie Allochtonistów uprawiana jest propaganda i panuje wymierzona w przeciwnika terminologia wojenna, typowa dla sekty zepchniętej wraz z całą narracją post-kolonialną, post-kossinowską nad brzeg Tartaru, czyli Niebytu.

 

Gdy książka nie jest z góry przeznaczona dla uczonych znawców bądź garstki snobów, to jej ewentualny sukces jest sukcesem wspólnym: autora, wydawcy, księgarza, oraz (jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało) czytelnika. Tego zwykłego. Bo tak naprawdę, to nie zawodowi recenzenci tylko czytelnicy czynią książki wartościowymi. Odwiedzają księgarnie, kupują, czytają, polecają znajomym, dzielą się zdobytą wiedzą… Takoż i z książką autorstwa Bogusława Andrzeja Dębka ujawniającą „prawdę o pochodzeniu Słowian” w świetle „sensacyjnych odkryć genetyków”.

 

Czytaj dalej