Piramidy w Visoko (Bośnia)

Piramidy w Visoko (Bośnia)
visoko piramida symulacja

Są albo ich nie ma, ale gdyby były ?… Dlaczego nie zbadać tej sprawy do końca? Szkoda grosza? Może dać sobie spokój z paroma wojnami, które mają wszystkim udowodnić ponad wszelką watpliwość która Małpa jest najsilniejszą małpą Świata.

Bo przecież nie chodzi chyba o to żeby w nieskończoność gdybać co jest w środku.

Żeby było śmieszniej od dawna wiadomo, w jaki sposób świat naukowy podchodził do odkrycia Heinricha Schliemanna  – który twierdził że odnalazł Troję. Dzisiaj w opracowaniach pisze się delikatnie, że z biegiem czasu odkrycie to potwierdziło się. „Z biegiem czasu”…  co przeżywał Schliemann, kiedy go lżono i wyśmiewano.Wszystko dlatego, że miał taki oto życiorys:

Czytaj dalej

Anna Pawlak O folklorze Łużyc

wzory uzyczanka-w-stroju-luzyckim-lausic

Przytaczam tutaj artykuł Anny Pawlak ze strony Bractwa Rycerskiego z Zielonej Góry z podaniem linku. Uważam że każdy artykuł na temat ginących Łużyc powinien być wszędzie jak najgłośniej powtarzany, a ten na dodatek zawiera ciekawe spostrzeżenia na temat wierzeń Łużyczan, które są potwierdzeniem – z zupełnie innej, etnograficznej strony – słuszności metody przyjętej przeze mnie do odtworzenia panteonu niższych bóstw – boginek i demonów w Wielkim Czwórksięgu Wiary Przyrody i jej dwóch pierwszych tomach: Księdze Tura i Księdze Ruty.

Wydawca Bractwo Rycerskie Zielonej Góry 2003- 2004

http://www.mbp.glogow.pl/~bractwozg/serboluzyczanie.htm

Anna Pawlak

Folklor Serbołużyczan

Czytaj dalej

Kolonia – Święta Urszula, Czakram Wawelski, Kaaba, Dach Świata i brak szacunku dla prawdy oraz dla samych siebie

O rozpowszechnianiu bredni przez nas samych i pluciu na samych siebie

” …Nazwa miasta tkwi głęboko w jego dziejach.

Wszystkie drogi imperium prowadziły do Rzymu. Przy trakcie, wiodącym do stolicy z dalekiej północy stała właśnie Kolonia – Colonia Claudia Ara Agrippinensis – tak brzmiała nazwa osady wojskowej na zachodnim brzegu Renu, oddzielającego rzymską prowincję Germania od barbarzyńskiego świata. Dzięki opiece Agrypiny, żony cesarza Klaudiusza (oboje upamiętnia łacińska nazwa miasta), urodzonej właśnie na tutejszych krańcach wielkiego imperium, szybko stało się stolicą całej prowincji.

Tędy, a było to w 383 roku naszej ery, wracała z pielgrzymki do świętego miasta księżniczka Brytów – Urszula. Towarzyszył jej orszak jedenastu tysięcy dziewic. A że czasy były niespokojne, pod Kolonią wszystkie wpadły w ręce Hunów, pod wodzą Attyli, oblegających miasto.

Wódz barbarzyńców zakochał się w Urszuli, ale ona odmówiła mu ręki. Zamordował i ją, i wszystkie towarzyszące jej dziewice. Widząc, jak męczennice tłumnie idą do nieba, Hunowie odstąpili przerażeni od murów, a wdzięczni mieszkańcy przyjęli Urszulę z całym orszakiem za patronki miasta.

Skąd się wzięły się tysiące dziewic? Prawdopodobnie z błędnego odczytania łacińskiej inskrypcji. Może było ich jedenaście? Tyle płomieni w herbie Kolonii przypomina o tamtych, obrosłych legendą wydarzeniach.

Dwanaście kościołów
Romański kościół św. Urszuli kryje relikwie wielu z orszaku patronek miasta. Zbudowano go na fundamentach wcześniejszej budowli, być może na grobie świętej. W Złotej Komnacie, w zbudowanej blisko półtora tysiąca lat później barokowej kaplicy zobaczymy relikwiarze hermowe (w postaci popiersia) skrywające szczątki uczestniczek orszaku. Ten należący do patronki miasta jest najcenniejszy.

Katedra w Kolonii 736px-KdomWspółczesne symbole tolerancji religijnej i wszelakiej – Katedra w Kolonii

Czytaj dalej

Taja 22 – Świat po Wojnie o Taje – Nowa Koliba – Trzecie Wyjście Swąta

Taja 22 – Świat po Wojnie o Taje – Nowa Koliba – Trzecie Wyjście Swąta
Potop Gustave_Doré_-_The_Holy_Bible_-_Plate_I,_The_Deluge

 

Potop według Gustave Doré

… Tak Potop doszedł do Boru Tajch. Porwał go i rozorał, a trzos z tajami widzialny pod postacią Złotej Kuli zajaśniał znowu nad światem. Rzucili się ku niemu od razu Mąd i Chors i nakryli swoimi płaszczami. Tak to Bogowie Obozu Prawa dopięli swego, ale niespodzianie taje znalazły się w rękach ich przeciwników. Szykowała się kolejna wielka bitwa. Zwierano znowu szeregi. Dyj uwolnił wiszące na krakoliście boskie osoby. Niestety Bierło był martwy. Potop zaś szalał nadal i szedł dalej po ziemi.

Wtedy rozwarła się Kłódź.

Czytaj dalej

Mazonki z Mazowii czyli Amazonki – jak to było? – z Księgi Ruty

Mazonki z Mazowii czyli Amazonki – jak to było?

Amazonomachia gr32

Narodziny Mazonek

Maza, Łagoda-Lęda i Węda były siostrami narodzonymi z krwi Boga Wojny i Walki, Pana Wojów – Ładziwa-Diwa, zwanego też Włodzicem i Ładziwcem. Sturęki Łado jest więc ich dziadem a Dziewanna babką. Stąd też późniejsza wielka cześć, jaką Mazonki oddawały zarówno Ładziwcowi jak i Ładowi oraz Dziewannie.

Czytaj dalej

Księga Ruty

Księga Ruty

Na podstronach pod tym szyldem  będą publikowane fragmenty Księgi Ruty. Pierwsze z fragmentów – dotyczące szczepu Serbów – części Ludu Serbomazów (Sarmatów) i biało-serbskiego Plemienia Średczan, poszczególnych ludów Królestwa Sis, istoty i rozciągłości Królestwa Sis oraz innych ważnych haseł Mitologii Słowiańskiej z Księgi Ruty znajdują się we wpisie podstrony Królestwo Sis i jego  cuda – na tym blogu.

Wkrótce Mazonki z Mazowii, czyli mazowieckie Amazonki z Taji 22. Poniżej niepublikowany obraz Jerzego Przybyła.

 

Księga Ruty jest do nabycia w wydawnictwie Slovianskie Slovo pod tym linkiem: http://sklep.slovianskieslovo.pl/pl/c/Slovianskie-Slovo/18

Slawomir

Wudnar I Wodyn znany Skandynawom jako Odyn

Jare Gody 2009 ze Słowiańską Wiarą

Jare Gody 2009 ze Słowiańską Wiarą

Przytaczam tutaj w pełnym brzmieniu relację ze strony Zachodniosłowiańskiego Związku Wyznaniowego i odsyłam chętnych do galerii oraz na stronę WWW: http://www.slowianskawiara.pl/

To było piękne wspaniałe wydarzenie i rzeczywiście – tak jak tam piszą – przeżyłem chwile niezapomniane.

Cieszę się z tego wspaniałego odrodzenia – ono stało się faktem. Dzięki takim właśnie młodym ludziom, działającym z bezinteresownym poświęceniem, z pasją i oddaniem sprawie powoli wracamy do własnej tożsamości i mamy szansę stać się znowu sobą. Zapraszam na oryginalną stronę: http://www.slowianskawiara.pl/relacje/debyslowianskie2009.html – jest naprawdę efektowna.

DĘBY SŁOWIAŃSKIE 2009

Dęby Sobótka 2009Sobótka 2009

„Atlantyda jest pod naszymi stopami niezależnie od tego co mówi Świat (.), mam nadzieję, że w końcu wszyscy to odkryją i poczują się dumni z własnej przeszłości i zakorzenienia – a wtedy odrodzimy się jako Olbrzymi którymi kiedyś byliśmy.”

Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy Słowiańska Wiara ma zaszczyt ogłosić, że laureatem Dębów Słowiańskich 2008 został Pan Czesław Białczyński. Pisarz, scenarzysta, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki, któremu szczególny rozgłos przyniosła praca „Mitologia Słowiańska – Księga Tura” stanowiąca element niedokończonej jeszcze Wielkiej Trylogii.

Autor poświęca cały swój trud i czas na dokończenie swojego dzieła, kończąc obecnie pisanie Księgi Ruty, która mamy nadziej, zostanie opublikowana niebawem.

Przedstawiamy fragment listu jaki laureat napisał do nas po otrzymaniu decyzji kapituły orderu Dęby Słowiańskie:

” Przyjmuję Słowiańskie Dęby

jako wyznawca Wiary Przyrody czy też Wiary Przyrodzonej czy jeszcze inaczej Wiary Rodzimej i Wiary Rodu (więc Słowian) a także Wiary Odrodzonej

przyjmuję jako przedstawiciel Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

przyjmuję jako ideowy spadkobierca Szczepu Rogate Serce
jako wieszcz co tylko zapisy Wiary Przyrody ujawnia i obwieszcza, jako jej krzewiciel który ją uprawia i rozsadza po słowiańskiej ziemi, jako jej prawiciel który jej zasady prawi, jako jej kaziciel który jej obrazy ukazuje ludziom i światu wreszcie jako jej powiciel – to jest ten, który ją uwija (wydaje na świat, buduje) wije i wwija w sploty Baji -Materii Świata i w Wici (przekazy wiedzy), które śle ku innym
przyjmuję jako prosty człowiek, którego największą miłością są Prawda, Korzenie i Język.

przyjmuje ją też z radością jako zwykły pisarz dociekający uparcie prawdy i korzeni, wiążący to czego inni nie mają odwagi powiązać i głoszący te związki powiązane i odkryte, a nie pragnący sławy. Atlantyda jest pod naszymi stopami niezależnie od tego co mówi Świat (naukowy, zdroworozsądkowy, zachodni, wschodni, religijny) mam nadzieję że w końcu wszyscy to odkryją i poczują się dumni z własnej przeszłości i zakorzenienia – a wtedy odrodzimy się jako Olbrzymi którymi kiedyś byliśmy.”

Czesław Białczyński 14.01.2008

Czytaj dalej

Stroje władców Skołotów i celtyckich magów oraz o Jazycznikach-Jazygach

Stroje władców Skołotów i celtyckich magów oraz o Jazycznikach-Jazygach

Czy Skołoci zwani przez Romajów (Greków) Scytami byli w istocie ludem barbarzyńskim, czyli dzikim? Herodot pisze, że część z nich uprawiała rolę a część wypasała bydło. Nie zapominajmy, że sami Romaje też nie byli nikim innym niż pasterzami i rolnikami. Między jednymi i drugimi znaleźliby się także rzemieślnicy i rybacy. Byli też, jak przypuszczam, kapłani – skoro Słowianie dobrze znali pojęcia takie jak kapła,  żerca – żrec, kudziesnik, wołchw, czarownyk, lekar. No i oczywiście byli także wojownicy, a wśród nich dowódcy i władcy – kaganowie, kniaginowie, kuningowie, kniaziowie, agowie, hakanowie, khanowie-hanowie. Był też władca całego plemienia lub szczepu – tyrs.

Jak wyglądali władcy i wojowie, jakie stroje nosili?

SK Skuncha król Obraz1Król Saków Skuncha na reliefie z Behistunu. Sakowie z Sokodawy, znanej Persom jako Sogdjana, nie są nikim innym jak skołockimi Sokodawami, od których imienia wzięła swoje imię ziemia sokodawijska.

Czytaj dalej

Gleń (Gołuń) czyli Gelonos

Gleń (Gołuń) czyli Gelonos

G Gelonos Sarmatia_1697Bilsk (Bielska) in detail of map „Sarmatia et Scythia, Russia et Tartaria Europaea”, Philipp Clüver, reprinted 1697

Jest to inny przykład, iż wszystko co napisałem w Księdze Tura – Mitologii Słowian, jest oparte na głębokiej wiedzy i że specjaliści także mogą  z niej czerpać. Oto info o najnowszych ustaleniach i przypuszczeniach na temat grodu Gleń/Gołuń w Ziemi Budynów, który Romaje (Grecy) znali jako Gelonos i umieścili w swoich zapisach, a który został nie tak dawno odkryty, a ostatnio prawdopodobnie zidentyfikowany.

Czytaj dalej

Żywioł ziemi w poezji Leśmiana – ciekawe opracowanie na temat prekodysty

Żywioł ziemi w poezji Leśmiana – ciekawe opracowanie na temat prekodysty

lesmianPrzytaczam tekst Marzeny Karwowskiej, bo jest to po prostu ciekawe opracowanie na temat oddziaływania Żywiołu Ziemi na wrażliwą psychikę poety, który tę emanację następnie odzwierciedla w zapisach – przefiltrowaną przez swój umysł.

Leśmian jest dla kodystów w ogóle, a szczególnie dla kodystów polskich, prawzorem tego kierunku formułowania myśli i spojrzenia na poezję, w szczególnym aspekcie funkcji wiersza i oddziaływania zapisów skojarzonych obrazów na odbiorcę.

Czytaj dalej

Kopce polskie – Kopiec w Krakuszowicach

K Krakuszowice kopiec-kraka2

Uchodzi za kopiec Kraka II (a więc tego zwanego Szczyrowojem), ale nie wypowiadam się na razie czym w istocie jest i jakiemu bóstwu był poświęcony. Na pewno potrzebne są badania, tylko kto – kiedy-  i za czyje pieniądze – je wykona?

Oto ciekawy artykuł, na podkreślenie w naszej walce o miejsca święte zasługuje kilka ostatnich zdań autora, które wyróżniłem boldem.

Szczytową głupotą komuchów było zniszczenie kopca zwanego Kopcem Esterki na Łobzowie w Krakowie, który wbudowano w wał stadionu wojskowego klubu Wawel. Ani go nie przebadano, ani nie sposób stwierdzić jakiemu bóstwu był naprawdę poświęcony – bo na pewno nie usypał go Esterce Kazimierz Wielki. Łobzowianie byli tylko jego ogrodnikami. Urodziłem się i wychowywałem pięćset metrów od tego miejsca, a może mniej. Rodzina Sułkowskich i Białczyńskich to rodziny szlacheckie, ale parające się ogrodnictwem od wieków.

Czytaj dalej

Polskie kopce – sanktuaria bogów – Kopiec Wandy w Krakowie

Będziemy czekać pewnie ze sto lat na to żeby ktoś zrozumiał, że temu kopcu należy przywrócić wszystkie jego funkcje aby mógł wrócić do nas jako nasze dziedzictwo kulturowe. Jego otoczenie – w którym przecież archeolodzy znaleźli ceramikę i różne wyroby z czasów kultury łużyckiej i wczesnosłowiańskie – jest tak zdewastowane, że trudno sobie wyobrazić coś bardziej koszmarnego – za plecami Huta Sendzimira, a obok dwupoziomowe skrzyżowanie ruchliwych ulic i pętli oraz torów linii tramwajowych – krajobraz po bitwie industrialnej, szpetota totalna. Nie wspomnę już o tym, że może to urażać czyjeś uczucia religijne – przecież Polska jest domem wyznawców nie tylko jedynie słusznej religii rzymsko-katolickiej, istnieją zarejestrowane i działające kościoły rodzimowiercze. Co one na to? Nie słyszałem żeby RKP domagał się elementarnego poszanowania uczuć religijnych od władz kraju, województw i miast. Na przykład Żydzi – chociaż ich w Polsce prawie nie ma – wywalczyli szacunek dla swoich cmentarzy i bożnic. Czy wyznawcy Wiary Przyrody, którzy w Polsce żyją, doczekają się kiedykolwiek poszanowania miejsc kultu.

Kopiec Wandy

Czytaj dalej

Kraina Ognia Ziemi – Słońca i Kraina Ognia Weli – Księżyca

Kraina Ognia Ziemi – Słońca i Kraina Ognia Weli – Księżyca

Te dwie to pierwsza i druga Kraina Księżyca

Kraina Ognia Słońca- Souńca (Suńca, Souarożiczia, Sołnca)

Kraina Ognia Ziemi – Słońca

W kulturze polskiej Słońce jest głownie źródłem światła i ciepła. Jest ono także czynnikiem organizującym czas ludziom, np. pozorny ruch słońca po niebie wyznacza pory dnia, a położenie roczne – strony świata i pory roku. Kalendarz ludowy także jest ściśle związany ze Słońcem. Na główne święta chrześcijańskie Boże Narodzenie, św. Jana, Wielkanoc, Wszystkich Świętych mają duży wpływ okresy przesileń słonecznych. Słońce jest także uważane za symbol nieba, gdyż jest najjaśniejszym ciałem niebieskim znajdującym się tam. W folklorze wschodniej Polski bywa symbolem męskości, lecz istnieją także rejony, gdzie symbolizuje pannę młodą . Słońce także tworzy układy z innymi ciałami niebieskimi. Najczęściej występuje w parze z Księżycem. Słońce i Księżyc traktuje się wtedy jak ludzi: mąż i żona, dwóch braci.

Czytaj dalej

Barwy boskiego istu a barwy flag narodowych

Ist – czyli boski żywy płyn – krasz, ichor i płoń

Niekiedy z pozoru oczywiste elementy naszej rzeczywistości mają nieoczekiwanie złożoną historię. Na przykład kolory… Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego flagi narodowe większości krajów słowiańskich zawierają tylko trzy barwy – białą, czerwoną i niebieską? Historycy rzecz tę tłumaczą wpływami rewolucji francuskiej i nawiązaniem do symboliki barw tej rewolucji. Niby logiczne. Jednak dziwi powszechność ich użycia właśnie wśród Słowian i zgoda tak wielu narodowości słowiańskich na użycie właśnie tych samych barw.

ist złoty 720Bursztyn&160-&160&346wietlisty

złoty spleciony z trzech istów, ist Boga Bogów Swąt, czyli Świętowita, zamknięty w bursztynie

Czytaj dalej