Reprodukuję go ponieważ jest bardzo ciekawym projektem . Na razie w dwóch dotychczasowych wydaniach książki nie wykorzystanym, ale kto wie.
Dynamiczny. Jest to projekt Marcina Oczkowskiego, z wykorzystaniem ilustracji Jerzego Przybyła.
Starosłowiańskie Święto Wiosny (Święto Świąt) czyli Wielka Noc Nowego Roku
Copyright © by Czesław Białczyński
Bazie leszczczynowe powinno się nazywać – koszkami, a czasami mówi się na nie kotki
W chrześcijańskim kalendarzu świąt są dwa naprawdę wielkie momenty, którym podporządkowano wszystkie daty obrzędowego cyklu. To Boże Narodzenie obchodzone w chwili Zimowego Górowania Nocy, czyli w dniu, kiedy noc jest najdłuższa, a dzień najkrótszy, oraz Wielkanoc związana organicznie z Wiosennym Przesileniem.
Przyroda Królestwa Sis – Święte Góry
W Królestwie SIS leży wiele Świętych Gór. Będziemy tutaj dodawać coraz to nowe góry.
Co to za królestwo i co to za góry?
Serbowie tak bardzo zrośli się ze swoimi sąsiadami znad Donu Mazami, że w końcu stali się jednym ludem złożonym z wielu dużych plemion – szczepów (grup plemiennych) i bardzo wielu małych plemion (grup zadrużnych, gdzie zadruga to bardzo szeroko rozumiany ród z jednej krwi). Bliski związek tych dwóch sąsiadujących ze sobą ludów spowodował nawet, że do potocznego języka ludów Królestwa Sis weszło słowo serbitsja (ukr.) na określenie zaprzyjaźnienia i sąsiedztwa.
Serby w języku Słowian do dzisiaj, poza wszystkimi innymi znaczeniami, znaczy – ktoś przyjazny, bliski przyjaciel, sąsiad, ktoś spokrewniony, serdeczny, bliski sercuc (język ukraiński). Serbować znaczy – w gwarze huculskiej, bukowińsko-pokuckiej, którą można uznać za nie do końca wykształcony język średczański – świętować, weselić się.
Słowianie pochodzą znad Dunaju i Wisły.

Przytaczam poniższą informację bez żadnego komentarza. Najświeższe ustalenia nauki potwierdzają, że miałem rację w Księdze Tura – Słowianie nie są młodszymi braćmi Celtów, Greków i Persów, lecz ludem równie starym jak oni i pochodzą z samego serca Europy, którą nazywali po prostu Lądem – znad Wisły i Dunaju. Nie spadli nagle z Księżyca, gotowi do konfrontacji z Celtami, z potęgą Rzymu i Bizancjum, czy z ludem skano-germańskim, a także nie rozmnożyli się bardzo szybko, szybciej niż inni, tak jak to czynią króliki, po to by ujarzmić i skolonizować niemal całą Europę i połowę Azji (Mazji). Byli przez cały czas w tym samym miejscu w sercu Europy i na Stepach, a znano ich pod innymi mianami, nazwami poszczególnych ludów, szczepów i plemion – mówiono i pisano o nich jako Wenedach (Veneti), Skołotach, (Scytach), Serbomazach (Sarmatach), Nurach czy Budynach, Czarnosiermiężnych, Harach, Oraczach albo Hiperborejczykach, czy Gargarianach i Amazonkach.
Nasze święte zioła, wyklęte przez Kościół, wracają do łask: Bylica pospolita, Piołun – absynt, Draganek – estragon. (A)
Nasze święte zioła, wyklęte przez Kościół, wracają do łask
Kupalnocka – najkrótsza i najbardziej szalona noc roku – niegdyś obchodzona była uroczyście w całej Europie – od Morza Śródziemnego po Skandynawię. Wierzono, że wtedy przyrodę przenika niezwykła, potężna siła – woda i ogień nabierają szczególnej mocy oczyszczającej i ochronnej, a rośliny – leczniczej.