Almosz Jaszczyk – Narodziny Baju
Álmos Jaschik pursued his studies in the School of Design and the Art Teacher Training School. He obtained a teacher’s diploma in 1907.
Wieda Od Har-Wądów (Haro-Wenedów) – kilka pożytecznych modlitw ze starej księgi (Atharwaweda)
Ze wstępu – Biszagweda to Wieda Biesów, Wieda Biesia – czyli wiedza o odpędzaniu biesów, a więc uzdrawianiu, ale także o śmierci oraz o Zaświatach i Zdusznym Żywocie. Bhaisayani – Biesa-jąty – zaklęcia związane z chorobą „biesa ujęcie, biesie jestestwo”.
Ze wstępu – Kapłani Brahma – czyli Bramy Bram (Czasu, a więc życia i śmierci) oraz Brigwangiras (kapłani Brzegu Świata – Wód Ofiarnych-Żywych i Żywego Ognia Ofiarnego- giras – żar i żertwa, brig – brzeg). Korzenie ziół są w oceanie, bo woda ma jeden nieskończony obieg
Atharwanowie – magowie pochodzący Od Har-Wanów (od Harów z Wharatu-Bharatu – Ludów Gór oraz Wanów- Wenedów- Wandalów-Wądalów – Ludów Wód [Morza]). Kszatraweda – Weda Koszatyrsów. Koszatyrsowie – plemię aryjskie, z którego wywiedli się kszatrijowie i bramini Indii. Tyrs, tyr, dziers – berło (dzierżyć – brać), kagantyrs – najwyższy władca duchowy – król i kapłan-mag zarazem – namiestnik bogów przez nich namaszczony, kaganbog – mag-kapłan wykonawca woli kagantyrsa. Stąd zwykle dwuwładza – kagantyrsa – nietykalnego i kaganboga – wykonawcy, wodza wojennego. Ta dwuwładza jest nam znana i dzisiaj w postaci prezydenta – reprezentanta narodu i zbiorowego wykonawcy woli narodu – Sejmu.
Ze wstępu – Czas o którym tutaj mowa to Brama Bram. Atman – to Odmęt-Duch – wieczna dusza. [Atman to dusza w swej czystej postaci ]. Pamiętajmy że Skamba to Oś – Filar Świata czyli jednocześnie Drzewo Drzew (Drzewo Świata) Zręb Świata- Kłoda-Płoda-Kłudź Swąta [Światła Świata].
Zainteresowanych całością polskiego tłumaczenia odsyłamy do polskiego wydania Atharwawedy, a zainteresowanych w ogóle całością tekstów modlitewnych Harwenedów, niestety do angielskiego tłumaczenia i do sanskryckiego oryginału.
Szczególne podziękowania składamy tłumaczom: Halinie Marlewicz i Cezaremu Galewiczowi – prawdziwym Strażnikom Wiary.
Strażnik Wiary Słowian – Andrzej Wylotek
Wszystko wskazuje na to, że był on także jednym z ostatnich „starych” członków II Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Warszawie, w jakiś sposób wciągniętym w sprawy przez następcę Stanisława Wocjana, bo przez samego Wocjana chyba nie (był za młody kiedy Stanisław Wocjan umarł – 1974, chociaż niczego wykluczyć nie można). To wszystko tylko moje domniemania, bo chociaż kontaktowaliśmy się listownie to nigdy nie poznałem Andrzeja Wylotka osobiście – wydawało mi się że mam czas, bo przecież jest młody i zdążymy się spotkać. To pokazuje że takich spraw nie wolno odkładać. Teraz pozostają tylko domniemania.
Za Stowarzyszeniem „NIKLOT” zapraszamy i polecamy serdecznie wszystkim, którzy znajdą się z początkiem czerwca w stolicy, wykład Dr Stanisława Potrzebowskiego na temat związków Rygwedy z Wiarą Słowian.
3 czerwca w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa w Warszawie
Informujemy też zainteresowanych że można nabyć w Niklocie nr 7, 10, 11 i 12 czasopisma TRYGŁAW – cena egzemplarza 5 PLN.
C. B. i SŚŚŚŚ
Stowarzyszenie Niklot zaprasza na prelekcję:
dr. Stanisława Potrzebowskiego
pt. „Rygweda a przedchrześcijańska duchowość Słowian”.
Spotkanie odbędzie się w piątek 3. VI. o godz. 18.00 w lokalu Stowarzyszenia Wolnego Słowa,
ul. Marszałkowska 7, Warszawa (wejście od ul. E. Zoli).
Już za parę dni rozpoczniemy publikację w kilku odcinkach odkrywczej pracy pana Winicjusza Kossakowskiego ” Polskie runy przemówiły”. Właśnie dotarło do nas nowe wydanie przesłane przez Autora. Jeśli ktoś zdobędzie się na fachową polemikę z tym tekstem to musi mieć możliwość zapoznania się z jego całością. Mamy też nadzieję, że znajdzie się sposób na opublikowanie pracy drukiem w takim nakładzie, żeby był on dostępny w sprzedaży – choćby Internetowej. W Rosji takie rzeczy – na przykład o runach i ich odczytaniu przez słowiańskie języki, albo na temat starej wiary, Księgi Welesa i wiele innych – drukuje się w bardzo dużych nakładach i bez problemu, w Polsce jakoś jest to niemożliwe. Ciekawe dlaczego?
Ponieważ materiałów na temat run słowiańskich i różnych rodzajów pism,a które mogą być związane ze słowiano-indo-irańskimi kulturami archeologicznymi przybywa, otworzymy też nowy dział: Runy – Pismo starosłowiańskie.
Póki co prezentujemy polemiczny tekst pana Winicjusza Kossakowskiego na temat Głagolicy.
C.B.

Mezamir Snowid – Pogański rytuał
Niniejszy artykuł Mezamira Snowida rozpoczyna cykl poświęcony technikom rytualnym i rytom pogańskim Wiary Przyrodzonej, w tym szczególnie Wiary Rodzimej – Słowiańskiej.
Magja jest nieodłącznym elementem wiary.
Tany i ryty są niezbędną częścią kontaktu z Żywiołami i Mocami oraz z innymi bóstwami: z Kirami, Dzięglami (Działami), Bogiem Najwyższym i Stworzami (Bogunami – bóstwami pomocniczymi) oraz z DUCHAMI Zmarłych, w tym z duchami Przodków – Dziadami, czy też ze Zduszami – czyli duchowymi istotami demonicznymi: to jest istotami posiadającymi formę „ożywioną” w przestrzeni Świata Widzialnego – Jawi albo formę” duchową” w Nawi, albo jedno i drugie.
Znajomość technik magicznych nie jest niezbędna aby czerpać z Przyrody i całego Świata Widzialnego oraz Duchowego siłę. Magja nie jest zła ani dobra – Magja po prostu jest, istnieje i pozostaje w związku z każdą wiarą. Każdy może i potrafi zastosować magję i każdy często stosuje ją podświadomie, świadomie albo nieświadomie, w codziennym życiu, w zwyczajnym osiąganiu wyznaczonych sobie celów życiowych. Często więc czynimy magję w sposób niekontrolowany i bezwiedny, używamy jej elementów nieświadomi iż to robimy. Jak to zwykle bywa w działaniach przypadkowych, wykonywane bezwiednie rytuały i czynności magiczne nakładają się na siebie i wzmacniają bądź znoszą się wzajemnie. Magja używana w ten sposób nie ma wielkiej skuteczności, nie pozwala też swobodnie i głęboko kontaktować się z siłami Przyrodzonymi Świata.
Wiedza Magiczna nie jest niezbędna, aby praktykować kontakt z żywotnymi siłami świata – nie jest zatem niezbędna, aby aktywnie wyznawać Wiarę Przyrody.Człowiek uprawia magję od zarania i „wiedza magiczna” stanowi cząstkę natury ludzkiej.
Postępy nauki, naukowy światopogląd i wiedza naukowa nie wykluczają magji z życia współczesnego człowieka. Wręcz odwrotnie nauka zbliża się bardzo istotnie do wiary szukając odpowiedzi na ostateczne pytania o dzieje świata, o jego przeszłość i o jego przyszłość. Osiągnięcia współczesnej nauki i kolejne problemy oraz pytania o byt świata jakie się w polu nauki pojawiają powodują wzmocnienie pozycji magji i wiary. Wzmacnia to również potrzebę praktyk magicznych i potrzebę duchowego kontaktu z Istotą Świata na innej drodze niż tylko ściśle rozumowa. Wzmacnia to potrzebę osiągnięcia odmiennego stanu świadomości niż ta nasza świadomość codzienna, zwyczajna, nakierowana na zmagania z fizycznymi przeszkodami życia. Istota Świata bowiem, zawsze będzie się znajdować „ponad i poza” codziennością oraz „ponad i poza” naukowymi praktykami i naukowym poznaniem. Rytuał magiczny pozwala oderwać się od świadomości „codziennej” i uzyskać jej odmienny, „niecodzienny” stan – stan sprzyjający skupieniu osobowości na kontakcie z siłami rządzącymi Światem, stan pozwalający też zaczerpnąć od tych Sił Wszechświata energii potrzebnej w dalszym codziennym działaniu, albo pozwalający zgrać nasze własne moce z mocami Wszechświata, ku większej skuteczności własnych przedsięwzięć i poprawy codziennej egzystencji własnej i bliskich bliźnich.
Zatem teoretyczna wiedza i zaznajomienie się z praktykami szamańskimi, z zasadami skupienia energii, jaźni i woli – zasadami modlitwy i medytacji oraz z zasadami ofiarowania, czy techniką wróżby, a także własne (nawet intuicyjne) próby praktykowania technik magicznych, zawsze, ZAWSZE – pogłębiają jaźń (świadomość, podświadomość, nieświadomość – trzy duszyczki składające się na człowieczą Duszę) i wzmagają (wzmacniają) więzi jednostki – Człowieka – z całym – Wszym, światem – Swątem – czyli z Wszechświatem – światem widzialnym – żywym, i niewidzialnym – duchowym.
Będziemy publikować więcej materiałów – pisanych przez żerców Wiary Przyrody – poświęconych praktyce i praktycznemu zastosowaniu technik Magji Wiary Przyrodzonej, także starym rytom znanym z praktyk magicznych całego świata, w tym szczególnie ze świata słowiańskiego, a także z obszaru starej wspólnoty wierzeniowej Słowian, Indów i Skołotów – czyli z obszaru Wiedy, Obwiesty i Gądźby (Wedy, Awesty i Gathby-Gathy) – a więc z obszaru pradawnego Królestwa SIS.
C.B.
Park Potockich w Krzeszowicach – 3 maja 2011
3 Maja 2011 roku mimo nieciekawej pogody odbyliśmy miły i ciekawy rekonesans po świętych wzgórzach na zachód od Krakowa, oraz w Parku Potockich w Krzeszowicach gdzie sfotografowaliśmy kilkanaście wspaniałych drzew pomników przyrody. W najbliższym czasie 27 drzew z Parku Potockich w Krzeszowicach otrzyma imiona od Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce. Będzie to miało miejsce w Święto Światła – czyli w Noc Kupały – 2o czerwca 2011 roku 9 pełnia wypada 15 czerwca, a 19-20 to pierwszy weekend po pełni).
Ponieważ podobno linki do tłumaczenia na język polski fragmentów Księgi Welesa z deszczułek zniknęły zamieszczamy tutaj posiadane tłumaczenie , które było i pewnie dalej jest na stronie www.slawinja.republika.pl
Welesowica
Do tego dokładamy tłumaczenie na czeski – Czesi potrafią my jakoś nie bardzo. Może jakiś poganin rusycysta by się tym zajął jako hobby po godzinach? Byłby to znaczący wkład w ogóle w kulturę polskojęzyczną, a szczególnie w literaturę i język – w odsłonięcie korzeni słów. To w końcu oryginalna Księga Welesa.
Nie mylmy tego przypadkiem z Księgą Welesową Asova. Ale swoją drogą także obie książki Asowa (Księgę Welesową i Księgę Koliady) warto by było przetłumaczyć i wydać po polsku
CB
Poczet nie ma charakteru chronologicznego, ani nie trzyma się klucza terytorialnego – jest wyrywkowo-impresyjny i my go prezentujemy w kolejności jaką nam podpowiada i dyktuje artystyczna wizja. Dodatkowo myślę, iż każdy znawca słowiańszczyzny doceni wierność słowiano-sarmackich strojów i elementów uzbrojenia.
Mojmir Pierwszy – (ur. ?, zm. 846) – pierwszy historycznie znany władca Państwa wielkomorawskiego, sprawujący władzę od ok. 820 do 846 roku, założyciel dynastii Mojmirowców.
To doskonały pomysł, ostatnimi czasy w ogóle przestano malować portrety władców, a przecież możliwe są inne wizje postaci królów i książąt niż te Jana Matejki czy innych klasyków. Nic nie stoi też na przeszkodzie byśmy sportretowali z naszej plastycznej i mitologicznej wyobraźni władców innych słowiańskich krain- bo przecież Rosjanie nie mają monopolu na ruskich władców, ani Ukraińcy, ani Litwini. Władcy kijowscy, serbscy, łużyccy, władcy zapisani tylko jedną notatką kronikarską, jak i ci opisani na wieluset stronicach – ich żywoty i czyny, są naszym wspólnym słowiańskim dziedzictwem.
Ponieważ autor książki „Polskie runy przemówiły”, pan Winicjusz Kossakowski nie ma możliwości publikowania odpowiedzi na Forum Językoznawców zamieszczamy jego polemikę z atakami niejakiego Lehoslawa na naszej witrynie. Czytelnicy mogą osądzić sami, jeśli poznają racje obu stron.
III Starosłowiańska Świątynia Światła Świata – Lwów – Kijów: Strażnik Wiary – profesor Tadeusz Wojciechowski 
Bolesław Szczodry karze niewierne żony mimo sprzeciwu biskupa Stanisława
Tadeusz Wojciechowski o czym mało kto wie, był bliskim przyjacielem Juliana I Pagaczewskiego (piwowara), a potem, mimo iż o 20 lat starszy, także trochę mentorem i opiekunem, ale znacznie bardziej po prostu „starszym” przyjacielem profesora Juliana II Pagaczewskiego. Nie tylko w czasie, kiedy bywał w Krakowie, ale do końca życia. Kiedy wyjechał do Lwowa stał się jednym z głównych animatorów III Starosłowiańskiej Świątyni Świata Świata we Lwowie. Działali w niej inni wybitni przedstawiciele lwowskiego środowiska naukowego i literaci oraz malarze. Ludzie tacy jak: Emil Klemensiewicz, Ernest i Adolfina oraz Stanisław Till, czy Stanisław Vincenz. Bywał we Lwowie Julian II Pagaczewski ze swoim synem Stanisławem, ale najczęstszym miejscem zjazdów i spotkań ich wszystkich była posiadłość Tillów w Uhercach. Nie miejsce tutaj by opisywać chronologię i treść tych spotkań i dysput, czy wesołych biesiad w trakcie których omawiano i lansowano najświeższe nowinki naukowe, a także prądy kulturalne i filozoficzne ze świata. Nie miejsce tutaj by opisywać klimat wypraw turystycznych, czy opowiadać o tym jak wielki nacisk kładziono w tych rodzinach na rozwój nie tylko duchowy, ale także fizyczny i kulturę sportową. Tutaj nie tylko ufundowano opiekę medyczną i szkolną dla mieszkańców okolicznych, nie tylko stwarzano dla nich miejsca pracy, ale także ustanowiono wodolecznicze łazienki mineralne, i dobywano z prywatnych szybów ropę naftową. To wszystko co miało miejsce w tym wyjątkowo światłym ziemskim majątku opiszemy kiedyś w specjalnym artykule poświęconym dziejom III SŚŚŚ we Lwowie od początku XIX wieku.

Grochodrzew przy Kościele św. Jana Chrzciciela o obwodzie pnia 300 cm – 1 maja 2011 otrzymał imię Sambor z Czerwonego Prądnika
W dniu 1 i 2 maja Starosłowiańska Świątynia Światła Świata odbyła obrzędy związane ze Świętem Boru i Świętem Drzew. Z tej okazji działając w ramach Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce nadano imiona siedmiu drzewom w różnych miejscach Krakowa. Imiona otrzymały trzy drzewa na Czerwonym Prądniku, jedno w Parku Podgórskim i trzy drzewa na Łobzowie – jedno – pomnik przyrody – przy dawnej ulicy Przeskok oraz dwa wiązy – także pomniki przyrody – w tym samym rejonie, ale sygnowane jako ulica Zakątek.