Adrian Leszczyński: Fotoreportaż z krainy Słowian – Dolne Łużyce

Fotoreportaż z krainy Słowian – Dolne Łużyce

© by Adrian Leszczyński

Łużyce to kraina położona dziś na terenie Niemiec. Historyczna wschodnia jej część położona jest także na terenie obecnej Polski – są to okolice Gubina i Żar. Obecnie kraj ten podzielony jest pomiędzy dwa niemieckie kraje związkowe: Dolne Łużyce należą do Brandenburgii, zaś Górne Łużyce do Saksonii. Podział na Dolne i Górne Łużyce pochodzi jeszcze z czasów średniowiecznych, gdy Górne Łużyce znane były jako Milsko, zaś Dolne zwane były po prostu Łużycami. Analogicznie – współcześni Górnołużyczanie to potomkowie średniowiecznych Milczan, zaś Dolnołużyczanie ówczesnych Łużyczan.

Do dziś, pomimo ponad tysiąca lat zniemczania, słowiańska ludność Łużyc zachowała swoje stare tradycje oraz języki. Obecnie dwoma językami serbołużyckimi – dolnołużyckim i górnołużyckim posługuje się łącznie około 50 tysięcy osób. Język dolnołużycki podobny jest do języka polskiego, natomiast górnołużycki do języka czeskiego.

Łużyczanie nazywani są też Serbołużyczanami lub Serbami (niem. Sorben). Niemcy nazywają ich także mianem „Wenden” (pol. Wenedowie), będącego synonimem wyrazu „Słowianie”. W wiekach minionych, w tym jeszcze w 19 wieku, Serbołużyczan po łacinie często nazywano Wandalami (łac. Vandali).

Przedstawiam poniżej fotoreportaż z terenu Dolnych Łużyc składający się z 36 zdjęć, które zrobiłem osobiście w tej pięknej, wciąż jeszcze słowiańskiej krainie, tak mało znanej większości Polaków.


Fot. 1: Najsłynniejszą atrakcją turystyczną Dolnych Łużyc jest Spreewald. Jest to bagnista nizina poprzecinana rzeką Sprewą i jej licznymi odnogami oraz kanałami. Bardzo popularne są wodne spreewaldzkie wycieczki łodziami i kajakami. Rdzenni Serbołużyczanie na Spreewald mówią w swoim języku po prostu „Błota”.

Czytaj dalej

Janusz Bieszk i Paweł Szydłowski krótko o Cesarzu Bolesławie Chrobrym

Janusz Bieszk krótko o Cesarzu Bolesławie Chrobrym

W filmie autor książek historycznych Janusz Bieszk przedstawia historię Starożytnej Polski – Lechii szczególnie skupiając swoją uwagę na jednym z jej największych osiągnięć, objęciu przez Bolesława Chrobrego tronu cesarza Rzymskiego. Zwraca uwagę m.in. na przyczyny późniejszego osłabienia władzy, oraz niechęci czy też konfliktu, jaki zapanował na długie wieki pomiędzy książętami i królami Polski i Niemiec, poczynając od średniowiecza.

Czytaj dalej

Od Bogatyni do mnie i Wszystkich

Od Bogatyni do mnie i Wszystkich

Dziękuję za cenny wpis.

Wszyscy uczymy się od siebie nawzajem.

No cóż. Otrzymujemy lekcje po lekcji żeby się czegoś nauczyć.

Wiele lat przekłamanej historii i ukrywanej prawdy pozostawia ślad we wszystkich duszach na tej planecie.

Czytaj dalej

Trzeci List do Bogatyni i wszystkich

Trzeci List do Bogatyni i wszystkich

 

 

Witam Bogatynio

 

Nie jestem doradcą duchowym, ani nie prowadzę żadnych tego rodzaju warsztatów. Docieram do Wiedy/Viedy i mówię co mam do powiedzenia, to wszystko. Mam zbyt mało osobistego czasu, żeby komukolwiek doradzać, czy też interpretować co kto otrzymuje z Góry.

Każdy z nas Ludzi podąża swoją osobistą ścieżką i doprawdy tak jesteśmy skomplikowani, bogaci w Świadomość Indywidualną Osobistą, pełną doświadczeń osobistych i zdarzeń niepowtarzalnych, że doradztwo wszelkie może, moim zdaniem, dotyczyć tylko naprawdę grubych aspektów postrzegania i interpretowania różnych faktów, czy zdarzeń i doświadczeń.

 

Czytaj dalej

Bałtyjski kalendarz i Inne Koło Bogów z Polski

Pavasaris – Wiosna, Vasara – Lato, Rudens – Jesień, Ziema – Zima

Nie pasuje mi tutaj ułożenie Kręgu odwrotnie niż to powinno być: Jesień i Zima powinny sąsiadować z Zachodem i Północą a więc być na górze, a Wiosna na wschodzie, Lato zaś na Południu. Nie wiem kto jest autorem tego kalendarza, ale nie jest on do końca przemyślany. Oczywiście daleki jestem od jakiejkolwiek krytyki prób ustawiania Panteonu Bogów po swojemu, czy prób budowy kalendarzy świątecznych i agrarnych. Jednak – nie wiem czy podzielicie moje zdanie – Kalendarz powinien być powiązany z kierunkami świata, porami roku i zodiakiem astronomicznym.  

Czytaj dalej

Tomasz Szczepański – Bakunin w Bautzen (Prolusatia.pl)

  Tomasz Szczepański – Bakunin w Bautzen  
Teatr i słowiańska tematyka jako tworzywo sztuk teatralnych to rodzaj literatury, który najrzadziej gości na naszym blogu. Tematyka serbo-łużycka także do tej pory rzadko była publikowana  u Nas. W tym roku zdecydowanie to się zmieniło. Z dużą przyjemnością przedstawiam omówienie ze strony Prolusatia.pl,  wydanej niedawno sztuki teatralnej Tomasza Szczepańskiego (Stowarzyszenie Zadruga), która dodatkowo dotyczy właśnie Łużyc. Tak na uboczu, zachęcam do śledzenia wydarzeń prezentowanych na stronach Stowarzyszenia Polsko-Serbołużyckiego „Pro Lusatia” i do nawiązywania bliskich kontaktów z Łużyczanami i ich kulturą. CB

„Bakunin w Bautzen“ jest utworem historycznym, co autor wyjaśnia czytelnikowi w zwięzłym wstępie. Tekst ilustruje w dialogu dramatycznym na niecałych trzydziestu stronach autentyczne spotkanie między Janem Arnoštem Smolerem (1816–1884), czołowym reprezentantem serbołużyckiego odrodzenia (lub przebudzenia) narodowego, a rosyjskim rewolucjonistą i anarchistą Michaiłem A. Bakuninem (1814–1876), które miało miejsce w maju 1849 w Budziszynie /Bautzen /Budyšin. (Smoler sam kilkakrotnie o tym pisał.)

Czytaj dalej

Kłokoczka – czarowna roślina, krzew różańcowy

Kłokoczka uważana jest za krzew o niezwykłej, mogtycznej/magicznej mocy. Zakwitnięcie kłokoczki to znak pełnego rozkwitu wiosny. Gałązki kłokoczki wchodzą w skład bukietów święconych w dniu Sierpniowego Święta Plonów (20-26 sierpnia), zwanego w kościele katolickim dniem Matki Boskiej Zielnej (15 sierpnia). Pędy krzewu kłokoczki dodawano do palm wielkanocnych. Po poświęceniu wyjmowano pędy kłokoczki z palmy, cięto i robiono z nich małe krzyżyki równoramienne skośne i proste lub trójwymiarowe , później przybijane nad drzwiami wejściowymi do chałupy, aby ochraniały dom przed piorunami. Obchodzono w świątecznym pochodzie z nimi także pola uprawne i zatykano je w ziemię, aby Matka Ziemia dobrze rodziła. Również w celu zapewnienia obfitego urodzaju gospodarze przed pierwszym wiosennym siewem kreślili kijem z kłokoczki krzyż lub swastykę na ziemi.

 

Różaniec nie jest żadnym chrześcijańskim czy tez katolickim „wynalazkiem”. Jest oczywiście zerżnięty z innych wiar i religii, jak wszystko w chrześcijaństwie.

Czytaj dalej

RudaWeb: Słowianki czy kosmitki w starożytnym Peru

Słowianki czy kosmitki w starożytnym Peru

 

Jedyne w obu Amerykach starożytne geny typowe dla przodkiń Polek czy Rosjanek w podłużnych czaszkach z peruwiańskich grobów z I tys. p.n.e. – w rejonie, w którym rozpoczęła się epoka brązu na zachodniej półkuli. Kopalnie miedzi nad Wielkimi Jeziorami Północnoamerykańskimi sprzed 7 tys. lat otoczone licznymi kurhanami z prochami ludzi o nieustalonym pochodzeniu, przy braku wyrobów metalowych z tych czasów w Ameryce. Prawdopodobny dalekosiężny morski handel między Europą a Nowym Światem tysiące lat przed Kolumbem i wikingami. Tej historii jeszcze nie umiemy opisać, ale puzzle zaczynają się składać.

Czytaj dalej