Pod Lesznem odkryli pozostałości domu sprzed dwóch tysięcy lat
Od Poli Dec
To a propos sławetnej Pustki Osadniczej w Polsce o której tak się ostatnio rozpisują Newsweeki. CB
Pod Lesznem odkryli pozostałości domu sprzed dwóch tysięcy lat
Od Poli Dec
To a propos sławetnej Pustki Osadniczej w Polsce o której tak się ostatnio rozpisują Newsweeki. CB
„Zagadkowe znalezisko w Europie. Szczątki samotnego Sarmaty znalazły się daleko od domu”
Od Poli Dec
Rekonstrukcja wyglądu Sarmaty przez AI / SI
Nie jest niczym zaskakującym ani nowym obecność na początku nowej ery Sarmatów na Wielkiej Wyspie, czyli późniejszej Brytanii. Ale warto przypomnieć, że nasi przodkowie w tamtych czasach na owej „wysepce” już bywali i to dosyć licznie (zresztą wspomina o tym tekst artykułu w2 związku z Markiem Aureliuszem), a ich siedziby wcale nie znajdowały się tak daleko jak sugeruje to ten artykuł ponieważ skądinąd wiemy że Języci – czyli plemię określane przez naukę jako SARMACKIE miało swoje siedziby w II wieku n.e. w Sudetach i na Nizinie Panońskiej, czyli w tym samym czasie o którym tutaj mowa, znajdowało się całkiem niedaleko.
Królestwo Północy, czy jak kto woli Wielka Lechia tamtego okresu, albo bardziej ściśle Wspólnota Słowiano-Aryjska sięgała od Renu po Ural i za Ural oraz od wybrzeży Bałtyku i morza Północnego za Kaukaz, zatem nic dziwnego że ten człowiek który jako dziecko mieszkał w rejonie Kaukazu znalazł się w Europie. Być może zamieszkał z rodzicami i dorastał właśnie wśród Języtów z Sudetów (Jazygów – jak ich zapisują pisarze starożytni z Rzymu i Grecji) skąd zamustrowano cesarskie oddziały sarmackie na służbę Rzymowi.
Nie przejmujcie się też wstawkę w której autor artykułu pisze co o Sarmatach piszą współcześni HISTORYCY. Otóż w tej chwili liczy się nie to co mówią HISTORYCY lecz to co o Sarmatach mówią GENETYCY – a ci mówią że byli to nasi przodkowie o Y-DNA R1a1a.
The Tree of Light (Life) (Drzewo Światła [Życia])
© by Goran Pavlovic © tłumaczenie Czesław Białczyński
[© uwagi Czesław Białczyński – będziecie bardzo, bardzo zaskoczeni]
3,000 BCE Sumerian Stamp Seal with Impression Tree of Life with Rampant Goats. Mesopotamia. Chicago. Oriental Institute Museum..
Sumeryjska pieczęć stemplowa z 3000 r. p.n.e. z wizerunkiem drzewa życia z szalejącymi kozami. Mezopotamia. Chicago. Muzeum Instytutu Orientu…
Zgubne samozadowolenie wobec pangermańskiej machiny
„W poszukiwaniu naszych przodków – społeczeństwo państwa Piastów”
Nie od dzisiaj wiadomo, że zagadki pochodzenia Słowian i ich etnogenezy nie da się rozwiązać przy pomocy jednej dyscypliny naukowej – także tej ścisłej jaką jest genetyka. Pytanie zasadnicze jakie po tym wykładzie ciśnie się na usta to dlaczego z uporem maniaka polska nauka drepcze w tej sprawie miejscu i nie powołuje do tak ważnego tematu zespołu złożonego ze specjalistów z wielu dyscyplin. Wszelkie wypowiedzi genetyka na temat archeologii, językoznawstwa czy antropologii, albo antropologii kultury i religioznawstwa muszą zostać uznane z punktu widzenia naukowego jedynie za luźne wypowiedzi laika, amatora, pseudonaukowca, który nie ma wystarczającego rozeznania we współczesnych osiągnięciach i ustaleniach tych dziedzin. Po co więc wygłasza się takie wykłady skoro nie służą one wcale nauce?
Identycznie było na sesji „naukowej” sfilmowanej na Uniwersytecie Warszawskim, kiedy w tej sprawie wypowiadali się praktycznie prawie sami archeologowie, którym nieśmiało przedstawiono punkt widzenia genetyki na sprawę i którzy poczuli się zobowiązani do obrony swoich pozycji jako zaatakowani tą „nowością”. Było to równie bezsensowne z punktu widzenia nauki i miała ta sesja czysto propagandowy charakter.
Jeszcze raz pytam po co? Bo powagi ani autorytetu nauki polskiej to nie ratuje tylko w dalszym ciągu dewastuje i rujnuje.
Okiem Vrana: Tervag’nan, Czermag, Czerwak, Hermes
Już w poprzednich wpisach wyraziłem przypuszczenie, że Hermes był naszym mędrcem-bogiem. po polsku powinien się nazwać się Czerma tutaj mamy już ewidentne na to dowody źródłowe, z końcówką Czerm-ag-ak, oraz z mutacją m<->w.
Oldest narative scene
Archaeologists have discovered what may be the earliest known narrative scene, telling an ancient story, at the 11,000-year-old site of Sayburç in south-eastern Turkey.Bitwa nad Dołężą (Tollense) około 1250 rok p.n.e. – analiza znalezisk i próba wyjaśnienia tajemnicy
Od Poli Dec
Jeden krok do przodu i dwa do tyłu w sprawie Lechii??? Czyżby mainstream obłaskawiał Lechię i przejmował ją w swoją narrację??? Myślę, że dla każdego człowieka rozumnego o wykształceniu jako tako solidnym archeologicznym, biologicznym, historycznym narracja Allochtonistów jest już na tyle ośmieszona i nieakceptowalna, że ta zmiana musi nastąpić. Ciężar dowodów jest dla Anty-Lechitów przytłaczający. Mainstream musi to przyjąć, gorzej jeśli te poglądy sobie przywłaszcza i je wykrzywia bajdurząc o Wielkiej Lechii od Kamczatki do Atlantyku podbijanej na dinozaurach wymyślonych przez Sygillum Authenticum, czyli bojówkę SA młodzieży wszechkatolackiej z UJ, Smyxxxów, Tanatorów i innych pseudohistoryków.
Dobrze. Tak ma być. Ta wiedza ma wejść do masowego obiegu i wchodzi. Czasami atak frontalny na skamieniałą twierdzę Kościoła Nauki przynosi skutek w postaci zdobycia oblężonej fortecy, ale potem potrzebne jest cierpliwe i powolne długie wdrażanie ZMIANY, burzenie tejże fortecy kamień po kamieniu – zwłaszcza gdy jest to WIELKA ZMIANA, zmiana paradygmatu i światopoglądu. Szczególnie to trudne, gdy chodzi o przeformatowanie skostniałego światopoglądu naukawego, czyli NAUCZANEGO w Świątyniach Nauki od XIX wieku bez zmian, światopoglądu który charakteryzuje się inercją płynącą z doktoratów i profesur zbudowanych na poprzedniej narracji.
Małe sprostowanie przejęzyczenia autora filmu na początku narracji – to odkrycie nie ma kilkudziesięciu lat tylko lat kilkanaście, obecnie, AD 2023. CB
Trzcinica, czyli Karpacka Troja
Wszystkie zamieszczone w artykule zdjęcia pochodzą ze zbiorów Skansenu w Trzcinicy
Okazuje się, że ze względu na to, iż Trzcinica jest szeroko znana i rozreklamowana jako Karpacka Troja (zresztą podobnie znana jak Biskupin czy Wolin i tamtejsze zabytki z czasów Słowiańskiej Starożytności) nie poświęciłem jej żadnego osobnego artykułu na tym portalu.
Nadrabiam więc tę zaległość, ponieważ ważne jest by czytać o Trzcinicy w kontekście naszej najnowszej wiedzy na temat ciągłości zasiedlenia ziem obecnej Polski przez Słowiano-Ariów (haplogrupa Y DNA R1a), Prasłowian (hg R1a1) i Słowian (hg R1a1a1), a także Staroeuropejczyków (hg I1 oraz I2) od najgłębszej starożytności po dzisiejszy dzień. Przedstawiona poniżej kultura archeologiczna jest kulturą na wskroś słowiano-aryjską i ma pochodzenie naddunajskie oraz ciągłość archeologiczno-genetyczną łączącą ją z bardzo odległym okresem w Europie, pierwszych kultur neolitycznych, grubo przed ustąpieniem lodowca z obszaru karpackiego.
Tyrs i Koszetyrs (koszetyrs) – co znaczą te słowa? (Archiwum 2014)
Unikatowe znalezisko pod Jarosławiem – grób scytyjskiego wojownika
Od Poli Dec
Z satysfakcją publikuję artykuł o tym ważnym odkryciu, bowiem potwierdza ono teorię Białczyńskiego głoszoną od 1999 roku w Księdze Tura na temat bliskich, przyjacielskich związków Scytów i Słowian/ Pra-Słowian kultury łużyckiej. Mówiła ona między innymi nie tylko o symbiozie i przenikaniu się (co potwierdził już w swoich badaniach Colin Renfrew pisząc o mieszanych małżeństwach między kulturą Andronowo a Trzciniecką), ale również o tym iż przekształcenie się kultury łużyckiej – nazywane bezpodstawnie „upadkiem k. łużyckiej” nie było wywołane przez tzw najazdy Scytów, gdyż Scytowie zniszczyli tylko te grody i tę część ziem kultury łużyckiej, która z jakichś powodów w pewnym momencie wypowiedziała im zwierzchnictwo.
Archeologia i genetyka genealogiczna potwierdziła też już dawno istnienie Imperium Scytów – Oto jest Wielka Lechia okresu VIII do V p.n.e. w skład której wchodzą też ziemie kultury Łużyckiej (Agatyrsów) – lechickiej / lugijskiej , które w tym czasie znajdowały się pod zwierzchnictwem władców scytyjskich z Helizji-Helisji / Hylaji/ Kałużji-Kalisji Naddnieprzańskiej i Naciemnomorskiej Harharii / Gargarii oraz Mazonii.
Będzie śmiesznie kiedy okaże się że Scyci pochowani w tych grobowcach pod Jarosławiem mają Y-DNA o hg R1a M458 albo inne typowo słowiańskie.
A propos tyrsów – powtórzymy tutaj niedługo stareńki artykuł o tyrsach i berłach, bo takie toporki jak ten czekan to także typowe tyrsy królewskie władców, zwierzchników danej ziemi i nie są one przynależne do kultur scytyjskich wyłącznie, znane są z wcześniejszych kultur ziem Prasłowiańskich / Słowiano-Aryjskich z czasów grubo przez VIII wiekiem p.n.e. (kultura pucharów lejkowatych). Nie kwestionuję tutaj, iż może to być czekan wojownika i że ten akurat ma pochodzenie scytyjskie. Za to nie zgadzam się by kulturę Scytów nazywać uporczywie koczowniczą – to absurd! Już Herodot pisał w V wieku p.n.e. o Scytach-Oraczach i Scytach Królewskich (Regina/ Lehina), czyli osiadłych nad morzem Czarnym rolnikach zorganizowanych w dwa różne państwa.
CB