
Jest to trzecia część cyklu, który rozpoczął się w lipcu. Linki do pozostałych Autor podaje w tekście w przytoczonym tutaj fragmencie. Polecam. CB

Jest to trzecia część cyklu, który rozpoczął się w lipcu. Linki do pozostałych Autor podaje w tekście w przytoczonym tutaj fragmencie. Polecam. CB

Siemowit
I się zaczęło z komentarzami:
No popatrz , anonimowy wie ,że chciałem coś tu uzyskać , t zn wk…..ć zwyczajnego człowieka , co mi się podobno powiodło bo go wk….łem na tyle skutecznie ,że zaniechał dyskusji .Przede wszystkim odniosłem się tu tylko do jednej sprawy czyli tego kto miał monopol na edukację w I Rzeczpospolitej i jeśli anonimowy zna poza klerem kogoś równie wpływowego to chętnie go poznam . Co z tego ,że na kilka dekad przed przyjęciem chrztu w rycie rzymskim jakieś ośrodki plemienne na Śląsku czy Małopolsce mogły już poznać chrześcijaństwo w rycie prawosławnym , skoro ta wersja chrześcijaństwa nie zdołała się na tyle dobrze zaadoptować by utrzymać wpływy ? Nigdzie w poprzednich komentarzach nie wspominałem o klerykalizacji polskiej szlachty , zresztą nie wiem po co w ogóle anonimowy wnosi ten wątek ?
Nie będziemy znęcać nad biedakami i ich wytworami fantastyki jezuickiej, tylko podpieczemy sandałki, aby bardziej bolało.
Co robimy. Bierzemy Kronikę Galla Anonima
Tak oto doczekaliśmy się kolejnego wcielenia Zaratusztry-Prometeusza-Jezusa na Ziemi – Jest nim Ojciec Tadeusz – Prometeusz z Polski. Słusznie przepowiedziano zatem, że Jezus po raz kolejny narodzi się w Polsce.
https://www.youtube.com/watch?v=YOQNMsGDe0I
Naprawdę czasami nie nadążam za Wielką Zmianą. Następny kandydat na świętego?

Opublikowany 21 wrz 2017
Kilka słów prawdy o Kościele w świetle praktyki życia społecznego

Ktoś tutaj na naszym blogu kiedyś narzekał bardzo na Pawła Kukiza, że odcina się od LiRoya, który nie chce zerwać kontaktów ze swoimi znajomymi, Czyścicielami Kamienic. Wiadomo, że Raper ma za sobą różnych Ziomali z półświatka, znajomości które ciągną się z dawnych czasów, od początku jego kariery. Ziomale jak to Ziomale są różni. Wielu z nich porusza się na granicy prawa. Bardzo cenię LiRoya, ale skoro zabrał się za politykę powinien był odciąć się od tych gości raz na zawsze.
Kukiz dał wiele dowodów swojej mądrości i dalekowzroczności przez te 2 lata. Więc rozumowo i logicznie, a nie na zasadzie zapatrzenia w święty obrazek, można ufać jego działaniom. Dlatego propagandowe bzdety z Gie Wu, czy z Niezalezna.pl, wyrzucam do śmieci.
Zapytacie co to ma wspólnego z Kościołem Katolickim w Polsce? Wszak Kukiz deklaruje się jako Wierzący. Tak. Ale ja też jestem Wierzący. Tyle, że Wierzący Inaczej i w Co Innego.
Ledwie rok minął od naszego Pierwszego Wiecu w Soli, a wydarzyło się tak dużo. Nie przypuszczałem, iż w tak krótkim czasie będziemy żyć tak intensywnie i szybko, że zajdą tak zasadnicze zmiany. Ale przecież mamy Czas Wielkiej Zmiany i chyba zapomniałem, że dotyczy to również mnie osobiście, a Naszego Zrzeszenia tym bardziej.

Po smutnych chwilach, tak niespodziewanych, związanych ze Śmiercią jednego z Nas i Jego Przejściem do Innego Kręgu i kolejnych Dzieł, przyszedł oto czas radości – Narodzin Nowego Świadomego Życia między Nami.
13 października 2017 roku w Rodzie Maksa Fojtucha narodził się syn – Miłosz Krzesimir.
Składam w tym miejscu Mamie i Tacie Miłosza Krzesimira, a przede wszystkim Jemu Samemu, życzenia wszystkiego dobrego w Nowym Życiu – Zdrowia, Dobrobytu i Szczęścia!
Obyczaje słowiańskie i obrzędy starożytnego Królestwa Północy oraz Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świta nie miałyby żadnego sensu gdyby były jakimś zwyczajnym odtwórstwem, czy pokazem dla gawiedzi. Miałyby niewielki sens gdyby służyły jedynie utrwalaniu pamięci o nich w kolejnych pokoleniach. One mają głęboki sens jedynie jako przeżycia duchowe związane z realnymi wydarzeniami w naszym życiu: ze śmiercią, z narodzinami, ze swadźbą, z dojrzewaniem, osiągnięciem dorosłości, założeniem rodziny i budową nowego rodzinnego gniazda, czy założeniem gospodarstwa albo przedsiębiorstwa, w-spółdzielni, kręgu, świątyni, twornicy, stowarzyszenia, ośrodka wiedzy i tradycji.
Każde wielkie wydarzenie związane ze zmianą życiowej sytuacji w Rodzie, Siole, Pagu, Plemieniu jest dla nas duchowym Obrzędem Przejścia i Darem Światła Świata. Każdy Obrzęd Przejścia wiąże się nierozłącznie ze starym przyrodzonym obyczajem Obdarowywania i Obsypin. Chcemy ten obyczaj naszych Przodków udanie kontynuować. Dlatego ogłaszam publicznie Narodziny Nowego Życia w Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata i w Zrzeszeniu Słowian oraz zachęcam wszystkich do udziału w Obdarowaniu Malucha i Obsypinach.
Przypominam tren wiersz w siódmą rocznicę jego powstania. Jakby czas stanął w miejscu. To znaczy że jest dobry, ponadczasowy? Czy czas jest tak zły?
|
Czesław Białczyński |
|
|
Copyright © by Czesław Białczyński |
|
|
Październik 2010 Prawdziwa Jesień Spadły mi martwe liście z powiek Kiedy nienawiść nazwano miłością Cały świat roztopił się i zatonął w krwistym szkarłacie i w żółci Kiedy czyjąś wypowiedź nazwano zamachem na demokrację Spadły mi liście z powiek Najpierw raz, potem drugi i trzeci… Kiedy przestępstwo zaczęto nazywać roztargnieniem, albo przypadkiem, albo zauroczeniem Spadły mi martwe liście Kiedy zbrodnię nazwano zbiegiem okoliczności Spadły mi liście Przebudziłem się na te dziwne zdarzenia po dwudziestu latach snu Przypomniała mi się Tamta Jesień …Spadały liście Jesień której się dzisiaj nie pamięta, jesień której młodzi pamiętać nie mogą Wolność nazywano wtedy warcholstwem Swobodę wypowiedzi nadużyciem Solidarność zamachem na demokrację Potem jak to po jesieni Z pierwszym śniegiem spadły na ulice czołgi sępiożarłoczne przeleciały przez martwe miasta spod gąsienic sypnęło czarnym lodem Kilku robociarzy zabito w strzelaninie Kule spadały z Nieba – jak stwierdził Sąd Najwyższy Kilkadziesiąt osób zamordowano po cichu Kilkaset samo umarło rozjechanych tym Krytycznym Stanem Kilka tysięcy uwięziono sugerując, że mają fajne wakacje Kilkadziesiąt tysięcy wyjechało raz na zawsze Kilkaset tysięcy pogrążyło swoje tęsknoty za wiosną i latem w lekturze bibuły, i w setce czystej, albo …czasami… w niezbyt czystych setkach Kilka milionów zamilkło jak rażone…(prze?) Kilkadziesiąt milionów, po prostu (prze)żyło …jak gdyby nigdy nic Jesień Znowu kogoś zabito? Znowu spadają liście |
Suwerenny pieniądz – wybory samorządowe – jak się organizować – spotkanie w Warszawie

Oto zapis wystąpień i dyskusji jaka odbyły się 7.X.2017 w Warszawie na spotkaniu w Narodowym Instytucie Studiów Strategicznych. To ważna debata środowisk niezależnych na temat co dalej?
Słowiański świat odnaleziony

„Nie jesteśmy sobą, zamordowano nam rodziców, zamieniono nazwiska, wymazano pamięć, skazano na cudzość”. Zorian Dołęga Chodakowski O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem, wyd. Wrocław 1967. Ów proces „wymazywania” naszej zbiorowej świadomości, o którym pisał tak dramatycznie i w sposób chwytający za serce, wybitny dziewiętnastowieczny historyk, etnograf i archeolog, prekursor badań nad Słowiańszczyzną, rozpoczął się praktycznie tragicznej jesieni 1047 r., kiedy to książę Kazimierz Karol pokonał w bitwie pod Płockiem plemiennego księcia Mazowszan, Miecława, ostatniego obrońcy naszej kulturowej i politycznej niezawisłości oraz rodzimej wiary. Archeolodzy wprawdzie do dzisiaj spierają się, czy odkopane z ruin szczepowego gniazda niepokornego płockiego wojewody ślady świątyni, mającej formę kuźni (zapewne związanej z kultem Peruna i Swaroga lub Swarożyca) pochodzą istotnie z czasów tzw. reakcji pogańskiej, czy też z czasów przedchrześcijańskich, jednakże owe szczątki przeszłości mogą stanowić wymowny symbol słowiańskiego „świata zaginionego”, skutecznie zatartego w ludzkich umysłach przez całe wieki wynaradawiania Polan, Wiślan, Ślężan i Mazowszan.
Prometyka, Promieniowanie Mitogenetyczne i genetyka falowa, czyli Biofotony
Na pierwszy rzut oka, ciało istoty człowieczej składa się z milionów komórek a sam człowiek, jest kawałkiem mięsa, oraz avatarem powstałym na skutek dekonstrukcji tożsamości istoty rdzennej.
Jednak w istocie, człowiek jest czymś więcej niż kawałkiem podporządkowanego władzy mięsa.
Człowieczeństwo, jest wielowymiarowym dziełem duszy, która zbiera doświadczenia na polu czasu, wymiaru i przestrzeni za pomocą iluzji fizyczności.
Przez wpojony egocentryzm trudno jednostce i poprawnemu politycznie społeczeństwu zaakceptować fakt duchowości człowieka, bowiem każdego dnia eksponuje się kult ciała, kult fetyszu, ludzi bogów – idoli, krwi, fizjologii, fizycznego mnożenia, brutalności, przemocy i śmierci, będącej fałszywym aspektem dążenia całego podporządkowanego społeczeństwa.

Słowianie nie przyszli z Bałkanów – tak twierdzą wspólnie allochtoniści i zwolennicy drogi przez rosyjskie stepy. Obie grupy widzą kolebkę naszych przodków gdzieś nad środkowym Dnieprem. Pierwsi – co dziś już wyraźnie widać – to pogrobowcy germańskiego Kulturkampfu (wojny kulturowej). Natomiast drudzy to oddający prymat szczątkom kopalnym i często (świadomie lub nie) propagatorzy wizji Matki Rosji jako miejsca wykształcenia się Słowiańszczyzny. Obie grupy zawężają dobór argumentów do zaledwie cząstki obrazu, z którego powinniśmy uzyskać wskazanie kolebki Słowian.
Zajawka animowanego filmu ukraińskiego Mawka.

Mawki/Mavki/Mauki to to samo co nasze boginki Nawki.
* * *
pory roku
jak klucze dzikich gęsi.
wkrótce kolejna wiosna
osieroci nas – pomyślałem.
a przecież
nic nie przemija
w pamięci Przedwiecznego.
12.03.2016 r.