Wycinanie 100 letnich choinek, czyli świąteczna propaganda z Moskwy i nie tylko

Kremlin 2009, barbarzyństwo w świetle jupiterów (30 m i 100 lat)

Polskie portale internetowe na Święta Bożego Narodzenia przywykły nam serwować propagandowe materiały o dobrobycie w Rosji, a przede wszystkim moskiewskim i kremlowskim przepychu. Przez 50 lat sączyli nam różne „ćmoje boje” o Wyższości Sowieckiego Człowieka i tak do tego przywykli, że nijak nie idzie im się odzwyczaić.

Tyle że dawniej mieli do dyspozycji Trybunę Ludu, lokalne dzienniki partyjne i pseudopartyjne (w Krakowie Gazeta Krakowska, Dziennik Polski i Echo Krakowa), Polskie Radio – z jego osławioną Jedynką („Tu mówi Jedynka!!!…”) i TVP – na szczęście  – tylko i aż  – na 2 kanałach. Teraz kanałów tv mają 100, programów radiowych ile wlezie, no i czasopisma kolorowe, a  do tego portale internetowe.

Czytaj dalej

O Pierwszej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Krakowie od połowy XIX wieku oraz o dwóch Strażnikach Wiary Przyrodzonej Słowian: o Marianie Wawrzenieckim (1863 – 1943) i Stanisławie Wocjanie (1903 – 1974)

O Pierwszej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Krakowie

Uwaga początkowa: Starosłowiańska Świątynia Światła Świata istnieje i działa poprzez zwykłych wyznawców i Strażników Wiary Przyrodzonej od niepamiętnych czasów, przy czym wszyscy jej wieszczowie i wiedunowie, wszyscy czudełosowie i kaziciele twierdzą, że narodziła się na ziemiach zajmowanych przez Słowian, a potem przez słowiańskie państwa, a potem działała w państwach w których żyli Słowianie choć nie były one teoretycznie słowiańskie, w czasach kiedy siłą zaczęto wprowadzać obcą religię, a starej nie tylko zakazano – lecz jej przedstawicieli eliminowano fizycznie (mordowano), zaś jej święte przedmioty – niszczono. Quantcast


Marian Wawrzeniecki – Słowiańska ofiara

[Ten obraz Mariana Wawrzenieckiego zamieszczamy w tym właśnie miejscu, po to żeby wyeksponować filozofię jego prac, myśl, która od nich wszystkich, jeśli poświęcone tematyce wiary – bije. Słowiańska ofiara – to ofiara z ludzkiego życia – całego i jedynego jakie mamy, to ofiarowanie się Bogom, to ofiarowanie się całkowite i bezwzględne (pozbawione jakichkolwiek warunków). Kobieta jako ofiara – występuje nie raz w jego pracach, bo życie kobiety jest cenniejsze niż życie mężczyzny – taki jest słowiański sposób myślenia – Kobieta jest bezcenna, jest najważniejsza, jest pod ochroną szczególną całego plemienia – nie trzeba tego tłumaczyć w skomplikowany sposób, dlaczego właśnie tak. Więc kobieta oddająca swe życie na ołtarzu ofiarnym – to jest niewyobrażalne poświęcenie ze strony jej samej – stworzonej do dawania życia a nie do przyjmowania śmierci – i ze strony plemienia, które ją oddaje bogom. Czterogłowi bogowie wyrastają tutaj z korzeni zanurzonych w glebie i w jądrze Ziemi – Matki, i unoszą oni za dłonie do Nieba-Weli Ofiarującą się im Osobę. Jej Niebo – jest tutaj Białym Obłokiem – czystym , bez skazy. Obecny tutaj (i w innych obrazach) wąż i pień, po którym wąż pełznie oraz zawisa groźnie nad tą całą sceną – to wprost czytelny symbol – krwiożerczego, niszczącego Wiarę Przyrodzoną i jej bogów chrześcijaństwa (Wąż Kusiciel i Drzewo Owców Wiedzy Dobrego i Złego – dla chrześcijaństwa). To także symbol wygnania ze słowiańskiego Raju – Niebiosów Wiary Przyrodzonej, symbol kradzieży tego Raju-Rajca z jego Wenią – świętą rajską wyspą i świętym drzewem Wyraju. Wąż Czasu i Drzewo Świata (Pień/Kłódź/Wyraj) a także Równoramienny Krzyż są świętymi pogańskimi symbolami Wiary Przyrodzonej Słowian zawłaszczonymi, zafałszowanymi i  zbezczeszczonymi przez chrześcijaństwo.

W wielu obrazach Wawrzenieckiego znajdą się owe przesłania skierowane od Wiary Przyrodzonej Słowian, z odniesieniem wprost do chrześcijaństwa fałszującego przyrodzony przekaz symboli Wiary Słowian. Będzie nieustannie tej religii pustynnej wypominał ile krwawych ofiar i jak krwawych, kosztowało Słowian jej przyjęcie, ile zbrodni dokonała ona w ciągu dziejów na Słowianach. Często są w jego obrazach przedstawiane sceny tortur za wiarę, ukrzyżowane kobiety, czy kobiety palone na stosach – wiedźmy – Wiedzące i Wiodące: znające Wiedę – święte kapłanki- kazicielki Wiary Przyrodzonej Słowian, skazane na kaźń. Bo zabijanie kobiet, Słowianie mieli za marnotrawstwo daru danego od Boga Bogów nie dla zabijania, ale po to by tworzyć nowe życie, wydawać potomstwo na świat. A zabijanie kobiet w imię religii Słowianie mieli i mają (ci którzy nadal wierzą) za nie tylko bezsensowne sadystyczne okrucieństwo, ale także za wyraz najprymitywniejszego barbarzyństwa. Kobieta według wierzeń słowiańskich może oddać się bogu – ofiarować mu się – tylko dobrowolnie. Wtedy składa ofiarę życia – dosłownie, albo zostaje kapłanką – przestaje być zwykłą kobietą, która poświęca swoje życie Bogom Wiary przyrodzonej w ten sposób, że jest po prostu matką, żoną, przekazicielką wiedy, jest sercem domowego ognia i panią rodzinnego domu.

Czytaj dalej

Jeszcze o Jalu, o jego Parku i Krakowskim Watykanie

Jalu Kurek

Z Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej

http://z-ne.pl/t,haslo,2693.html

Kurek Jalu, właśc. Franciszek Kurek (27 II 1904 Kraków – 10 XI 1983 Naprawa, poch. w Krakowie). Poeta, powieściopisarz i publicysta. W latach międzywoj. należał do krak. awangardy literackiej. Duża część jego twórczości to opiewanie Krakowa i Tatr (łącznie z Podhalem i góralszczyzną ).

Tatry inaczej

Utwory tatrz. i podh. znajdują się w wielu zbiorach jego wierszy, np. Wiersze wybrane (Kr.1956), Strumień goryczy (Wa.1957), a zwł. Posągi z wiatru (Wa.1966), Wysoka Gierlachowska (Wa.1970), Ludowa lutnia (Wa.1975), Boże mojego serca (Kr.1983) i wreszcie Najkamienniejsze; Wiersze tatrzańskie (Wa. 1984).

Ukazał się duży album fot. wspólnego autorstwa Henryka Hermanowicza i Jalu Kurka: Tatry (Kr. 1988); zdjęcia są Hermanowicza, a cały, dość obfity tekst towarzyszący fotografiom, to fragmenty wierszy i prozy poetyckiej Jalu Kurka.

Z jego tatrz. powieści najważniejsza to Księga Tatr (Wa.1955 i kilka nast. wydań) i jej kontynuacja Księga Tatr wtóra (Kr.1978). W tej dwutomowej księdze fabuła powieściowa jest przeplatana licznymi epizodami niby to z dziejów Zakopanego i Tatr, ale tylko część tych epizodów to fakty hist., a inne to fikcja lit. o pozorach autentycznych wydarzeń. Zresztą sam autor niejednokrotnie oświadczał, że w swej powieści zarówno fakty hist. jak i przytaczane rzekome cytaty dostosowuje dowolnie do własnej koncepcji swego dzieła.

Mimo to wielu czytelników i nawet niektórzy krytycy lit. błędnie uważają Księgę Tatr za rodzaj monografii hist., łączącej materiały dokumentalne z fikcją lit., nawet cytuje się ową powieść jako źródło hist., wbrew intencjom autora.

Czytaj dalej

Barbara Walczak – Blog – Napisz ze mną książkę

Zachęcamy do udziału w cennej inicjatywie Autorki na jej blogu i udziału w konkursie:

http://www.redakcja.newsweek.pl/Autor/Walczakbarbara/1

Stamtąd pochodzi przedruk niniejszego artykułu  powitalnego:

Witaj na blogu Barbary Walczak – napisz ze mną książkę

 

Masz ciekawe pomysły, zdolności literackie, poczucie humoru? Jesteś fantastą, odkrywcą, masz duszę podróżnika? Nie zgadzasz się z teoriami wykładanymi na uniwersytetach, przeżyłeś niezwykłą przygodę? Napisz jeden rozdział, który opublikuję na blogu – napiszzemnaksiazke.blog.onet.pl

Zostań pisarzem, odkrywcą, współautorem książki. Dziel swoje pasje, pomysły, przeżycia z ludźmi o podobnych poglądach i zainteresowaniach

Nie wiesz jak napisać własną książkę?

– jesteś początkującym pisarzem

– nie znalazłeś wydawcy, który chce opublikować twoją książkę

– nie masz pomysłu na jej początek i zakończenie

– nie wiesz, na jaki ma być temat,

– jak ją podzielić na jasne i konkretne tematy,

– nie umiesz stworzyć fabuły czy planu, według którego ma być napisana twoja książka,

– nie umiesz pogrupować chronologicznie i tematycznie poszczególnych tematów?

Przyłącz, się do bloga – napiszzemnaksiazke.blog.onet.pl

Ten blog to nie tylko szansa publikacji twojej pracy w książce, ale również sposób na nawiązanie przyjaźni, realizację marzeń, wymianę poglądów, dzielenie się z innymi swoimi pasjami i sposób na niebanalne spędzanie wolnego czasu.

Czytaj dalej

Rosja w polskiej niewoli: Dwie półprawdy, czyli cała nieprawda o Kłuszynie i Polakach na Kremlu w 400 rocznicę bitwy.

Rosja w polskiej niewoli: Dwie półprawdy o Kłuszynie i Polakach na Kremlu

Na temat Bitwy pod Kłuszynem, wielkiego polskiego zwycięstwa nad Moskwą i panowania Polaków na Kremlu, czyli o polskim zniewoleniu Rosji są dwie prawdy. Jedna jest prawdą polską, druga prawdą rosyjską. Tak jedna jak i druga jest tylko półprawdą. Czy zatem z dwóch półprawd powstaje prawda, czy jedna, cała, kompletna nieprawda?

Spróbujmy zderzyć te dwie półprawdy w jednym miejscu i porównajmy nasze punkty widzenia.

Czy istnieje możliwość żeby Święto Nienawiści, jakie w Rosji uczyniono ze zdobycia Kremla przez Polaków, uczynić Świętem Miłości?

Hetman Stefan Żółkiewski

Czytaj dalej

Księga Wiedy: Lekcja Pierwsza – Żywioły i Moce (na Dzień Święta Światła – Święto Kupały/K-RAszu)

Księga Wiedy: Lekcja Pierwsza – Żywioły i Moce

W Kupalne Święto – jedno z czterech najważniejszych Świąt Przyrody i Przyrodzonej (Rodzimej) Wiary Słowiańskiej

– Pierwsza Lekcja Księgi Wiedy.

Alfons Mucha – Dziewczynka i Bogowie

Zapomnijcie o wszystkim co napisałem do tej pory w dziale Księga Wiedy na Czarnym Pasku (w starej wersji blogu z lat 2009-2012). Zapomnijcie – chociaż to jest niemożliwe.

Prawdziwa Księga Wiedy to tylko te elektroniczne (internetowe) Lekcje (Wykładnie, Kłady) + Dodatki (Apokryfy) takie jak np. cały cykl O Odciętej Nodze Gwiezdnego Byka/Tura (początek tutaj: Florian Straszewski (1766 – 1847) i Maurycy Straszewski (1848 – 1921) – Strażnicy Wiary Słowian (I SSŚŚŚ Kraków): ciągłość Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Krakowie od IX do XX wieku, czyli Odcięta Noga Gwiezdnego Byka a Planty (1)), czy Kilka niesamowicie dziwnych map – Słowianie, Wikingowie, Scyci, albo jeszcze –np. Świadomość Nieskończona →Mitologie Ludów Ziemi →Symbole Narodowe →Świadomość Osobista, lub także Jaki Słowianie mają obecnie rok? – czyli geneza Świątyni Światła Świata i nowego czasu Królestwa SIS (Archiwum 2011) i tym podobne głęboko analityczne artykuły. Wszystkie inne „drobiazgi” jakie do tej pory zostały na blogu opublikowane pod szyldem Księga Wiedy, to jedynie wprawki, przybliżenie, coś co pozwala poczuć smak i zapach, ale nie pozwala dotknąć Istoty Rzeczy, ani nie jest też WERSJĄ OSTATECZNĄ tejże Księgi.

Ostateczny kształt Księgi Wiedy, tej która ukaże się drukiem będzie jeszcze inny niż wszystko co zawarto tutaj w Lekcjach i Apokryfach, ponieważ gdyby chcieć w niej zmieścić same tylko Lekcje z blogu to musiałoby zostać wydanych co najmniej 12 tomów Księgi Wiedy. Tak więc Lekcje (Wykładnie, Kłady) w wersji elektronicznej są i pozostaną ważne, ponieważ na zawsze będą stanowić rozszerzenie i uzupełnienie Wiedy zawartej w samej drukowanej wersji Księgi Wiedy oraz są one żywym materiałem w ciągłym rozwoju, który kształtuję na bieżąco wprowadzając poprawki i będę je uzupełniał zapewne do końca” mojej działalności pisarskiej i filozoficznej (wijozowijnej) w ramach Wiary Przyrodzonej (Przyrody) Słowiańskiej oraz w ramach Ruchu Wolnych Ludzi i Wolnej Polski.

Być może kiedyś, po mojej śmierci także i te Lekcje z blogu zostaną wydane drukiem – jako Apokryfy – podobnie jak „Tomirysa i  Czaropanowie„, czy „Stworze i Zdusze”, albo Poczet Bogów Słowian (linki do wszystkich części) (który także macie na blogu w wersji elektronicznej i który także znajduje się w ciągłym rozwoju i uzupełnianiu w tejże wersji) i inne „dodatki”.

Czas pokaże czym te Księgi Czwórksięgu i Apokryfy do nich staną się w przyszłości i jaką wagę mieć będą dla Polachów w kolejnych pokoleniach.

Czytaj dalej

Polska-Rosja-Anglia: Michał Wojnicz (1865 – 1930) i Ethel Lilian Bool-Wojnicz (1864 – 1960)

Michał Wojnicz (1865 – 1930) i Ethel Lilian Bool-Wojnicz (1864 – 1960)Quantcast

Jeszcze jeden Polak, który w Polsce nie dorobił się nawet porządnie opracowanej biografii i więcej o nim wiadomo na świecie niż w rodzinnym kraju. Czy to jakaś miara zaniedbań badawczych i kulturalnych, czy nadmiar bogactwa barwnych osobowości, niespokojnych duchów, obieżyświatów, odkrywców.

Manuskrypt Wojnicza

Wiem jedno, gdyby był Niemcem – a jakoś tak się go nawet niechcący spostrzega poprzez Internet, byłoby o nim wiadomo wszystkim ludziom na całym świecie, a zagadkowy manuskrypt byłby wystawiany w jakimś muzeum nawet w odbitkach.

Czytaj dalej

Polska – Rosja, Trudne sprawy: Przewalscy- Zygmunt i Mikołaj Michajłowicz (ros. Николай Михайлович Пржевальский)


To nie jest Józef Stalin


O Nikołaju Przewalskim, zrusyfikowanym Polaku, a może po prostu Polaku, który wybrał na ojczyznę Rosję, mimo posiadania polskiego szlachectwa po ojcu – nie poczytacie sobie za dużo na polskich stronach Internetowych ani w polskich mediach. Mimo, że każdy widział w ZOO konia Przewalskiego, czyli dzikiego konia, którego opisał on podczas swoich wypraw na rosyjski Daleki  Wschód, albo o tym koniu coś słyszał.

Powiem jak w bajce – są trzy powody dla których tak się dzieje:

Po pierwsze niechętnie się wspomina Polaka który Rosję wybrał na ojczyznę i wolał ją od Polski (która akurat kiedy on żył od każdego Polaka domagała się ofiary krwi, a tych co stanęli po drugiej stronie miała – tak jak i dzisiaj – za kolaborantów wroga)

Po drugie zamiast być polskim szlachcicem wolał być rosyjskim generałem, a kiedy usłyszał o Powstaniu Styczniowym zgłosił się na ochotnika żeby się bić przeciw Polakom.

Czytaj dalej

Garść szczegółów o Czesławie Białczyńskim

Garść szczegółów o Czesławie Białczyńskim

CzeslawBialczynskiPhotoKraków 2008

Biografia Czesława Białczyńskiego

Urodzony w 1952 roku w Krakowie, absolwent Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi.

Debiutował w 1978 roku powieściami z gatunku SF: „Próba inwazji” (1978), „Zakaz wjazdu” (1981), „Miliardy białych płatków” (1983), „Ostatnia noc niewidzialnych” (1985), „Jan San – moje przygody z psioniką” (1990). Według „Próby inwazji” nakręcono w 1986 roku film telewizyjny.

Napisał też powieści współczesne: „Czwarty na piąty, maj, osiemdziesiąt” (1983), „Śmierć buntownika” (1985 – drukowana dotychczas we fragmentach w czasopismach i czytana w całości w III programie Polskiego Radia), Stworzenie Pustyni, Proste związki, Antypoemat NEO oraz powieść sensacyjną „Polski łącznik” (1991).

Jest autorem scenariuszy filmów fabularnych – „Trzy dni bez wyroku” (1992, reż. W. Wójcik, w roli głównej Artur Żmijewski) – i programów telewizyjnych popularyzujących historię Polski – „Wehikuł czasu” (TVP 2, 1996-97).

Był założycielem awangardowej grupy poetyckiej Kodystów Polskich. Drukował w czasopismach: „Życie Literackie”, „Gazeta Krakowska”, „Kurier Polski”, „Literatura”, „Przekrój”, „NaGłos”. Był stałym współpracownikiem „Gazety Polskiej” w Toronto w latach 1994-1998.

Czytaj dalej

Zachodnia Słowiańszczyzna – 2000 lat Drang nach Osten

Zachodnia Słowiańszczyzna – 2000 lat Drang nach Osten

Przytaczamy poniżej fragment strony internetowej, która robi wiele dobrego dla odświeżenia Pamięci Polaków o tym o czym nigdy nie wolno nam zapominać. Przytaczamy ją nie po to żeby nienawidzić, lecz po to żeby każdy mógł LEPIEJ ZROZUMIEĆ.

Tu na początek bardzo ciekawa mapa słowiańskich nazw z Wendlandu:

Zainteresowanych całością materiałów i poznaniem tej problematyki głębiej odsyłamy na stronę Zbigniewa Hałata: http://www.halat.pl/drang_nach_osten.html#

DRANG NACH OSTEN

Byliśmy nad Łabą.
Uchylono nas za Odrę.
Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił.
Nauczony klęskami swoimi Polak…może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą.
Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami.
ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796)
Przedmowa do przekładu „Germanii” Tacyta

Czytaj dalej

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody (fragment Taji 23 – poświęcony dziejom Żar-zdusza i Zorianizmowi)

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody

Ponieważ w Polsce wygłasza się wciąż – zwłaszcza w edukacyjnych podręcznikach i encyklopediach – w tym nawet w encyklopedii elektronicznej XXI wieku – Wikipedii, sądy nieprawdziwe i wykrzywiające prawdę historyczną o Sarmatyzmie i Epoce Sarmackiej (sięgającej od końca XV wieku do XVIII, a więc na temat 300 lat naszej historii) zamieszczam artykuł który może nieco inaczej oświetli ten czas, tworząc przynajmniej rodzaj wielogłosu.

 

Szlachcic polski – pędzla Rembrandta (XVII wiek)

Zajmiemy się też tutaj Zermatyzmem (opartym na Sarmatyzmie) Stanisława Szukalskiego, którego wielkości artystycznej i głęboko słusznych koncepcji na temat odrodzenia polskiej sztuki wciąż się u nas nie widzi, a koncepty filozoficzne po prostu ośmiesza się mając go za ulrtasa nacjonalizmu, podczas gdy był w swym programie społeczno-„politycznym” zaledwie poprawnym, trzeźwo myślącym patriotą.

 

Wiele poglądów na temat Szukalskiego – w tym ten na temat zermatyzmu i koncepcji macimowy oraz odbudowy myśli polskiej, i twórczości polskiej, przez poszukiwanie korzeni przedchrześcijańskich, wymaga sprostowania, na poziomie nie nauki – co zrobił w dużej mierze Lechosław Lameński – ale na poziomie wiedzy popularnej. Apeluję o sprostowania i rozszerzenia zwłaszcza do autorów podręczników i encyklopedii – także elektronicznych – bo następne pokolenia Polaków rosną karmione ruską i niemiecką brednią na temat własnej przeszłości. Nie ma nic gorszego niż monokultura i powtarzanie cudzych głupot jako własne sądy albo prawdy niepodważalne.

Stanisława Szukalskiego, który stworzył „intuicyjną koncepcję” rozwoju człowieka i języka nazywaną Zermatyzmem, lub jak inni wolą ją określać „pseudonaukę zermatymu”, jego twórczość – sztukę i idee realizowane przez Szczep Rogate Serce, jego poglądy zawarte w zermatyzmie i nie tylko, wciąż w Polsce przedstawia się jak jakąś niesamowitą ciekawostkę antropologiczną, dziwadło nie z tego świata, wariactwo urojone przez kompletnego oszołoma. Nawiązanie do oryginalnych pogańskich korzeni Słowiańszczyzny, jest wciąż uważane w polskiej krytyce sztuki za pozbawioną sensu utopię, jeśli nie za objaw utraty zdrowia psychicznego. Normalne psychicznie jest za to – według naszych krytyków sztuki i socjologów – ślepe małpowanie Zachodu i powtarzanie za nimi co do przecinka każdej głupoty.

 

Opowiemy też na koniec jak się ma do tego wszystkiego i do Wiary Przyrodzoney Słowian – Zorianizm-Zoroastryzm (czyli Żar-zduszyzm) i Zerywanizm-Zurwanizm (wcale nie jak piernik do wiatraka) bo są one związane ze słowiańsko- skołocko- indoirańskim ethosem, z którego się wywodzimy jako jednorodna mniej więcej grupa genetyczno-kulturowa od tysięcy lat. Ten związek pokażemy cytując fragment 23 Taji Księgi Ruty, bo łatwiej forma epicka ujmuje i pokazuje pewne oczywiste związki niżby mógł to wyjaśnić esej, w którym aby pokazać związki pozornie tak odległe, trzeba by mnóstwo miejsca poświęcić na udokumentowania i uzasadnienia poszczególnych stopni dedukcji.

Żarzdusz, czyli Zarduszt inaczej Zaratusztra (Zoroaster)

Taja 23 czyni to elegancko i zwiewnie opowiadając o tym kim był w Królestwie Sis Żar-zdusz i kim był jego ojciec, jak oni obaj przyczynili się do upadku Czaropanów i ich przegnania z Gór Kamiennych przez boginię Dziewannę, a następnie jak przyczynił się do rozpadu Starej Wiary Przyrodzonej pomiędzy Skołotami-Scytami a Irańczykami, i jak doprowadził do wojny skołocko-perskiej, która toczyła się potem setkami lat i była jedną z przyczyn upadku zarówno Persji jak i rozkładu Skołotji. [C.B.]

Czytaj dalej

Józek

Józek 7.IX. 1994 – ok. 13. VII. 2001

JózekJak wszystkie koty był fałszywy, przebiegał nam drogę każdego 13-stego z rana, w piątki także. Fałszywy bo chcieliśmy mieć rudego kota. Mały Józek był bardzo duży jak na kota domowego, miał 6 tygodni, mieszkał u wspaniałych kociarzy na Osiedlu Oświecenia  – to po sąsiedzku w stosunku do naszego Prądnika Czerwonego, i był jak najbardziej rudy. Rudy rudością najczerwieńszą. Jak tylko zabraliśmy rudasa od mamusi, w ciągu dwóch tygodni, zrobił się taki jak na zdjęciu – „wstrętny” srebrzysto-buro-szary.

Czytaj dalej

Starosłowiańska Świątynia Światła Świata – Baja (Mitologia) Słowian i Wiara Przyrody (Przyrodzona)

swietesymbole3

ŚWIĘTE SYMBOLE – są to udokumentowane znaki o charakterze religijnym, używane w okresie przedchrześcijańskim, które Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy  „Słowiańska Wiara” przyjmuje jako własne symbole identyfikacji religijnej. Oprócz funkcji dekoracyjnych, symbole te pełniły rolę znaku kultowego czy magicznego rytego w drewnie, kamieniu, przyborach domowego użytku i uzbrojeniu.

Za święte symbole uznajemy:

Wszystkie symbole i przedstawienia zawarte na posągu tzw. Światowida Zbruczańskiego, którego oryginalna statua znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata jest zborem

osób, które zdecydowały się w sposób otwarty wić wieść o Dawnej Starożytnej Wierze Słowian i ich Bajnych Dziejach oraz niecić nić tej Baji wiodącą do pełnego odrodzenia Wiary Przyrod(zone)y we wszystkich krajach słowiańskich.

Znak Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

Czytaj dalej

Tan Mniejszy 9, czyli Swadźba i Nasze Dzieci – Nasza Siła – Nasza Przyszłość

Tan Mniejszy 9, czyli Swadźba i Nasze Dzieci; Nasze dzieci nasza siła – nasza przyszłość

SS 103883Słowiański ślub – czyli nasza Swaćba i Swadźba, a także jak widać  – nasze kolejne wcielenia i cała przyszłość – to co mamy tak naprawdę do zrobienia wżyciu to dawać życie

Z przyjemnością i satysfakcją obserwuję jak nowa, młoda nauka polska odrywa się od skostniałych poglądów „starców” i zbliża w efekcie w sposób z roku na rok coraz bardziej zasadniczy do mojej koncepcji Wiary Przyrodzonej i jej intuicyjnego obrazu jaki próbowałem odtworzyć.

Czytaj dalej