Wpisy w kategorii: Społeczeństwo – Polska
Nowe Początki Polski za sprawą Wikingów?
[ostatnia aktualizacja 10.02.2012 – na dole artykułu]
Ponieważ otrzymałem skany artykułu z National Geografic poświęconego rzekomym odkryciom i nowościom w sprawie powstania Państwa Polskiego dzięki Skandynawskim Wikingom i dokonałem paru zadziwiających konstatacji w związku z tym artykułem dzielę się nimi ze wszystkimi.
Najpierw artykuł – bo tak wypada.
ANTY-Acta, STOP Online PIRACY Act – wspieraj zawsze i wszędzie!!!!!!!
Marek Hapon – Budujemy!
Mówią „budujemy”. A co robią?! – widać powyżej.
INTERNETOWE REFERENDUM W SPRAWIE POROZUMIENIA ACTA
Aby potwierdzić udział‚ w referendum prosimy kliknąć na poniższy link i poczekać na załadowanie się strony:
http://referendum-acta.interia.pl/referendum/potwierdzenie,token,Yaqawocdh74mcLJ1RibG1eej9wi9yu2pSIYJLD#referendum
Ważne: Jeżeli link nie działa, należy go skopiować i wkleić do paska adresu w przeglądarce.
Czytaj dalej
GLOBALNY PROTEST PRZECIWKO CENZURZE W INTERNECIE !!!
Kilka amerykańskich koncernów z branży filmowej i muzycznej, farmaceutycznej
(w tym Pfizer ze swoją Viagrą), oraz muzycy z zespołów Metallica i Red Hot Chili Peppers
(którzy nie zauważyli, że lata 90-te dawno minęły i dzieciaki słuchają zupełnie innej muzy)
chcą wprowadzić w Kongresie USA ustawę, która pozwoli komukolwiek blokować Internet
w dowolnej części globu, łącznie z karami finansowymi, za naruszenie tzw. „praw autorskich”.
czyli: Stop Online Piracy Act
O pangermańskim szowiniźmie i nacjonalizmie, o nieustannych próbach naciągania faktów i anglo-niemieckich manipulacjach przy Y-DNA
uwaga! na końcu artykułu aktualizacje: najświeższa z 27.12.2011
Wysoce Oświecone Kręgi w Polsce nieustannie wmawiają Polakom jak w Żyda chorobę, chorobliwy nacjonalizm, pansłowianizm, ksenofobię, szowinizm a nawet rasizm, a czasami także faszyzm. Ciekaw jestem co powiedzą owi Światli Europejczycy, Europofile, Salonowi Berlino-Paryżanie i jak nam wyjaśnią uporczywe germanofilskie i pangermańskie „zagrywki” stosowane na internetowych anglo-niemieckich stronach poświęconych projektowi Genetycznemu gdzie prowadzona jest klasyfikacja ras w oparciu o badania genetyczne haplogrup męskich Y-DNA?! Mam tu na myśli stronę Eupedii – czyli European Y-DNA haplogroups : http://www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml
Strona ta zawiera oczywiste fałszerstwo i jest żywym dowodem takiego naciągania faktów ku chwale Rasy Panów Germanów, że gdybyśmy coś podobnego zrobili w Polsce ciż sami Światli Europejczycy Polscy, kazali by nas zamknąć w psychiatryku, albo w kiciu, a przynajmniej zażądaliby ocenzurowania internetu i zamknięcia naszych faszystowskich stron WWW, gdzie uprawiamy jawny nazizm.
Oto rzeczona strona Eupedii (koniecznie kliknij i powiększ):
Pogańska magia, rytuały, znaki, symbole oraz wróżbiarstwo i amulety a chrześcijaństwo – szkic do tematu
Pogańska magia, rytuały, znaki, symbole, wróżbiarstwo i amulety a chrześcijaństwo
Konstanty Makowski – Świąteczne wróżby (jak widać powszechne i w XIX wieku)
Parę słów wstępu
Otrzymaliśmy niedawno wpis z prośbą o artykuł omawiający tradycję wróżb w Wierze Przyrodzonej Słowian. Niniejszy szkic jest zaledwie przyczynkiem w temacie, który okazuje się zbyt rozległy i wieloaspektowy jak na jeden artykuł, a nawet cykl.
Tak się składa, że za chwilę siądziemy wszyscy do wigilijnych stołów i będziemy obchodzić jedno z czterech wielkich świąt roku – Święto Narodzin Światła Świata. Dzisiaj powszechnie wiadomo, że to jest święto w każdym wymiarze pogańskie, przejęte – według oficjalnie głoszonej po gazetach i innych mediach wersji – od Rzymian, kiedy Kościół dochodził do władzy w Cesarstwie, a nowa wiara wciąż zmagała się z rzymską religią naturalną (przyrodzoną, czyli pogańską).
Sądeckie podsufitowe świetliki, sady i podłaźniki związane z Bożym narodzeniem czyli narodzinami Światła Świata
11.11.11. – Święto 11 Listopada – Czy Polska zadecyduje o losach świata?
W to wielkie narodowe święto zwykle drukowałem kolejne odcinki powieści POLSKI ŁĄCZNIK. Tym razem polecam wam do przeczytania artykuł szczególny, bo wyjątkowo przenikliwy. Kiedyś, jak wiecie, w 1991 roku napisałem powieść „Polski łącznik ” (druk w „Gazecie krakowskiej” w całości). Była to rzecz o kulisach polskiej transformacji w 1989 roku i przeciąganiu Polski ze wschodu na zachód i odwrotnie. Ta wojna toczy się nadal na naszej Ziemi, a poniższy artykuł pomoże każdemu zrozumieć dlaczego tak jest.
Tak właśnie jest. Im wcześniej poczujecie KIM JESTEŚCIE tym szybciej pozbędziemy się jako cały naród, we własnym myśleniu, balastu 200 lat Niewoli Intelektualnej i skutków niemiecko-rosyjskiego kolonializmu. Każdy przekonany przekonuje bowiem samą swoją codzienną postawą i zwykłym codziennym czynem, 1000 niezorientowanych lub niedowierzających. Polska, czy chcemy tego czy nie, a więc z definicji niejako (w zgodzie z naszymi wyobrażeniami czy też przeciw nim) jest SERCEM ŚWIATA.
W życiu warto mieć Świadomość, wyczucie lub wiedzę, w jakim układzie sił i pod wpływem jakich sił się znajdujemy. To pomaga podejmować właściwe życiowe wybory. Podejmując nawet najdrobniejsze ważne decyzje osobiste Miejcie ZAWSZE Świadomość Olbrzymiego Potencjału i Mocy Tego MIEJSCA i jego LUDU.
Warto też zobaczyć film który nieco inaczej niż oficjalna historia, przede wszystkim korzystając z nowych odkryć, przedstawia dzieje Słowian od Starożytności: TUTAJ
C.B.
Lekcja 5 – Rzecz o granicach: wiedza, wiara, mit, magia i fantasy
Lekcja 5 – Rzecz o granicach: wiedza, wiara, mit, magia i fantasy
© copyright by Czesław Białczyński
gluon
Rzecz o granicach: wiedza, mit, magia, fantasy
(fragment artykułu dla nowego czasopisma)
Uważny i krytyczny obserwator współczesnej rzeczywistości, uświadamia sobie, że cywilizacja, w której żyjemy, weszła w nową fazę swoich dziejów. Nie chodzi tu jedynie o fundamentalne przewartościowania czy nieustanny proces przemiany jakiemu poddane zostały wszelkie dziedziny życia i aktywności człowieka. Rzeczywistość relatywizuje się i wirtualizuje, staje się płynna – znikają podstawowe granice, do których przywykliśmy – te odróżniające rzeczywistość od fikcji. Wirtualizuje się ona materialnie – dzięki nowym technologiom takim jak Internet, ale także „relatywizuje” się i „wirtualizuje” w sensie idei, filozofii i całego systemu wartości.
Na Święto Konstytucji 3 Maja – publikujemy 3 część powieści „Polski Łącznik”
Na Święto Konstytucji 3 Maja – 3 część powieści Polski Łącznik
220 Rocznica (1791-2011) drugiej na Świecie (po amerykańskiej) demokratycznej konstytucji – Konstytucji 3 Maja 1791.
Tę, trzecią ( 3) część Polskiego Łącznika, publikujemy w rocznicę Konstytucji 3 Maja – nie bez powodu. Tak się składa że ten fragment powieści – jak wiadomo nigdy nie wydanej przez żadne wydawnictwo w III RP, a opublikowanej w całości tylko jeden raz przez Gazetę Krakowską, w czasach tuż po osiągnięciu wolności w 1990 roku, zanim nastała „nowa cenzura” , nawet w tamtym czasie został jednak ocenzurowany.
Tutaj po raz pierwszy zostanie opublikowany w całości bez cenzorskiego skrótu. W tym wypadku cenzorami okazali się jedyni ludzie w Polsce, na tyle odważni i mądrzy żeby tę książkę opublikować. Maciej Szumowski, który był wtedy redaktorem naczelnym tej najbardziej radykalnej polskiej gazety w roku 1990 i jego zastępczyni, a później żona – Dorota Terakowska. Nie odważyli się zamieścić jednego akapitu. Nawet im nie udało się przekroczyć bariery „lęku” przed okupantem, który wtedy wciąż jeszcze miał w Polsce swoje okupacyjne bazy wojskowe i trzymał czołgi na terytorium całego naszego kraju, a nawet silosy z rakietami z głowicami atomowymi – o których nikt z nas nie miał pojęcia.
Tak się dziwnie składa, że duży fragment owego ocenzurowanego wtedy tekstu dotyczy zwycięstwa Polaków pod Smoleńskiem w 1610 roku. W 2010 – to była niemal równa rocznica, 400 lecie zwycięstwa pod Kłuszynem, a dokładnie 399 lat od zdobycia Smoleńska. Smoleńsk poddał się też 12 czerwca a nie 10 kwietnia. Jednakże decydująca dla zdobycia Smoleńska i potem Moskwy była klęska i pogrom Rosji w Bitwie pod Kłuszynem 24 czerwca (według kalendarza juliańskiego) roku 1610. Zbrodnia Katyńska – ewidentna zemsta Rosji za tamto wydarzenie – wymordowanie polskich oficerów w czasie II Wojny Światowej – dokonana została na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r. A więc decyzję podjęto tak by wszystkie egzekucje na polskich oficerach umożliwić od kwietnia (kiedy ziemia jest miękka i łatwo kopać doły) do końca czerwca 1940 roku. Możliwe, że mordowano tam Polaków także jeszcze wiosną i latem w roku 1941. W tym czasie zostało dokonane przez funkcjonariuszy NKWD ludobójstwo na przetrzymywanych w obozach na terytorium ZSRR nie mniej niż 21 768 obywatelach Polski – jeńcach wojennych osadzonych w specjalnych obozach jenieckich NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz na osobach cywilnych, aresztowanych i osadzonych w więzieniach na terenie okupowanym przez ZSRR Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej. Ponieważ mordowanie Polaków trwało dłuższy czas – rocznicowe uroczystości, na które leciał Lech Kaczyński miały się odbyć i odbywają się każdego roku 10 kwietnia. Zbrodnia Katyńska rozpoczęta została przez Rosjan w 330 rocznicę Bitwy pod Kłuszynem [3+3 = 6].Zabijanie zakończono w czerwcu 1941 [1941 = 6], a więc w rocznicę zdobycia Smoleńska.
Ocenzurowany, nigdy nie drukowany fragment Polskiego Łącznika, poniżej wyróżniony w tekście na czerwono.
C.B.
1 i 2 maja nadaliśmy imiona siedmiu drzewom w Krakowie: pierwsze to młody Dąb Jana Kaczary w Parku Zaczarowanej Dorożki, ostatnie – śmiertelnie zagrożony Dąb-pomnik przyrody Władysław z ulicy Przeskok w krakowskim Łobzowie

Grochodrzew przy Kościele św. Jana Chrzciciela o obwodzie pnia 300 cm – 1 maja 2011 otrzymał imię Sambor z Czerwonego Prądnika
W dniu 1 i 2 maja Starosłowiańska Świątynia Światła Świata odbyła obrzędy związane ze Świętem Boru i Świętem Drzew. Z tej okazji działając w ramach Towarzystwa Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce nadano imiona siedmiu drzewom w różnych miejscach Krakowa. Imiona otrzymały trzy drzewa na Czerwonym Prądniku, jedno w Parku Podgórskim i trzy drzewa na Łobzowie – jedno – pomnik przyrody – przy dawnej ulicy Przeskok oraz dwa wiązy – także pomniki przyrody – w tym samym rejonie, ale sygnowane jako ulica Zakątek.
Czy zermatyzm Stanisława Szukalskiego jest rzeczywiście naukowym kiczem?
Stanisław Szukalski – Remember Katyń – On nigdy nie zapominał i za to nienawidzili go komuniści i postkomuniści, jak i sprzeniewierzone PRAWDZIE „elity intelektualne” PRL, a potem także te same „elity” w III RP. Wszyscy ci ludzie są skażeni lękiem typowym dla „ofiary zbrodni”, skażeni są postkolonialnym postrzeganiem świata. Wśród nich znajdują się przede wszystkim ci, którzy pozwolili się upodlić i poniżyć „zwycięskim kolonialistom” – przyjęli niegdyś i głosili ich hasła z pełnym zaangażowaniem, a dzisiaj nadal powtarzają ich punkt widzenia, jak papugi i „wychowują” kolejne pokolenia na swoim „autorytecie”.Zastanawiają się dzisiaj czy mówić o Katyniu, boją się powiedzieć że ludobójstwo jest ludobójstwem, nawet jeśli jest zbrodnią wojenną – jak w Jugosławii (tam też wywieziono mężczyzn i rozstrzelano) – tym się trybunał w Hadze zajmuje – Katyniem nie. Cenzurują też wystawy o Katastrofie Smoleńskiej – jak za dawnych dobrych czasów – profesorowie polscy – pożal się Boże i bądź dla nich Boże Najwyższy po „katolicku” łaskawy, jak oni byli zawsze „łaskawi” wszystkim innowiercom.
Yetisyn to właściwe określenie dla Ahumana, którego tutaj widzimy. Określenie sukinsyn – obraźliwe dla zwierząt – jako typowy produkt chrześcijańskiej „kultury” i mentalności – nie przeszłoby Szukalskiemu przez usta.
Idole Przylwickie i Hełmy z Negau – dalszy ciąg sporu o runy
Hełm typu Negau Daone [foto Luca Giarelli]
Przytaczamy tutaj polemikę na temat run z hełmów w Negau polskiego odkrywcy i interpretatora – Winicjusza Kossakowskiego, który odczytał inskrypcje etruskie, a także inne runy uchodzące za germańskie i zinterpretował je jako słowiańskie. Dodajmy jako nie jedyny ponieważ podobne dokonania mają miejsce w Rosji – gdzie język etruski jest odczytywany poprzez znaczenia staroruskie – co oznacza po prostu starosłowiańskie.
O robieniu ludziom wody z mózgu – czyli neopogaństwo to coś innego niż Wiara Przyrody i Weda?!
O robieniu ludziom wody z mózgu – czyli neopogaństwo to coś innego

W próbach dyskredytacji neopogaństwa można się posunąć do chwytów wszelakich o czym świadczy współczesna polska praktyka poczynając od prasowych publikacji przypisujących neopoganom głoszenie idei nazistowskich (tu celuje Gazeta Wyborcza) poprzez hasła Wikipedii – które sprowadzają praktyki i święta Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej i Wiary Przyrody do folklorystyczno-zabobonnego gusła o infantylnych motywach, aż do pseudonaukowej dyskredytacji wyrażanej przez „fachowców” od indoktrynacji intelektualnej – czego przykład znalazłem ostatnio na Wiadomości 24PL.
Oto fragment:
autor: Mieczysław Cenin
Dlaczego religia jest złem?
2010-06-21 18:48, aktualizacja: 2010-06-21 18:48:40
Religia to przewrotny sposób poznawania tego, co dotąd było niepoznawalne. Obecnie staje się tworem funkcjonującym głównie dla samego siebie.
Religia uczy poddaństwa i służebności. Podstępnie, przez wczesne zaszczepianie wirusa umysłu, kształtuje mentalność charakterystyczną dla niewolników. Umysł zostaje odpowiednio zaprogramowany, zniewolony już od wczesnego dzieciństwa bez pełnej świadomości, możliwości wyboru i udzielenia własnej zgody. Później ten stan na dziesiątki sposobów jest podtrzymywany.
Pisząc, że religia jest złem mam na myśli każdą religię, a już szczególnie każdą religię monoteistyczną i objawioną. Jednak nie używam wielkiego kwantyfikatora, gdyż wtedy musiałbym odnosić się do wszystkich jego szczegółów i dokonywać niewykonalnego zróżnicowania, tracąc na wyrazistości obrazu całości zjawiska.
W domyśle jednak, wypowiadam się na temat polskiego katolicyzmu, który negatywnie odróżniam od praktykowania prawdziwie chrześcijańskiej postawy w codziennym życiu bardzo wielu osób. To samo dotyczy rodzimej wiary i neopogaństwa, których bogowie nie mają charakteru metafizycznego, ale wirtualny, ale więc przynoszący realne efekty w realnej, rzeczywistości.
Natomiast w ujęciu najbliższym autorowi religię zastępuje duchowość, wedle której Bóg śpi w kamieniach, oddycha w roślinach, porusza się w zwierzętach i myśli człowiekiem. A więc zrodził się w umyśle człowieka, a powinien gościć w jego sercu i sumieniu. To praaryjska mądrość zawarta starohinduskich Wedach już od niemal 4 tysięcy lat, którą dzisiaj aktualizuje w systemowej teorii Kultury.
Artykuł stanowi uzupełnienie do wcześniejszych publikacji, szczególnie artykułu pt. Religia jako wirus umysłu. Natomiast artykuł pt. Boga jeszcze nie ma to już przyczynek do ukazania konstruktywnej interpretacji duchowości człowieka, która mieści się w ramach systemowej teorii kultury….
całość na stronie Wiadomości 24 PL
Perfidia czy nieporozumienie?
Nie wykluczam, że treść przedstawiona powyżej wypływa z niedoinformowania autora, braku podstawowej wiedzy o neopogaństwie, chociaż autor jest doktorem psychologii i w jakiś sposób osobą związaną – przynajmniej linkami w internecie z Instytutem Prawia, więc powinien wiedzieć co mówi i pisze, a przynajmniej znać zawartość semantyczną pojęć jakimi się posługuje np. „neopogaństwo”.
Najstarsze i najbardziej znane sosny w Polsce są bezimienne
Ostatnia aktualizacja 13 kwietnia 2011: Czytajcie u dołu artykułu: Powołujemy Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce i ogłaszamy Święto Drzew
Sosna w Mińsku Mazowieckim – 376 lat – bezimienna
Nie ma szacunku dla Przyrody w społeczeństwie, które nie szanuje Najstarszych Drzew. Nie ma świadomości ekologicznej w ludziach, którzy nie dokładają starań, żeby należycie zaopiekować się Starcami, żeby jak najlepiej ich pielęgnować, żeby przedłużać ich życie. Wypowiedzi typu, że 80-latków nie ma co leczyć i operować bo powinni już umrzeć są nacechowane taką pogardą dla innych, dla życia, dla człowieczeństwa, że trudno się spodziewać czegoś lepszego po takim człowieku w stosunku do roślin i zwierząt.
Bracia Polscy – O prawdziwych powodach upadku Polski w XVIII wieku i upadku teraźniejszym
Bracia Polscy – O prawdziwych powodach upadku Polski w XVIII wieku
Pewnie większość myślących osób czytała opracowanie J. T. Bąbla poświęcone Arianom – Braciom Polskim. Napisał on je w roku 2002 i jest do dzisiaj zamieszczone na jego autorskich stronach. Polecam wszystkim jego interesujące artykuły (http://rodman.most.org.pl/JTB.htm) – tak samo jak wszystkie Strony Strychowe, prowadzone przez Rodmana pod http://rodman.most.org.pl/gs.htm
Jest to lektura, która istotnie przewietrza umysł – podobnie zresztą jak Taraka Wojciecha Jóźwiaka. Bez przewietrzenia zaś nie sposób dokonać prawdziwego „nowego otwarcia” i wejścia na własną, całkowicie samodzielną drogę – pozbawioną już autorytetów, które stają się, gdy jesteśmy ugruntowani i okrzepnięci wewnętrznie, zbędne.









