Poniżej kolejna pozycja niemieckiego historyka Joachima Herrmana https://de.wikipedia.org/wiki/Joachim_Herrmann_(Pr%C3%A4historiker)
rzucjąca pewien obraz, który zmienia obraz dotyczący naszej historii.

EPSON MFP image
Poniżej kolejna pozycja niemieckiego historyka Joachima Herrmana https://de.wikipedia.org/wiki/Joachim_Herrmann_(Pr%C3%A4historiker)
rzucjąca pewien obraz, który zmienia obraz dotyczący naszej historii.

EPSON MFP image

„Kronika Prokosza (Kronika polska przez Prokosza w wieku X napisana, z dodatkami z Kroniki Kagnimira, pisarza wieku XI, i z przypisami krytycznymi komentatora wieku XVIII pierwszy raz wydrukowana z rękopisma nowo wynalezionego) – tzw. kronika słowiańsko-sarmacka rzekomego kronikarza Prokosza z 936 roku, w rzeczywistości sfałszowana przez Przybysława Dyjamentowskiego (1694-1774). Opublikowana została po raz pierwszy przez Hipolita Kownackiego w Warszawie w 1825 roku. Kownacki przełożył ją także wkrótce potem na łacinę. Oszustwu dał się zwieść Julian Ursyn Niemcewicz, przekonany o autentyczności nowo odkrytego źródła[Janusz Tazbir, Spotkania z historią, Warszawa 1979, s. 233]. Fałszerstwo tej kroniki już w przeciągu roku od jej wydania wykazał Joachim Lelewel, odnajdując w Wilnie jej rękopis opatrzony datą 21 czerwca 1764 roku i wskazujący na Dyjamentowskiego jako jego autora. Przybysław Dyjamentowski znany był powszechnie jako fałszerz dokumentów historycznych, zajmował się tworzeniem fałszywych genealogii rodów magnackich i fikcyjnych źródeł opisujących najstarsze dzieje Polski.” (źródło Wikipedia)
Powyższy opis, najstarszej z kronik polskich o jakich donosili różni autorzy na przestrzeni dziejów, nie pozostawia czytelnikowi żadnych złudzeń. Nie ma sensu się nią zajmować. A może jednak należy ponownie zwrócić na nią naszą uwagę?
Dwanaście prac Heraklesa; Odcięta Noga Gwiezdnego Tura/Byka; część 9.3

Herakles zabija Hydrę Lernejską
Czy pamiętacie, że zabił on przy pomocy Atlasa także brata Hydry strzegącego Rajskiego Ogrodu Hesperyd, czyli inaczej Smoka-Żmija-Drakona Ladona (Ładona!)? Czy pamiętacie, iż Hesperydy są siostrami Hyad i Plejad, córkami ATLASA? Czy wiecie kto był matką Hydry i Ladona? – Echidna, czyli Kąptorga Scytyjska, pramatka Ludu Królewskich Skołotów, z którą Herakles rzekomo spłodził trzech synów protoplastów tego ludu, a z którymi to Skołotami, jak podają starożytne kroniki: „jeden się tylko lud mógł mierzyć jeśli chodzi o starożytność – Egipcjanie”. Czego strzegły Hesperydy? Drzewa Bogów, Złotej Jabłoni, na której rosły Złote Jabłka. Czy pamiętacie kto podsunął Jabłko/Owoc Wiedzy Dobrego i Złego, Ewie w Raju? Hyady były piastunkami boga Dionizosa (Nimfy z góry Nysa) i Zeusa oraz nimfami rozsiewającymi wilgoć na ziemi. Razem ze swymi siostrami, Plejadami, zostały przemienione w gwiazdy z żalu, po śmierci ich brata Hyasa, ukąszonego przez Węża. Gdzie zatem leżał ów mityczny grecki Raj z Jabłoniami o Złotych Jabłkach, przerobiony przez chrześcijaństwo na Raj z Drzewem Wiedzy? Czyżby tam, gdzie go umieścili naukowcy ze względu na postać Altasa, czyli na Saharze pod Górą Atlas, gdzie jabłonie nie owocują? Przecież to totalna bzdura! A może raczej gdzieś w pobliżu siedziby Hyad, gdzieś tam gdzie Hyady z Góry Nysa rozsiewają po świecie wilgoć? Apollodorus twierdzi, że ogród ten leżał na dalekiej północy, w krainie Hiperborejczyków.
W micie podano, że Herakles musiał udać się na krańce świata, najdalej na zachód, jak to było możliwe. Naukowcy zinterpretowali to dosłownie i wymyślili, że pewnie chodzi o górę Atlas. Tymczasem „dotrzeć najdalej na zachód-zapad” to znaczy dotrzeć do Krainy Umorzenia, Krainy Zmarłych – Morii – Moraw – do Bramy Morawskiej, do Krainy Grobów Królewskich – Do Grodu Czary i Głębi, do Grodu Korony! Tak, Grodu Czary Skołotów i Korony Borealis – Tam gdzie leży ziemski Atlas – na Wawelu – i gdzie znajdujemy dziś Odciętą Nogę Gwiezdnego Byka/Tura, czyli ziemskie odwzorowanie Plejad.
Chcę tutaj zacytować ważny dla nas w kontekście daty powstania podań o Dzikich Łowach i Bitwach Niebieskich (Polowaniu na odRAdzające się Światło Świata i o Bogach Zodiaku) oraz naszego cyklu „O Odciętej Nodze Gwiezdnego Byka/Tura” fragmencik ze strony 3 pracy Krzysztofa Sykty opublikowanej na Racjonalista.pl

„Taki układ gwiazdozbiorów, związany ponadto ściśle z szamańską wizją niebios, wskazywać może na powstanie symboliki astralnej w Epoce Bliźniąt, w czasach poprzedzających nastanie wielkich cywilizacji Egiptu i Sumeru. Cztery wyróżnione znaki tworzące krzyż półludzi pomiędzy zwierzętami odpowiadałyby porom przesileń i równonocy.”
Epoka Bliźniąt to okres od roku 6037,5 – 4025 p.n.e.. Czas poprzedzający Epokę Byka (4025 – 2012,5 p.n.e.), a następujący po Epoce Raka/Kraba (8050 p.n.e. – 6037,5 p.n.e.)


Słowianie nie przyszli z Bałkanów – tak twierdzą wspólnie allochtoniści i zwolennicy drogi przez rosyjskie stepy. Obie grupy widzą kolebkę naszych przodków gdzieś nad środkowym Dnieprem. Pierwsi – co dziś już wyraźnie widać – to pogrobowcy germańskiego Kulturkampfu (wojny kulturowej). Natomiast drudzy to oddający prymat szczątkom kopalnym i często (świadomie lub nie) propagatorzy wizji Matki Rosji jako miejsca wykształcenia się Słowiańszczyzny. Obie grupy zawężają dobór argumentów do zaledwie cząstki obrazu, z którego powinniśmy uzyskać wskazanie kolebki Słowian.
Graham Millar Dawid i Goliat mitem niebiańskim

Pamiętacie artykuł Old European culture: You will trample the great lion and the serpent; czyli Zdepczesz Wielkiego Lwa i Węża!? Ten obrazek pochodzi z niego. Tryumfujący Chrystus depcze Węża i Lwa, czyli gwiazdozbiory przedchrześcijańskiego Zodiaku. Okazuje się, że jest on kopią ze starożytnych wizerunków Herkulesa, którego często przedstawiano dokładnie tak samo, w związku z wykonanymi przez niego Dwunastoma Pracami, jako depczącego Lwa i Hydrę-Wężownika/Smoka/Ladona. Ale kim właściwie był Herkules? Zapraszam do lektury.
Przetłumaczyłem ten tekst z francuskiego na własny użytek. Miejscami jest więc chropawy, a niektórych trudniejszych miejsc nie udało mi się zinterpretować do końca dobrze – czasami także na skutek prostych błędów graficznych/korektorskich w oryginale. Mimo tego przytaczam tutaj na równi z francuskim oryginałem moje tłumaczenie, bo tekst ten koniecznie należy poznać z oryginału oraz z komentarzy na poziomie wiedzy z roku 2017. Puszczam go mimo, że mam szereg wątpliwości, którym daję wyraz w moich komentarzach. Być może wynikają one z błędów mojego tłumaczenia. Mam nadzieję, że nieścisłości, jak również pewne koślawości w tłumaczeniu zostaną mi wybaczone, a co się da poprawimy wspólnymi siłami.
Praca jest zdecydowanie odkrywcza i była przełomowa w czasie kiedy powstała, w 1995 roku. Tyle, że wtedy nie mieliśmy internetu, więc publikacja w Towarzystwie Astronomicznym w Kanadzie pozostała nieznana światu. Wnosi ona bardzo istotne spostrzeżenia i odkrycia zarówno do tematyki Odciętej Nogi Gwiezdnego Byka/Tura, jak i do udowodnienia z innej strony tez Tadeusza Mrozińskiego o tym, iż podania Nowego i Starego Testamentu są niczym innym jak zapisem Wydarzeń, mających miejsce w konstelacjach Gwiazd i na Kopule Nieba Gwieździstego.
Autor udowadnia, że historia Dawida i Goliata nie jest zapisem historycznym dziejów Izraela, ale mitem Gwiezdnym pochodzącym z Północy Euro-Azji, a zapisanym w Biblii. Tym samym praca ta wnosi istotny wkład w dokumentowanie tezy, iż tzw. Wielkie Religie Monoteistyczne pochodzą i zapisują w swoim „Krzywym Lustrze” dużo starszą starożytną wiedę, pochodzącą z Północy od Pra-Indo-Europejczyków/ARIÓW – Hariów z Bharatu, inaczej Borzan (Hiperborejczyków) z Wielkiego Królestwa Północy.

Przedstawiona przez polskiego profesora Stefana Warchoła teoria zakłada, że język słowiański w dzisiejszym jego rozumieniu narodził się pomiędzy Wisłą a Dnieprem między V a II w. p.n.e.. Ci niewątpliwi – według oficjalnej nauki – Słowianie na przełomie III i II w. p. n.e. zaczęli opanowywać Śląsk i Wielkopolskę. Natomiast w II w. n.e. mieli dojść do Łaby i Bałtyku. Slawista z Lublina doszedł do takich wniosków na podstawie prac innych badaczy oraz własnej analizy tradycyjnej zoonimii ludowej, czyli nazw zwierząt zachowanych we współczesnych językach słowiańskich.
Piątek, Trzynastego – rok 2017, październik – Co za pechowy dzień dla Allo Allo i Anty-Turbosłowian!
Wykopaliska w Łękach Małych – Przełom archeologiczny?27.09.2017. Radio Elka, Monika Kaczmarska-Banaszak
źródło: http://elka.pl/content/view/85878/79/
Od kilku dni archeolodzy prowadzą wykopaliska w Łękach Małych (gm. Kamieniec), tuż za granicą powiatu kościańskiego. Wznoszące się tam unikatowe kurhany, badane były od lat, jednak nieopodal nich natknięto się na osadę z okresu wczesnosłowiańskiego, która rzuca całkiem nowe światło na społeczności, które zajmowały te tereny.
Kurhany pochodzą z późnego okresu kultury unietyckiej(1700 – 1500 lat p.n.e.). Do dziś przetrwały tylko cztery, a było ich kilkanaście – część z nich zniszczono, kiedy budowano linię kolejową Kościan – Grodzisk.
Obecne odkrycie nie jest związane z kurhanami. Osada jest o wiele późniejsza, pochodzi z VI-VIII wieku i łączona jest z funkcjonującym tu, ale jeszcze nie odnalezionym grodziskiem.
Kilka lat temu archeolog z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu – Andrzej Krzyszowski – prowadził badania między kurhanami i wtedy odkrył paleniska z kośćmi zwierzęcymi, które wskazywały, że prowadzone tam były praktyki obrzędowe, ale nie można ich łączyć z ludnością, która wybudowała kurhany.
Szamańskie sanktuarium i obserwatorium znad jeziora Świdwie

Około 9 tys. lat temu obok dzisiejszego jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie) szamani odbywali tajemnicze rytuały. Dziś archeolodzy odkrywają ślady po tej niezwykłej działalności.
Badania pozostałości prehistorycznego sanktuarium do najprzyjemniejszych z pewnością nie należały, ale to właśnie dzięki wodzie przetrwało ono do naszych czasów. Fot. T. Galiński
Atlantyda istnieje nadal

Ostatnia aktualizacja tej strony została wykonana przez Autora 23 grudnia 2006 roku. U góry strony zamieścił jeszcze Świąteczne Życzenia dla czytelników. Potem wszystko się urwało – stała się rzecz nieodwracalna. Leszek Wiktor Klimek to jedna z tych osób, których nikt inny nie zastąpił. I nie zastąpi nigdy.
Przytaczam tutaj wersję artykułu z blogu: uwierzwewlasnyrozum.wordpress.com
Internauci zrobili bardzo wiele żeby spuściznę po Leszku Wiktorze Klimku ocalić na zawsze
Anatolij Klyosov – Istroija, DNK – A Slovena Srbi su branili Troju

Już sam tytuł mówi wiele. „Starożytni Serbowie bronili Troi”. To nie jest pytanie, lecz stwierdzenie faktu – Mówi profesor genetyki Anatolij Klyosov. Spór może dotyczyć tego od którego przodka R1a zaczniemy liczyć prasłowiańskość, ale nie ulega wątpliwości, że Kultura łużycka (1200 p.n.e.) była już „ruska”, czyli – jak mówi profesor – czysto słowiańska. Wcześniejsze -np. Kulturę Vincza (5000 p.n.e.) możemy nazwać prasłowiańską – lub scyto-iliro-słowiańską (SIS). Weneci Iliryjscy i Karpaccy, czyli Wenedowie/Wędowie pod Troją.
Mam nadzieję, że zrozumiecie przynajmniej połowę, jak nie po rosyjsku to po serbsku, będzie dobrze! Siędzieje!
Środowisko Antypolsko-Antyturbosłowiańskie proszę o dyskusję z profesorem Klyosovem, a nie z Białczyńskim. Możecie podyskutować z nim nie tylko o genetyce, ale o jej powiązaniu z historią, archeologią i lingwistyką. Jesteście na tyle dobrzy?! To jazda, mądrale!!!
Noga Byka/Tura: Prawdziwy Orion, Byk, Syriusz i Plejady Krakowsko-Ojcowskie

Otrzymałem takie oto pytanie:
Panie Czesławie, jak Pan sądzi, czy słowiańscy Bogowie to tylko legendy, mitologia czy może przedstawiciele jakiejś pozaziemskiej cywilizacji jak wielu twierdzi. Najbliżej nam chyba, jak wynika z opisów do Plejadian a może Andromedan, niektórzy podają też Wegan. Czy trafił Pan na jakieś informacje na ten temat, ma Pan jakąś swoją teorię?
Doszedłem do wniosku, że ono samo i odpowiedź na nie, stanowią doskonały wstęp do 9. części dociekań na temat Odciętej Nogi Gwiezdnego Byka/Tura odwzorowanej przez ludzi na Ziemi, np. w Krakowskim układzie Plant i ważnych budowli tego miasta, w powiązaniu z Kopcami i Świętymi Wzgórzami Małopolski, Polski i Świata.
Zatem moja odpowiedź: