Paweł Szydłowski: Król Gąsiorek czy Genzeryk.Polskie nazwiska na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce.

Król Gąsiorek czy Genzeryk.Polskie nazwiska na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce.

Imię króla Wandalów Gąsiorka w rzymskiej i angielskiej łacinie. Profesor Kozłowski i Albin Siwak o polskich nazwiskach na grobach Sarmatów i Wandalów w Afryce, którzy według Libijczyków przybyli z Lechistanu.

Czytaj dalej

Prawdomir.pl: My, lud spod znaku R1a (Refleksje nad książką Bogusława Andrzeja Dębka SŁOWIAŃSKIE DZIEJE)

Prawdomir.pl: My, lud spod znaku R1a

Prawdomir bardzo krytycznie odnosi się do formy początkowych rozdziałów książki Bogusława A. Dębka, jednak ja rozumiem intencje jakie przyświecały autorowi książki, gdy starał się abstrahować od własnego stanowiska i formułowania osobistego zdania na temat czasów prehistorycznych, czy teorii językowych. Dla mnie jest to zabieg, który zmierza do niekonfrontacyjnego przedstawienia problemu i wyjścia poza ramy ostrego sporu, na obszar pewnego obiektywizmu naukowego. 

Nie będę oceniał czy taki zabieg mógł spełnić swoją rolę w sytuacji, kiedy po stronie Allochtonistów uprawiana jest propaganda i panuje wymierzona w przeciwnika terminologia wojenna, typowa dla sekty zepchniętej wraz z całą narracją post-kolonialną, post-kossinowską nad brzeg Tartaru, czyli Niebytu.

 

Gdy książka nie jest z góry przeznaczona dla uczonych znawców bądź garstki snobów, to jej ewentualny sukces jest sukcesem wspólnym: autora, wydawcy, księgarza, oraz (jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało) czytelnika. Tego zwykłego. Bo tak naprawdę, to nie zawodowi recenzenci tylko czytelnicy czynią książki wartościowymi. Odwiedzają księgarnie, kupują, czytają, polecają znajomym, dzielą się zdobytą wiedzą… Takoż i z książką autorstwa Bogusława Andrzeja Dębka ujawniającą „prawdę o pochodzeniu Słowian” w świetle „sensacyjnych odkryć genetyków”.

 

Czytaj dalej

Stan Rzeczy – Genetyka jest jak kamień, który rozwala mury głupoty

Genetyka jest jak kamień, który rozwala mury głupoty

Ostatnio w ciągu dwóch tygodni przetoczyły się przez Internet i jeszcze toczą się dwie dyskusje, o których warto tutaj wspomnieć i odnieść się do nich osobnym artykułem.

Po dyskusji na FB, którą stoczyłem od 4.30 w nocy do 6 rano 20 maja 2018 roku, z takim jednym Turbo-Allo-Allo Poganinem, jak się przedstawił, postanowiłem napisać znowu dwa zdania o genetyce. Bo genetyka stwarza w zasadzie prostą sytuację , a jest dyscypliną twardą. Jest jak kamień, który burzy mury wszelkich spekulacji i każdej kłamliwej propagandy budowanej wokół zagadnień dziedziczenia kultury, tradycji czy języka. Nie ma tam żadnego „ale”, „gdyby”, „być może”, jest tylko: 1=1, 0=0, 1+1 = 2 lub 1-1 = 0.

Ogólnie temat czy w starożytności byli Słowianie jest przefilozofowany, a to jest proste jak budowa cepa. Sęk tylko w tym, że są ludzie, którzy nawet budowy cepa nie rozumieją, albo z premedytacją, udając cepów, nie chcą jej zrozumieć. Być może oni są cepami, a cep cepa w swoim oku nie widzi, za to szuka słomki w oku wroga, ale najpewniej udają oni cepów myśląc, że kiedy schowają głowę w piasek to na świecie dookoła nich zrobi się od tego ciemno. Wciskają więc wszystkim na około tę swoją ciemnotę używając niesłychanie skomplikowanych argumentów, które czynią dodatkową zasłonę dymną nad odmętami pokręconych tez i stwierdzeń. Tymczasem sprawa jest oczywista.

Czytaj dalej

Ouroboros – OR z bORu wyORAny, czyli dowody na starożytność Polski Słowiańskiej w Kronice Dzierzwy [Archiwum 2014]

Ouroboros – OR z bORu wyORAny, dowody na starożytność Polski Słowiańskiej

Ouroboros

Co to jest Kronika Dzierzy (Dzierswy, Mierzwy)

 

Kronika Dzierzwy (Kronika Mierzwy, Kronika franciszkańska) – kronika historii Polski spisana po łacinie w początkach XIV wieku.

Zachowała się w czterech rękopisach z XV wieku oraz w jednym z XVI. Powstała najprawdopodobniej w Krakowie. Jej autorem mógł być franciszkanin związany z dworem Władysława Łokietka, opowiadający się za zjednoczeniem Polski po czasach rozbicia dzielnicowego.

Kronika jest kompilacją wcześniejszych utworów, takich jak Kronika Polski Wincentego Kadłubka, żywoty św. Stanisława Wincentego z Kielczy, Rocznik małopolski oraz innych źródeł. Mimo tego kronika ma dość jednolitą formę. Autor przejawia dobrą znajomość Biblii, wielokrotnie się do niej odwołując, a także znajomość kanonów stylistyki retorycznej, aczkolwiek język kroniki nie ma wybitnych walorów literackich.

Czytaj dalej

Bogusław Dębek „Słowiańskie dzieje” (Bellona, 18 04 2018)

Bogusław Dębek Słowiańskie dzieje 2

„Słowiańskie dzieje” to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych. Opowieść zaczyna się wiele tysięcy lat temu, gdy na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Ludność tę nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się później na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. Z nich wyłonili się Prasłowianie. Stało się to co najmniej 7, 5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby.
W efekcie rozwoju tych ludów w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiagnięć genetyki. Ukazuje też władców, wydarzenia polityczne i wojny, organizację społeczną oraz bogaty świat wierzeń religijnych poszczególnych grup Słowian.
„Słowiańskie dzieje” to książka, która wprowadzając w skomplikowaną i fascynującą historię naszych przodków, wywołuje również refleksję nad naszym pochodzeniem.

Marian Nosal: Wielka Lechia oraz dlaczego historycy polscy zaprzeczają istnieniu Imperium Lechitów

Wielka Lechia oraz dlaczego historycy polscy zaprzeczają istnieniu Imperium Lechitów

Organizm państwowy Słowian Europejskich, nazywany czasami Wielką Lechią, bądź też Imperium Lechitów jest dla naszych naukowców trudny do zauważenia, ponieważ szukają oni czegoś innego, niż to czym Lechia była. Gdybym był mniej grzeczny, to napisałabym po prostu, że nie znają się na obiekcie swoich badań. Nie mają o nim zielonego pojęcia. Jednak nawet tak nie mogę napisać, gdyż nasi dzielni naukowcy w ogóle do prac nad badaniem Lechii nie przystąpili. Po prostu udają , że Jej nie było i na tym ich badania się kończą. W związku z tym my, uczciwi badacze Słowiańszczyzny nie mamy nawet na interesujące nas tematy z kim dyskutować.

Czytaj dalej

Bogusław Dębek „Słowiańskie dzieje” (Bellona, 18 04 2018)

Bogusław Dębek Słowiańskie dzieje

„Słowiańskie dzieje” to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych. Opowieść zaczyna się wiele tysięcy lat temu, gdy na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Ludność tę nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się później na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. Z nich wyłonili się Prasłowianie. Stało się to co najmniej 7, 5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby.
W efekcie rozwoju tych ludów w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiagnięć genetyki. Ukazuje też władców, wydarzenia polityczne i wojny, organizację społeczną oraz bogaty świat wierzeń religijnych poszczególnych grup Słowian.
„Słowiańskie dzieje” to książka, która wprowadzając w skomplikowaną i fascynującą historię naszych przodków, wywołuje również refleksję nad naszym pochodzeniem.

In Nomine Jassa Blogosuavs: Gallic, Egyptian and Slavic (Gallijski, Egipski i Słowiański)

Gallic, Egyptian and Slavic

Pozwólcie historycy polscy, którzy uparcie trzymacie się daty przybycia do Europy Słowian w VI wieku n.e. znad tzw. prypeckich bagien, że przytoczymy tutaj starożytnych kronikarzy mówiących na pewien temat. Jak wytłumaczycie te zapisy ze starożytnych źródeł? Czy będziecie dla słowa zythos – szukać łacińskich, greckich i germańskich źródłosłowów, byle wasza kossinowska baśniuszka się ostała? CB

Diodorus Siculus

26 “Furthermore, since temperateness of climate is destroyed by the excessive cold, the land produces neither wine nor oil, and as a consequence those Gauls who are deprived of these fruits make a drink out of barley which they call zythos or beer, and they also drink the water with which they cleanse their honeycombs.” [see also here]

34 “The Egyptians also make a drink out of barley which they call zythos, the bouquet of which is not much inferior to that of wine.”

Czytaj dalej

RudaWeb: Oczyszczanie jantaru z „naukowego” nalotu (Justyna Śmietanowska)

Oczyszczanie jantaru z „naukowego” nalotu (Justyna Śmietanowska)

 

Kolejna bzdura o pochodzeniu nazwy, rzekomo z Bliskiego Wschodu, wybitnie bałtyckiego produktu trzeszczy jak stara gumka od spranych majtek. Justyna Śmietanowska, absolwentka slawistyki Ruhr-Universität Bochum, w krótkim artykule nam przesłanym logicznie udowadnia fałsz dociekań „poprawnej politycznie” lingwistyki. Zapraszamy do lektury, uprzedzając że używany przez autorkę termin „germański” należy czytać jako słowiański/bałtosłowiański.

Śmietanowska pisze:

Czytaj dalej

Sanskrit in Croatia: From Sarasvati to Hrvati [Archiwum 2015]

by James Cooper November, 2015

Glagojica Script

For most of the Croatian people (or as they call themselves, Hrvati) when it comes to defining their origins and tracing their ancient roots they turn towards the land of Iran and Persia. According to academia the name Hrvat comes from Hrovat which comes from the Slavic Horvat which originates from the Indo/Slavic Harvat and which is ultimately traced to Persia and the name Harahvaiti.

Większość Chorwatów (lub jak nazywają siebie, Hrvati), jeśli chodzi o określenie ich pochodzenia i śledzenie ich starożytnych korzeni, zwracają się ku ziemi Iranu i Persji. Według naukowców, nazwa Hrvat pochodzi od Hrovata, pochodzącego z słowiańskiego Horvatu, pochodzącego z Indo / Słowiańskiego Harvato, a ostatecznie nawiązuje do Persji i Harahvaiti.

Osada neolityczna (Czechy)

Mystické obdobie neolitu, alebo mladšej doby kamennej fascinuje bádateľov aj záujemcov o históriu už celé desaťročia. Mistyczny okres neolitu, albo młodszej epoki kaienia, fascynuje badaczy i ludzi zajmujących się historią całe dziesięciolecia. V priebehu relatívne krátkej doby, nazývanej tiež „neolitická revolúcia“, dokázal človek prejsť z dovtedy zaužívaného lovecko-zberačského spôsobu života, ktorý bol v značnej miere závislý na prírode, k usadlému, poľnohospodárskemu spôsobu života, kedy človek začal pestovať plodiny a celkovo pretvárať prírodu na svoj obraz a meniť ju. W przebiegu relatywnie krótkiego okresu, nazywanego też neolityczna rewolucją, zdołał człowiek przejść z do wtedy zauważalnego łowiecko-zbierackiego sposobu żywota, który był w znacznej mierze zawisły od Przyrody, do osiadłego, w pełni gospodarskiego sposobu życia, kiedy człowiek zaczął uprawiać płody rolne i całkowicie przetwarzać przyrodę na swój obraz i zmieniać ją. 

Czytaj dalej

Rondels (mysterious neolithic circular enclosures in Central Europe) and Sonnenobseratorium Goseck erbaut 5.000 v Chr

Rondels (mysterious neolithic circular enclosures in Central Europe)

Rondely (mystické stavby pravekej Európy) Approximately 120–150 Neolithic earthworks enclosures are known in Central Europe. They are called Kreisgrabenanlagen („circular ditched enclosures”) in German, or alternatively as roundels (or „rondels”; German Rondelle; sometimes also „rondeloid”, since many are not even approximately circular). They are mostly confined to the Elbe and Danube basins, in modern-day Germany, Austria, Czech Republic, Slovakia, as well as the adjacent parts of Hungary and Poland, in a stretch of Central European land some 800 km (500 mi) across.[2]

Czytaj dalej

RudaWeb: Słowiańska pieśń bojowa według Tacyta

 Słowiańska pieśń bojowa według Tacyta

„Mają również takie pieśni, których brzmienie, zwane przez nich barditus, podnosi ich na duchu, a to, jak śpiewają, wróży im wynik nadchodzącej bitwy” – napisał w „Germanii…” Publiusz Korneliusz Tacyt w końcu I w. n.e.. Rzymski historyk tak precyzyjnie wymienia nazwę tego bojowego śpiewu, że dzisiejsi językoznawcy i historycy nie powinni mieć wątpliwości co do jego słowiańskiego pochodzenia. Nadal jednak ogarnia ich zadziwiająca głuchota.

Czytaj dalej

Polish Club Online: Stanisław Bulza – Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)

Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)

Polecam bardzo dobry artykuł Stanisława Bulzy na stronie Polish Club Online w Kalifornii (USA), z linkami do artykułu Adriana Leszczyńskiego, a dalej i do strony Dragomiry Płońskiej. Kto nie czytał o starożytnych Wędach i Lęchitach, czy o dziejach obwaru, a potem grodu Vilusa/Wiljon/Iljon/Widłuża/Troja i o Wojnie Trojańskiej w mojej Księdze Ruty (wyd. Slovianskie Slovo 2013), może przeczytać tutaj. Jest to nieco odmienna wersja niż z Mitów Greckich według Roberta Gravesa. Brak mi tutaj też naświetlenia problemu z punktu widzenia Nas – Lechitów, czyli pewnego odwrócenia opowieści i wprowadzenia naszej prawdy do tego mitu, ale i tak, nawet w nacjonalistycznej wersji greckiej, widać wystarczająco dużo dla wtajemniczonych. Początkujących ostrzegam – to nie do końca tak było, lepiej zapoznać się z wersją mitów z Księgi Ruty. CB

Czytaj dalej