Alternatywna historia cywilizacji – Słowianie NARODEM MATKĄ?

Współczesna ortodoksyjna i akademicka nauka wywodzi dzisiejszą cywilizację od pasterskiego ludu Sumerów, który rzekomo miał dać początek pismu. Koło, natomiast – według tychże źródeł akademickich – ma swoje źródło w cywilizacji Mezopotamii. Wszelkie dowody archeologiczne, które nie mieszczą się w jakże ciasnych ramach powyższego dogmatu są wyrzucane na śmietnik historii i kolokwialnie mówiąc „zamiatane pod dywan”.

Cywilizacja Sumeru rozwijała się od 4300 do 2500 roku p.n.e. Akademicka i oficjalna wersja historii z tego okresu wywodzi „stworzenie” pisma.

Kultura Vinca rozwijała się w południowo-wschodniej Europie w okresie 5000-4000 p.n.e. Wyróżniamy dwie fazy rozwoju tej cywilizacji: starszą, czyli Turdaş lub Vinča A i B oraz młodszą, czyli Pločnik lub Vinča C i D. Na bazie kultury Vinca w czasach późniejszych (IV, III w. p.n.e.) powstała kultura badeńska. Pierwsze odkrycia z terenów tej kultury pochodzą z 1908 roku.

Czytaj dalej

O trwałości niektórych tradycji w Krakowie sięgającej 40.000 i 5.500 lat p.n.e.! (Wstęp do studium ciągłości kulturowej Słowian Małopolskich)

O trwałości tradycji w Krakowie od 40.000 i 5.500 p.n.e.
288382Ten artykuł jest przykładem jak zdawałoby się zadanie dosyć w sumie banalnego pytania może naprowadzić na bardzo poważne poszlaki dotyczące trwałości zwyczajów kulturowych, które świadczą o pewnej ciągłości w danej okolicy. Ciągłość ta została przez współczesnych zupełnie zapomniana. Przeciętni żyjący w Krakowie ludzie nie wiedzą, że dzieje osadnictwa w tym miejscu ziemi sięgają 200.000 lat wstecz (pierwszy człowiek, 120.00 lat pierwsze większe grupy ludzi). Nie wiedzą, że istnieją w Krakowie cmentarzyska sprzed 4000 lat, a tym bardziej nie mają pojęcia, że są prapraprawnukami tych ludzi, którzy na tych cmentarzyskach leżą pogrzebani. Nie wiedzą, że wcześniej ci ludzie żyli dokładnie w tym właśnie miejscu, albo w osadach rozrzuconych po okolicy na przestrzeni zaledwie kilkunastu kilometrów. Są ich wnukami w prostej linii, czego można logicznie dowieść wcale nie przy pomocy wymyślnych badań antropologicznych kości czaszki, czy genetycznych badań krwi i zastosowania wielkiego aparatu teorii naukowych na temat sekwencjonowania DNA, haplotypów, czy częstotliwości mutacji. O tej ciągłości kulturowej świadczy banalny fakt.

Ale zacznijmy od początku.

Czytaj dalej

Czesław Białczyński – „Borowczycy” – fragment powieści „Z Królestwa Sis – Tomirysa i Czaropanowie”

Białczyński – Borowczycy – fragment powieści Z Królestwa Sis – Tomirysa i Czaropanowie

[UWAGA: Tylko dla Dorosłych (15+)]

© by Czesław Białczyński

las szt 1230403972Du46d22

 Borowczycy

Tamara przemieszczała się powolnym krokiem przez pobojowisko jakim stało się miejsce uczty. Słońce dawno już wyszło ponad postrzępioną krawędź gór na wschodzie. Ją samą zbudził tętent wierzchowca. Zdziwiła się, tak szybkiemu porannemu przejazdowi wywiadowcy. – Jakby uciekał przed duchami gór? Wychyliła twarz przez okienko. To była Ludmiła, wracająca z rekonesansu. Nie miała ochoty wysłuchiwać tej butnej księżniczki znad Wiady zwanej też Odrą-Obdzierą, albo Sławuną. Podniosła się z łożnicy i poszła pod Zapis. Nie wiedziała, że pilnie śledzi każdy jej ruch Okras. – Te orgie – pomyślała patrząc na rozrzuconych w bezładzie śpiących na powietrzu, a właściwie splecionych bez przytomności w dziwnych konfiguracjach ludzi, staną się kiedyś przyczyną naszej klęski. Trzeba zerwać z tym archaicznym obyczajem „gościny do upadłego”. To była jej zdaniem pozostałość jakiegoś ciężkiego czasu ludzkości, wielkiego niedostatku, wręcz śmiertelnego głodu.

Czytaj dalej

O książce Piotra Makucha „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków”

mp 12 SSS

Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków

Autor: Piotr Makuch
Wydawnictwo: Księgarnia Akademicka
Seria: nd
Rok wydania: 2013
Wydanie: I
Nakład: bd
ISBN: 978-83-7638-242-5
Format: 170 x 245 mm
Oprawa: twarda
Liczba stron: 288

Cena:48.00
produkt chwilowo niedostępny

Wreszcie doczekałem się książki, której myślałem, że nie dożyję. Wraz z publikacją pracy doktorskiej Piotra Makucha z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie ” Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków.” (Księgarnia Akademicka Kraków 2013 – rok wydania jest mylący bo chyba wyszła teraz, ja otrzymałem PDF kilka dni temu) , przekroczony został wreszcie Rubikon niemocy w myśleniu naukowym o przeszłości i dziejach Słowian Starożytnych.

Fragment tego doktoratu poświęcony pokrewieństwom słowiańsko-irańskim w legendzie i postaci Kraka oraz Cyrusa Wielkiego oraz podaniu o Wieży/Wierzy Babel i Szklanej Górze Welskiej – Wawel, publikowaliśmy u nas tutaj: TUTAJ  w roku 2013.


Czytaj dalej

Słowiańscy Mardowie

Słowiańscy Mardowie

Ze Słownika T. S. Marskiego

 

Arthanjia (Artha’njia) jedno z trzech państw słowiańskich obok Khojaby(Kujawii) i Slawii znanych z zapisów arabskich, charakteryzowała się tym, że zwyczajowo zabijano wszystkich cudzoziemców którzy naruszali jej granice, miała być eksporterem ołowiu i miała być w odległości 30 dni drogi od ”ciemnego morza” czyli Czarnego Morza, czyli podobna odległość jak do krainy Gerrów(Gierów~Dzierów) 40 dni w górę dopływu Dniepru Herrosu szlak lądowy może być krótszy o 10 dni.

Część Nyji, przestrzeń Nyji sanktuArium ~ święta przestrzeń (są to analogiczne ciągi słowotwórcze), święta przestrzeń, strzeżona przestrzeń, zakazana przestrzeń dla obcych-niewiernych, w czasach historycznych ograniczona głównie do teokratycznego państwa zmarłych boga Lachów Nyi czyli Hariów, zwanej Artaniją której zwyczajowe prawa nakazywały zabijać cudzoziemców, trudno więc o cudzoziemskie przekazy z jej terytorium, ale wiadomo, że Artanija eksportowała ołów może spod Olkusza, stolicą jej miała być Artha ~ Arda.

U nas tylko jako rdzeń p’arta (Partowie) ~ b’ardo (góra) ~ b’arda (topór), m’art’wa, m’ard’ów (Mardowie) up’Arta ot’Arta, od’Arta, zad’Arta itp. więc możliwa jakaś przednia redukcja, lub to tłumaczenie na arabski nazwy Ląd Ledian-Letian (Leda-Leta) w arabskim możliwa przestawka led ~ lad ~ red ~ rad w eld-ald ~ erd ~ ard lub stolica ta to góra ~ barda (bminus)arda, Ledianie nazywali się też Bardami od góry i od pieśni co związane z Hor’watami, od Ledian chyba imię Diany redukcja w słowie Ledianie (polacy) pierwszych liter le’Diana czyli od lediana-ledianka ~ polka, jej greckie imię Arte’mida czyli od Arthy tak jak Diany od Lediańska (polski) co nam znów tu potwierdza, że Artha’nija to Polska. Samo Arta jest najprawdopodobniej skrótem od P’arta, partia ~ part ~ część czyli dzielnica, część ziemi, część kraju, rejon, Partenos to też dziewice stąd być może wzięły się Amazonki, od Partii jako kraju we władaniu dziewic (Wanda też była dziewicą), stąd Partia stała się mityczną Amazonią, czyli p’arta ~ arta-artha jako dzielnica, kraj, ukraina, okręg, artha ~ Nija, kraj, dzielnica Nyji, część ~ ziemia Nyji ~ władcy zmarłych, jak wiadomo Długosz nazywa Nyję Bogiem Lachów, być może jest związek miedzy etnonimem Pszoniec ~ Przoniec, a Part zaPrzeć ~ zaParty, jest też parcieje ~ niszczeje i nasza nazwa niszczycieli ze Storrady ziemi Smoka niszczyciela bogów.

Czytaj dalej

Giacomo Benedetti – Indo-europejska lingwistyka: indo-irańscy niszczyciele głosek

[ɣʷ]

Publikujemy polskie tłumaczenie ważnego artykułu z dziedziny lingwistyki umieszczonego na brytyjskim blogu:

http://new-indology.blogspot.co.uk/2013/07/indo-european-linguistics-indo-iranian.html

© translate by Katarzyna Goliszek

 

Indo-europejska lingwistyka: indo-irańscy niszczyciele głosek

 

Mówi się tak dużo na temat archeologii i genetyki, więc powinniśmy pomówić o lingwistyce, która jest podstawą pojęcia indo-europejskości i pełni ważną rolę w indologii.

Właściwie, ewolucja nowożytnej indoeuropejskiej lingwistyki jest dosyć podobna do tej odnoszącej się do kwestii ojczyzny (germ. Urheimat) Indo-Europejczyków.

Początkowo, Sanskryt był uważany za pierwotny/źródłowy język indo-europejski, a Indie za jego ojczyznę, następnie środkowa Azja (za Pictet (Adolphe)), stała się oficjalnym kandydatem, jak również j. indo-irański miał nadal, jak najbardziej znaczącą pozycje.Jednak podczas 19 wieku powstały pewne wątpliwości dotyczące faktu, że Sanskryt albo j. indo-irański, były bardziej pierwotne/źródłowe od języków europejskich, zaczynając od j. greckiego. Jest to interesujące, że ta zmiana była współczesna z przejściem z długiego okresu Orientalizmu (w pozytywnym znaczeniu, powstało sformułowanie ex Oriente lux) do Eurocentryzmu w kulturze europejskiej. Europa stawała się imperialistycznym panem świata i już nie musiała uczyć się niczego więcej od Azji.

Czytaj dalej

Kamienne i drewniane Baby Połowców spod Doniecka (X wiek) oraz stelle i baby Słowian, Prusów i Scytów (Prasłowian)

Połowcy-Kumanowie to podobnie jak Bułgarzy grupa plemienna mieszana o pochodzeniu tursko-słowiańskim. Między 11 a 13 wiekiem tworzyli wielkie państwo nad Morzami Czarnym i Koszpijskim, które obejmowało swoją władzą zarówno plemiona tureckie, Tatarów, Bułgarów, Węgrów, Chazarów jak i Słowian.

Niniejszy artykuł nawiązuje blisko do poprzedniego gdzie widzieliśmy Belbuka z Lubicka. Wielu publicystów twierdzi że „bab” kamiennych z terenu Słowian nie ma, właśnie ów Belbuk nią jest.

Połowcy mapaPrzedstawiamy tutaj Kamienne Baby, które są rozsiane licznie po stepach Ukrainy. Polscy archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego w roku 2008 dokonali renowacji owych figur w Muzeum Leśnym Veliko Anadol pod Donieckiem.

Czytaj dalej

Słowiańskie Preludium z Krakowa (hudba Wataha, Strojone, Marek Smok Rajss), 8 minut po Słowiańsku!

 Słowiańskie Preludium z Krakowa (hudba Wataha, Strojone, Marek Smok Rajss

Minuta z językiem rosyjskim – „Babki”

Минута с русским языком – „Бабки”

Słowiańskie Preludium – Teatr Ludowy Kraków – Nowa Huta (hudba Wataha, Strojone, Marek Smok Rajss)

Czytaj dalej

Bocian w mitologii Słowian (z blogu Słowianolubia, SSŚŚŚ i nie tylko)

Bocian w mitologii Słowian blog Słowianolubia, SSŚŚŚ i nie tylko

wa o1904aBocianicaWanda Bibrowicz, Śląska Strażniczka Wiary Słowian  – Bocianica (kilim)

http://slowianolubia.blogspot.com/2013/02/bocian-bozy-ptak-sowian.html

 

Bocian – boży ptak Słowian

Praktycznie na całej Słowiańszczyźnie bocian był uważany za wyjątkowego ptaka, szczególnie związanego z ludźmi. Mitów, wierzeń, przysłów, opowieści związanych z bocianem, krąży bez liku. Bocian nie tylko pochodzi od ludzi, rozumie naszą mowę i ma duszę, ale chroni nas – Słowian przed wszelakim plugastwem (szkodnikami, złem, urokami, chorobami), z zachowań bocianów można wróżyć przyszłość, powodzenie bądź nieszczęście, no i oczywiście przynosi dzieci 😉

Czytaj dalej

Brak haplogrupy N (ugrofińskiej) a język węgierski na Uhorzu (Węgrach, Hungarii)

Brak haplogrupy N (ugrofińskiej) a język węgierski na Uhorzu

https://sites.google.com/site/haplo4862/country-national-haplogroup-chart-dna

Węgry hg

Materiał na jakim się opieram pochodzi z powyżej podanej strony poświęconej genetyce.

Czytaj dalej

Vincza – Stare europejskie naddunajskie pismo – najprawdopodobniej pierwsze pismo Słowian

Vincza – Stare europejskie naddunajskie pismo

vinca 1Znaki tego pisma znajdujemy na licznych przedmiotach odkrytych w wielu miejscach południowo-wschodniej Europy (Białego Lądu) , poczynając od miejscowości Vinca (koło Belgradu w Serbii), poprzez pozostałe kraje byłej Jugosławii, Grecję, Bułgarię , Rumunię i Węgry aż po stepy na Ukrainie, do ujścia Donu. Przedmioty te pochodzą z okresu od 7000 do 4000 p.n.e, a te dekorowane pismem  Vinca pochodzą sprzed 8000 do 6500 lat. Tak się składa, że genetyka potwierdza głównie obecność w tym rejonie Europy w owym czasie ludności Staroeuropejskiej o haplogrupie I2 oraz ludności prasłowiańskiej (Scyto-Słowian) o haplogrupie R1a. Zatem można w całej pełni uznać to pismo za pierwsze pismo Słowian. Dodatkowo jak widać na załączonych obrazkach nawiązuje ono wprost do symboliki solarnej zabytków z późniejszego okresu znajdowanych nad Wisłą, Odrą i Łabą na terytorium Słowiańskiej Kultury Łużyckiej i Przedłużyckiej. Przed cywilizacją sumeryjską i minojską w południowo-wschodniej Europie rozkwitała zatem zapomniana kultura Vinča – z rozwiniętym rolnictwem, osadnictwem, a nawet własną formą pisma.

Czytaj dalej

Ruch Wolnych Ludzi Ruchem Wielkiej Wagi – pod pilną obserwacją!

Ruch Wolnych Ludzi Ruchem Wielkiej Wagi – pod pilną obserwacją!

au 23321/22 marca w Zrównanie, opublikowaliśmy artykuł o Puszce Pan-D-Ory – dokładnie na ten sam temat. Dzisiaj 24 marca mamy identyczny w idei artykuł z tym samym tytułem w Gazecie Polskiej Codziennie. Na marginesie tego artykułu możemy tylko dodać, że proponujemy Wenecji aby również, podobnie jak Gaza poprosiła Rosję o interwencję. Na pewno znajdzie się tam przecież jakiś Wenecjanin rosyjskiego pochodzenia, którego warto chronić.

 

Wielokrotnie pisałem o tym, że Ruch Wolnych Ludzi (Wolnej Myśli, Wolnomyślicielski) w Polsce ma niesłychanie wielką wagę i że jest wyjątkowo silnym środowiskiem opiniotwórczym mimo, iż  aktywnie nie przynależą do niego, nie współtworzą go czynnie, miliony Polaków, a tylko kilka do kilkunastu tysięcy spośród nich.

Czytaj dalej

22-23 marca 2014 – Wrocław – Wiosenne Zrównanie (I Zlot Sympatyków NTV)

 ros nowa wiosenne zrównanie d9b2e864b52f

Wiosenne Zrównanie

Ponieważ w wielu osobach ten obraz budzi pytania i zainteresowanie co do znaczenia, pragnę go wyjaśnić. Symbolizuje on nie tylko Wiosenne Zrównanie. Kobieta-Wiosna/Jaruna-Matka Ziemia, jest naga i pozornie bezbronna. Jej tarczą jest piękno – ciało i umysł, a jedynym orężem jakie ona dzierży jest Błękitny Kamień- szmaragd (z-Mar-Ra-God, s-Mier-RA-Gad). Po jej stronie występuje Słońce Wodne-Ziemskie Błękitne-Żywe oraz pełne, przenikające ją elementy życia (nabrzmiałe, gotowe do poczęcia i ekspansji). Po drugiej stronie Kostroma-Męski PtakoGad/Ptakowężyca-Kąptorga-Zbrojna Zima-Raróg-Wejnyks/Feniks. W ręku dzierży łuk, na plecach kołczan i strzały – narzędzia przemocy, uśmiercające, u boku ma jeleni róg-kolec-płomienisty kindżał i podaje kobiecie rękę uzbrojoną w rękawicę. Otoczony jest suchymi hakowatymi, pazurzastymi kształtami (zimny, martwy rozum, logika). Ułożone jak łuska, jak komórki plastra, Słońce-Logos/Ratio uzupełnione jest Słońcem Życia/Wiary.

Wiosna-Kobiecość Przejmuje Władzę na Ziemi. Żeńskość pozbawiona atrybutów przemocy, wyposażona w Czarowny Szlachetny Niebieski Kamień – działający przeciw Śmierci, chroniący Ra-Światłość, ma wystarczającą moc by przeciwstawić się Siłom Ciemności i zwyciężyć. 

Jeśli obie postacie zinterpretujemy jako bogów Kiru Jarunę-Jaryłę/Jarowita i Kostromę/Koladę-Kostruba to wiemy, że są to postacie dwupłciowe dwugłowe, zrośnięte plecami/korpusem. Ta męska postać zwrócona twarzą do Jaruny, która przekazuje jej władzę nad Ziemią ma więc drugą postać Marę-Zimę, która jest zwrócona w drugą stronę i odchodzi w Kole Pór Roku oraz Kole Czakr, Kole Czary/Czaru. Jest to moment Zrównania, ale Światłość i Żeńskość obejmuje rządy nad Światem.   Jest to także spotkanie Ziemi/Ziemian z Kosmosem/Kosmitami, w którym nie jest ona bezbronna, lecz dobrze wyposażona.

  Czytaj dalej