Dlaczego nie zostałem archeologiem i historykiem

Rozbity Dzban Zerywanów z Branic pod Krakowem – Nie Słowiański?
Historia i archeologia, to pasje mojego życia, cieszę się jednak z tego, że nie zostałem zawodowym pracownikiem nauk historycznych.
Ostatnio poznałem też prywatnie kilku archeologów w stopniu od magistra, poprzez doktora, doktora habilitowanego, profesora aż do dyrektora wyższej placówki badawczej.
Muszę powiedzieć, że utwierdzili mnie oni w przekonaniu, że źle się dzieje w nauce polskiej.
Generalnie środowisko absolwentów archeologii podzieliłbym na tych, którzy będąc pozbawionymi odpowiednich znajomości, wejść i dojść, zmienili zawód oraz tych, którym udało się objąć jakieś naukowe stanowisko, związane z tą nauką i piszą to, co konserwatywne środowisko i chęć zachowania stanowiska każą im pisać.
To taki wstępny podział, który sugerowali ci „nieprzyjęci” i po przymusowej zmianie zawodu.
Czy tak było?

Królowa z Ryżanówki (ziemie I Rzeczpospolitej) – Nie Słowiańska?




Obcokrajowcy, mieszkańcy Europy Zachodniej, podkreślają smutek, brak radości z życia i brak pewności działania u współczesnych Polaków. Spotkałem się nawet z zachętami obcokrajowców, mieszkajacych w Polsce, żebyśmy byli „bardziej do przodu”, bardziej walczyli o swoje racje.






