Folk jest nadal na topie (GW wydanie Bielsko-Biała)
„Był taki czas, że śpiewanie w zespole ludowym było „obciachem”. Dzisiaj ludzie mają coraz większe poczucie tożsamości i własnych korzeni. Świadomość tego, skąd pochodzimy, daje nam siłę.

Ewa Furtak: Jest mnóstwo różnych teorii i poglądów, kim są bielszczanie. Zdarza się, że niektórzy próbują nam narzucać jakąś tożsamość, np. śląską. Kim się czujecie?
Maciej „Kamer” Szymonowicz: – Staramy się być sobą, a być sobą można wtedy, kiedy czujesz się wolnym człowiekiem. To w naszym artystycznym fachu jest bardzo ważne. Tu i teraz jestem bielszczaninem, tu się urodziłem i tu żyję, choć od pokoleń historia mojej rodziny korzeniami sięga ponoć aż po Bałkany. Wszelkie narzucania, przyporządkowania, tworzą wśród ludzi sztuczne podziały, a to już nie jest określaniem swojej tożsamości, a polityką, która prędzej czy później kończy się konfliktem. Tożsamość w przypadku mieszkańców Bielska-Białej to według mnie temat rzeka.












Billy Wilder