Old European Culture – Leto (nadesłał Jarosław Ornicz)

Old European Culture – Leto (nadesłał Jarosław Ornicz)

Friday, 27 January 2017

Leto

Serbian word „leto” means both „summer” and „year”. The word comes from Proto-Slavic *lěto, which comes from Proto-Indo-European *leh₁tom. Cognate with Ukrainian „літо” ‎(lito) meaning „summer”, Belarusian „слецiць” ‎(sljecicʹ) meaning „to warm” and „слетный” ‎(sljetnyj) meaning „warmish”, Bulgarian „лято” ‎(ljato) meaning „summer”, Russian „лето” (leto) meaning „summer, year”, Slovene „poletje” meaning „summer”, Czech „léto” meaning „summer”, Slovak „leto” meaning „summer”, Polish „lato” meaning „summer”, and Upper and Lower Sorbian „lěto” meaning „year”.

Possibly also cognate with Old Gutnish „ladigh” meaning „spring” and dialectal Swedish „låding, låing” meaning „spring”, and with Irish „lá” ‎meaning „day”.

a mucha lato Muha-vesna-550

Alfons Mucha – Lato

Czytaj dalej

Słowiańskie obrazy Andrieja Szyszkina (Andriya Shishkina, muzyka Czesław Niemen- Kraina Biała)

Słowiańskie obrazy Andrieja Szyszkina

szyszkin Iwan_Nikolajewitsch_Kramskoj_004

A co to Biała Ziemia? Białowodzie – Szambala – Szangri La – Swan Hara – Swant Gora – Swant Gharta – Hagharta- Agarta – Ogharta – Ogorzała – Swantagrala: Świętogóry – bo święty = biały, jasny, jaśniejący, najjaśniejszy, wielki – Małe Góry Światła Świata (Góry Świętokrzyskie/Świętoczarskie) – Wielkie Góry Światła Świata – Białe Góry – Himajale/Simalaje/Zimalaje/Biała Ziemia

Czytaj dalej

Okiem Vrana – Oko Apolliona

Okiem Vrana – Oko Apolliona

 

Jak wiadomo bogiem hiperborejczyków był Apollion, w kreskach na „staterach muszlowych” badacze właśnie widzą takie oko, owe ornamenty wokół oka, to może wzory po skaryfikacji (szczerb-blizn) twarzy jaką wykonywali m.i. Sarmaci czy Hunowie. Paralelna ewolucja symboli narodowych Polski i Iranu ich podobieństwo, wskazuje na silne związki miedzy Słowianami i Irańczykami.
okoapol

http://archeo.edu.pl/mennictwoceltyckie/mennictwo%20celtyckie%20na%20Kujawach%20v9.pdf
Leliwa jest też okiem boga tak jak buńczuk Persów przedstawia uskrzydlone Słońce (oko Ahura Mazdy) tylko kiedy dodano tam ten księżyc.
pierzastyksiezyc
bunczuk
Bo pierwotnie było to samo uskrzydlone Słonce.

 

Czytaj dalej

Opolczyk – Blog Polski: Bolesław II Pogański, czyli o tym, jak turbo-katolik Artur W z koła naukowego historyków Uniwersytetu Jagiellońskiego robi za kościelnego fałszerza historii państwa Piastów…

Bolesław II Pogański, czyli o tym, jak turbo-katolik Artur W z koła naukowego historyków Uniwersytetu Jagiellońskiego robi za kościelnego fałszerza historii

 

Polecam wartościowy artykuł u Opolczyka na blogu polskim

Nie wiem co prawda dlaczego Opolczykowi nie przeszkadza, kiedy ten nieuk z katolickiej młodzieżówki studenckiej na Uniwersytecie Jagiellońskim obrabia przy pomocy równie „naukowych metod”, z tym samym „zasobem naukowej wiedzy”, Janusza Bieszka? Mniemam, że prawidłowo zidentyfikował ANONIMA, który prowadzi paszkwilancki blog Sygillum Authenticum. Taki ćwierćinteligent nie ma prawa nikogo obrabiać.

Postawę Opolczyka w stosunku do Janusza Bieszka tłumaczę sobie tym, że Opolczyk bardzo mało wie o starożytnej historii i wydaje mu się, że ten człowieczek coś mądrzejszego pisze o książce Bieszka niż o Bolesławie Zapomnianym. Nic podobnego – o książce Bieszka ten studenciak pisze takie same dyrdymały i do tego potykając się na polskiej składni i ortografii. Z wydziału historii ten studenciak powinien zostać skreślony. 

 

Tylko brakiem wiedzy tłumaczę postawę Opolczyka na temat Starożytnej Lechii oraz to, że uznaje ją on za niebyłą, i przyjmuje wersję historii spisaną przez mnichów: ze Słowianami , którzy wyszli z bagien prypeckich po V wieku n.e., rozmnożyli się jak jakieś sukin-koty i zawojowali kijami najżyźnieszą część Europy.

Oddaję za to Opolczykowi sprawiedliwość, jako znawcy tematu Bolesława Zapomnianego.

Lubimy się czy nie lubimy, poważamy czy nie  – tekst Opolczyka o Bolesławie Zapomnianym jest bardzo solidny.  

My pisaliśmy o Bolesławie Zapomnianym zwanym Okrutnym oraz o Bolesławie Szczodrym, w artykule o profesorze Tadeuszu Wojciechowskim (tutaj: III Starosłowiańska Świątynia Światła Świata – Lwów – Kijów: Strażnik Wiary – profesor Tadeusz Wojciechowski (1838 – 1919) ], który istnienie Bolesława Zapomnianego jako pierwszy naukowiec polski bezspornie udowodnił.  

Tym bardziej brednie katolickich młodzieżówek uniwersyteckich z UJ można włożyć między baśnie, a ANONIMOWY blog Sygillum Authenticum, zgodnie z moją pierwotną opinią, jako ostatnie intelektualne dno, należy złożyć niczym truchło, w Głębokim Grobowcu Blogów Hejterskich – najlepiej tak głębokim, jak głęboki jest Grobowiec Czarnobylski. Dyskusja z nimi jest bezcelowa, bo prawdziwe centrum dowodzenia Antypolskiego znajduje się gdzie indziej, na zupełnie innym poziomie. Sygillum to tylko tzw „pożyteczni idioci” napędzani być może przez jakichś równie „pożytecznych” doktorantów.

Katolicka młodzieżówka z Uniwersytetu Jagiellońskiego wpisała się w tak popierany przez Grupę Medialną Bankstera Sorosa i jemu podobnych, szum Antylechicki, w istocie antypolski, nazwany przez zatrudnione na ich zlecenie agencje reklamowe Turbosłowiaństwem.  „Młodzi, inteligentni, z wielkich miast” lansowani przez GW, TVN, Newsweek, onet.pl, Tok.Fm oraz lewackie czasopismo Krytyka Polityczna  i inne „polskie” media, zostali użyci jako mięso armatnie tzw. Lemingi. Prawdziwi doktorzy i doktoranci atakują z twierdzy Wiertnicza i Twierdzy Czerska oraz o dziwo z prawicowego Histmagu. Jest to ciąg dalszy wojny przeciw Polakom, część szerszych planowych działań przeciw WOLNOŚCI, których celem jest dla Czerwonej Sorosowskiej Sotni uczynienie z Polaków KOSMOPOLITÓW, a dla Czarnej Sotni uczynienie z Polski Kalifatu Watykańskiego.  

Czy wyobrażacie sobie na serio jakąkolwiek dyskusję merytoryczną z gadzinówką GW Michnika, gadzinówką Newsweek Lisa, gadzinówką TVN Waltera sprzedaną jakiemuś funduszowi i nowojorskiemu koncernowi rozrywkowemu TV, z niemieckim półpornograficznym tabloidem Onet.pl, z prawicowym pasożytniczym, fałszerczym Histmagiem, PCh24, albo z Księdzem Kneblewskim i kurią wrocławską, przecież to totalnie niemożliwe.

 

 

bolesc582aw-ii-pogac584ski

Na rycinie: z lewej Mieszko II Lambert, z prawej Kazimierz Odszczepieniec, po środku Bolesław II Pogański

cytuję:

Bolesław II Pogański, czyli o tym, jak turbo-katolik Artur W z koła naukowego historyków Uniwersytetu Judeojagielońskiego robi za kościelnego fałszerza historii państwa Piastów…

Czytaj dalej

Sutra diamentowa – Wiara Przyrodzona-Wiara Przyrody gdzie indziej (nadesłał Laxim)

Sutra diamentowa – Wiara Przyrodzona-Wiara Przyrody gdzie indziej

oseberg_buddha

 

Bibliotheca Buddhica Polonica – Diamentowa Sutra

 

Bibliotheca Buddhica Polonica
Przedmowa

„Diamentowa Sutra”, Szczecin 2004.

Polski przekład Diamentowej Sutry dokonany przez profesora Marka Mejora rozpoczyna serię Bibliotheca Buddhica Polonica. Tłumaczenia dokonano z siedemnastowiecznego, iluminowanego złotym atramentem manuskryptu podarowanego Książnicy Pomorskiej przez J. Ś. Dalajlamę Tenzina Giaco podczas inauguracji The Buddhist Book Project Poland.

Zamysł serii Bibliotheca Buddhica Polonica powstał w związku z realizowanym w Książnicy Pomorskiej i działającym pod patronatem J. Ś. Dalajlamy międzynarodowym projektem The Buddhist Book Project Poland. Celem serii jest prezentacja tekstów buddyjskich, w szczególności tych kanonicznych. Dzieła tłumaczone będą na język polski z oryginałów zapisanych w pali, sanskrycie, języku tybetańskim, chińskim i japońskim. Praca translatorska powierzona została orientalistom z polskich ośrodków akademickich. W przypadku szczególnie ważnych tekstów planuje się dołączenie do tekstu w oryginalnej wersji językowej nagrania audio.

Jako suplement do książki przygotowano nagrania audio. Oryginał tybetański recytuje dr Kalsang Wangyal, przekład polski czyta Ksawery Jasieński.

***
Czytaj dalej

Tadeusz Miciński (1873 – 1918) – Strażnik Wiary Słowian [I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata]

Tadeusz Miciński (1873 – 1918) – Strażnik Wiary Słowian

 

W Młodej Polsce zainteresowanie mitologią słowiańską zaczęło się tak naprawdę od „Legendy I” Stanisława Wyspiańskiego, wiąże się zatem z Małopolską.

Dopiero potem nadszedł czas na podania wielkopolskie, w których opowiadano o dawnych wierzeniach znad Gopła. Kiedy natomiast młodopolski twórca zaczął pisać o czasach historycznych, dostrzegł już tragedię słowiańskich bogów wobec ofensywy nowej wiary i wtenczas zwrócił swą uwagę na Pomorze Zachodnie. Tam właśnie Tadeusz Miciński opowiedział „koniec Wenety” w dramacie o tym tytule. Na Pomorzu Gdańskim Młoda Polska nie mogła znaleźć słowiańskich bogów, ale nie zniechęciło to wspomnianego już T. Micińskiego do napisania dramatu „Słoneczny król (Helu)”, gdzie i na ten temat udało mu się cokolwiek powiedzieć. Oczywiście, oba utwory ostały się w rękopisie, a dopiero w ostatnich latach udało mi się je odnaleźć i zrekonstruować.

Rugia i Pomorze, bogate w legendy i mitologię, wymagały doskonalszego twórcy. Być może właśnie dlatego zmierzył się z tą tematyką (Mitologii Pomorza – przypisek C.B.) w ostatnich latach Młodej Polski Tadeusz Miciński – autor pozostawionych w rękopisie dramatów „Koniec Wenety” i „Słoneczny król (Helu)”. – Tadeusz Linkner „Literacka mitologia Pomorza w Młodej Polsce” (fragment)

Tadeusz_micinski

Czytaj dalej

Polska uzbroi się w głowice atomowe?

Polska uzbroi się w głowice atomowe?

634965560622670000

Podwyższenie wydatków na obronę do wysokości 3 proc. PKB, zwiększenie liczebności armii oraz wyposażenie jej w nowoczesny sprzęt, zaszczepianie postaw proobronnych w społeczeństwie i wreszcie pomysł przystąpienia Polski do amerykańskiego systemu obrony atomowej – taką ambitną wizję naszej armii zaprezentował prezes PiS Jarosław Kaczyński w najnowszym wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.

– Uważam, że powinniśmy sobie postawić za cel zwiększenie wydatków na obronność do 3 proc. PKB. Bez względu na wsparcie sojuszników musimy podnieść radykalnie nasz potencjał obronny. I nie chodzi tylko o powiększenie armii, lepsze jej wyposażenie, ale również o zwiększenie możliwości obronnych obywateli i państwa – powiedział Jarosław Kaczyński w obszernym wywiadzie zamieszczonym w najnowszym numerze tygodnika „GP”.

Czytaj dalej

Astronomiczna tajemnica Krakowa

Astronomiczna tajemnica Krakowa

az12

W filmie pada też określenie RAKew – mogiła (w języku czeskim np i innych słowiańskich) – Chodzi tutaj o kopiec obrzędowy, mogiłę królewską , boską , poświęconą bogom tak jak Kopiec Kraka jest Kopcem Ognia czyli Swaroga/Swarożyca a Kopiec Wandy jest Kopcem Wód Płynących i Okołonaszu (Okeanosu). RAK – znak Raka – Letnie Górowanie Słońca. Dlatego Rękawka to nie żadna ziemia noszona w rękawach co jest baśniuszką klechów katolickich – Baja Prawi że RAKew to Kopiec Boga. Stąd krakowskie RAKowice, gdzie cmentarz miejski prastary i ślady kultury łużyckiej to dawne miejsce kultowe i tutaj także musiał być Kopiec.

Czytaj dalej

Małgorzata Wielgosz – Ślady misteriów słowiańskich w twórczości Jerzego Przybyła

Małgorzata Wielgosz – Ślady misteriów słowiańskich w twórczości Jerzego Przybyła

Publikacja ukazała się w pracy zbiorowej:

60 ARCHIWUM ETNOGRAFICZNE

„SACRUM w kulturze tradycyjnej i współczesnej”

Wydawnictwo Uniwersytetu Mari Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

ISSN0066-6858

***

Małgorzata Wielgosz

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

 

 

„Sztuka od religii idzie”[1] – twierdził Cyprian Kamil Norwid. Dobrze o tym wie Jerzy Przybył (o pseudonimie artystycznym Jan Pol) – znawca mitologii nordyckiej i słowiańskiej, dla którego sztuka to niezwykłe misterium, tajemnica, obrzęd. Opierając się na źródłach, artysta wyraża swoje wyobrażenia na temat dawnych wierzeń i mitów w obrazach, rzeźbach i grafikach, często łącząc ze sobą te dziedziny sztuki, spajając w interesujący sposób. Dzięki temu stworzył własny, niepowtarzalny styl. Artysta pochodzi ze wsi Pomiany koło Kępna. Tam kształtowała się jego wrażliwość artystyczna, tam też obcował z kulturą ludową, zanim odbył gruntowne studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, filii w Katowicach, a przedtem edukację w Liceum Plastycznym w Katowicach. W „Księdze dobrych wróżb” którą napisała Joanna Łukaszewicz-Bernady, na podstawie rozmów ze słuchaczami, zawarte jest przeświadczenie, że starosłowiańskie bóstwa nie są nam bliskie[2], a jednak Przybył je nam przybliża. Jeśli chodzi o prezentowane przez artystę obrazy czy rzeźby wchodzące do permanentnie tworzonej przez niego kolekcji bogów słowiańskich główną inspirację stanowiła „Mitologia Słowiańska” Aleksandra Gieysztora i opasłe tomy „Mitologii Słowiańskich” Czesława Białczyńskiego. „Każda praca powstaje po wielomiesięcznych przemyśleniach i studiowaniu materiałów, czasami bardzo skąpych”[3] – przyznaje artysta. Informacje zawarte w księgach Białczyńskiego[4], jak i Gieysztora, zawarte w opowieściach o świecie słowiańskich bogów artysta przekłada na język plastyki. Obrazy i opisy tych twórców często uzupełniają się. Na przykład „Księga Tura” Białczyńskiego jest bogato ilustrowana pracami Jerzego Przybyła (zawiera 50 reprodukcji prac malarskich i rzeźbiarskich artysty), który kierując się gruntowną znajomością zagadnienia oraz wyobraźnią, stworzył plastyczny panteon dawnych bóstw słowiańskich.

Jerzy Przybył – Rok słowiański

Czytaj dalej

RudaWeb: Lestek/Przemysł/Ariowit/Birrwista

RudaWeb: Lestek/Przemysł/Ariowit/Birrwista

PUZZLE-LESTEK-2

Mimo wielokrotnego opisywania tytułowego bohatera jako jednej postaci, nadal Komentatorzy zgłaszają wątpliwości. Teraz więc pokrótce – co już w większości i nierzadko szczegółowiej było na tym blogu – o Lestku II Przemyśle, tożsamym z Ariowitem-Birrwistem w jednym.

Zuchwała postawa Lestka Ariowita znakomicie odpowiada licznym opisom zawadiackiej natury Birrwisty, wypowiadającemu wojny wszystkim w zasięgu wzroku.

Czytaj dalej