Protong – Macimowa (Stanisław Szukalski) [en+pl]

Protong – Macimowa (Stanisław Szukalski)

szuk2016 2

EN
This rootless language (re-discovered by Stanislav Szukalski) is the pre- and post-diluvial grammarless language presently know as Polish. Centuries back it was known as Lach, earlier Sarmatian and still earlier as Celtic. In this Protong „Cel-Tik” means „Whole (world) Touching”, i.e. universal.

Based on book: „Behold !!! The Protong”

PL
Ten bezrdzeniowy i bezgramatyczny język (ponownie odkryty przez Stanisława Szukalskiego) jest językiem przed- i po-potopowym, a obecnie znanym jako język polski. Wieki temu znany jako język Lachów, wcześniej jako sarmacki, a jeszcze wcześniej jako celtycki. W Macimowie „Cel-Tik” oznacza tyle co „Cały (świat) Dotykający”, tzn. uniwersalny.

Opracowane na podstawie książki: „Behold !!! The Protong”

Czytaj dalej

Kryształowy Wszechświat: Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.

Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.
Z panem Ireneuszem Ćwirko zazwyczaj zgadzam się w 90%, a czasami może mniej, ale na pewno w najgorszym razie w 50%. Jednak tam gdzie dochodzi on do Mitologii Słowian – tak jak tutaj do postaci Lela oraz Polela – Bogów Zaświatów, których zrównuje z Wyrwidębem i Waligórą (postaciami o zupełnie innych cechach morfologicznych i etymologicznych niż Lel i Polel), a potem z obydwu par Tych Sił Przyrody i Gwieździstego Nieba zmiksowanych w jedną parę czyni władców historycznych, muszę stanowczo zaprotestować.
To nie jest tak. Możecie mi wierzyć na słowo, albo dokonajcie własnej analizy u źródeł, albo chociażby na mojej Mitologii Słowian (Księdze Tura), gdzie te bóstwa – Lel i Polel – oraz astralne demoniczne byty – Wyrwidąb i Waligóra (o zmieszanych, głęboko archaicznych cechach Żywiołów, Działów-Dzięgli i Kirów-Stronporów), jako Kosmiczne Potwory występują u Początków Świata.Wyrwidąb i Waligóra podań polskich to bardzo odległe, słabe i zamazane chrześcijańskim zbaśnieniem echa prawzorców, które lepiej, a przede wszystkim z pełną powagą sakralną, przechowano w Indiach i Persji.
O ile królowie (władcy, kaganowie) mogą swoimi imionami nawiązywać do swoich patronów, to stanowią owe imiona królewskie jedynie właśnie nawiązanie do GWIEZDNEGO WZORCA, lecz na pewno nie sam wzorzec. W Księdze Tura znajdziecie odnośniki do źródeł i analiz naukowych wszystkich czterech wymienionych tutaj postaci. Jeśli nie tam, to w książkach wymienionych w Bibliografii do Księgi Tura.
Tak czy owak dla tekstu pana Ireneusza o Łużyczanach i Nabatejczykach jest to sprawa zupełnie poboczna, chociaż dla Słowiańskiej Mitologii zasadnicza. Dla poprawności wizji dziejów i tzw. Inwazji Ludów Morza nie ma ona wszakże żadnego znaczenia. Co do przedstawionego mechanizmu dziejowego i udziału Prasłowian w tych przemianach, z panem Ireneuszem, nie całkowicie, ale mocno się zgadzam (powyżej 50%).  [CB]
zegar

Ireneusz Ćwirko – O słowiańskim pochodzeniu Nabatejczyków.

Od XV w. przed naszą erą rozpoczął się okres wielkich cywilizacyjnych zmian. Stopniowo, poczynając od Europy Środkowej, zaczął się kształtować nowy model społeczny oparty na ponadplemiennej władzy centralnej wyłanianej na drodze ogólnospołecznego porozumienia.
W centrum tych zmian stała kultura łużycka, której ekspansja wywierała coraz większy nacisk na sąsiadujące z nią inne kultury słowiańskie i nie tylko.

Czytaj dalej

Linz, czyli rzymski obóz Lenthia założony podczas wojen Moro-Kumańskich (Markomańskich).

Linz, czyli rzymski obóz Lenthia założony podczas wojen Moro-Kumańskich

Kim są Morowcy? – Morawianie. 

Kim są Kumanowie – inaczej zwani Pszonami, Pszońcami  – jasnowłosi wojownicy ze Stepów Ukrainy.  A kim są Morokumanowie – w transkrypcji rzymskiej zapisani jako Markomanowie? Nikim innym jak Moro-Kumanami – armią złożoną z jednych i drugich. Markomania to nic innego jak Pierwsza Wielka Morawa, a Kumanowie to nikt inny – jak ściągnięci na pomoc przeciw Rzymowi kolejni wojownicy, sturczeni językowo Słowianie ze stepów Ukrainy i z nadwołżańskich równin.

f austria

Typowo słowiańskie barwy flagi narodu/ludu/plemienia słowiańskiego Rakoszanów, czyli dzisiejszej Austrii. Austria po czesku Rakousko.

Linz (czes. Linec) – miasto statutarne w północno-wschodniej Austrii, siedziba kraju związkowego Górna Austria oraz powiatów: Linz-Land orazUrfahr-Umgebung, do których miasto jednak nie należy. Leży nad Dunajem, założone przez Rzymian pod nazwą Lenthia. 5 marca 1684 powołano w Linzu antyturecką Ligę Świętą. Współcześnie rozwinięty przemysł metalowy (huta żelaza), maszynowy i chemiczny. Ważny węzeł komunikacyjny. Ośrodek turystyczny (m.in. zamek z XVI-XVII w., barokowe pałace i kościoły, liczne muzea). Liczy 197 283 mieszkańców (1 stycznia 2015).

47,7% powierzchni miasta przypada na tereny zielone, 32,9% na teren zabudowany, 7,4% na wody, a 11,9% na powierzchnie komunikacyjne.

Założycielem miasta byli Rzymianie, którzy podczas wojen markomańskich, założyli na brzegu Dunaju obóz rzymski – Castra Romana. Nadali mu nazwę Lenthia.

Niemiecka nazwa Linze pojawiała się po raz pierwszy w roku 799 n.e., kiedy to książęta bawarscy przybyli tutaj z północy i Linz stał się ważnym ośrodkiem handlowym.

Podczas panowania Babenbergów Linz stał się miastem.

Słowo Lenthia wymawia się „Lenhia”, a więc jest to coś pośredniego pomiędzy Lengyel, Lenkija, Lęgija, a Le-chia. Znowu mamy tu Babiborów, czyli Babenbergów – tych nieprawych, wschodnich. Skąd się wciąż oni biorą?!

A kto to są Pszońcy czyli Kumanowie z drugiego członu nazwy Mar-Komanowie? Narracja oficjalna wikipedyczna pozostawia wiele do życzenia – jak zawsze. Wymaga zdecydowanej rewizji w nieuprawnionych sformułowaniach, gdyż przeczy sobie wewnętrznie sama.

Czytaj dalej

Racjonalista.pl: Mariusz Agnosiewicz – Kogo wykluczają Żołnierze Wyklęci

Mariusz Agnosiewicz – Kogo wykluczają Żołnierze Wyklęci

 

Wiele dyskusji przetacza się w liberalno-lewicowych kręgach wokół państwowego święta Żołnierzy Wyklętych, które próbuje się już nie tyle upolitycznić, co upartyjnić — ma to być rzekomo święto PiS do walki politycznej i wykluczania. Tymczasem jest to święto wyjątkowej zgody politycznej. Święto państwowe Żołnierzy Wyklętych zostało ustanowione głosami wszystkich polskich partii, w tym:

  • 100% SDPL
  • 96% PO
  • 89% PiS
  • 88% PJN
  • 84% PSL
  • 80% SLD

Za świętem Żołnierzy Wyklętych głosował najpełniej klub towarzyszki Sierakowskiej, absolwentki Uniwersytetu Moskiewskiego, zaś głosy PO pełniej wsparły ustawę niż PiS. Była to inicjatywa Lecha Kaczyńskiego, uchwalona przez władzę PO-PSL, w okresie najgorętszego sporu politycznego.

Kontekst uchwalenia tego święta może wskazywać na jego głównie antyrosyjski wymiar: inicjatywa ustawodawcza powstała w okresie gorącej batalii o przełamanie rosyjskiego monopolu w energetyce a została sfinalizowana po katastrofie smoleńskiej.

W istocie to Rosja ustanowiła świętowanie wymierzone w Polskę.

Putin zastąpił „uniwersalne” święto upamiętniające rewolucję październikową Dniem Jedności Narodowej na cześć wyzwolenia Rosji od polskiej okupacji Kremla.

Po raz pierwszy obchodzono to święto 4 listopada 2005. Przed 75. rocznicą wybuchu II wojny światowej Donald Tusk nakłaniał Lecha Kaczyńskiego, by złagodził swoje wystąpienie 1 września 2009. Tym niemniej na Westerplatte padły słowa Becka: „W Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę, w życiu ludzi narodu i państw jest tylko jedna rzecz bezcenna, jest nią honor”, natomiast w obecności Putina i Merkel mówił: „Nie wolno ustępować imperializmowi, ani nawet skłonnościom neoimperialnym”. W tym samym czasie rosyjska telewizja przedstawiała Polaków jako współpracowników Niemców, a Becka jako faszystę. Taką samą łatkę przyklejono Żołnierzom Wyklętym.

Czytaj dalej

Tadek Firma Solo-Żołnierze Wyklęci (Prod.by BoeseBeats & Abaz Beats); Wolność i Niezawisłość (Oficjalny klip, scen. i reż. Sławomir Górski)

Tadek Firma Solo-Żołnierze Wyklęci

tadek wykleci

Wolni Ludzie obchodzą to święto inaczej, nie pod pomnikami tzw. Narodu – lecz pieśnią polską, hudbą Polaków, pamięcią Wielkiej Lechii i bohaterów tysiącleci Serca Świata – wszystkich, którzy umarli byśmy My mogli żyć.

Czytaj też z archiwum sprzed roku:

1 marzec 2016 – Święto Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych i Bezimiennych) a Bitwa o Polskę

oraz

Piorun „Stajemy jak ojce”, „Już nadszedł Czas”, „Nam Ojczyzny Nie Wydrzecie”
Nowa Historia Polski – Ludobójstwo – film animowany Arkadiusza Olszewskiego

Czytaj dalej

Zrzeszenie Słowian – W obronie tych najbliższych…

Zrzeszenie Słowian – W obronie tych najbliższych…

 

Opublikowano , zaktualizowano

 

(Jeden z dębów, któremu grozi wycinka)

Karol, nasz przyjaciel ze Zrzeszenia Słowian, w poruszającym mailu opisał swoje starania o piękne stare drzewa, trójkę drzewnych braci. Pierwszy mail przyszedł w niedzielę, 26.02.2017, późnym popołudniem:

„U mnie za oknem chcą wyciąć 3 dęby wielkie jak świat.
Jeden ma obwód pnia 303 cm, drugi obwód 363 cm, trzeci obwód 270 cm.
Korony tych drzew to coś wspaniałego.
Dęby rosną na granicy naszego osiedla i sąsiedniej działki – paska ziemi.

A właścicielka tego paseczka ziemi twierdzi że dęby są tylko na jej stronie i jutro – 27 lutego wycina je…
O tym wszystkim dowiedzieliśmy się z żoną w piątek po 17… przypadkiem kiedy pojawiła się ekipa i zaczęła oglądać te drzewa.

Zdążyliśmy wczoraj pomierzyć drzewa i dziś zdobyć podpisy wielu mieszkańców naszego bloku i bloków okolicznych, żeby sprawę przedłożyć burmistrzowi i staroście w poniedziałek z samego rana, a dęby wpisać na listę pomników przyrody, ale sprawa wydaje się być przegrana w świetle obowiązujących przepisów – jeśli kobieta tak jak zapowiedziała zetnie dęby w poniedziałek rano.

Tylu błagających kobietę ludzi nic nie wskórało, takie upokorzenie.
Jutro będziemy wzywać policję żeby zablokować wycinkę do czasu wyjaśnienia własności dębów, ale kobieta twierdzi że była w urzędzie gminy i tam jej powiedzieli, że dęby są tylko jej. A rzeczywistość co innego, bo dęby wielkie, rozrośnięte i szerokie w pniach rosną na obydwu działkach…

Walczymy póki można, jeszcze jutro z rana będziemy telefonowali do Dyrekcji Ochrony Środowiska (właśnie tam wysyłam maila, wstępnie) żeby rozpocząć jakąś procedurę uznania dębów za pomniki przyrody, ale czasu już praktycznie nie ma.

Załączam zdjęcia ku pamięci z lata kiedy widać korony w pełni i obecnie z zimy. Być może już w poniedziałek ich nie będzie…”

Kolejny mail przyszedł półtorej godziny później:

Czytaj dalej

Lewacy i Banksterzy (Czerwoni) oraz Pasożyty (Czarni) a Wolnościowcy (Prawdziwi Zieloni), czyli konsekwencje błędnej ustawy Szyszki o wycince Starych Drzew oraz refleksja nad Polską

Lewacy i Banksterzy (Czerwoni) oraz Pasożyty (Czarni) a Wolnościowcy

old tree nnn 05_16_10 jastrzębiec geiersberg jesion 1Lewacy idą ręka w rękę z Banksterami i to nie jest żaden paradoks, jak się najczęściej o tym zjawisku mówi, to oczywista oczywistość. Oba te CZERWONE światopoglądy (mimo tzw „wrażliwości” lewaków na sprawy społeczne) opierają się na postmarksistowskim materializmie – jedni i drudzy są faszystami (iluminatami), którzy nie uznają Wolności Ludzi, lecz wyłącznie cele społeczne osiągane przy pomocy inżynierii i manipulacji wbrew Podmiotowości Społeczeństw.

Druga strona tego pozornego konfliktu to tzw Ludzie Religijni (CZARNI) – także faszyści (iluminaci), którzy również nie uznają Wolności Ludzi, bo każda religia ma zakodowaną walkę z innymi religiami niż ona sama, a to w imię kasty oświeconych (iluminatów, faszystów) Pasożytów, kierujących podległymi im masami ludzkimi. Oni także manipulują i realizują swoje cele przy pomocy inżynierii wbrew Podmiotowości Społeczeństw.

Podstawa dwóch pierwszych i trzeciego światopoglądu są w istocie materialistyczne, ponieważ są one ukierunkowane na materialne zdobycze: nieustanne powiększanie obszaru swojego władania i powiększanie osobistego bądź KASTOWEGO majątku. I Pasożyci i Banksterzy uważają się za Wszystkowiedzących, których wola ma być i jest realizowana bezwzględnie, dlatego często jest im po drodze i sprzęgają się razem zawsze przeciw tym ludziom, którzy dążą do osiągnięcia stanu Wolności – Wolności i Podmiotowości Społeczeństw i indywidualnego Człowieka. Ta konkurencja po stronie Ciemności sprowadza CZARNYCH I CZERWONYCH na MATERIALISTYCZNE MANOWCE RZECZYISTNOŚCI, A TAKŻE NA ŚCIEŻKĘ WOJENNĄ PRZECIW SOBIE w walce o podporządkowanie sobie Człowieka, traktowanego przedmiotowo, jako zasoby do nieograniczonej eksploatacji.

Trzecią stroną jesteśmy my – Wolnościowcy, WOLNI LUDZIE, PRAWDZIWI ZIELONI – w odróżnieniu od tzw. Zielonych Lewaków – Materialistów.

Czytaj dalej

Jacek Karol Delekta (1906- 1940) Strażnik Wiary Słowian (II SSŚŚŚ Warszawa -Poznań) – Scytowie, gród łużycki pod Bydgoszczą i odwet z ręki Niemców w Auschwitz

Jacek Karol Delekta (1906- 1940) Strażnik Wiary Słowian

gal Scythians

Urodził się 9 lipca 1906 r. w Stróżówce w powiecie gorlickim w Małopolsce, w rodzinie profesora gimnazjum Stanisława i Honoraty z Chwastowiczów. W latach 1912–1918 uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum w Nowym Targu, a następnie do Państwowego Gimnazjum Męskiego (klasycznego) im. Przemysława w  Rogoźnie Wielkopolskim, gdzie 20 maja 1925 r. uzyskał świadectwo dojrzałości.

W latach 1925–1927 był zwyczajnym słuchaczem na Wydziale Prawno-Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego, następnie również w Poznaniu studiował antropologię, etnografię z etnologią i prehistorię; otrzymał stypendium Funduszu Kultury Narodowej. Był studentem prof. Józefa Kostrzewskiego i uczęszczał na wykłady m. in. prof. prof. Kazimierza Tymienieckiego, Adama Skałkowskiego, Bronisława Dembińskiego, Stanisława Tynca i Józefa Paczkowskiego. W 1933 r. otrzymał dyplom na Wydziale Humanistycznym, zdając egzamin magisterski z nauk antropologicznych z wynikiem bardzo dobrym na podstawie pracy: Ceramika wschodniej kultury pucharów lejkowatych na Pomorzu Polskim.

 

Po śmierci dra Tadeusza Wagi (utonął w Wiśle 2 czerwca 1934 r.) został  kierownikiem Działu Przedhistorycznego Muzeum Miejskiego w Toruniu, rozwijając na tym stanowisku bardzo ożywioną działalność. Uporządkował zbiory archeologiczne, urządził na nowo dział wystawowy muzeum, wiele czasu poświęcał na oprowadzanie po zbiorach i wtajemniczenie w arkana wiedzy archeologicznej licznych grup młodzieży, a przede wszystkim prowadzenie szeroko zakrojonych prac archeologicznych.

więcej:http://e-wietor.pl/delekta-jacek-karol/

Czytaj dalej

Rowokół – kolejna Święta Góra Wiary Rodzimej ma zostać uchrześcijaniona! Jeszcze jeden „wyczyn” ministra Szyszko!

Rowokół – kolejna Święta Góra Wiary Rodzimej ma zostać uchrześcijaniona!

 

Słowiańskie zabytki w Niemczech: Baby z Babiboru (Babenburga/Bamberga)!

Minister Środowiska wydał zgodę na budowę kaplicy na górze Rowokół koło Słupska. To obszar Słowińskiego Parku Narodowego.

 

Czytaj dalej

Epidemia grzyba zabija jesiony w Europie. Czy tyle samo drzew zabił w Polsce profesor Jan Szyszko?! – Ratunek nadchodzi z Krakowa?

Epidemia grzyba zabija jesiony w Europie. Czy tyle samo drzew zabił w Polsce profesor Jan Szyszko?!

Jan Feliks Szyszko (ur. 19 kwietnia 1944 w Starej Miłośnie) – polski leśnik, nauczyciel akademicki, profesor nauk leśnych, polityk, w latach 1997–1999 minister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w rządzie Jerzego Buzka, w latach 2005–2007 minister środowiska w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, od 2015 minister środowiska w rządzie Beaty Szydło, poseł na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji.

Zainteresowanych innymi dokonaniami i wielkimi osiągnięciami tego „naukowca” i jego zasługami na polu polskiego leśnictwa odsyłam do Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Szyszko

Nie pamiętam w tej chwili przy jakiej okazji, być może odkrycia piętnastu kurhanów w Ościsłowie i decyzji Ministra mającej zezwolić na uruchomienie odkrywki węgla brunatnego na tym cmentarzysku naszych przodków sprzed 5.500 lat, albo przy okazji naszego Protestu przeciw wycince masowej drzew w Puszczy Białowieskiej, pisaliśmy też i dyskutowaliśmy o ogromnej szkodliwości przygotowanej i wprowadzanej od 1 stycznia 2017 roku ustawy o Prywatnej Wycince Drzew w Polsce, która zezwalała na likwidację starodrzewu na prywatnych posesjach i działkach, praktycznie bez ograniczeń.

Za ten wyczyn prawny, za ten beznadziejny bubel, Pan Minister Szyszko nie tylko że powinien natychmiast przestać być Ministrem Ochrony Środowiska w rządzie PIS, ale także powinien nam Polakom – bo wszyscy jesteśmy właścicielami starego drzewostanu (nie tylko ci, którzy mieli dosyć kasy żeby nabyć działkę, na której stare drzewa rosną!!!) – zapłacić z własnej urzędniczej, profesorskiej kieszeni za każde stare drzewo, jakie zostało z użyciem tej wadliwej PISowskiej ustawy ścięte w Polsce, między dniem 1 stycznia 2017 a datą wprowadzenia jej nowelizacji.

Wystarczy, że swoją działalnością, uprzemysłowieniem, industrializacją, nieustannym powiększaniem miast niszczymy równowagę przyrodniczą Ziemi i Europy na olbrzymią skalę, nie zauważając nawet że to czynimy. Nie potrzeba do tego dokładać tak ewidentnie szkodliwych dla Środowiska Przyrodzonego Człowieka ustaw, jak to pokazał rząd PIS.

Pisaliśmy tutaj także o szkodliwej działalności pana ministra w Puszczy Białowieskiej i nieustająco protestujemy przeciw masowej wycince jaka tam ma miejsce. Protestowaliśmy przeciw masowej wycince drzew w Warszawie w roku 2013 dokonanej przez panią Hannę Gronkiewicz Waltz.  To wtedy narodził się Ruch „Miasto jest Nasze” (a z niego stowarzyszenie) i wtedy, w 2013 roku napisałem, że pani HGW odpowie za wszystko co zrobiła, a MY ZIELONI, my którzy jesteśmy prawdziwymi włodarzami naszych miast, prędzej czy później, dopadniemy Urzędasów z Ratusza Warszawskiego i Warszawkę Saloonową. Słowo stało się ciałem i dzisiaj to Ruch „Miasto jest Nasze” stał się głównym oskarżycielem Ratusza w procesach o reprywatyzację kamienic i działek w Warszawie. Na prywatnych działkach w Warszawie i w całej Polsce trwa błyskawiczna, masowa wycinka dosłownie wszystkiego co tam wyrosło w ciągu ostatnich 50 lat!

Dosyć mamy już urzędasów takich jak pan Jan Szyszko, czy Hanna Gronkiewicz Waltz, którym zdaje się, że są mądrzejsi niż inni Polacy i przypisują sobie kompetencje , które obracają się przeciw nam wszystkim, zwykłym obywatelom – i to na skalę masową.

Tak jak HGW odpowie za swoje niecne czyny, tak samo przyjdzie czas, że odpowie prawnie za swoje błędy Jan SZYSZKO Z PIS.

linki do tego tematu na blogu:
17 01 2016 – Protest przeciw wycinkom drzew w Puszczy Białowieskiej!

Zielona Moc kontra urzędasom 27.11.2013 – DZISIAJ o 18.00!

Warszawska Masakra Drzew 2013

Zielona Moc – co dalej – Warszawska Masakra 2013: Wycięto 505 drzew a nie 330, połowę Parku Krasińskich

Jak myśl jezuicka i czyn Watykanu gładzi grzechy Świata! – „Władca much” a 200 drzew wyciętych dla Świętego Jana Pawła w Kraśniku!

logo-pl

Epidemia zabija europejskie jesiony


Jesion wyniosły. Fot. Wikipedia

 

Jesion wyniosły zamiera w całej Europie, i na razie nie ma dla niego ratunku. Wszystkiemu winien jest grzyb, prawdopodobnie zawleczony z Japonii. Odkrył go Polak, prof. Tadeusz Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Od lat prowadzi on badania zmierzające do rozwiązania problemu.

Czytaj dalej

Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika – kto tu kogo uczył rzemiosła?

Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika

1351623664

Skovsholm, par. Ibsker – moneta Chosrowa II Parwiza z dynastii Sassanidów

W sierpniu i wrześniu 2012 r. studenci Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego brali udział w ekspedycji archeologicznej na Bornholmie prowadzonej przez mgr Karolinę Czonstke oraz mgr Bartosza Świątkowskiego przy współpracy z archeologami z Bornholms Museum Rønne.

W trakcie prowadzonych prac archeologicznych zostały przebadane dwa stanowiska: Nygård, Rønne, znajdujące się na południu wyspy oraz Klippehøj par. Olsker, położone na północy.

Na pierwszym z nich odkryto pozostałości długiego domu wikińskiego (30 m). W jego obrębie zaobserwowano wyraźny podział przestrzeni na mieszkalną (tzw. „czystą”) i gospodarczą (tzw. „brudna”). Z pierwszej z nich pochodzą głównie liczne fragmenty ceramiki. Ponad to w wypełniskach wkopów wykonanych pod główne słupy konstrukcyjne natrafiono na dwa dobrze zachowane grzebienie rogowe. Natomiast z drugiej pozyskano nieomal wyłącznie materiał pokonsumpcyjny w postaci kości zwierząt oraz ości ryb. Na podstawie odkrytego materiału omawiane konstrukcje można datować na 2 poł. X w.

Także na drugim ze stanowisk badano relikty długiego domu wikińskiego (jednego z najlepiej zachowanych na wyspie), ale datowanego na wieki XI i XII. Zatem dom ten był zamieszkiwany w tym samym czasie, w którym wznoszono położoną w pobliżu romańską rotundę w Olsker. Zachowały się jedynie ślady po słupach i rowach odprowadzające wodę z dachu do specjalnie przygotowanego odstojnika. Odkryto materiał ceramiczny i żelazne nity i gwoździe.

Na obydwu stanowiskach najliczniej reprezentowaną kategorię zabytków była ceramika, a zwłaszcza ceramika słowiańska.

Czytaj dalej