Strona poświęcona słowiańskim runom i Polskie Runy – Alfabet słowiański dla dzieci – piosenka

Polskie Runy – Alfabet słowiański dla dzieci – piosenka

 

Wspaniała inicjatywa – i filmik na Youtube (Anna i Jarosław Mierzwa) i strona z runami (Roman Ludwicki), pozdrawiam twórców i polecam wszystkim dorosłym, a zwłaszcza tym którzy mają małe dzieci.

Ponieważ film został usunięty z Youtube i trafił na Rutube – podaję aktualny adres filmu – po poprzednim pozostał tu tylko opis z CENZUROWANEGO – Youtube. Obecna Cenzura Youtube dorównuje tej z Czasów Stalinowskich w PRL – mówię to z całą odpowiedzialnością.

CB

alfa

 

Tyle zostało z YouTube – patrz poniżej!!!! Sprawa dotyczy piosenki z alfabetem runicznym słowiańskim dla dzieci! Mniej niż ZERO! Bojkotujmy ten zasrany banksterski kanał, który stosuje STALINOWSKĄ CENZURĘ, czyli metody TOTALITARNEJ DYKTATURY, która została uznana powszechnie za zbrodniczy nieludzki system!

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=xNmrdpvDOxI
Opublikowany 21 mar 2017

Do stworzenia tej animacji zainspirował mnie Winicjusz Kossakowski swoją ksiażką – „Polskie runy przemówiły”.

https://goo.gl/XvxvRo

Dużą pomocą była/jest również strona Romana Ludwickiego.

http://polskie-runy.pl/

Dziękuje.
Jarosław Mierzwa

Niestety filmy z Rutube nie wklejają się automatycznie, ale kto chce być Wolnym Człowiekiem ten ścierpi tę małą niedogodność.

https://rutube.ru/video/aaf3f27ce01504c28bca81ded7574f81/

 

Dodatek  z dnia 05 05 2020 – Filmy są dostępne na Vimeo i FB

https://vimeo.com/251693545

https://www.facebook.com/JMASanimationStudio/videos/1512286542199331/

 

 

Podziel się!

11 komentarzy do “Strona poświęcona słowiańskim runom i Polskie Runy – Alfabet słowiański dla dzieci – piosenka

  1. Na świetnej do nauki run słowiańskich (lechickich raczej, czyli zachodnio – słowiańskich) stronie, niestety nie ma adresu kontaktowego do autora strony. A chciałbym poprosić go o kilka modyfikacji, o ile się zgodzi oczywiście…
    Na stronach tych, można nawet zamieniać teksty pisane pismem łacińskim, na słowiańskie runy. Może ktoś przekaże te uwagi autorowi strony???

    I tak, przydałoby się tam:
    1) tłumaczenie z zapisem obustronnym, tak, jak pisali runami dawni Słowianie, a szczególnie Raseni (Etruskowie), co zmusza mózg do pracy obiema półkulami i w trakcie pisania runami, bardzo dobrze ćwiczy sprawność umysłową u dzieci. Ucząc je run, warto od razu zwracać im uwagę, (tak, jak to przedstawia Pan Winicjusz Kossakowski), że runy słowiańskie zapisywano w obie strony, jako odbicie lustrzane.

    2) Runy powinny być więc zapisane w tabeli, w dwie strony, odbite, aby łatwo było zapamiętać ich możliwe układy. Kierunek niektórych run, np. brzuszków warg lub języka, wskazuje kierunek odczytu zdania.

    3) W tabeli pierwszej, dla ułatwienia nauki, warto narysować jakąś podstawową runę z oznaczeniem kolorami poszczególnych narządów aparatu mowy. Proponuję: język duży – czerwony, języczek mały – różowy, zęby – biały w czarnej obwódce, wargi – niebieski, nos – czarny. Wówczas, rysunek runy i zasada jej budowy, od razu zostanie zapamiętana i utrwalona. Nie zawsze jest to proste, gdy runa jest narysowana w jednym kolorze.

    4) Tabela pierwsza, powinna pokazywać runy w układzie przekrojowym (profil aparatu mowy) lub na wprost, tak, jak dokładnie tłumaczone jest jej stworzenie.

    5) Tabela druga, powinna zawierać runy w zapisie zagęszczonym (czyli takie jak przedstawia powyższa strona), czyli pionowym, po przekręceniu runy poglądowej – wyjściowej.

    6) Runa ‚E’ powinna posiadać jeszcze zapis w postaci < z kreską pośrodku.

    7) Runa 'Z' powinna jeszcze posiadać zapis w postaci poziomej i pionowej kreski z poprzecznymi, licznymi kreskami imitującymi zęby.

    8) Runa 'I' imitująca język, podobnie lekko wygięty język w runie 'J', powinna w pierwszej tabeli być przedstawiona w poziomie. Tak, jak widzimy język w aparacie mowy w czasie jej wypowiadania. Dopiero później, dla zagęszczenia zapisu, ustawiono obie runy pionowo. Co można ukazać w kolumnie tabeli nr.2. Doskonale to widzimy w zapisach pisma kultury Vincza. Pismo prasłowiańskie, przechodziło również proces samodoskonalenia.

    9) Przydałaby się kolumna nr. 3, pokazująca podobne runy zauważone w piśmie Vincza, Kanaryjskim i Stracewskim. Doskonale zobrazuje ona, skąd wywodzi się prapismo słowiańskie. Gdyby jeszcze obok była kolumna pisma fenickiego (prawidłowo Wennidskiego/Wenedskiego), a następnie etruskiego i wreszcie łacińskiego, głagolicowego i sanskryckiego, arabskiego, hebrajskiego (a raczej aramejskiego), to wreszcie autor strony ukaże graficzne porównanie tych podstawowych pism, wskazując jak jedno od drugiego pochodzi. Oczywiście takie przedstawienie run i innych rodzajów pism od kolumny 3, warto ująć w osobnym zestawieniu, dla naukowców, aby nie zakłócać nauki za pomocą kolumny 1 i 2. Myślę, że sam autor odczytu run, Pan W.Kossakowski będzie zdziwiony, jak bardzo zapisy graficzne (linearne) innych pism pochodzą od run słowiańskich a te od vinczańskich.

    10) Na końcu przedstawionych run, mamy na stronie runy liczebnikowe. Moim zdaniem, są to już bardzo zaawansowane, rozbudowane graficznie cyfry, jednak spotykane niekiedy w podobnej formie również w piśmie kultury Vincza. Runy te, są trudniejsze do zapisywania od cyfr arabskich. Pierwotnie, były cyframi litery vinczanskie. Cyfry arabskie, sa tak naprawdę raseńsko – arjowe i pochodzą z kultury Vincza. Gdyż Arabowie przejęli je z Indii, z arjowego sanskrytu i cyfr aryjskich w Persji/Mezopotamii. Obok tych run liczbowych, umieścił bym od lewej strony: pierwotny zapis vinczanski, przetworzenie zapisu vinczanskiego w cyfry raseńskie (etruskie, zwane często blednie rzymskimi – bo Rzym był wieki miastem etruskim i Rzymianie jedynie niektóre cyfry obrócili lub uprościli i przypisali sobie ich stworzenie, czego najlepszym przykładem jest cyfra V zapisywana przez Rasenów pierwotnie w takim samym kształcie, lecz odwrócona).

    11) Ostatnia cyfra, zapisana przez Pana W. Kossakowskiego (z zaznaczeniem, że jest to domniemanie) jako '.' i oznaczona jako 'zero', jest moim zdaniem błędnie zinterpretowana. To jest znak rozdzielający słowa lub zdania. Po prostu 'odstęp'. Odstępem, w późniejszym piśmie raseńskim, były ponadto dwie pionowo zapisane linie. Dlatego, raseńska litera 'I' jak i cyfra raseńska '1' a tzw.rzymska 'I', są odpowiednio ubrane, aby różniły się od zapisywania litery 'i'. Cyfrą zero, był vinczanski zapis w postaci kwadratu z kropką w środku lub kreską pionową lub poziomą. Zapis zera w postaci zwykłego małego kółeczka, symbolizującego taki kwadrat, przejęli od Arjów, Arabowie. Pierwotnie, wszelkie cyfry jak i litery runiczne, były zapisywane w postaci prostych, równych kresek, bez żadnych wypukłości. Musiały się bowiem nadawać do łatwego rycia w kamieniu, do wyciskania patykiem w glinie, do wiązania liter i cyfr w postaci połamanych (nie do końca, nie urywanych) gałązek wierzbowych jako wici, wiązanych na rozcięte zakończenia z miękkiej kory, witek.

    12) Fajnie byłoby wyjaśnić na tej stronie nieco szerzej, pojęcie 'runa' i jej pokrewieństwo z 'runo' oraz 'ruń' i 'rana', czy 'rano/ranek', 'rosa', 'przyroda'. Jest tych słowiańskich słów nieco więcej niż podaje autor strony. Bo nie tylko Perun/Pieron i runo. I tak; 'runo' to 'coś co jest rodzone, co owocuje na zewnątrz'. Dlatego jagody i grzyby to 'runo leśne'. Przyroda, to miejsce nie przy – rodzie, tylko 'przyrodzenie', coś, co rodzi, daje życie, karmi. Bo 'ród' i 'rodzina' pochodzi od 'rodzenia' nie od plemienia. Ruń, to dawniej 'wełna' owcza, bo rodząca się na zwierzęciu, dająca człowiekowi surowiec na odzienie, zarobek. Złote runo, to wełna owcza używana do osadzania złota przy jego płukaniu w korytach rzek. Rana, jako wyraz oznaczający miejsce na ciele stworzone przez naruszenie jego tkanki, przecięcie, to podobnie jak wyraz skandynawski 'rana' odnoszony do run nordyckich, miejsce wydzielające ropę, krew, zanim się zagoi. Ranek i poranek, to pora w której rodzi się dzień, życie, bo wstaje słońce. Rosa, to skroplone cząstki wody, osadzone na roślinach. Stąd ich nazwa, od 'rośnięcia', bo co posiada; roś, rosę, wilgoć, to rośnie – dzięki wodzie. Ro-dzić, oznacza 'czynić – ro/moc życia'. Słońce, to Ra, rodziciel, moc najwyższa, stwórca wszelkiego życia. Stąd 'ro-zwarcie' czyli 'otwarcie – zwartego/szczelnego'. Morfem 'ro' zawiera głoskę przestrogi, mocy, warczące, szczerzące groźnie zęby 'rrrr' jak i głoskę 'o' którą odnoszono do wszelkiego ot-warcia, graficznego symbolu rodzenia. Natomiast miano bóstwa Perun/Pieron, pochodzi moim zdaniem podobnie jak to wyjaśnia W. Kossakowski, od dawcy życia, niosącego pioruny, pierony. Piorun, był bowiem światłem, ogniem szczególnie dobrze widocznym w nocy, przeważnie niosąc dodatkowo deszcz. Jak w filmie "Walka o ogień", dla pierwotnych, rzecz można piorunowych/pierunowych ludzi, dostarczał im życiodajnego ognia, podpalając naturę. Pochodzi ten termin zapewne z dwóch rdzeni; 'pier (pierwszy) – run/ruń/roń (rodziciel/rodzący/życiodawca).
    Tak więc 'runy' to słowiańska nazwa pisma pierwotnego, wgłębnego. Symbolizuje dawanie nauki o życiu, czyli wiedzy. Te znaki, rodzą wiedzę, stąd są runami/runiami. Inna nazwa, to 'riezy' lub 'rysy', oznaczająca po prostu kreślenie znaków prostymi liniami. O 'ranach' już wspomniałem. Są jeszcze starosłowiańska a dzisiaj jedynie rosyjska 'czierta', czyli; rysunek, cecha, kreska. Stąd, u W.Kossakowskiego krzyżyk pionowy to litera 'cztery'. Jej nazwa oznacza po starosłowiańsku 'czierta'. Pierwotnie, znak ten był zapisywany w kulturze vinczańskiej ukośnie. Podobnie, u Rasenów. Zmienili go Rzymianie. Z uwagi na jego kształt, w kulturze starosłowiańskiej odpowiednikiem nazwy dla tej cyfry i tego znaku, był 'czort". Z kilku powodów o jakich nie będę się tutaj rozpisywał (reszta w książce). Nazwa 'czort', czyli 'diabeł', oznaczała dawniej wesołego ducha, bardziej nocnego chochlika niż demona. Odnosiła się do nocy, niebezpieczeństwa, straszydła. Później, została utrwalona jako 'czarny' do kapłanów katolickich, ubierających się w czarne sukmany, bo kojarzono znak krzyża katolickiego jakim się posługiwali z barwą ich habitów. Od tej pory, z uwagi na ich siłowe narzucanie religii, rzymsko-frankońskie i niemieckie podboje pod znakiem krzyża, diablikowi o slowiańskiej nazwie 'cziert/czort', nadano pejoratywne znaczenie dla tego terminu. Kojarząc 'czortka' z 'demonem/dimon' czyli 'zimnym, złowrogim duchem'.

    13) Stronę bym widział jeszcze w tłumaczeniu na "mieżduslowiański", bardziej podobny do Serbskiego i Chorwackiego, zrozumiały dla wszystkich SŁowian. Jak podaje sam Pan W. Kossakowski, w takim brzmieniu mówili prawdopodobnie Rasenowie (Etruskowie). A skoro tak, to Etruria jako objęta niegdyś zasięgiem kultury Vincza, powinna dyktować nam przywracanie brzmienia mowy prasłowiańskiej.

    14) No i na koniec, brak mi na stronie skrzynki kontaktowej do jej autora oraz Pana W. Kossakowskiego, który dokonał dzieła wiekopomnego dla wszystkich Słowian, nie tylko Polahów.

    Wszystkie moje uwagi są oczywiście do wykorzystania przez Autora wskazanej, skądinąd świetnej strony, jaką bym widział jedynie nieco szerszą, poważniejszą, wkraczająca na tory naukowe, aby stała się ona mocnym narzędziem nie tylko do nauki run słowiańskich, lecz uzasadnienia ich starszeństwa przed wieloma pismami. Dopiero wówczas, Słowianie będą się ich naprawdę masowo uczyli. I zyskamy poza ich wyuczeniem, rzecz znacznie poważniejszą; wypromowanie kolejnego powodu dla przywracania prawdy historycznej o kulturze słowiańskiej, jej autochtonizmu w Europie i starożytności, naszego bezpieczeństwa politycznego, przeciwdziałania manipulacjom politycznym innych kultur.

  2. 15) Na powyżej wskazanej stronie, nie można skopiować przetłumaczonego na runy pisma łacińskiego. Szkoda, bo każdy by się chciał pochwalić przetłumaczonym na runy swoim nazwiskiem, czy jakiś tekst zaszyfrować w ich zapisie tylko dla wtajemniczonych.

    16) Gdyby można tam było jeszcze tłumaczyć na runy cyrylicę, stosowaną u połowy Słowian.

    17) A już marzeniem, byłoby opracowanie pisma runicznego w końcowej tabeli, nie jako historycznego, bo nie wszystko co dawne jest tak sprawne jak powinno. Lecz w postaci zbliżonej do pisma „łacińskiego” czyli od-raseńskiego i cyrylicy. Jest to możliwe, gdyż wszystkie te pisma zawierają wspólne cechy pisma protosłowiańskiego – czyli słowiańsko – staroeuropejskiego (R1a + I). Takie pismo, powinno być proste, posiadać główne cechy pisma wyjściowego (jak np dwa brzuszki w literze ‚B’ dużej a jeden brzuszek jak w lit ‚b’ malej), prosty układ kresek pozwalający zapisywać je z zaokrągleniami linii jednym ciągiem bez odrywania pióra, układ ostry (jak pismo niemieckiego gotyku) zapisywane drukiem w kształcie liter wyostrzonych, pierwotnych.

    Rafał Kopko – Orlicki

  3. A tak mniej więcej powinna wyglądać logiczna konstrukcja „Słowiańskiego Alfabetu Runicznego”. Jedno wynika w nim z drugiego. Podobne znaki stworzone przez podobne układy aparatu mowy, byłyby łatwo zauważalne. W alfabecie łacińskim mamy poplątanie z pomieszaniem, bo Rzymianie nie rozumieli skąd pochodzą ich znaki przejęte od Rasenów/Etrusków, jak je stworzono. Stąd poniżej moja propozycja naszego, słowiańskiego układu i niżej, wyjaśnienie, z czego on wynika:
    A, O, Ą, E, Ę, U, Y, I, J, B, P, T, W, F, V, D, Dż, Dź, G, H, C, Ć, S, Ś, Z, Ź, Ż

    SŁOWIAŃSKI ALFABET RUNICZNY

    Samogłoski pojedyncze
    (fonemy)

    Samogłoski ustne, korzystają bardzo nieznacznie z otworu nosowego i niemożliwe jest ich wyartykułowanie z zamkniętymi ustami, natomiast możliwe przy zamkniętym otworze nosowym. Wówczas, nabierają nieco innego, bardziej jednokierunkowego i ostrzejszego brzmienia. W podanych poniżej proporcjach, przyjęto wartość 7/7, dla 100% otwarcia otworu ustnego i nosowego równocześnie, czyli całego ujścia głosni. Słownik nie zajmuje się wyrazami opartymi na dżwiekach artykułowanych przy zamkniętych ustach, co by stanowilo w przybliżeniu 1/7 dla 100% glosni lub przekierowywanych wyraźnie do otworu nosowego, rzadkich we współczesnym języku polskim. Szereg głosek, można również wymawiać na wdechu. Słownik nie rozpatruje również i tego zagadnienia, gdyż artykułowanie na wdechu znacznie osłabia siłę i wyrazistośc wymawianego wyrazu, wobec czego, ten sposób nie jest stosowany w życiu, poza sytuacją w pozycji …..

    I.
    samogłoski otwarte

    1.
    Samogłoska artykulowana w ~7/7 otwarcia całej głośni na wydechu (tzw. w pełni otwarta).

    ‘A’

    1.2
    Spółgłoski pochodne: …………….

    2.
    Samogłoska artykułowana w ~ 6/7 otwarcia głośni na wydechu (tzw. pół otwarta).

    ‘O’
    2.2
    Spółgłoski pochodne: Ą (Ou),

    3.
    Samogłoska artykułowana w ~5/7 otwarcia głośni na wydechu (tzw. słabo otwarta).

    ‘E’

    3.2
    Spółgłoski pochodne: Ę (Eu),

    II
    samogłoski przymknięte

    4.
    Samogłoska artykulowana przy ~4/7 otwarcia głosni na wydechu. (tzw. przymknięta)

    ‘U’

    4.2
    Spółgłoski pochodne:

    5.
    Samogłoska artykulowana przy ~3/7 otwarcia głosni na wydechu ( tzw. pół przymknięta).

    ‘Y’

    5.2
    Spółgłoski pochodne:

    6.
    Samogłoska artykułowana w ~2/7 otwarcia głośni na wydechu (tzw. przymknięta).

    ‘I’

    6.2
    Spółgłoski pochodne: J (Ji),

    III
    samogłoski zamknięte (nosowe)

    7.
    Stanowią samogłoski które korzystają z ~1/7 głośni, praktycznie przerzucają artykulację do otworu nosowego, przy niepełnym przymykaniu otworu ustnego, (tzw. zamknięte).

    Samogłoski nosowe wymawia się zwykle przy nieznacznie zamkniętych ustach, niejako gardłowo, i ich wyartykułowanie możliwe jest przy całkowicie zamkniętych ustach, natomiast niemożliwe, przy całkowicie zamkniętym otworze nosowym. Dla potrzeb niniejszego słownika, przyjęto stosunek oddający wielkość otworu nosowego do otworu ustnego 1 – 7.

    ‘JUS’
    IV
    WIELOGŁOSKI (spółgłoski)

    8.
    ‚B’

    8.2
    Spółgłoski pochodne: P,

    9.
    ‚T’

    9.2
    Spółgłoski pochodne:

    10.
    ‚W’

    10.2
    Spółgłoski pochodne: F, V,

    11.
    ‚D’

    11.2
    Spółgłoski pochodne: Dż, Dź,

    12.
    ‚G’

    12.2
    Spółgłoski pochodne: H,

    13.
    ‚C’

    13.2
    Spółgłoski pochodne: Ć,

    14.
    ‚S’

    14.2
    Spółgłoski pochodne: Ś, X (SI/IKS/KSI)

    15.
    ‚Z’

    15.2
    Spółgłoski pochodne: Ż, Ź,

    V
    Runy obrazujące skróty kilku run

    16.

  4. Oczywiście zabrakło jeszcze paru głosek. To wynik pospiechu, braku czasu. Przepraszam! Ale zasady układu alfabetu słowiańskiego oddałem. Najpierw samogłoski i głoski od nich pochodne, bliskie brzmieniowo. Potem spółgłoski w grupach wynikających z podobnego dźwięku a tym samy podobnego wizerunku, bo ich zapis powstał w oparciu o układ aparatu mowy. Spółgłoski powinny również znajdywać się w grupach podobnych brzmieniem. Tak więc układ powinien brzmieć: A, O, Ą, E, Ę, U, Y, I, J, Jer, Jor, B, P, W, F, V, M, N, L, Ł, T, D, Dż, Dź, R, H, G, K, Q, C, Ć, S, Ś, X, Z, Ź, Ż

  5. Jestem autorem strony http://polski-runy.pl. Odpowiem, na razie na niektóre punkty.

    3). Super pomysł. Wymaga dodatkowej pracy nad grafiką, ale da się zrobić. Jeszcze lepiej by było przedstawić cały układ mowy człowieka.

    4). Dobra uwaga, mogło by dać się szybko zrobić z obecną grafiką, obracając ją.

    11). Zero jako kropka, to nie jest interpretacją pana Kossakowskiego, a moją – autora strony 🙂 Dziękuję za uwagę, jak to powinno być.

    14). Skrzynka pocztowa jest i była tam cały czas podana, w stopce strony, pod ikoną znaczka pocztowego. Zapewne mało widoczne. Pisałem także e-maila do pana Kossakowskiego w sprawie tej strony, jednak nie odpisał w ogóle, więc tutaj nie mogłem nic więcej zrobić, jak i się z nim konsultować.

    15). Kopiowanie run można by zrobić na zasadzie eksportu obrazka (czcionka raczej odpada, bo nie każdy ma ją zainstalowaną). Jednaka wymagało by to trochę więcej pracy.

    Ostatnio dodałem do strony jeszcze zakładkę nauka http://polskie-runy.pl/nauka gdzie trzeba wstukiwać odpowiednie runy pod zadany znak lub słowo.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować bez podpisywania i oczekiwania na moderację (od drugiego komentarza).

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.