Jeszcze raz o Celtach – z Panem Władysławem

Spośród docierającej do nas korespondencji, niektóre wieści zaskakują nas. Takimi mejlami Weba zakłopotał Pan Władysław Moskal. Postać znana osobom badającym genealogię, zwłaszcza Polonii amerykańskiej. Jego ciekawe spostrzeżenia idą bowiem nieco wbrew naszym ustaleniom.
Pan Moskal skoncentrował się na szukaniu śladów celtyckich w dziejach ziem polskich. Moim (Weba) zdaniem, jego mejle przynoszą generalnie obraz, który zgodny jest z moimi dociekaniami. Jednak idą znacznie dalej, bo starają się tworzyć obraz wspólnoty celto-słowiańskiej od Starożytności. Refleksje te w szczegółach nie zawsze odpowiadają analizom przeprowadzonym przeze mnie. Zacznijmy od spostrzeżeń Pana Władysława Czytaj dalej








Oglądam telewizję i zastanawiam się, dlaczego nawet w dziedzinie popularnej rozrywki mamy chyba kompleksy wobec pomysłów i umiejętności ludzi „zza granicy”. Znakomita większość programów jest produkowana na licencji m.in. brytyjskiej i amerykańskiej, i to tamtejsze firmy zarabiają na polskich telewidzach i kształtują nasz gust. Nie chodzi mi o to, żebyśmy oglądali tylko i wyłącznie programy polskie. Chodzi o proporcje. Wcześniej wiedziałam, że niektóre programy są produkowane na wzór tych zagranicznych, ale nie miałam pojęcia, że jest ich aż tyle.
źródło: 
