Podkrakowskie Świątynie Światła Świata w lipcu, część 1

Natufijczyk i Świderczyk z Atlantydy?

PES001 to nazwa najstarszej dotąd uzyskanej próbki kopalnej męskiej haplogrupy R1a. Obecnie jest ona charakterystyczna dla ludów indosłowiańskich, choć z wyjątkami dla kilku uraloałtajskich. Próbka z rosyjskiej osady Piesczanica została wydatowana na 10 785 – 10 626 p.n.e. Czaszka znad jeziora Łacza na północno-wschodnich krańcach Europy kryje jeszcze inne tajemnice.
Neolithic seafarers

O Miłości Przyrody – nauczcie tego wasze dzieci
wykonanie Czesław Michałowski – czyta Czesław Michałowski – Fotografie: Urszula Kempny (Óla Key)

Towarzystwo Ochrony Najstarszych Drzew w Polsce – Korzkiew – Jesion Dobromir

W tym roku z pewnym opóźnieniem nadaliśmy imię ponad 200 letniemu Jesionowi w Korzkwi. Nosi od czerwca imię Dobromir z Korzkwi.
Wyprawy na Półwysep Kolski w Hyperborei. Seidozero

Legendarna Hiperborea pozostawiła swoje ślady na Półwyspie Kolskim. To właśnie w tej tajemniczej krainie o dość surowym klimacie znaleziono najstarsze piramidy na świecie.
Według legend i podań, które przetrwały do dziś, Hiperborea, legendarny kraj północy, znajdowała się dawno temu na półwyspie. Dlatego ta niesamowita i tajemnicza kraina przyciąga badaczy i podróżników.
Po przeczytaniu artykułu możesz znaleźć bardziej szczegółowe informacje o przyrodzie i atrakcjach Półwyspu Kolskiego.
O łączności z Przyrodą oraz Mądrość Drzewidów Tomira Zori 1930
wykonanie Czesław Michałowski – czyta Czesław Michałowski, zdjęcia – Urszula Kempny (Óla Key)

Czy tajemnicze znaleziska są starożytnymi urządzeniami do przewidywania przyszłości?

Czym są odnalezione w Europie starożytne złote czapy? Do czego służyły? Czy są to pradawne urządzenia do przewidywania przyszłości? Do jakiej kultury należały? Czy są pozostałością prastarego ludu zamieszkującego kiedyś zatopioną część Europy? Jaką rolę odgrywają wygrawerowane na nich tajemne symbole?
Vinča warriors
autor Old European Culture © © tłumaczenie Czesław Białczyński
You know the story about this amazing place that was Neolithic Europe, where Matriarchal societies lived peacefully together growing grains, making art… Then Patriarchal steppe warriors came from the steppe and destroyed everything…
Well some people believed in this story for a while…
Unfortunately, one day this was found:
Znasz historię tego niesamowitego miejsca jakim była neolityczna Europa, w której społeczeństwa matriarchalne żyły spokojnie razem, uprawiając zboże, tworząc sztukę … Wtedy patriarchalni wojownicy stepów przybyli ze stepu i zniszczyli wszystko …
Cóż, niektórzy ludzie wierzyli w tę historię przez jakiś czas …
Niestety, pewnego dnia znaleziono to:

This is a group of 43 figurines and 11 miniature weapon models discovered in Stubline by Adam Crnobrnja [12], a Late Neolithic Vinča-culture settlement built around 4700 BCE on an elevated slope near Serbian’s capital Belgrade [3]…Here it is, in situ…
Jest to grupa 43 figurek i 11 miniaturowych modeli broni odkrytych w Stubline przez Adama Crnobrnja [12], w późnoneolitycznej osaddzie kultury Vinča zbudowanej około 4700 p.n.e. na podwyższonym zboczu w pobliżu stolicy Serbii Belgradu [3] … Oto owo odkrycie, in situ:
W XVII wieku język polski był językiem międzynarodowym
„Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków — ich język. Polski, jeśli mówią nim inteligentni ludzie, doprowadza mnie do ekstazy. Brzmienie języka wywołuje dziwne obrazy, w których na murawie z delikatnie kłującej trawy szerszenie i węże grają główne role. (…) Polacy byli jak kobry otoczone wianuszkami szerszeni. Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się, że uprzejmie kogoś mordują . Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłością w błyskawicznych cięciach. Nigdy nie zbaczali z drogi, cwałowali, nie przejmując się obecnością kobiet i dzieci, raniąc je długimi ostrzami, do których były przymocowane krwawoczerwone proporce. (..) Kobiety — typ blond hurys zdobywanych wieki temu podczas krucjat były zawsze zachwycająco piękne. Syczały długimi, wielobarwnymi słowami, przez drobne, zmysłowe usta o miękkich jak pelargonie wargach. Te wściekłe ataki żmij i płatków róż tworzyły upajający rodzaj muzyki — metaliczny bełkot, który mógł rejestrować nienormalne dźwięki jak łkanie i szum spadającego strumienia wody”.
Tyfon/Tyfos – Dywos, czyli Wielki Żmij Północy uśmiercony przez Greków (Archiwum 2017)
Widzę, że pewne rzeczy trzeba przypominać, więc przypominam, choć ten artykuł był publikowany tak nie dawno w grudniu 2017 roku. Czym był Tyfon. Posłuchajmy sami siebie i własnej narracji o Królestwie Północy zamiast topić się w okultystycznych baśniuszkach asyryjsko-perskich magów (mogtów) i semickich gajdów-gadaczy, spłyconych dodatkowo przez niezrozumienie i propagandowe użycie w dramatycznych opowieściach o przeszłości i walce z Królestwem Północy przez literatów tworzących Mitologię Greków i Rzymian.
Poniższy tekst jest jednym z apokryfów do opowieści O Odciętej Nodze Skrzystego Byka/Tura, a cała ta opowieść, wraz z apokryfami, stanowi bardzo ważną część powstającej na waszych oczach Księgi Wiedy – ostatniego tomu Mitologii Słowian mojego autorstwa. CB
© by Czesław Białczyński

Znany także z innej strony jako Pyton
Nie tytułuję tego odcinka kolejnym numerem serii poświęconej Skrzystemu Turowi/Bykowi i Plejadom, gdyż będzie to w zasadzie wiedza z mitologii klasycznej.
Getika II Synowe Czarownic, Błotniacy oraz Wenedowie, Sklawinowie i Antowie vs Goci i Bizancjum czyli munchhausenowskie wyciąganie ludów z bagien

Dzieła „klasyczne” to bez wątpienia trudne książki, wręcz toporne, na dodatek są to kopie kopi czy streszczeń, skrótów, okazuje się jest sporo tłumaczeń, zawodowi historycy czy archeologowie jakby ich nie znają, inaczej nie pisali by o allochtonizmie i cudownym rozmnożeniu Słowian w VI+ wieku, dzieła te wymagają dużo uwagi by wyłowić prawdziwą informację, bo tam jest dużo cennych informacji, są to też dzieła ideologiczne trzeba je czytać jak się czytało w komunie, miedzy wierszami, na szczęście ich autorzy nie wiedzieli do końca o czym piszą, ani tego jak bardzo zmanipulowani czy wręcz otumanieni będą potomni.
Do tych dzieł „made in Bizancjum” należy Getika Jordanesa twierdzę, że to czyste złodziejstwo historii Scytów, autor na szczęście musiał odwoływać się też do realnej historii, inaczej byłaby to czysta niezrozumiała fikcja literacka, a kiedy się do tych realiów, odwoływał zdradzał prawdę.