w NN Świątyni Światła Świata o Poganach i Dzikim Gonie
Wpisy w kategorii: Przyroda
Słowiańska Mantra Pomyślności i Dobrobytu (BezChaosowania)
Słowiańska Mantra Pomyślności i Dobrobytu

TAROHORO CZARODORO JARGA DRAGO WESE
Mantra (Mądra [Mąd-d-ra]) = Mudra (Modra [Mąd-d-RA]) = Mandala (Mąddała, Jąt-Ra)
Tarohoro (Тарохоро)- Stwarza warunki sprzyjające wszelkiemu wzrostowi i wzbogaceniu. Przysposabia do magiczych mocy, aby wpłynąć na sytuacje łączące ludzi. Jest to również energia miłości. To słowo może być również używane aby skrzyżować drogę dwojga ludzi.
Polecam wszystkim kanał Bezchaosowania na You Tube
Dzisiejsza Polska – zanim pojawił się na jej ziemiach Człowiek
Dzisiejsza Polska – zanim pojawił się na jej ziemiach Człowiek

Co działo się i jak wyglądały tereny naszego kraju (Polski w jej obecnym kształcie) miliony lat temu. Badając warstwy geologiczne, powoli odkrywamy inny świat, który istniał tu jeszcze zanim pojawili się pierwsi ludzie.
Polskie Radio RDC: Bajarz Szymon Góralczyk i „Na rozstajnych drogach. Opowieści o demonach słowiańskich”.
Na rozstajnych drogach. Opowieści o demonach słowiańskich

Namawiam do dokładnego rozróżnienia kategorii Baji, bajek, bajorków od baśni i baśniuszek – opowieści do snu i śnienia opowiadanych. Te ostatnie muszą być miłe, z dobrym zakończeniem, które nie wywołuje rozmyślań zamiast snu i nie obleka naszej duszy żalem, nie wywołuje też strachów, które zakończą sie sennym koszmarem.
Bajki natomiast, jak ta tutaj o Szczodrym Drzewie, lepiej opowiadać rzeczywiście tak jak to robią współcześni bajarze, gdzieś w jakimś miejscu spotkań, w ciągu dnia. Potrzeba bowiem uwagi i skupienia i czasu na przemyślenie morału, na refleksję nad własnym postępowaniem i na podzielenie się ową refleksją z innymi ludźmi przy ognisku.
Prawdziwa Baja jednak jest jedna.
Ludola – Na lipę słowiańską
Miłość Przyrody [BezChaosowania]
Zrzeszenie Słowian – W obronie tych najbliższych…
Zrzeszenie Słowian – W obronie tych najbliższych…
Opublikowano , zaktualizowano

(Jeden z dębów, któremu grozi wycinka)
Karol, nasz przyjaciel ze Zrzeszenia Słowian, w poruszającym mailu opisał swoje starania o piękne stare drzewa, trójkę drzewnych braci. Pierwszy mail przyszedł w niedzielę, 26.02.2017, późnym popołudniem:
„U mnie za oknem chcą wyciąć 3 dęby wielkie jak świat.
Jeden ma obwód pnia 303 cm, drugi obwód 363 cm, trzeci obwód 270 cm.
Korony tych drzew to coś wspaniałego.
Dęby rosną na granicy naszego osiedla i sąsiedniej działki – paska ziemi.A właścicielka tego paseczka ziemi twierdzi że dęby są tylko na jej stronie i jutro – 27 lutego wycina je…
O tym wszystkim dowiedzieliśmy się z żoną w piątek po 17… przypadkiem kiedy pojawiła się ekipa i zaczęła oglądać te drzewa.Zdążyliśmy wczoraj pomierzyć drzewa i dziś zdobyć podpisy wielu mieszkańców naszego bloku i bloków okolicznych, żeby sprawę przedłożyć burmistrzowi i staroście w poniedziałek z samego rana, a dęby wpisać na listę pomników przyrody, ale sprawa wydaje się być przegrana w świetle obowiązujących przepisów – jeśli kobieta tak jak zapowiedziała zetnie dęby w poniedziałek rano.
Tylu błagających kobietę ludzi nic nie wskórało, takie upokorzenie.
Jutro będziemy wzywać policję żeby zablokować wycinkę do czasu wyjaśnienia własności dębów, ale kobieta twierdzi że była w urzędzie gminy i tam jej powiedzieli, że dęby są tylko jej. A rzeczywistość co innego, bo dęby wielkie, rozrośnięte i szerokie w pniach rosną na obydwu działkach…Walczymy póki można, jeszcze jutro z rana będziemy telefonowali do Dyrekcji Ochrony Środowiska (właśnie tam wysyłam maila, wstępnie) żeby rozpocząć jakąś procedurę uznania dębów za pomniki przyrody, ale czasu już praktycznie nie ma.
Załączam zdjęcia ku pamięci z lata kiedy widać korony w pełni i obecnie z zimy. Być może już w poniedziałek ich nie będzie…”
Kolejny mail przyszedł półtorej godziny później:
Rowokół – kolejna Święta Góra Wiary Rodzimej ma zostać uchrześcijaniona! Jeszcze jeden „wyczyn” ministra Szyszko!
Minister Środowiska wydał zgodę na budowę kaplicy na górze Rowokół koło Słupska. To obszar Słowińskiego Parku Narodowego.
Epidemia grzyba zabija jesiony w Europie. Czy tyle samo drzew zabił w Polsce profesor Jan Szyszko?! – Ratunek nadchodzi z Krakowa?
Epidemia grzyba zabija jesiony w Europie. Czy tyle samo drzew zabił w Polsce profesor Jan Szyszko?!
Jan Feliks Szyszko (ur. 19 kwietnia 1944 w Starej Miłośnie) – polski leśnik, nauczyciel akademicki, profesor nauk leśnych, polityk, w latach 1997–1999 minister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w rządzie Jerzego Buzka, w latach 2005–2007 minister środowiska w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, od 2015 minister środowiska w rządzie Beaty Szydło, poseł na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji.
Zainteresowanych innymi dokonaniami i wielkimi osiągnięciami tego „naukowca” i jego zasługami na polu polskiego leśnictwa odsyłam do Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Szyszko
Nie pamiętam w tej chwili przy jakiej okazji, być może odkrycia piętnastu kurhanów w Ościsłowie i decyzji Ministra mającej zezwolić na uruchomienie odkrywki węgla brunatnego na tym cmentarzysku naszych przodków sprzed 5.500 lat, albo przy okazji naszego Protestu przeciw wycince masowej drzew w Puszczy Białowieskiej, pisaliśmy też i dyskutowaliśmy o ogromnej szkodliwości przygotowanej i wprowadzanej od 1 stycznia 2017 roku ustawy o Prywatnej Wycince Drzew w Polsce, która zezwalała na likwidację starodrzewu na prywatnych posesjach i działkach, praktycznie bez ograniczeń.
Za ten wyczyn prawny, za ten beznadziejny bubel, Pan Minister Szyszko nie tylko że powinien natychmiast przestać być Ministrem Ochrony Środowiska w rządzie PIS, ale także powinien nam Polakom – bo wszyscy jesteśmy właścicielami starego drzewostanu (nie tylko ci, którzy mieli dosyć kasy żeby nabyć działkę, na której stare drzewa rosną!!!) – zapłacić z własnej urzędniczej, profesorskiej kieszeni za każde stare drzewo, jakie zostało z użyciem tej wadliwej PISowskiej ustawy ścięte w Polsce, między dniem 1 stycznia 2017 a datą wprowadzenia jej nowelizacji.
Wystarczy, że swoją działalnością, uprzemysłowieniem, industrializacją, nieustannym powiększaniem miast niszczymy równowagę przyrodniczą Ziemi i Europy na olbrzymią skalę, nie zauważając nawet że to czynimy. Nie potrzeba do tego dokładać tak ewidentnie szkodliwych dla Środowiska Przyrodzonego Człowieka ustaw, jak to pokazał rząd PIS.
Pisaliśmy tutaj także o szkodliwej działalności pana ministra w Puszczy Białowieskiej i nieustająco protestujemy przeciw masowej wycince jaka tam ma miejsce. Protestowaliśmy przeciw masowej wycince drzew w Warszawie w roku 2013 dokonanej przez panią Hannę Gronkiewicz Waltz. To wtedy narodził się Ruch „Miasto jest Nasze” (a z niego stowarzyszenie) i wtedy, w 2013 roku napisałem, że pani HGW odpowie za wszystko co zrobiła, a MY ZIELONI, my którzy jesteśmy prawdziwymi włodarzami naszych miast, prędzej czy później, dopadniemy Urzędasów z Ratusza Warszawskiego i Warszawkę Saloonową. Słowo stało się ciałem i dzisiaj to Ruch „Miasto jest Nasze” stał się głównym oskarżycielem Ratusza w procesach o reprywatyzację kamienic i działek w Warszawie. Na prywatnych działkach w Warszawie i w całej Polsce trwa błyskawiczna, masowa wycinka dosłownie wszystkiego co tam wyrosło w ciągu ostatnich 50 lat!
Dosyć mamy już urzędasów takich jak pan Jan Szyszko, czy Hanna Gronkiewicz Waltz, którym zdaje się, że są mądrzejsi niż inni Polacy i przypisują sobie kompetencje , które obracają się przeciw nam wszystkim, zwykłym obywatelom – i to na skalę masową.
Tak jak HGW odpowie za swoje niecne czyny, tak samo przyjdzie czas, że odpowie prawnie za swoje błędy Jan SZYSZKO Z PIS.
linki do tego tematu na blogu:
17 01 2016 – Protest przeciw wycinkom drzew w Puszczy Białowieskiej!
Zielona Moc kontra urzędasom 27.11.2013 – DZISIAJ o 18.00!
Epidemia zabija europejskie jesiony
Szyszymor?
Szyszymor?

Słowiańska Mantra Jasności Umysłu i Rozpuszczania Złudzeń [BezChaosowania]
Słowiańska Mantra Jasności Umysłu i Rozpuszczania Złudzeń

Słowiańska Mantra (Agma) ~TRADO ISTRA WESE JARGA LADODEJA~
Mantra (Mądra [Mąd-d-ra]) = Mudra (Modra [Mąd-d-RA]) = Mandala (Mąddała, Jąt-Ra)
TRADO/ТРАДО: Jest to runa- Nauczyciel.
Pomaga rozpoznać zdradę.
Dodaje chęci i sił dla dobrych uczynków
i przykładnego życia
Polecam wszystkim kanał Bezchaosowania na You Tube
Tadeusz Miciński (1873 – 1918) – Strażnik Wiary Słowian [I Starosłowiańska Świątynia Światła Świata]
Tadeusz Miciński (1873 – 1918) – Strażnik Wiary Słowian
W Młodej Polsce zainteresowanie mitologią słowiańską zaczęło się tak naprawdę od „Legendy I” Stanisława Wyspiańskiego, wiąże się zatem z Małopolską.
Dopiero potem nadszedł czas na podania wielkopolskie, w których opowiadano o dawnych wierzeniach znad Gopła. Kiedy natomiast młodopolski twórca zaczął pisać o czasach historycznych, dostrzegł już tragedię słowiańskich bogów wobec ofensywy nowej wiary i wtenczas zwrócił swą uwagę na Pomorze Zachodnie. Tam właśnie Tadeusz Miciński opowiedział „koniec Wenety” w dramacie o tym tytule. Na Pomorzu Gdańskim Młoda Polska nie mogła znaleźć słowiańskich bogów, ale nie zniechęciło to wspomnianego już T. Micińskiego do napisania dramatu „Słoneczny król (Helu)”, gdzie i na ten temat udało mu się cokolwiek powiedzieć. Oczywiście, oba utwory ostały się w rękopisie, a dopiero w ostatnich latach udało mi się je odnaleźć i zrekonstruować.
Rugia i Pomorze, bogate w legendy i mitologię, wymagały doskonalszego twórcy. Być może właśnie dlatego zmierzył się z tą tematyką (Mitologii Pomorza – przypisek C.B.) w ostatnich latach Młodej Polski Tadeusz Miciński – autor pozostawionych w rękopisie dramatów „Koniec Wenety” i „Słoneczny król (Helu)”. – Tadeusz Linkner „Literacka mitologia Pomorza w Młodej Polsce” (fragment)

Kto sieje wiatr… nad Krakowem i Te Waikor – Świętym Gajem, Świętą Górą i Świętymi Wodami Wyspy Południowej Aotearoa?
Stare Drzewa Zimą (Kostromą)
Słowiańska zima w Polsce – 2017/7526 – na Świętych Wzgórzach Carodunonu i Słowiański Czas/Kalendarz
Zima na Świętych Wzgórzach Carodunonu i Słowiański Czas/Kalendarz
Opisywanie i pokazywanie przeze mnie piękna różnych nieznanych z przewodników turystycznych miejsc dookoła Krakowa ma swoje dobre i złe strony. Dobre są takie, że coraz więcej ludzi przeżywających w podobny sposób kontakt z Przyrodą i obcujących z nią głęboko, poprzez medytację i bezpośrednią „rozmowę” z Żywiołami Ziemi i Kosmosu, po prostu te miejsca odwiedza. To bardzo dobrze. Po to właśnie je pokazuję i piszę o nich, żeby zachęcić tych, którzy odczuwają mocną potrzebę obcowania z Boskimi Siłami Przyrodzonymi, aby czynili to w Świątyniach Światła Świata, a nie w kamiennych murach.

Przy okazji jeśli już pada konkretny rok, data tej naszej obecnej Zimy 2017/7526 przypominam wszystkim Słowianom, którzy pytali mnie na FB o związek słowiańskiej rachuby dziejów z rachubą bizantyjską, że w artykule poświęconym tej sprawie (tutaj: Jaki Słowianie mają obecnie rok? – czyli geneza Świątyni Światła Świata i nowego czasu Królestwa SIS, albo o „białym człowieku” i piramidach w Chinach i gdzieindziej ) pisałem już w roku 2012, iż ta miara i data (obecnie 7526) – jaką przyjmujemy, została przez nas przyjęta umownie. Nie sposób bowiem ustalić momentu początkowego, który byłby miarodajny dla Słowiańskiego Kalendarza. Przyjęta umownie data współgra z datowaniem ogólnie przyjętym przez Rodzimą Wiarę w Rosji, na Ukrainie i Białorusi, gdzie za początek Słowiańskiego Kalendarza przyjmuje się datę podpisania Pokoju między Bogami a Ludźmi w Gwiezdnej (Świetlistej) Świątyni Świata [Świątyni Światła Świata].
Szanując przywiązanie Wschodnich Słowian, zwłaszcza zaś Rosjan i Rosyjskich Rodzimowierców do tej daty przyjmujemy ją za nimi. Tyle, że Rodzima Wiara Rosji, Białorusi i Ukrainy rozpoczyna swój rok w jesienne zrównanie dnia i nocy, a my w wiosenne Jare, lub w Zimowe Gody.Rosyjscy Rodzimowiercy są więc zgodni co do datacji słowiańskiej i co do terminu rozpoczęcia roku z Prawosławiem. Chcę przypomnieć też że określenie Prawej Wiary Słowa, czyli PrawoSławia, jest ukradzione Wierze Przyrodzonej Słow(i)an. Owo miano pochodzi od Bogów Mocy Sprawujacych Sąd nad Wszemi Żywymi Istami Matki Ziemi: Bóg Prowe i bogini Sława-Czysta-Czsnota, tak zwany Tyn Prowów – Prowe i Sława (rosyjska Matka Swa).
Ekstremiści, którzy odcinają się od tej daty, podważają tym samym jedność Rodzimowierstwa Polski, Rosji, Ukrainy i Białorusi. Ci sami ludzie odcinają się obecnie od Starożytnej Wielkiej Lechii. Trudno zrozumieć jaki jest cel ich działania. Czy to po prostu jakieś blogi antyrodzimowiercze, podszywające się pod rodzimowierstwo? Antysłowiańskie, opłacane przez niemiecką banksterkę? A może przez banksterkę antypolską z Kremla, która stara się wszelkimi metodami skłócić dzisiaj Polaków z Ukraińcami i Białorusinami, a przy okazji piecze swoją moskalską pieczeń na tym podwójnym rożnie? Trudno gdybać kto zacz. Widać, że są to chyba ANTY-POLACY.
Doprawdy meandry i wygibasy myślowe Systemu Pan-Niewolnik usiłującego za wszelka cenę ukatrupić Wyzwoloną z kolonialnej narracji Pamięć Słowiańskiej Starożytności, zniszczyć Rodzimowierstwo i Ruch Wolnych Ludzi w Polsce, są zadziwiające. Ich działania toczą się na pograniczu racjonalności i umysłowej dewiacji, którą jak na dłoni widać w Anty-Lechickich wystąpieniach lewaków z kręgu finansowanych przez banksterów polskojęzycznych czasopism i mediów jak: Krytyka Polityczna, Gazeta Wyborcza, Newsweek, TVN, Tok FM, Wp.pl, Onet.pl czy Interia.pl oraz z kręgu ultra-katolików z Histmagu, księży z ramienia Kurii na Yuotube, PCh24, czy wPolityce.pl.
Przyjmując tę wrogą Słowianom narrację Grupy Niby-Słowianofilskie i Niby-Rodzimowiercze na FB oraz Blogi Pozornie Słowiańskie i Blogi Pozornie Rodzimowiercze w Sieci popadają w aberrację, rozdwojenie jaźni i zmierzają prostą drogą do całkowitej swej marginalizacji. Czekamy aż zaczną głosić tezy, że Słowianie spadli nad Wisłę w V wieku n.e., a ucywilizowali się w roku 966 dzięki misjonarzom z Niemiec.
Życzę im na tej drodze, z całą serdecznością jaką dla nich mam, Natychmiastowego Powodzenia – Siędzieje!

Święte Wzgórza Carodunonu i Doliny Ojców




