


Słowianie nie przyszli z Bałkanów – tak twierdzą wspólnie allochtoniści i zwolennicy drogi przez rosyjskie stepy. Obie grupy widzą kolebkę naszych przodków gdzieś nad środkowym Dnieprem. Pierwsi – co dziś już wyraźnie widać – to pogrobowcy germańskiego Kulturkampfu (wojny kulturowej). Natomiast drudzy to oddający prymat szczątkom kopalnym i często (świadomie lub nie) propagatorzy wizji Matki Rosji jako miejsca wykształcenia się Słowiańszczyzny. Obie grupy zawężają dobór argumentów do zaledwie cząstki obrazu, z którego powinniśmy uzyskać wskazanie kolebki Słowian.
Graham Millar Dawid i Goliat mitem niebiańskim

Pamiętacie artykuł Old European culture: You will trample the great lion and the serpent; czyli Zdepczesz Wielkiego Lwa i Węża!? Ten obrazek pochodzi z niego. Tryumfujący Chrystus depcze Węża i Lwa, czyli gwiazdozbiory przedchrześcijańskiego Zodiaku. Okazuje się, że jest on kopią ze starożytnych wizerunków Herkulesa, którego często przedstawiano dokładnie tak samo, w związku z wykonanymi przez niego Dwunastoma Pracami, jako depczącego Lwa i Hydrę-Wężownika/Smoka/Ladona. Ale kim właściwie był Herkules? Zapraszam do lektury.
Przetłumaczyłem ten tekst z francuskiego na własny użytek. Miejscami jest więc chropawy, a niektórych trudniejszych miejsc nie udało mi się zinterpretować do końca dobrze – czasami także na skutek prostych błędów graficznych/korektorskich w oryginale. Mimo tego przytaczam tutaj na równi z francuskim oryginałem moje tłumaczenie, bo tekst ten koniecznie należy poznać z oryginału oraz z komentarzy na poziomie wiedzy z roku 2017. Puszczam go mimo, że mam szereg wątpliwości, którym daję wyraz w moich komentarzach. Być może wynikają one z błędów mojego tłumaczenia. Mam nadzieję, że nieścisłości, jak również pewne koślawości w tłumaczeniu zostaną mi wybaczone, a co się da poprawimy wspólnymi siłami.
Praca jest zdecydowanie odkrywcza i była przełomowa w czasie kiedy powstała, w 1995 roku. Tyle, że wtedy nie mieliśmy internetu, więc publikacja w Towarzystwie Astronomicznym w Kanadzie pozostała nieznana światu. Wnosi ona bardzo istotne spostrzeżenia i odkrycia zarówno do tematyki Odciętej Nogi Gwiezdnego Byka/Tura, jak i do udowodnienia z innej strony tez Tadeusza Mrozińskiego o tym, iż podania Nowego i Starego Testamentu są niczym innym jak zapisem Wydarzeń, mających miejsce w konstelacjach Gwiazd i na Kopule Nieba Gwieździstego.
Autor udowadnia, że historia Dawida i Goliata nie jest zapisem historycznym dziejów Izraela, ale mitem Gwiezdnym pochodzącym z Północy Euro-Azji, a zapisanym w Biblii. Tym samym praca ta wnosi istotny wkład w dokumentowanie tezy, iż tzw. Wielkie Religie Monoteistyczne pochodzą i zapisują w swoim „Krzywym Lustrze” dużo starszą starożytną wiedę, pochodzącą z Północy od Pra-Indo-Europejczyków/ARIÓW – Hariów z Bharatu, inaczej Borzan (Hiperborejczyków) z Wielkiego Królestwa Północy.

Przedstawiona przez polskiego profesora Stefana Warchoła teoria zakłada, że język słowiański w dzisiejszym jego rozumieniu narodził się pomiędzy Wisłą a Dnieprem między V a II w. p.n.e.. Ci niewątpliwi – według oficjalnej nauki – Słowianie na przełomie III i II w. p. n.e. zaczęli opanowywać Śląsk i Wielkopolskę. Natomiast w II w. n.e. mieli dojść do Łaby i Bałtyku. Slawista z Lublina doszedł do takich wniosków na podstawie prac innych badaczy oraz własnej analizy tradycyjnej zoonimii ludowej, czyli nazw zwierząt zachowanych we współczesnych językach słowiańskich.
Piątek, Trzynastego – rok 2017, październik – Co za pechowy dzień dla Allo Allo i Anty-Turbosłowian!
Wykopaliska w Łękach Małych – Przełom archeologiczny?27.09.2017. Radio Elka, Monika Kaczmarska-Banaszak
źródło: http://elka.pl/content/view/85878/79/
Od kilku dni archeolodzy prowadzą wykopaliska w Łękach Małych (gm. Kamieniec), tuż za granicą powiatu kościańskiego. Wznoszące się tam unikatowe kurhany, badane były od lat, jednak nieopodal nich natknięto się na osadę z okresu wczesnosłowiańskiego, która rzuca całkiem nowe światło na społeczności, które zajmowały te tereny.
Kurhany pochodzą z późnego okresu kultury unietyckiej(1700 – 1500 lat p.n.e.). Do dziś przetrwały tylko cztery, a było ich kilkanaście – część z nich zniszczono, kiedy budowano linię kolejową Kościan – Grodzisk.
Obecne odkrycie nie jest związane z kurhanami. Osada jest o wiele późniejsza, pochodzi z VI-VIII wieku i łączona jest z funkcjonującym tu, ale jeszcze nie odnalezionym grodziskiem.
Kilka lat temu archeolog z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu – Andrzej Krzyszowski – prowadził badania między kurhanami i wtedy odkrył paleniska z kośćmi zwierzęcymi, które wskazywały, że prowadzone tam były praktyki obrzędowe, ale nie można ich łączyć z ludnością, która wybudowała kurhany.
Szamańskie sanktuarium i obserwatorium znad jeziora Świdwie

Około 9 tys. lat temu obok dzisiejszego jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie) szamani odbywali tajemnicze rytuały. Dziś archeolodzy odkrywają ślady po tej niezwykłej działalności.
Badania pozostałości prehistorycznego sanktuarium do najprzyjemniejszych z pewnością nie należały, ale to właśnie dzięki wodzie przetrwało ono do naszych czasów. Fot. T. Galiński
Atlantyda istnieje nadal

Ostatnia aktualizacja tej strony została wykonana przez Autora 23 grudnia 2006 roku. U góry strony zamieścił jeszcze Świąteczne Życzenia dla czytelników. Potem wszystko się urwało – stała się rzecz nieodwracalna. Leszek Wiktor Klimek to jedna z tych osób, których nikt inny nie zastąpił. I nie zastąpi nigdy.
Przytaczam tutaj wersję artykułu z blogu: uwierzwewlasnyrozum.wordpress.com
Internauci zrobili bardzo wiele żeby spuściznę po Leszku Wiktorze Klimku ocalić na zawsze
Anatolij Klyosov – Istroija, DNK – A Slovena Srbi su branili Troju

Już sam tytuł mówi wiele. „Starożytni Serbowie bronili Troi”. To nie jest pytanie, lecz stwierdzenie faktu – Mówi profesor genetyki Anatolij Klyosov. Spór może dotyczyć tego od którego przodka R1a zaczniemy liczyć prasłowiańskość, ale nie ulega wątpliwości, że Kultura łużycka (1200 p.n.e.) była już „ruska”, czyli – jak mówi profesor – czysto słowiańska. Wcześniejsze -np. Kulturę Vincza (5000 p.n.e.) możemy nazwać prasłowiańską – lub scyto-iliro-słowiańską (SIS). Weneci Iliryjscy i Karpaccy, czyli Wenedowie/Wędowie pod Troją.
Mam nadzieję, że zrozumiecie przynajmniej połowę, jak nie po rosyjsku to po serbsku, będzie dobrze! Siędzieje!
Środowisko Antypolsko-Antyturbosłowiańskie proszę o dyskusję z profesorem Klyosovem, a nie z Białczyńskim. Możecie podyskutować z nim nie tylko o genetyce, ale o jej powiązaniu z historią, archeologią i lingwistyką. Jesteście na tyle dobrzy?! To jazda, mądrale!!!
Noga Byka/Tura: Prawdziwy Orion, Byk, Syriusz i Plejady Krakowsko-Ojcowskie

Otrzymałem takie oto pytanie:
Panie Czesławie, jak Pan sądzi, czy słowiańscy Bogowie to tylko legendy, mitologia czy może przedstawiciele jakiejś pozaziemskiej cywilizacji jak wielu twierdzi. Najbliżej nam chyba, jak wynika z opisów do Plejadian a może Andromedan, niektórzy podają też Wegan. Czy trafił Pan na jakieś informacje na ten temat, ma Pan jakąś swoją teorię?
Doszedłem do wniosku, że ono samo i odpowiedź na nie, stanowią doskonały wstęp do 9. części dociekań na temat Odciętej Nogi Gwiezdnego Byka/Tura odwzorowanej przez ludzi na Ziemi, np. w Krakowskim układzie Plant i ważnych budowli tego miasta, w powiązaniu z Kopcami i Świętymi Wzgórzami Małopolski, Polski i Świata.
Zatem moja odpowiedź:
Fryderyk Nicze-Nicki herbu Radwan – Friedrich Nietzsche

Chociaż przywykliśmy do tego, że Fryderyka Nicze-Nickiego herbu Radwan przedstawia się, ulegając niemieckiej narracji historycznej, jako Niemca, my przedstawiamy go tutaj jako Wielkiego Polaka.
Dlaczego?
Bo nie tym się jest kim się urodziło, lecz tym się jest kim chce się być. A Fryderyk Nicze-Nicki chciał, tak jak Mikołaj Kopernik i Jan Matejko, być Polakiem – więc był nim.
Jest to stwierdzenie zgodne zarówno z Prawem Przyrodzonym jak i z filozofią Królestwa Północy, Wielkiej Harii, Wielkiej Wenedii, Wielkiej Scytii, Wielkiej Sarmacji i Wielkiej Lechii oraz ich spadkobierczyni I Rzeczpospolitej SzLacheckiej – Ten jest Polakiem/Lechitą kto chce nim być i szanuje polską/lechicką kulturę oraz tradycję i język.

THE SECRET BURIED IN MOUNT NEBO

© tłumaczenie Czesław Białczyński
Tłumaczę dla was ten tekst nadesłany mi przez Dobrego Człowieka, ponieważ jest on ciekawym żydowskim spojrzeniem na kwestie świadomości dominującej nad materią, według Tory. Tak naprawdę zaś prawie nikt z Polaków Tory po prostu nie zna. Jest to także tekst poświęcony Scyto-Słowiańskiej Górze w Jordanii, Górze Nieba – Górze Dażbogi i Dadźboga, Górze Budzącej Świadomość Królującą Ponad Materią. Górze która ma swoje fizyczne miejsce nad morzem Martwym, ale jest w każdym z nas. W każdym człowieku. Nie tylko w wyznawcach Mojżesza. Może nawet przede wszystkim w przedmojżeszowych wyznawcach wielobóstwa w Kanaanie, którzy czcili Górę Nebo (Niebo). CB
THE SECRET BURIED IN MOUNT NEBO
Tajemnica ukryta w Górze Niebo
This week’s story contained in the Torah portion called Va’etchanan holds unbelievable power and secrets. And the biggest secret of all is buried in a place called Mount Nebo.
We talk a lot about consciousness and the ability to elevate our consciousness. We talk a lot about how consciousness is everything and everything is consciousness. In other words, the world is built of consciousness. Everything is merely a thought-wave of the Creator in physical form. Like liquid water hardening into ice.
[Ta opowieść zawarta w części Tory o nazwie Va’etchanan posiada niewiarygodną moc i zawiera wielką tajemnicę. Największą z tajemnic jest ta ukryta w miejscu zwanym Góra Nebo.
Wiele mówimy o świadomości i zdolności do podniesienia świadomości. Wiele mówimy o tym, że świadomość jest wszystkim, a wszystko jest świadomością. Innymi słowy, świat zbudowany jest ze świadomości. Wszystko jest tylko falą myśli Stwórcy w formie fizycznej. Podobnie jak zapis ciekłej wody zestalona w lodzie.]

Otrzymałem taką oto przesyłkę i stwierdziłem, że oczywiście warto przedstawić wam ten tekst. Rok temu sygnalizowaliśmy go tylko w zasadzie linkami – teraz publikacja.
Polecam do uważnej lektury co poniektórym skrajnie konserwatywnym prawicowym publicystom. Ostatnimi czasy odnosi się wrażenie, że jakaś zaraza opanowała cały świat. Wirus zaatakował zwłaszcza środowiska naukowe świata zachodniego, ale i w okolicach Moskwy dokonał spustoszenia. Jest to bardzo groźny wirus, który atakuje mózg człowieka, roznosi się drogą logicznego rozumowania i opanowuje zwłaszcza środowiska naukowe: genetyków, archeologów, historyków, antropologów, religioznawców i lingwistów, a za nimi dziennikarzy, publicystów i pisarzy. Ten bezczelny wirus nie wybiera i zaraża umysły najsłynniejszych przedstawicieli w poszczególnych dyscyplinach nauki i najzdolniejszych twórców pióra i pędzla, a nie pomija też środowisk aktorskich i polityków. Jeśli jakiejś profesji, dotkniętej tą ciężką chorobą nie wymieniłem, to przepraszam.
Epidemia nie oszczędza też o dziwo Ciemnych Mas ludzkich, a zwłaszcza Tępych Polaczków, którzy do tej pory posłusznie, jak przysłowiowe owieczki lub barany, szli na pasku jezuickiej nauki historii o dziejach świata, Słowian i Polaków. Na szczęście w laboratoriach pewnej międzynarodowej korporacji zidentyfikowano i nazwano ten zjadliwy mikroorganizm. To Chollera turbosloviensis. Nie ma na niego jednakowoż żadnej skutecznej szczepionki!
To nie wszystko! Jest gorzej, znacznie gorzej! Namnożyło się bowiem tychże Chollera Turbosłowian w USA, Wielkiej Brytanii i w całej Europie, a zaraza przeniosła się nawet do Czech, Słowenii, Słowacji, Macedonii, Ukrainy i Chorwacji, co powoduje, że szlachetna idea Trójmorza jest poważnie zagrożona! Wirus widziano też na Kremlu – czyli w III Rzymie, w Pekinie i w Kraju Kwitnącej Wiśni! Słowem atakuje wszystkich, „do wyboru i koloru”!
Objaw podstawowy tej ciężkiej choroby, zwanej chollernym turbosłowiaństwem, to chorobliwe poszukiwanie własnej tożsamości i korzeni narodu polskiego oraz równie chorobliwe grzebanie się w przeszłości. Babrzą się ci Chollera Turbosłowianie w jakiejś, be-fe! genetyce genealogicznej, w źródłosłowach i etymologii, w lingwistyce porównawczej, w antropologii kultury, w archeologii, w historii, w jakichś pogańskich i okultystycznych mitach, greckich, słowiańskich i innych, w perskich kronikach, a nawet w Nietykalnej Świętej Biblii!
Obecnie najbardziej aktywni są dotknięci tymże wirusem, ciężko chorzy Chollerni Turbosłowianie z Wydawnictwa Bellona, z Niemiec, Włoch oraz z Holandii.