Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika – kto tu kogo uczył rzemiosła?

Wykopaliska archeologiczne na Bornholmie, Dania – słowiańska ceramika

1351623664

Skovsholm, par. Ibsker – moneta Chosrowa II Parwiza z dynastii Sassanidów

W sierpniu i wrześniu 2012 r. studenci Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego brali udział w ekspedycji archeologicznej na Bornholmie prowadzonej przez mgr Karolinę Czonstke oraz mgr Bartosza Świątkowskiego przy współpracy z archeologami z Bornholms Museum Rønne.

W trakcie prowadzonych prac archeologicznych zostały przebadane dwa stanowiska: Nygård, Rønne, znajdujące się na południu wyspy oraz Klippehøj par. Olsker, położone na północy.

Na pierwszym z nich odkryto pozostałości długiego domu wikińskiego (30 m). W jego obrębie zaobserwowano wyraźny podział przestrzeni na mieszkalną (tzw. „czystą”) i gospodarczą (tzw. „brudna”). Z pierwszej z nich pochodzą głównie liczne fragmenty ceramiki. Ponad to w wypełniskach wkopów wykonanych pod główne słupy konstrukcyjne natrafiono na dwa dobrze zachowane grzebienie rogowe. Natomiast z drugiej pozyskano nieomal wyłącznie materiał pokonsumpcyjny w postaci kości zwierząt oraz ości ryb. Na podstawie odkrytego materiału omawiane konstrukcje można datować na 2 poł. X w.

Także na drugim ze stanowisk badano relikty długiego domu wikińskiego (jednego z najlepiej zachowanych na wyspie), ale datowanego na wieki XI i XII. Zatem dom ten był zamieszkiwany w tym samym czasie, w którym wznoszono położoną w pobliżu romańską rotundę w Olsker. Zachowały się jedynie ślady po słupach i rowach odprowadzające wodę z dachu do specjalnie przygotowanego odstojnika. Odkryto materiał ceramiczny i żelazne nity i gwoździe.

Na obydwu stanowiskach najliczniej reprezentowaną kategorię zabytków była ceramika, a zwłaszcza ceramika słowiańska.

Czytaj dalej

Jerzy Zięba – Odkłamywanie medycyny cd: dr Andrew Wakefield i Wiosna Zdrowia w Katowicach (1 – 2 04 2017)

Odkłamywanie medycyny cd: dr Andrew Wakefield i Wiosna Zdrowia

jerzy zięba2

O kłamstwach kolportowanych przez lobby medyczno-farmaceutyczne w Polsce przed „Wiosną Zdrowia – Jerzy Zięba poleca” w Katowickim Spodku zaplanowanej na 1 – 2 kwietnia 2017 roku.

Niestety rząd PIS tak jak w sprawie medycznej marihuany idzie na pasku tegoż lobby i okłamuje Polaków w sprawie szczepionek i wielu innych kwestiach związanych ze zdrowiem. Minister Zdrowia i Prezydent Duda, który podpisał ustawę o przymusie szczepień, brną w kłamstwa podpowiadane im przez doradców koncernów farmaceutycznych i medyków leczących ludzi w nieskończoność (żerujących w istocie na ludzkiej chorobie), przy pomocy tzw. medycyny akademickiej, ale nie będących w stanie ich wyleczyć skutecznie z najprostszych przypadłości – jak choćby nadciśnienie. 

 

Ministerstwu Zdrowia i Prezydentowi RP  – co dziwne, bardzo zaskakujące – wtórują odwieczni medialni krytykanci PISu tacy jak Gazeta Wyborcza, TVN, Newsweek, RMF, Onet.pl i inne tego typu zagraniczne, polskojęzyczne, banksterskie podmioty medialne na polskim rynku.

wiosna-zdrowia

www.wiosnazdrowia.pl

Czytaj dalej

Kopalnie i metalurgia na Śląsku już w epoce kamienia – dymarka sprzed 4.000 lat!

Kopalnie i metalurgia na Śląsku już w epoce kamienia

 

Oficjalna historia górnictwa na ziemiach obecnej Polski od starożytności do epoki renesansu wygląda w krótkim zarysie tak:

cytuję

” Początki górnictwa na ziemiach polskich sięgają czasów przedhistorycznych. Najstarsze na naszych ziemiach kopalnie krzemienia w Krzemionkach Opatowskich pochodzą sprzed 15000 lat; ślady tych kopalń odkryto w 1922 r.

 Na północnych obszarach Polski wydobywano również sposobem górniczym jantar, tj. bursztyn (3000 do 2000 lat p.n.e.). Przypuszcza się, że około 3000 lat p.n.e. w okolicach Inowrocławia istniało już kopalnictwo soli.

Pierwsze wzmianki historyczne o górnictwie polskim odnoszą się do kopalni soli (salin) w Wieliczce. Początkowo prażono sól z solanek czerpanych ze studni. Kiedy zaczęto wydobywać sól sposobami górniczymi, trudno ustalić, lecz jak wynika z najstarszych dokumentów historycznych, już za czasów Bolesława Chrobrego (992 do 1025 r.) kopano w Wieliczce sól. Zapiski z 1044 r. wspominają także o salinach w Sidzinie, Przegini, Babicach, a z 1198 r. o salinie w Bochni. Saliny w Wieliczce i w Bochni są jedynymi kopalniami, w których eksploatacja trwa bez przerwy od około 900 lat.

Najstarsze wzmianki to górnictwie złota na Dolnym Śląsku pochodzą z 1025 r.

Początki górnictwa srebra i ołowiu w Polsce sięgają 1298 r. i odnoszą się do kopalń sławkowskich w Kieleckiem. Można jednak przypuszczać, że kopalnie te, jak również kopalnie miedzi w Miedzianej Górze pod Kielcami, a także w okolicy Chęcin istniały znacznie wcześniej. Pod Olkuszem istniały już w XIV w. kopalnie błyszczu ołowiu zawierającego srebro. Ze wzmianek kronikarza Jana Długosza wynika, że kopalnie olkuskie w XV wieku doszły do bardzo znacznego rozwoju.

W XVI w. rozpoczęto eksploatację kruszcu ołowiu na Górnym Śląsku w okolicach Bytomia. Z tych czasów pochodzi pierwsza ustawa górnicza księcia opolskiego Jana, wydana 8 listopada 1528 r. Podstawą tego dokumentu, znanego w historii jako Ordunek Górny, były staropolskie prawa zwyczajowe. Również książę opolski Jan założył i podniósł do godności wolnego miasta górniczego osadę Tarnowskie Góry, które stały się kolebką śląskiego przemysłu.

Kolebką górnictwa rud żelaza i hutnictwa było tzw. Zagłębie Staropolskie między Kielcami a Radomiem. Najstarsze ślady górnictwa i hutnictwa żelaza w tym rejonie pochodzą z czasów od VII w. p.n.e. do IV w. naszej ery. Są nimi odkopane stare wyrobiska górnicze i prymitywne piece do wytapiania żelaza, tzw. dymarki.”

Jaka jest prawda? Mówi się, że kopalnictwo na Śląsku wprowadzali Belgowie z Walonii, Włosi, Niemcy i Bóg Wi Kto Jeszcze. Twierdzi się , że miało to miejsce w XV, XVI wieku. Oto jak na naszych oczach padają kolejne mity niemieckiej propagandy o tym kto i kiedy rozpoczął dzieje kopalnictwa i metalurgii na ziemiach obecnej Polski , a szczególnie na Śląsku. 

logo-pl

Naukowcy: kopaliny na Górnym Śląsku pozyskiwano już w epoce kamienia

 Kopaliny na Górnym Śląsku pozyskiwano już 12 tys. lat temu. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy przez ostatnie lata badali torfowiska na terenie Miasteczka Śląskiego k. Tarnowskich Gór. Znaleźli prehistoryczne ślady działalności przemysłowej.

Czytaj dalej

Postępująca robotyzacja produkcji i komputeryzacja usług – także w Polsce

Postępująca robotyzacja produkcji i komputeryzacja usług – także w Polsce

snerg robot 2

 

W 2015 r. na świecie sprzedano 257 748 robotów przemysłowych, dzięki czemu branża zanotowała kolejny rekord, o 15 proc. wyższy od wyniku uzyskanego w roku poprzednim. Głównym motorem napędowym sprzedaży inteligentnych maszyn był przemysł ogólny, który zamówił o 33 proc. więcej robotów niż w roku 2014. Wśród branż najchętniej inwestujących w roboty wyróżnił się przemysł elektroniczny (+41 proc.), metalowy (+39 proc.) oraz chemiczny (+16 proc.). W Polsce sprzedaż robotów wyraźnie przyspiesza od 2014 r., jednak wskaźnik gęstości robotyzacji wynoszący obecnie 28, jest na tle innych krajów europejskich wciąż bardzo niski – donoszą eksperci Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) w najnowszym raporcie „Roboty przemysłowe 2016”.

Czytaj dalej

Timothy Stephany – Gobekli Tepe Constellations

 

gobekli pismo aaa d3d4a11b1d9be2bb

Göbekli Tepe (język turecki: wybrzuszone wzgórze; język kurdyjski: Girê Navokê) – stanowisko archeologiczne w południowo-wschodniej Turcji kryjące pozostałości prehistorycznego sanktuarium. Razem z Nevalı Çori zrewolucjonizowało współczesną wiedzę o neolicie w Eurazji. Göbekli Tepe jest najstarszym znanym miejscem kultu stworzonym przez człowieka (jego powstanie datowane jest na 10 tys. p.n.e.)[1]. Stratyfikacja terenu wykazuje, że miejsce to było używane przez szereg tysiącleci.

Czytaj dalej

Jarosław Ornicz: Solarny orant-między formą a treścią, cz.1 [Half science non fiction]

Jarosław Ornicz: Solarny orant-między formą a treścią, cz.1
Śnieg pokrywa jeszcze całe połacie Ziemi, ale na niebie zaczyna się już dziać zupełnie nowe widowisko. Dzień za dniem podążając w swej wędrówce ku punktowi równonocy, Słońce zaczyna nabierać wysokości. Efektem tego jest wydłużenie się pory dziennej, a także wyczuwalne narastanie mocy, z jaką Słońce ogrzewa ziemię. Już niedługo natura zacznie się wybudzać z zimowego letargu. To z kolei przypomina nam o beskidzkim orancie.
Ustalone do tej pory fakty mogą wskazywać na związek rytu ze zjawiskiem obserwowanym na obiekcie w czasie równonocy, kiedy to wschodzące Słońce oświetla oranta znajdującego się po wschodniej stronie  kamiennego bloku

Czytaj dalej

RudaWeb: TRADYCJE MORSKIE LĘCHÓW I WĘDÓW ZAKŁAMANE PRZEZ TEUTONÓW

TRADYCJE MORSKIE LĘCHÓW I WĘDÓW ZAKŁAMANE PRZEZ TEUTONÓW

TRADYCJE MORSKIE 2

Wieki brutalnego fałszowania polskiej historii przez zaborców odcisnęły swoje piętno na postrzeganiu Polaków na Zachodzie, jako ludzi niezdolnych do nowoczesnego gospodarowania. Zależało na tym szczególnie Niemcom, którzy w ten sposób uzasadniali swoje prawa do rzekomego cywilizowania zagarniętych ziem polskich. Jednym z takich przykładów historycznego kłamstwa jest teza o braku umiejętności prowadzenia gospodarki morskiej przez Polaków. Niemieccy naukowcy nie tylko wymyślali nowe teorie, ale również systematycznie niszczyli i przerabiali dowody materialne.

Przykładem może być historia wraku łodzi znalezionej nad Jeziorem Łebsko pod koniec XIX w..

Czytaj dalej

Old European Culture – Leto (nadesłał Jarosław Ornicz)

Old European Culture – Leto (nadesłał Jarosław Ornicz)

Friday, 27 January 2017

Leto

Serbian word „leto” means both „summer” and „year”. The word comes from Proto-Slavic *lěto, which comes from Proto-Indo-European *leh₁tom. Cognate with Ukrainian „літо” ‎(lito) meaning „summer”, Belarusian „слецiць” ‎(sljecicʹ) meaning „to warm” and „слетный” ‎(sljetnyj) meaning „warmish”, Bulgarian „лято” ‎(ljato) meaning „summer”, Russian „лето” (leto) meaning „summer, year”, Slovene „poletje” meaning „summer”, Czech „léto” meaning „summer”, Slovak „leto” meaning „summer”, Polish „lato” meaning „summer”, and Upper and Lower Sorbian „lěto” meaning „year”.

Possibly also cognate with Old Gutnish „ladigh” meaning „spring” and dialectal Swedish „låding, låing” meaning „spring”, and with Irish „lá” ‎meaning „day”.

a mucha lato Muha-vesna-550

Alfons Mucha – Lato

Czytaj dalej

Astronomiczna tajemnica Krakowa

Astronomiczna tajemnica Krakowa

az12

W filmie pada też określenie RAKew – mogiła (w języku czeskim np i innych słowiańskich) – Chodzi tutaj o kopiec obrzędowy, mogiłę królewską , boską , poświęconą bogom tak jak Kopiec Kraka jest Kopcem Ognia czyli Swaroga/Swarożyca a Kopiec Wandy jest Kopcem Wód Płynących i Okołonaszu (Okeanosu). RAK – znak Raka – Letnie Górowanie Słońca. Dlatego Rękawka to nie żadna ziemia noszona w rękawach co jest baśniuszką klechów katolickich – Baja Prawi że RAKew to Kopiec Boga. Stąd krakowskie RAKowice, gdzie cmentarz miejski prastary i ślady kultury łużyckiej to dawne miejsce kultowe i tutaj także musiał być Kopiec.

Czytaj dalej

Czy tablice Cywilizacji Naddunajskiej (kultury Vincza) to najstarsze pismo świata?

Czy tablice Cywilizacji Naddunajskiej (kultury Vincza) to najstarsze pismo świata?

scyt nn 0055_t8252_maxiSkarb Scytyjski z VI wieku p.n.e. (Ukraina) – podobno to wyrób „koczowników! Chce mi się śmiać i płakać naraz, jak słyszę takie określenie na temat Scytów.

Niedawno dotarł do mnie dialog prowadzony z zapalczywością na Facebookowej stronie Rodzimowierstwo Słowiańskie dialog kilku Anty-Polaków, którzy nazywają nas Lechitów/Polachów, czyli Polaków jakimiś Turbolechitami, a razem z nami nazywają tak też światowej sławy profesorów  genetyki zupełnie obcych nacji, jak profesor  Underhill (GB), Mayka (USA), Klyosov (RU) i wielu, wielu innych badaczy niemieckich, angielskich , amerykańskich i rosyjskich, a także polskich (np. profesor Grzybowski z Bydgoszczy to dla nich Turbolechita, a nie zwykły Polak), którzy to naukowcy stwierdzają ze 100% pewnością, jako specjaliści najwyższej światowej klasy w swojej dyscyplinie nauki, czyli genetyce, że Słowianie mieszkają w Europie od 10.000 lat nad Adriatykiem i Dunajem, a nad Wisłą, Łabą i Odrą od 5.500 lat .

Jeden z tych antypolskich durniów nawymądrzał się tam w taki oto sposób:

Martin G „więc pochodzimy od jednego przodka sprzed kilku tyś lat” – to wiemy. Tylko co z tego? Cała ludzkość ma wspólnych przodków.
„pierwsi znalismy koło ” – skąd wiesz, że ludność z Bronocic była Słowianami? Jak już ustaliliśmy genetyka nic na ten temat nie mówi.
„bylismy podstawą tworzenia języków indo-europejskich ” – tego też nie wykazałaś.
„polski to najtrudniejszy język na świecie” – po pierwsze jako dowód pokazałaś jakiś subiektywny artykuł nawet nie wiadomo kogo bez żadnych kryteriów trudności. A po drugie: nawet jeśli to co z tego?
Like · Reply · 3 hrs · Edited
„Jak już ustaliliśmy” – stwierdza. – Kto ustalił? – Ciśnie się na usta.
Dołączył do niego zaraz  jakiś drugi Bałwan, którego wypociny też już gdzieś kiedyś czytałem i o ile dobrze pamiętam to pisał tam wtedy, że to iż wóz jest na wazie z Bronocic to nie znaczy, że ta ludność znała koło i wozy.  Oto jego wymądrzałe wypociny u Rodzimowierców na FB:
Anna Marzanna
Anna Marzanna My mieszkamy tu od kilku tyś lat, w okresie kiedy powstała waza i mimo czystek nadal stanowimy większość.
To wazę zrobiły ufoludki ?
Like · Reply · 3 hrs
Anna Marzanna
Anna Marzanna „bylismy podstawą” – wy też nie, ale ja mam większe podstawy FAKTYCZNE, wy bajania
Like · Reply · 3 hrs · Edited
Dałmian G
Dałmian G Anna, proszę o podanie konkretnych kryteriów trudności języka na poziomie fonologicznym, morfologicznym i syntaktycznym. Poza tym proszę uzasadnić, dlaczego trudność języka miałaby świadczyć o jego starości. Sadzisz, że pierwsi homo sapiens stworzyli od razu najbardziej zaawansowany i złozony system komunikacji, który później był tylko upraszczany?
Like · Reply · 3 hrs
Dałmian G
Dałmian G Wazę zrobiła ludność neolityczna mieszkająca na terenie Polski. Pierwsi Słowianie pojawiają się tu ok. V wieku.
 
Nie wiem po co tam wpuszczają rodzimowiercy takich ciężkich idiotów? Czy nie mają z kim mądrze podyskutować? Padają tam zresztą również kompletnie głupkowate zastrzeżenia do mitologicznych postaci takich jak np. Bogini Białoboga (Belbuk, Belbóg). Nie będę oceniał poziomu tego „rodzimowierstwa”.
Cóż, to nie moja sprawa co oni tam wyprawiają, kogo wyrzucają z forum a kogo dopuszczają do głosu. W ogóle byłbym nie wiedział, że takie kretyńskie dyskusje toczą się na Rodzimowierczym Forum na FB, gdyby mi ktoś tego nie podesłał, nota bene jest to autor bardzo ciekawego pomysłu literackiego, opowiadania, który próbował z nimi dyskutować – nadaremnie – wywalili go, co jeszcze bardziej chyba uwypukla poziom jakościowy tego forum.
Dla, delikatnie mówiąc, Lemingów typu Dałmian G i Martin G z tego forum Rodzimowierczego mam naprawdę łopatologiczny wykład w dwóch zdaniach i myślę, że każdy przedszkolak raz na zawsze załapie na czym polega dowód z genetyki na dziedziczenie po dziadach.
Przyjmijmy HIPOTETYCZNIE moi mądralińscy panowie Dałmianie G i Martinie G, że jakiś pradziadek, który nie wiadomo czy jest waszym pradziadkiem czy też pradziadkiem Białczyńskiego zostawił  w spadku miliard dolarów (w złotych skarbach, koronach, naszyjnikach, bransoletach z grobów scytyjskich, a także w jednej wazie z Bronocic z rysunkiem koła i w jednej tabliczce ze znakami pisma Vincza, takimi jak w poniższym artykule. Co zrobicie panowie Dałmianie i Martinie, żebyście to wy dostali ten spadek po pradziadku, a nie Białczyński?
Nie wiecie co zrobić? Ano ja wam powiem. Jest jeden niepodważalny dowód na to, że jesteście jego potomkami; to test genetyczny. Również kiedy zmajstrujecie jakiś niechciany owoc swoich miłosnych zalotów przeprowadzą wam taki sam test – na ojcostwo.
Ja oczywiście z miejsca takiemu testowi się poddaję. I co? Okazuje się, że i Białczyński i ten miliarder „w Złocie Scytów” i „w Wazie z Bronocic” oraz posiadacz „Tabliczki znaków Vincza”, to Pradziad Białczyńskiego. Mają, onże Pradziad i Białczyński, identyczny genotyp – mają nawet ten sam defekcik – mutację w strukturze Y-DNA, dokładnie w tym samym miejscu łańcucha (allela). Naukowcy nazywają ten defekt/mutację alleli haplogrupą słowiańską – R1a1a.
Róbta sobie Barany AlloAllo-Anty-Lechici-Anty-Polacy co chceta, ale ja biorę ten spadek po pradziadku w ciemno, i będę się upierał, że był on moim pradziadkiem choćby nawet mówił po chińsku, albo szwargotał po niemiecku. Genetyka dowiodła bowiem , że jestem jego spadkobiercą.  Nie chcecie brać tego majątku? To nie! Wynocha! I wara Wam od MOJEGO majątku głuptasy!
Ręce przecz Allo-Germanofile, polscy pigmeje z kompleksem post-kolonialnym, od Lechitów-Polaków i od ich majątku – Będzie dla nas tych skarbów po prostu, bez was, więcej!
„- Jak już ustaliliśmy, genetyka nic na ten temat nie mówi?” – Panie DG, Panie MG, zlitujcież się nad sobą i wstydu sobie oszczędźcie!!!
PS. Tam niżej w artykule znajdziecie panowie Lemingi AlloAllo – także figurkę byka na kółkach z około 5.500 p.n.e. znad Dunaju. To dowód, że znano nad Dunajem kółka – koledzy „naukowcy” od siedmiu boleści.
To taka Dokładka do Skarbu Pradziadka.
I poczytajcie sobie głupole co o waszym pradziadku piszą Angole!
logo4

 

danube-script-artefacts

Is the Danube Valley Civilization script the oldest writing in the world?

Czytaj dalej

Zabytek z Izdebna Kościelnego (Mazowsze) – nowa wiedza o wędrówce kultury jastrofskiej na południe.

Zabytek z Izdebna Kościelnego (Mazowsze) – nowa wiedza o wędrówce k.jastrofskiej

Fenomenalny naszyjnik koronowaty i publikacja z badań

????????????????????????????????????

-To fenomen. Naszyjnik koronowaty jest nie tylko pięknym zabytkiem, ale pierwszym tego typu zabytkiem znalezionym w Polsce przez archeologa. Dotąd inne znaleziska tego typu były archeologom przynoszone. Jaka jest funkcja tego wyjątkowego zabytku? Ilu archeologów tyle teorii, ale zarówno ten zabytek jak i pozostałe luźne znaleziska tego typu mają zdaje się wspólny kontekst wodny, aquatyczny – mówił prof. Henryk Machajewski, adiunkt w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Czytaj dalej

[Half science non fiction]: Perunowe dziedzictwo

Perunowe dziedzictwo

 

Polecam cały cykl artykułów o Dziedzictwie Perunowym na blogu half science non fiction, który rozpoczął się w roku 2014 i był wzbogacany z każdym rokiem o nowe odkrycia. CB

Perunowe dziedzictwo cz.7 – post scriptum

Dyngus pioruny2[1]

Czytelnicy bloga pamietają jeszcze zapewne , że poczesne miejsce miała tu tematyka związana z kościołem św. Stanisława w Starym Bielsku, a jeden z tematów dotyczył szafy zakrystialnej
Niestety z uwagi na to, że większość tematów związana była z obiektami znajdującymi się w górach, temat ten zszedł na dalszy plan, co wcale nie oznacza, że o nim zapomniałem. I tak oto dzisiaj przeczytałem bardzo ciekawy wpis http://oldeuropeanculture.blogspot.com/2017/01/king-john.html . Choć nasze wnioski zmierzają w nieco innym kierunku , to jednak w obu przypadkach chodzi w gruncie rzeczy o tą samą opowieść o życiu i śmierci, w nieco metafizycznym ujęciu. Oprócz samego motywu polowania na jelenia, który w obu przypadkach jest artystyczną metaforą, jest jeszcze jeden element , który jest wspólny dla obu przypadków. Jest nim motyw ozdobny, we wpisie o św.Jerzym , określony został jako „ręce boga”. Podobny motyw , choć już mocno przekształcony , odnaleźć można na szafie zakrystialnej. Jak widać na poniższej grafice, elementem graficznym wypełniającym przestrzeń , jest motyw rozety .

Czytaj dalej

Dr Rafał Brzeski – Sekrety niemieckiego cudu gospodarczego

Dr Rafał Brzeski – Sekrety niemieckiego cudu gospodarczego 
Z mojego punktu widzenia ciekawy jest również sam początek tego wykładu kiedy pan Rafał Brzeski mówi jak Święty Bonifacy sprowadził na ziemie niemieckie Wendów w roku 745, po to żeby nauczyli miejscowych Germanów uprawy zboża, rzemiosł różnych w tym złotnictwa  i hodowli koni. Eksperyment powiódł się tylko częściowo, Niemcy do dzisiaj nie są w stanie wyhodować takich koni jak Polacy. Jest to również w toczącym się sporze o Starożytną Lechię argument przemawiający za jej lepszą organizacją i wyższymi zdobyczami cywilizacyjnymi niż te które posiadła Zachodnia Europa, już w roku 745, czyli kawał czasu, bo 220 lat przed 966. Jest to jedna z poszlak, która uzasadnia pojęcie i istnienie Wielkiej Lechii i sensowność Pocztu Królów Lechickich ( Janusza Bieszka).
brzeski2
Nadawane na żywo 21 maj 2016

[Linki od Wykładowcy – na końcu opisu]

Cykl RWI – Realia Wojny Informacyjnej

10 sierpnia 1944 roku w hotelu Rotes Haus w Strasburgu, Obergruppenführer SS, dr Johann-Friedrich Scheid przeprowadził tajną odprawę. Słuchaczami byli przedstawiciele największych koncernów o strategicznym znaczeniu: Krupp, Rheinmetall, Volkswagen, Roechling, Messerschmitt, Brown-Boveri i innych. Scheid nie ukrywał. Wojny nie uda się wygrać, trzeba przygotować się na czas po przegranej. Należy wyprowadzić potajemnie za granicę złoto, fundusze, aktywa, patenty, najlepszych inżynierów oraz najinteligentniejszych, a mało znanych działaczy NSDAP drugiego rzutu. Duże koncerny muszą utworzyć pozornie niepowiązane ze sobą, utajnione biura konstrukcyjne i badawcze, które będą w konspiracji pracować dla rozbudowy powojennej gospodarki. Zadaniem przemysłowców jest otworzyć po przegranej gospodarkę opartą na eksporcie, żeby można było odbudować silne imperium niemieckie.

Czytaj dalej