Wpisy otagowane: Wiara Przyrody
Croats, Serbs, Poles, Ukrainians and Iranians
Croats, Serbs, Poles, Ukrainians and Iranians
It is worth recalling from time to time:
I recommend this film on YouTube to those who have not seen it yet
http://www.youtube.com/watch?v=Dvt3sDRj17Y&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Dvt3sDRj17Y
It is worth bringing to mind especially when everyday life overwhelms us with thousands of opposite things, tons of absurdity, fornication of successive governments, political ineptitude and making use of anything possible by the Mighty of This World.
It is worth recalling as the moment will come – SOON – when this memory determines our further events.
Add to your favourites I like it
Add your comment
Klub Polski Słowiańskiej w Łodzi i Stowarzyszenie Niklot zaprasza na wykład o rodzimowierstwie na Białorusi
Witold Chomicz (1910 – 1984) – Strażnik Wiary Słowian
Witold Chomicz to jeden z tych Krakowian, który tak naprawdę był Polakiem z Kijowa. Tam się urodził 1 listopada 1910 roku w rodzinie Leonarda Chomicza (rodzonego brata Bolesława Chomicza) i Ewy Święckiej. I tam pewnie byłby tworzył i żył gdyby nie fatalne dzieje naszej ojczyzny. Przyszło mu jednak działać, żyć i tworzyć w Krakowie czego nie żałujemy a raczej z czego bardzo się cieszymy, bo dzięki temu swoim talentem i niejednym dziełem wzbogacił działalność Strażników Wiary I Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w naszym grodzie.
Wanda, 1935 – To jeden z obrazów poświęconych mitologii i legendom Słowian
Adam Smoliński – Czy obecni Germanie to też Ariowie?
Jeszcze jedna sprawa mnie intryguje i nie daje spokoju.
Zgodnie z zakładaną tezą – udowodnioną przez genetykę i językoznawstwo:
- Jeżeli haplogrupa R1a wyodrębniła się około 20 – 18 tys. lat temu, w okolicach Ałtaju.
- Jeżeli lud hg R1a, ok. 13 – 10 tys. lat temu, przeszedł środkową Azją w okolice północnych brzegów Morza Czarnego. Tu spotkał ludy Staroeuropejskiej hg I1 i I2 oraz razem z nimi zaczęli tworzyć kulturę Prasłowian oraz język Prasłowiański. Północna Europa – do Karpat, północna Azja – do południowego Uralu, były zajęte lodowcem kontynentalnym.
zasieg_zlodowacenia – http://www.wiking.edu.plarticle.phpid=285
Ludy hg R1a + I2 + I1, wspólnie podjęły ekspansję terenów południowej Europy (nie
objętej lądolodem) oraz Małej Azji.
- Jeżeli, w tym samym czasie, część ludu hg R1a, z okolic Ałtaju poszła na południe, w kierunku Indii oraz z tamtejszymi ludami rozpoczęli tworzyć kulturę Pradrawidyjską.
- Jeżeli, ok. 17 – 16 tys. lat temu, wyodrębniła się w okolicach Ałtaju haplogrupa R1b oraz następnie lud ten poszedł na południe Azji, w kierunku obecnego Iranu. Następnie, lud ten przeszedł przez Małą Azję, Cieśninę Bosfor, południem Alp i dotarł do obecnej Francji (ok. 5 – 4 tys. lat temu). Po drodze i na terenie obecnej Francji, lud hg R1b napotkał ludy Staroeuropejskiej hg I1 i I2 oraz razem z nimi zaczął tworzyć kulturę Praceltów.
- Jeżeli ludy haplogrup R1a oraz R1b, na terenie okolic Ałtaju, posługiwały się tym samym językiem oraz język ten zachowały przez długi czas mimo rozejścia się w różne kierunki świata. Prajęzyk ten nazwano Indoeuropejskim, z którego ma się wywodzić większość języków europejskich. Z założeniem, że lud hg I1 i I2, posiadając własny język (nieindoeuropejski), miał ogromny wpływ na tworzenie się języków kultur Prasłowian i Praceltów.
- Jeżeli (ok. 9 – 8 tyś. lat temu) ustępujący lądolód, pozwolił ludom hg R1a + I2 + I1 (Prasłowian) na ekspansję w kierunku północnym Europy (Białego Lądu), do Bałtyku (Błotyku) i dalej do Skandynawii (Skonu Nawii – miejsca skonania). W czasie tym, lud ten, osiedlił się na dobre, zajmując środkową, zachodnią oraz część wschodniej Europy. Ekspansja w głąb północnej Azji była jeszcze nie możliwa, lądolód dłużej tam topniał. Następnie, lud ten, na nowych terenach, zaczął tworzyć nowe kultury, lecz nadal oparte na kulturze Prasłowiańskiej, z nad Morza Czarnego.
- Jeżeli, ok. 6 tyś. lat temu, ocieplenie klimatu północnej Azji pozwoliło na ekspansję i część ludu hg R1a + I2 (już Prasłowian) wywędrowało ze środka Europy w kierunku północnej i środkowej Azji, tworząc na południu Uralu ośrodki takie, jak Arkaim (Arka Jama – Jama Arki). Lud ten nazywał siebie Ariami – Szlachetnymi. W następstwie zmian klimatu, lud ten przesiedlił się na południe Azji, tworząc takie ośrodki jak Gonur, a następnie rozpoczął ekspansję w kierunku rzeki Indus i drawidyjskich Indii. Nacierający lud, nadal nazywał siebie Ariami (zanotował to język i starożytna literatura Sanskrytu). Do dzisiaj ludność Indii wie, kto to byli i są Ariowie. Znam to z własnego doświadczenia, jakie wrażenie robi miano – Aria.
- Jeżeli lud hg R1b wkroczył do Europy południowej i zachodniej, ok. 1000 lat później po ekspansji ludu hg R1a na te tereny oraz już po wyjściu części Prasłowian do Azji. Lud hg R1b napotkawszy w Europie lud hg I1, stworzył z nimi kulturę Celtycką (Skiełtów – Galów).
Sumując:
-
- Jeżeli te powyższe punkty są prawdziwe i są udowodnione oraz udowodnialne przez inne źródła, to obecne nazywanie większości języków europejskich – indoeuropejskimi jest prawidłowe. Języki te posiadają swoje jedno praźródło w postaci prajęzyka haplogrupy R, z nad ałtajskich okolic Azji. Ten prajęzyk rozprzestrzenił się poprzez ekspansję hg R1a, a następnie hg R1b. Prajęzyk hg R, po spotkaniu w Europie z językiem hg I, otrzymał nową jakość w postaci dwóch różnych języków – Prasłowiańskiego oraz Praceltyciego.
-
- Jeżeli tylko grupa ludu hg R1a + I2 (Prasłowian), która wywędrowała ze Środkowej Europy w kierunku Azji Środkowej, nazywała siebie Ariami, to miano Aria było nazwą własną ludu hg R1a + I2 (Prasłowian), głównie z Europy Środkowej.
Zatem, jeżeli w czasie wyjścia części Prasłowian w kierunku Azji, w Europie nie było jeszcze Celtów, to nazywanie Celtów ludem aryjskim jest nie prawidłowe. Celtowie w tym czasie nie znali tej nazwy, a więc sami siebie też tak nie mogli nazywać. Podobnie, rzecz się ma z Germanami (w ujęciu współczesnym). W ujęciu współczesnym, Germanie, jako lud hg R1a + I1 + R1b powstał ok. 1,5 lat po wkroczeniu Celtów do Europy. Można jedynie mówić, że w pewnym sensie, współcześni Germanie powstali ze zmieszania z Aryjczykami.
Zatem jedynym ludem, który ma prawo mówić, że są potomkami Ariów, są Słowianie. Mieszanka hg R1a + I2, posługująca się językiem słowiańskim. Język słowiański jest językiem indoeuropejskim, a jednocześnie językiem Ariów, czyli językiem aryjskim. Inne języki indoeuropejskie niż słowiański, już nie są językami aryjskimi, lecz są tylko z nim spokrewnione.
Zatem, Niemcy, Anglicy, Francuzi, Hiszpanie, Norwedzy, Szwedzi nie są stricte Aryjczykami, a jedynie są z nimi spokrewnieni poprzez zmieszanie.
Pojęcie o aryjskości Germanów (Niemców, Anglików, Norwegów, Szwedów) powstało pod koniec XIX w. i na początku XX w. Nowo powstające państwo niemieckie usilnie poszukiwało mitu założycielskiego. Powracający z Indii geografowie niemieccy, przywieźli informacje o mitach krążących wśród hindusów. Mity i starożytna literatura hinduska informowała, że w zamierzchłych czasach Indie podbił szlachetny lud o imieniu Ariowie.
Lud ten pochodził z dalekiego zachodu i stworzył w Indiach wspaniałą cywilizację. Stworzył on również starożytny język Indii – sanskryt, który powstał na podstawie języka Ariów. Badania językoznawcze szybko potwierdziły zbieżność sanskrytu z językami germańskimi, a zwłaszcza z językiem niemieckim. Języka słowiańskiego w tych badaniach nie brano pod uwagę, w mniemaniu badaczy był to język barbarzyński. Tylko języki germańskie mogły nieść cywilizację.
W tym czasie, największe i najbogatsze ośrodki badawcze, znajdowały się w Berlinie. Propaganda pruska – niemiecka szybko podjęła temat Ariów i wypromowała przekonanie, że Ariami byli Germanie i jest to najszlachetniejsza krew, najszlachetniejsza rasa, Rasa Panów Świata. Dodatkowo propagandę podsyciły doniesienia Heleny Pietrowny Bławackiej o tajemniczej krainie w Tybecie – Szambali.
Temat aryjskości Germanów i wyższości tej rasy panów, podjęła propaganda hitlerowska.
III Rzesza wysyłała do Tybetu i Indii ekspedycje badaczy, które miały potwierdzić powyższą tezę. Anglikom, Norwegom, Szwedom, widzącym siebie jako Germanów, bardzo odpowiadała teza wyższości rasy aryskiej – rasy panów świata. Teza ta zawsze wspierała i uzasadniała wszelkie działania „narodów germańskich”.
Dzięki propagandzie hitlerowskiej, po II wojnie św., wszyscy lgnęli do idei aryjskości narodów germańskich.
Dopiero później okazało się z badań językoznawczych, że język słowiański również jest językiem indoeuropejskim i to językiem najstarszym wśród nich.
Genetyka XXI w. niestety zweryfikowały wszystkie tezy o aryjskości Germanów i o ich rasie panów. Germanie (w rozumieniu współczesnym) okazali się po prostu mieszańcami i to jeszcze z tak przez nich znienawidzoną rasą hebrajskiej hg J. Okazuje się, że coś takiego jak rasa Germanów nigdy nie istniało oraz tym bardziej coś takiego jak lud germański nie był w Tybecie i Indiach jako Ariowie. Genetyka XXI w. wręcz wskazała, iż lud o mianie Ariowie, który podbił Indie, to lud hg R1a – Słowianie.
Zatem, tylko Słowianie, albo przede wszystkim Słowianie mają pełne prawo do aryjskości i miana Ariów. Pomijając oczywiście wszelkie wypociny badaczy niemieckich o wyższości rasy panów.
Pozdrawiam
Adam Smoliński
Warszawska Masakra 2013
Miał się tutaj dzisiaj ukazać artykuł Adama Smolińskiego „Czy Germanów można nazywać Ariami?”, ale musi poczekać dwa dni ponieważ w międzyczasie wydarzyło się po raz kolejny coś mocno bulwersującego. Ten tytuł powyżej jest jak najbardziej uzasadniony. W Parku Krasińskich w Warszawie doszło do masakry na niespotykaną skalę. Motorem tej masakry są prywatne interesy urzędników z Ratusza Stołecznego. Wiem o czym piszę i piszę to nie po raz pierwszy, że tego typu zdarzenia, jak wycinka starych drzew są „uzgadniane” z odpowiednimi urzędami i urzędnikami dużo wcześniej i bardzo starannie, a urzędnicy ci prawdopodobnie biorą w tych zdarzeniach czynny udział, lecz nie w roli obrońców przyrody bynajmniej i naszego wspólnego dobra, lecz w roli Szwarc Charakterów. Mamy w Polsce do czynienia z rozpanoszonym aparatem administracji państwowej, który działa na modłę dawnego aparatu jedynej słusznej partii, PZPR , w poczuciu absolutnej bezkarności i sobiepaństwa. Jest tak, bo też w lwiej części z tego aparatu owa „administracja” się wywodzi, i to już w 4 pokoleniu Prawnuków Ojców założycieli PRL. Ci ludzie mają tak utrwalone wzorce i stereotypy przeniesione z epoki „sobiepaństwa aparatczyków partyjnych”, że nie są w stanie „przeskoczyć” samych siebie mentalnie i raz po raz „mimowolnie” pogrążają się w czarnej dziurze bezdennego szkodnictwa społecznego. Każde takie mimowolne pogrążenie się obnaża trwałość układu, który rządzi Polską bez przerwy od 1945 roku.
Przyłączyłem się do protestu na Facebooku, bo to wszystko co w tym momencie można było zrobić. Mam jednak nadzieję, że tym razem na proteście się nie skończy. Uczyńmy następne kroki, nie odpuszczajmy im! Prasa dysponuje zdjęciami, a też każdy kto tam był i zrobił zdjęcia, ma w ręku dowody rzeczowe, że wycięto zdrowe stare drzewa.
Arkona – Stonehenge – The Pyramid of Cheops, i.e. a few uncommonly bizarre maps – Slavs, Vikings, Scyths
Arkona – Stonehenge – The Pyramid of Cheops, i.e. a few uncommonly bizarre maps
©® by Czesław Białczyński
© translated by Katarzyna Goliszek
Today, instead of a lengthy article with explanations, I will provide you with a few bizarre maps from which something may result or not. Their oddity is that they show specific straight lines joining distinctive points of Earth. These are the lines that run over long distances and as a matter of fact, cross the spots that are significant to the Faith of Nature and the spots of their peculiar character (as, for instance, the Pyramid of Cheops), or specific geographical points.
Gott mit Uns, Nasze Godło, czyli jak w nowym godzie, 2013, pogodzić nowe stare ze starym nowym
Gott mit Uns, Nasze Godło, czyli jak w nowym godzie, pogodzić nowe stare ze starym nowym
Godło Dolnych Łużyc – Ten Orzeł wyłania się z korony, przez którą dobywa się na świat. Ośmiosegmentowa, biała korona, jest jednocześnie ośrodkiem szczytu kwiatu okolonego 8 kwietnymi płatami. Z kwiatu rodzi się Biały Orzeł, „wyrasta” on z kwiatu w którego płaty jest spowity niczym w materię chorągwi (materię Świata – Baję), i którego płaty imitują jego skrzydła. Kwiat-stanica (boska chorągiew) biało-czerwony 8+8 = 8 x 2 = 16 Żywiołów dualnych = 7 = Szczęście. Jest to symboliczny Kwiat-Korona Lugii-Lęgii-Ślęgii-Lechii).
Kwiat Ślęgii-Lugii w tym godle ma także 6 głównych płatów zwisających w dół z korony kwiatowej, a każdy z tych 6-ciu jest podzielony na 4 pod-płatki. Daje to 24 podpłatki, symbolizujące 20 wielkich mocy i wielkich żywiołów (12+8) oraz 4 kiry. Liczba 24 symbolizuje tutaj także 24 małe żywioły oraz 24 małe moce, jak również zawarte w niej symbole związane z czertą 12 i jej krotnościami, takie jak 12 miesięcy-godni, 12 godzin dnia, 12 godzin nocy, 12+12 = doba, czy 24 lata-gody Koła Wieków. 24 gody-lata x 4 = 96 (pełne koło wieków w jednej z miar czasu opartej o „krótszy różaniec” z 96 ogniw).
To wszystko wyrasta z GODŁA – God-vędy (znaku-tamgi gowęda – bydła, podstawy plemiennego bytu, z byka/krowy. Krowę ujęto w „przejściowym” kolorze czerwieni i krwi – rasa polska, ze słonecznymi rogami i ze złotymi kopytami, z ogonem rozwidlonym na kolejne 6 chwostów/kos. Krowa/Byk stoi na trawie, czterema nogami na Trzech Wzgórzach – Trzygławia, Góry Świata i na tle Światła Świata – Jasnego, Białego Nieba (tła herbu-godła).
[Gowinda (w sanskrycie:गोविन्द) – jedno z imion (tytułów) hinduskiego boga Kryszny (oraz Wisznu jako awatary). Imię składa się z dwóch słów: go – ma znaczenie krowy, kraj lub zmysły, a winda oznacza opiekun. Imię Gowinda można tłumaczyć jako: Opiekun krów (kraju, zmysłów). U nas w języku słowiańskim na bydło (od być albo nie być = byt-ło) mamy i słowo skot i słowo gowędo (od czego słowo gawiedź – bydło). Krowa, krow-krew. ]
Godło i Zwieńczenie łączy KAGAN/SZŁOM/KIELICH/KOSZ, srebrny odwrócony kielich, tworzący szołm-chełm, ze złotą klatką słońca-kuli-ognia-światła – to symbol Wojów i Wiedunów, Wiary i Wiedy Najgłębszej – tzw graal lub kagan (kogajon, koszająt, koszołm, koszał).
Dział Działów reprezentują tutaj dwa zwierzęta podstawowe z Zodiaku Pierwotnego Krzyża, czyli Zodiaku 4 Kirów – symbole KRESU (czyli Przemiany) – wiosny/lata i jesieni/zimy: Ptak = Łabędź/Orzeł/Bocian = zachód/północ = jesień/zima (odlot) i Byk/Krowa = wiosna/lato, wschód/południe (rozwój). Zwierzęta te (oraz kwiat, zielone wzgórza i złote promienie kaganu-słońca) symbolizują jednocześnie Wiarę Przyrody i Przyrodę w ogóle.
Godło jako całość reprezentuje Matkę Ziemię, Przyrodę [Ród(Roda, Ród Ludzki)+Przyrodę(Rodżanę, Siedlisko Ożywione)] i ukazuje Jedność – Światło Świata (w przemianach, działach i kirach)
Żmijowe Skały w Piekarach nad Wisłą, czyli fotospotkanie z Bogiem/Bogami
00468 3 obroty w prawo – Znad Wisły w Piekarach widok na rzekę i Świętą Górę Grodzisko – Na pierwszym planie widzialne Boginki – Skierki
[kliknij i powiększ maksymalnie]
Dusza i fizyka kwantowa – wywiad z Fredem Alanem Wolfem oraz antropozoficzne, teozoficzne i buddyjskie ujęcie tematu (zebrał Mezamir Snowid)
Dusza i fizyka kwantowa
Wywiad z Dr. Fred Alan Wolfem – autorem „Umysł stworzył materię”
Dr Fred Alan Wolf uzyskał stopień doktora w fizyce teoretycznej na UCLA. Kontynuuje on pisanie, prowadzi wykłady na całym świecie i przeprowadza badania na temat związku fizyki kwantowej i świadomości. Jest autorem książki, która zwyciężyła w konkursie National Book Award, oraz wielu innych książek, włączając „The Spiritual Universe”. Jest członkiem Martin Luther King Jr. Collegium of Scholars. Dr Wolf uczył na uniwersytecie w Londynie, uniwersytecie w Paryżu, w Instytucie Fizyki Nuklearnej (Hahn-Meitner Institute for Nuclear Physics) w Berlinie, w Izraelskim Uniwersytecie w Jeruzalem (The Hebrew University of Jerusalem) i w Stanowym Uniwersytecie San Diego w Stanach Zjednoczonych. Jego ostatnia książka jest zatytułowana „Mind into Matter”.
Winicjusz Kossakowski – Mazurek i oberek
Winicjusz Kossakowski – Mazurek i oberek
Naszej zagubionej religii, Joachim Lelewel radzi szukać w „mowie słowiańskiej”, wychodząc ze słusznego założenia, że wszystko musi być nazwane. Problem w tym że rozproszyły się nasze stare słowa po wielu językach, przybierając często inne znaczenie. Trzeba powrócić do gramatyki i słowotwórstwa. Świetnie radzi sobie z tym zagadnieniem autor KSIĘGI POPIOŁÓW. Idąc jego śladami można natrafić na ciekawe ścieżki, zboczyć nieco z drogi i trafić w inny świat.
Autor, którego zwał będę Duchem Księgi szuka, znanych z legend, potomków Obrów. W naszej kulturze natrafia na dwa tańce znane do dzisiaj – mazur i oberek.
„Skoro mamy Mazurów i taniec mazur to musimy mieć i Obrów – ponieważ jest oberek”. Oba tańce są do siebie podobne, z tego faktu wyciąga prosty wniosek: Mazurzy to dawni Obrzy – Olbrzymy.
Modlitwa Uzdrawiająca Ziemię (Bobby Lake Thom) – brazylijska Zbrodnia Przeciw Ludzkości na Puszczy Amazońskiej (sprawa plemienia Kaypo i Petycja wodza Raoni)
from http://www.nativehealer.net/
A oto modlitwa dla Matki Ziemi, Naszych Wszystkich Relacji W Naturze i Człowieczeństwa. Pewnego dnia zachodnie społeczeństwo uświadomi sobie, że Ziemia jest żywym organizmem, tak jak wszystkie żywe rzeczy na Ziemi, wliczając ludzi. Ona żywi nas, ubiera, ochrania, pielęgnuje.
Świąteczne Życzenia od SSŚŚŚŚ 24 12 2012 – czyli słodki Kogel Mogel (Koga Moga, albo Kagan Maga)
Poszukiwanie Lądownika Sojuza (zdjęcie pochodzi z : http://www.theatlantic.com/)
Jako, że czas jest niezwykły to i życzenia będą w tym roku nieco niezwykłe i rozłożone w czasie, na kilka „wejść” do końca roku. Zdecydowaliśmy się na życzenia w formie Kogla Mogla, bo zebrało się w czasie dorocznego remanentu trochę lżejszych i drobniejszych tekstów, trochę hudby-muzyki i obrazów, które szkoda byłoby „zatracić w niebycie” nie utrwaliwszy ich jako publikacje. Pewnie dwa lata temu znalazłyby one miejsce na głównej stronie, ale obecnie giną w lawinie poważniejszych tekstów. W nowym, 2013 roku, musimy zadbać o większą równowagę. Nie samą powagą człowiek żyje, przyda się przecież nam wszystkim także coś lżejszego. Wierszyk, jakaś ciekawostka, odrobina rysunkowego humoru, czasami śmieszno-gorzkiej satyry.
Ta niesamowita Słowiańszczyzna – Wielka Tajemnica i Wielka Mistyfikacja
Ta niesamowita Słowiańszczyzna – Wielka Tajemnica i Wielka Mistyfikacja
Nieprzypadkowo rozpoczynam ten artykuł od cytatu z Marii Janion – „Ta niesamowita Słowiańszczyzna”. Tak, Słowiańszczyzna jest NIESAMOWITA i jest to jedna z największych zagadek, jakie napotyka prędzej czy później każda Istota Świadoma, czyli każdy Myślący Wolny Człowiek na Ziemi – niezależnie od miejsca urodzenia i języka jakim się posługuje.
Mapa 1. I should point out that R1a in Europe is heavily connected to Slavic speakers. Though quite high levels in Scandinavia as well, result is that most R1a in Ireland and Scotland is probably connected to Viking age. Other major language areas you see lots of R1a are among Iranic (Persian, Kurdish, Pasthun) and Indic (Hindi, Punjabi, Bengali, Nepali etc.) speakers.
[Powyżej w miarę uczciwa mapa R1a – to rzadkość. Opis, który tutaj fragmentarycznie pod nią zamieszczamy nie był już tak uczciwy, gdyż sugerował, że języki z grupy Kentum są równie źródłowe dla pra-indoeuropejskiego, jak języki satemowe, co jest nieprawdą. Pierwotny język indoeuropejski był językiem satem – możemy go nazywać SCYTYJSKIM lub Prasłowiańskim, z niego wywodzą się dzisiejsze wszystkie satemowe języki pochodzące od staro-słowiańskiego (języka wspólnego Hg Y-DNA R1a1 czyli Scytów oraz Hg Y-DNA I, czyli Staroeuropejczyków): słowiańskie, albański, rumuński, węgierski, bałtyjskie-istyjskie, perski, hindi, pali i inne. Rzecz jasna są w nich składowe innych genetycznych podkładów co powoduje ich widoczne zróżnicowanie np – w bałtyjskich, czy węgierskim grupa Hg Y-DNA N, w perskim Hg Y-DNA J, w pali i hindi – L, H (Cyganie, którzy egzystują z nami Słowianami w Europie) i R2 (Drawidów). Również wcześniejszy wspólny dla Scytów i Celtów język praindoeuropejski był satemowy.]
Adam Smolinski – Why did the Romans find it so hard to cross the Danube? and links to the Brood of Vipers (Żmijowe Plemię) and the issues concerning the Wawel Dragon. [ENG]
This is our ancestors’ – Scyths’ – ancient art – indeed.
©© by Czesław Białczyński, Adam Smoliński
© translated by Katarzyna Goliszek
Here, we quote Adam Smoliński’s entry from under the article about Viper Embankments (Żmijowe Wały) and Viper Boroughs (Żmigrody) as once again it turns out to be serious for various general discussions. In the text, among other things, we will focus our attention on whether any historians seriously wonder how possible it was that, and what the reason was for which the Romans did not move farther than the Danube, and the Persian kings – Darius and his successors, or Alexander the Great of Macedonia did not cross the border of the Danube – Caucasus, either, and if they had already done so, they were simply defeated either by Tomirysa-Tamara, or by other Scyths. We write extensively about it in the Book of Rue, and here we are just making a remark about it, which we believe should have made researchers consider for a long time.
It was Scyths-Slavic-Indo-Iranians who ruled the Medes and the Medes ruled Persians, and
when the Persians got free and wanted to attack the Scyths, they were defeated, and Cyrus’s
head bathed in its blood, in a sack (leather bag), cut off by TAMARA – Tomirisa – the queen
of the Saka.






