Księga Tura – Taja 4: Wojna o Bułę-Bytę

 

Copyright © by Czesław Białczyński

Relief głowy

WOJNA O BUŁĘ

Czyli o Trzecim Dziale, narodzinach bogów Żywiołów i Mocy, ich rozmnożeniu oraz o bitwie o Ziemię, Welę i Niebiosy

według wieszczek z kościoła1 Wądy w Mogile nad Wiskłą, w ziemicy Mogilanów2 i podań guślarzy kątyny3 Matki Ziemi w Sieradzu, w ziemicy Ląchskiej, czyli na podstawie wierzeń wschodnich Lęgów4

Z Buły-Byty5 rodzi się Ziemia, Wela-Zaświaty i Niebiosy

Czytaj dalej →

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów Białego Lądu (Europy)

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów

Uwaga: TA Strona jest ciągle uaktualniana – jej stan się dynamicznie zmienia – Zapis bieżący na datę 6 sierpnia 2016 roku

Naprawdę warto odwiedzić strony histmagu i inne aktualne na 26 08 2016 roku .

Oto linki

DNA Forums: http://dna-forums.org/

Family tree DNA R1a: http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results

Histmag.org: http://histmag.org/forum/index.php/topic,10617.0.html

Przedstawiam najnowsze i jak się wydaje solidnie ugruntowane wiadomości na temat genetycznych odkryć dotyczących pochodzenia Słowian. Zacytowany tutaj rozdział 9 z opracowania dotyczy Wenedów i ich udziału w tworzeniu Słowiańszczyzny.  Zainteresowanych głębiej tematyką genotypów i haplogrup odsyłam na stronę wyjściową tego materiału gdzie można znaleźć naprawdę gruntowne analizy poszczególnych zagadnień. Zamieszczone tutaj fragmenty pochodzą ze strony http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

Inna ważna strona na temat wpływu badań genetycznych na poglądy historyków i odczytanie przeszłych dziejów przez współczesną historię: http://histmag.org/forum/index.php?board=211.0

Czytaj dalej →

Kamienne Kule na Ziemi i znowu w Visoko

Bośnia kryje wiele tajemnic. Znajdują się tam nie tylko domniemane piramidy, lecz odnaleźć też można także wiele tajemniczych kamiennych kul, podobnych do tych, jakie występują w Kostaryce. Tajemnicze twory o nieznanym pochodzeniu pozostają prawdziwym wyzwaniem dla nauki. Jak na razie nikt nie potrafił wyjaśnić pochodzenia ani celu istnienia kamiennych kul. Czy odkrycie podobnych tworów w Bośni może jakoś pomoc w rozwikłaniu zagadki?

__________________________

Philip Coppens

Starożytne tajemnice bywają jak nieszczęścia – czasem pojawiają się w parach. Toteż wkrótce po tym, jak w Bośni odkryto domniemaną Dolinę Piramid, znaleziono także inne miejsce, w którym znajdowały się enigmatyczne kamienne kule. Choć uwaga większości skupiła się na budowlach z Visoko, kule nie są wcale mniej interesujące.

Czytaj dalej →

Zagadkowy Manuskrypt Voynicha (Michała Wojnicza, vel Wilfryda)


Credit: Yale University ; Digital Copyright: B. E. Schaefer (LSU)

Opis: Pradawny tekst nie ma znanego tytułu, znanego autora i jest napisany w nieznanym języku: o czym traktuje i dlaczego zawiera wiele ilustracji astronomicznych? Zagadkowa księga została kupiona niegdyś przez cesarza, zapomniana została na bibliotecznej półce, sprzedana za tysiące dolarów, a później przekazana uniwersytetowi Yale. Napisany prawdopodobnie w XV wieku, ponad 200-stronicowy tom, znany jest od niedawna jako Manuskrypt Voynicha, na cześć autora swego (ponownego) odkrycia w 1912 roku. Powyżej przedstawiona jest ilustracja z księgi, która wydaje się być w jakiś sposób powiązana ze Słońcem. Księga oznacza fragmenty nieba nieznanymi gwiazdozbiorami. Niezdolność współczesnych historyków astronomii do poznania pochodzenia tych gwiazdozbiorów jest być może spowodowana niezdolnością współczesnych szyfrantów do zrozumienia tekstu księgi. Czy eklektyczne zrzeszenie umysłów czytelników APODu może przynieść jakiś postęp? Księga pozostaje w kolekcji rzadkich książek uniwersytetu Yale pod numerem katalogowym „MS 408”.

Czytaj dalej →

Janusz Pagaczewski (1906 – 1975) – astronom i sejsmolog, odkrywca obserwatoriów Mikołaja Kopernika

Janusz Pagaczewski (1906 – 1975) – astronom i sejsmolog, odkrywca obserwatoriów Kopernika

Janusz (Michał, Ernest) Pagaczewski był najstarszym dzieckiem Juliana II i Adolfiny II z Tillów Pagaczewskiej. Urodził się w roku 1906 w Krakowie, a zmarł w roku 1975 i został pochowany na cmentarzu w krakowskim Pasterniku. Ukończył astronomię i sejsmologię na Uniwersytecie Jagiellońskim gdzie także doktoryzował się pod okiem profesora Tadeusza Banachiewicza (mimo iż ten nie wręczał mu dyplomu doktorskiego z powodów wręcz anegdotycznych, o  których wspomina któryś z piszących poniższe artykuły.

Mgławica Płomień w podczerwieni
Źródło i prawa autorskie: ESO/J. Emerson/VISTA; Podziękowania: Cambridge Astronomical Survey Unit
Opis: Co jest odpowiedzialne za świecenie Mgławicy Płomień? 1 500 lat świetlnych stąd, w kierunku gwiazdozbioru Oriona, znajduje się mgławica, której świecące i ciemne włókna pyłowe układają się w kształt przypominający wijące się płomienie (na lewo). Jednak to nie ogień, czyli gwałtowne spalanie tlenu, powoduje, że Mgławica Płomień świeci. Odpowiedzialną za to jest jasna gwiazda, Alnitak, najbardziej zachodnia z gwiazd Pasa Oriona. To ona wysyła energetyczne światło w kierunku Mgławicy Płomień, powodując wybijanie elektronów ze znajdujących się tam obłoków wodoru. Najwięcej świtała powstaje w wyniku rekombinacji elektronów i zjonizowanego wodoru. Powyższy obraz Mgławicy Płomień (NGC 2024), o sztucznych barwach, został wykonany w świetle podczerwonym, gdzie widoczne stają się młode gromady gwiazd. Mgławica Płomień stanowi część Wielkiego Obłoku Molekularnego Oriona, obszaru formacji gwiazdowej, do której należy słynna Mgławica Koński Łeb, widoczna w prawym górnym rogu.
ilustrujemy pięknymi opisami i zdjęciami  ze strony http://www.pta.edu.pl
tak tego by właśnie chciał stryj Janusz

Czytaj dalej →

Janusz Pagaczewski – Gdzie obserwował i mieszkał Mikołaj Kopernik

Janusz Pagaczewski (1906 – 1975) był bratem Stanisława Pagaczewskiego, autora trylogii o Profesorze Gąbce, astronomem i sejsmologiem i wielkim popularyzatorem wiedzy o astronomii wśród młodzieży. Wkrótce osobny wpis i podstrona o nim.Zawdzięczamy mu poniżej opisane odkrycie obserwatoriów i mieszkań Mikołaja Kopernika. Przez całe życie związany był z Krakowem i od przedwojnia z Obserwatoriami Astronomicznymi, zwłaszcza tym w krakowskich Przegorzałach.

Mikołaj Kopernik (1473-1543) – słynny obraz Jana Matejko

Poniższy artykuł został opublikowany w miesięczniku „Urania” w czterech kolejnych numerach z lutego, marca, kwietnia i maja 1973 r. Publikacja za zgodą redakcji czasopisma „Urania-Postępy Astronomii”.

Czytaj dalej →

Polscy zdobywcy Dalekiego Wschodu – część 2

Polscy zdobywcy Dalekiego Wschodu – część 2

W górach zesłańców i żołnierzy

Autor: Ryszard Badowski
Źródło:Odkrywanie Świata – Polacy na sześciu kontynentach Po latach zabajkalskie góry podziałały na wyobraźnię artysty malarza Leopolda Niemirowskiego, który za udział w sprzysiężeniu Szymona Konarskiego został w 1839 roku zesłany w głąb Syberii. Początkowo pracował w warzelni soli, ale kiedy dostrzeżono jego talenty, wziął udział jako rysownik w wyprawie Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego na Kamczatkę.

Potem pozwolono mu odbywać samotne podróże, dzięki czemu zwiedził Góry Jabłonowe, wykonując przy tym rysunki i obrazy. Eksponowano je w 1870 roku w Warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych.

Czytaj dalej →

Czas Kostromy i Morów

Ten obraz nazywa się Przeciwieństwa, ale teraz nie mamy w przyrodzie czasu przeciwieństw za to mamy wzajemnie się wzmacniające: Czas Kostromy i Czas Morów. O ile dobrze kojarzę  obraz powyżej to jeden z obiektów sakralnej pogańskiej, współczesnej sztuki litewskiej 9niestety nie pamiętam adresu tej strony WWW). Symbolika jest tutaj oparta na motywach Ryb – znaku miesiąca lutego, który u Słowian był XII-tym – przedostatnim miesiącem Godu-roku, a drugim miesiącem Godu-Kiru Kostromy.

Czytaj dalej →

Wela – Obrazy kosmicznego drzewa: Wierszby – Drzewa Świata – Drzewa Życia – Drzewa Drzew

Wela- Obrazy kosmicznego drzewa: Wierszby – Drzewa Świata – Drzewa Życia

Buddyjskie Drzewo Świata

[ Budda – po windyjsku w tłumaczeniach podawane w znaczeniu „oświecony”, my tłumaczymy myślę że całkiem prawidłowo jako Bądta – będący, istniejący – znaczy to nie co innego jak istotny, żywy, trwający, napełniony boskim istem, żywym boskim płynem. Będący w odróżnieniu od Myślący, czyli mianujący, nazywający. Istotą bycia boskiego bowiem jest medytacja, która zaczyna się od niemyślenia, od wyzbycia się myśli i wznoszenia się potem, w wyniku różnorakich „świętych” zabiegów ku zjednoczeniu z Bogiem w jego Bycie. Bądta to Zjednoczony z Bogiem w jego Bycie – szczególny święty, który będąc natchnionym, przepojonym boskim istem i wenią może udzielić nam ważnych wskazówek zarówno o Weli, Niebie jak i Ziemi i sposobach postępowania w tych wszystkich Trzech Światach – różnych Trzech Wymiarach Istnienia.]

Czytaj dalej →

Wela – Obrazy Rajca, Wyspy Weni i Wyraju, a także bogowie i Niwy

Wela – Obrazy Rajca, Wyspy Weni i Wyraju, bogowie i Niwy

Przywykliśmy oglądać Welę  jako miejsce ponure, od strony Nawi, albo jako miejsce niesamowite, dziwne, niepokojące, zaludnione inogami i bogunami, którzy swoją dziwnością budzą naturalną obawę, jaką zawsze wywołuje w nas widok odmienności. Jest wiele miejsc na Weli, które są po prostu piękne, a niektóre swoją cudownością  od pierwszego wejrzenia obezwładniają  człowieka, a chwyciwszy go za serce – każdej minuty, gdy je przywoła pod powieki – osłodzą mu myśl o nieuchronnej śmierci.

Znamy rośliny ziemskie, niebieskie i welańskie (niektórzy mówią welońskie – ale bajny Welon nie jest biały jak welony chrześcijańskich panien młodych. Bajny Welon mieni się wszystkimi maściami Świata)

Czytaj dalej →

Taja 23 – O Dziwnyjuszu-Żarmokszyszu i Żar-zduszcie (fragment – bez skrótów)

Copyright © by Czesław Białczyński

Żar-zdusz, Dziwnyjusz-Żarmokszysz, Drzewo Wyspowiszu, Ryba Kara, Dziewanna i Panowie w Górach Oroli i Mieniów – Kamieniach

Ziemica Burów jest krainą niesłychanie surową, zwłaszcza na samiusieńkiej północy i na dalekim wschodzie. Jej przestrzeń zamyka się w zlewniach i obszarze takich rzek jak Workuta, Peczora, Kara, Ob, Konda, Sośwa, Usa, Kama, Irtysz (Jątrysz, Jirtyż), Meżeń, Wyczegda, Suchona, Unża (Wynża, Węża), Wietługa, Wiatka, Moskwa, Oka, Moksza, Czusowoja i Biełaja. Poszczególne ziemie Burowii dochodzą południowymi krańcami do obszarów w górnym i średnim biegu takich rzek, jak Wołga-Rzwa, Don, Kamienna (Ural, Jajik-Jająt, Okosz), Twierca, Suła, Psioł, Doniec, Sejm czy Danaper, sięgając Budynowskich Stepów. Wschodnie granice – nigdy nie strzeżone i płynne – znajdują oparcie na rzekach za Górami Kamiennymi, nazywanymi także Górami Skołockimi, a w Nowych Czasach znanymi jako Góry Orol-Gorol, a potem Ural, aż po linię wyznaczaną przez Jezioro Orol, Jezioro Bajkał i Jezioro Bałchasz. Tam nachodzą się krańce Królestwa Sis. Dalej na wschód od tychże gór żyją już tylko myśliwi, morsy, wieloryby, białe niedźwiedzie, mamuty, Monżgołowie, Kitaje i inne Żółte Ludy.

Czytaj dalej →

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody (fragment Taji 23 – poświęcony dziejom Żar-zdusza i Zorianizmowi)

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody

Ponieważ w Polsce wygłasza się wciąż – zwłaszcza w edukacyjnych podręcznikach i encyklopediach – w tym nawet w encyklopedii elektronicznej XXI wieku – Wikipedii, sądy nieprawdziwe i wykrzywiające prawdę historyczną o Sarmatyzmie i Epoce Sarmackiej (sięgającej od końca XV wieku do XVIII, a więc na temat 300 lat naszej historii) zamieszczam artykuł który może nieco inaczej oświetli ten czas, tworząc przynajmniej rodzaj wielogłosu.

 

Szlachcic polski – pędzla Rembrandta (XVII wiek)

Zajmiemy się też tutaj Zermatyzmem (opartym na Sarmatyzmie) Stanisława Szukalskiego, którego wielkości artystycznej i głęboko słusznych koncepcji na temat odrodzenia polskiej sztuki wciąż się u nas nie widzi, a koncepty filozoficzne po prostu ośmiesza się mając go za ulrtasa nacjonalizmu, podczas gdy był w swym programie społeczno-„politycznym” zaledwie poprawnym, trzeźwo myślącym patriotą.

 

Wiele poglądów na temat Szukalskiego – w tym ten na temat zermatyzmu i koncepcji macimowy oraz odbudowy myśli polskiej, i twórczości polskiej, przez poszukiwanie korzeni przedchrześcijańskich, wymaga sprostowania, na poziomie nie nauki – co zrobił w dużej mierze Lechosław Lameński – ale na poziomie wiedzy popularnej. Apeluję o sprostowania i rozszerzenia zwłaszcza do autorów podręczników i encyklopedii – także elektronicznych – bo następne pokolenia Polaków rosną karmione ruską i niemiecką brednią na temat własnej przeszłości. Nie ma nic gorszego niż monokultura i powtarzanie cudzych głupot jako własne sądy albo prawdy niepodważalne.

Stanisława Szukalskiego, który stworzył „intuicyjną koncepcję” rozwoju człowieka i języka nazywaną Zermatyzmem, lub jak inni wolą ją określać „pseudonaukę zermatymu”, jego twórczość – sztukę i idee realizowane przez Szczep Rogate Serce, jego poglądy zawarte w zermatyzmie i nie tylko, wciąż w Polsce przedstawia się jak jakąś niesamowitą ciekawostkę antropologiczną, dziwadło nie z tego świata, wariactwo urojone przez kompletnego oszołoma. Nawiązanie do oryginalnych pogańskich korzeni Słowiańszczyzny, jest wciąż uważane w polskiej krytyce sztuki za pozbawioną sensu utopię, jeśli nie za objaw utraty zdrowia psychicznego. Normalne psychicznie jest za to – według naszych krytyków sztuki i socjologów – ślepe małpowanie Zachodu i powtarzanie za nimi co do przecinka każdej głupoty.

 

Opowiemy też na koniec jak się ma do tego wszystkiego i do Wiary Przyrodzoney Słowian – Zorianizm-Zoroastryzm (czyli Żar-zduszyzm) i Zerywanizm-Zurwanizm (wcale nie jak piernik do wiatraka) bo są one związane ze słowiańsko- skołocko- indoirańskim ethosem, z którego się wywodzimy jako jednorodna mniej więcej grupa genetyczno-kulturowa od tysięcy lat. Ten związek pokażemy cytując fragment 23 Taji Księgi Ruty, bo łatwiej forma epicka ujmuje i pokazuje pewne oczywiste związki niżby mógł to wyjaśnić esej, w którym aby pokazać związki pozornie tak odległe, trzeba by mnóstwo miejsca poświęcić na udokumentowania i uzasadnienia poszczególnych stopni dedukcji.

Żarzdusz, czyli Zarduszt inaczej Zaratusztra (Zoroaster)

Taja 23 czyni to elegancko i zwiewnie opowiadając o tym kim był w Królestwie Sis Żar-zdusz i kim był jego ojciec, jak oni obaj przyczynili się do upadku Czaropanów i ich przegnania z Gór Kamiennych przez boginię Dziewannę, a następnie jak przyczynił się do rozpadu Starej Wiary Przyrodzonej pomiędzy Skołotami-Scytami a Irańczykami, i jak doprowadził do wojny skołocko-perskiej, która toczyła się potem setkami lat i była jedną z przyczyn upadku zarówno Persji jak i rozkładu Skołotji. [C.B.]

Czytaj dalej →

Strażnicy Wiary Przyrod(zone)y Słowian – Jalu Kurek (1904 – 1983)

Świnica

Jalu Kurek  –  odkąd moja żona pamięta – był nieustannym gościem w domu Pagaczewskich przy ulicy Biernackiego, a jej ojciec bez przerwy wyprawiał się do Jalu Kurka, do jego rodzinnej kamienicy przy Alejach. Spędzali razem wiele czasu, obaj byli wielkimi miłośnikami Tatr, chociaż Stanisław Pagaczewski bardziej wielbił całe Harskie Góry a Jalu samo ich Serce  – Tartary (Tatry). Na czym przegadywali swój wspólny czas? Obaj byli zbieraczami podań z gór i obserwatorami życia Gór, kórych tętno starali się uchwycić w poezji, prozie i utworach fantastycznych. Z tego co pamięta Anna tematy mitologiczne, opowiastki o dawnych pogańskich bogach,  tematy słowiańskie, przeróżne opowieści tatrzańskie i góralskie gadki, a też ludowe podania były codziennością tych rozmów.


Czytaj dalej →

Strażnicy Wiary Przyrodzonej – Stanisław Jakubowski (1885-1964)

Stanisław JAKUBOWSKI (1885-1964)

Stanisław Jakubowski przy pracy

Swarog i Swarożyc

[Zupełna cisza na temat Stanisława Jakubowskiego zadziwia – C. B. ]

Jakubowski Stanisław (1885–1964) – to polski malarz i grafik, profesor. Absolwent Szkoły Przemysłu Drzewnego w Stanisławowie (1903-1906), Odbył studia artystyczne w ASP w Krakowie (1907-1912) u T. Axentowicza, S. Dębickiego i L. Wyczółkowskiego; od 1914 poświęcił się grafice;

Czytaj dalej →