
Omówię tu wstępnie bardzo tendencyjny i wykorzystujacy niewiedzę historyczną i powszechne ogłupienie społeczeństw w dziedzinie historii tekst [1]. Niemiecki właściciel strony http://www.fakt.pl kazał jakiemuś swojemu polskojęzycznemu, niskopłatnemu (?), anonimowemu pracownikowi napisać, albo przetłumaczyć z niemieckiego, te bzdury, a Polakom wstydzić się za nie.
W zasadzie komentarze pod tekstem są wystarczającą krytyką tej kolejnej aroganckiej agresji mediów niemieckich na Polaków.
Agresja propagandowa Teutonów od czasów Hitlera niewiele się zmieniła, tylko środki są inne.


Norki, lisy i inne mięsożerne zwierzęta futerkowe na wielu polskich fermach przez całe swoje życie cierpią. Jedynie po to, by zaspokoić zachciankę posiadania futra, które w dzisiejszych czasach jest nam zwyczajnie zbędne. Trwają prace nad przepisami zakazującymi takiej hodowli.



Jan Kowalewski, dzięki któremu złamaliśmy bolszewicki szyfr a potem dzięki jego następcom Enigmę




Cieszymy się bardzo, że dzięki inicjatywie pani Danuty Bartosz z Poznania, Fundacji „Jak podanie ręki” i Wielkopolskiemu Związkowi Literatów Polskich oraz zaangażowaniu Sponsorów, zostało wykonane tłumaczenie i zrealizowane piękne wydanie Porwania Baltazara Gąbki w języku ukraińskim. Jest to wspólne dzieło polsko-ukraińskie doprowadzone do finału z pewnym poślizgiem, ale i tak ukazuje się ono niemalże w 100. rocznicę urodzin Stanisława Pagaczewskiego. 

