Mówi się, że wakacje to wypoczynek i że poważnych tematów nie powinno się poruszać w sezonie ogórkowym, kiedy wszyscy wolą od przemyśliwania rozmaitych mądrości, plażę i jezioro, albo góry czy las.
My odwrotnie, myślimy, że lato sprzyja refleksji, bo to dla jednych czas wolny od obowiązkowego wkuwania i lektoratów oraz wykładów, a dla drugich – szczęśliwców – cóż za ironia – którym udało się zdobyć jakąkolwiek pracę, nadal czas pracy, może nie tak jednak intensywnej, bo ruch w sklepach i biurach mniejszy – lekko wakacyjny. Zatem wszyscy mamy więcej czasu na przemyślenie tego co naprawdę przemyślenia wymaga.
Przedstawiliśmy niedawno artykuł „Droga dla Polski i innych państw”, który wzbudził kontrowersje, zwłaszcza swoim stosunkiem do religii i jej miejsca w życiu każdego Wolnego Człowieka, a także patriarchalnym wzorcem stosunków społecznych i propozycją ponownego zapędzenia kobiet w sektor „niewolniczej” pracy – bez wynagrodzenia – „dla dobra rodziny”. Ta część proponowanego programu nie może przypaść do gustu żadnemu Wolnemu Człowiekowi. Pozwalam sobie zamieścić poniżej trzy teksty, które były odpowiedzią i korespondencją, a które wydają się godne by stać się merytorycznym artykułem społecznym. Wydają mi się one ważne dla jasnego postawienia problemu kościoła katolickiego w Polsce, jak i jasnego określenia, postulowanej przez nas, obecnej i przyszłej roli kobiet w organizacji Wolnego Narodu Polskiego na Świecie.



Salomon Rysiński herbu Ostoja, zwany też: Rysinius Sarmata, Pantherus, Leucorussus, (ur. około 1565 w Rysinie koło Połocka, zm. 13 listopada 1625 w Dolatyczach nad Niemnem) – polski paremiolog, pisarz, poeta, tłumacz i filolog









