Świątynia Światła Świata Rząska – Święty Jarząb, Biała Róża, Gaj Brzozowy


[foto: www.lipniczanin.pl]
Wznosząca się nad Lipnicą Dolną Duchowa Góra (399 m) mieści na swym szczycie trzy grupy Kamiennych Ołtarzy z piaskowca. W najwyższym punkcie góry, znajduje się wśród sosnowego lasu Główny Ołtarz pogańskiej Świątyni Światła Świata, który w żargonie geologów nazywany jest „amboną” – zbudowaną z wynurzającej się z podłoża ławicy piaskowcowo-zlepieńcowej. Ołtarz ten był ołtarzem ofiarnym i głównym punktem Świętego Gaju. Duchowa Góra jest typowym światliszczem, czyli otwartą świątynią Wiary Przyrodzonej Słowian, miejscem naturalnym, tworem Przyrody.
Czy możemy z danych historycznych, kronikarskich i faktów z przeszłości oraz ogólnych wskazówek przyrodniczych odtworzyć dzisiaj jakiemu bóstwu był poświęcony tutejszy Święty Gaj i całe Światliszcze? Możemy! I zrobimy to teraz tutaj, po to by wróciło na szczyt Góry Duchowej nad Lipnicą Przyrodzone Słowiańskie Słowo i w jak najbardziej współczesnym, odRODzonym i odNOVIonym wcieleniu Wiara Rodzima Naszych Pradziadów i Prababek. Czytaj dalej

Stanisław Szukalski – (pseud.) Stach z Warty[1] (ur. 13 grudnia 1893 w Warcie koło Sieradza, zm. 19 maja 1987 w Burbank, USA). Syn Dyonizego i Konstancji z Sadowskich – polski rzeźbiarz i malarz działający w USA. Twórca zermatyzmu i teorii macimowy. Największy polski artysta XX wieku.
R1a1a7 – www.fanslask.com

Okładka książki Tadeusza Millera „3000 lat Państwa Polskiego jakiego nie znacie”
Jak szerokim zainteresowaniem cieszy się, i jak powszechnie krzewiona jest wiedza na temat słowiańskich korzeni, świadczy nadesłany przez Jarosława Ornicza link do strony Fanów Śląska Wrocław i artykułu ze stycznia zeszłego roku. Kibice Śląska Wrocław cieszą się opinią grupy szczególnie patriotycznej, ale tak naprawdę ta opinia powinna być rozciągnięta na wszystkich fanów klubowej piłki nożnej w Polsce i na wszystkich fanów reprezentacji Polski.
Możemy zarzucać autorowi tamtego artykułu, że jest w kilku miejscach nieścisły i powiela pomyłki ,które zostały już zdezaktualizowane dalszymi badaniami i sprostowane, a stan jego wiedzy w temacie genetyki nie jest najpełniejszy, ani do końca aktualny. Ale nie o to tutaj chodzi. Odrodzenie etnosu Słowian/Polaków i wiedzy o ich starożytności oraz o przeszłości Wielkiej Lechii jest olbrzymim sukcesem wszystkich uczestników naszego portalu i innych, które rozmnożyły się w sposób niebywały i przeniosły posiadaną przez nas wiedzę dosłownie pod każdą polską strzechę.
Rozumiem, że nie każdy chce powoływać się na faktyczne źródło swojej wiedzy, ale nawet jeśli tego nie czyni to pośrednio daje tego dowody odwołując się do portali bezpośrednio czerpiących od Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata i Blogu Bialczyński. Zwłaszcza narodowym katolikom źródło tej wiedzy może być solą w oku, jednak prawdy o źródle nie da się uniknąć. Tak jest i w tym wypadku, bo w linkografii do artykułu, którego fragment zacytuję poniżej, widzimy zarówno portal Wiara Przyrodzona, Wspaniała Rzeczpospolita, Dragomira, Przyszłość w Przeszłości, Echa Swantewita, jak i stronę Księdza Stanisława Pietrzaka z Tropia. Są tam oraz w kolejnych artykułach wymienione także liczne linki do innych portali Rodzimowierców, lub do artykułów (np. na Salon 24), które czerpały tabele, rysunki , mapy i zdjęcia wprost z naszego blogu.
Jakikolwiek nie byłby poziom tej wiedzy na blogach i portalach różnych plemion Wolnej Polski to najważniejsze jest, że ona w ogóle dotarła do Polaków i pozwala im odbudowywać w sobie poczucie narodowej dumy z faktu, iż od starożytności jesteśmy gospodarzami Europy (Białego Lądu) i jesteśmy obecni tutaj gdzie jesteśmy, między Odrą a Bugiem. Polacy mogą być dumni, że ich przodkowie wnieśli swój wielki wkład we wszystkie niemalże istniejące w Euro-Azji kultury archeologiczne, w tym te uznawane powszechnie za najważniejsze dla rozwoju świata, jak grecka, perska czy indyjska-sanskrycka (wedaistyczna).
Tym samym fałszywa narracja Zaborców i Rozbiorców Polski narzucona Polakom w Epoce Kolonialnej przestała istnieć.
Naród Nasz odzyskał świadomość swojej starożytności, dawnej potęgi obecnej w Europie nieustannie od 10.000 lat przed naszą erą aż do końca XVIII wieku.
Wynika z tej wiedzy Polaków Współczesnych olbrzymia społeczna i indywidualna moc, konieczna dla Odrodzenia potęgi Polski na Przyszłość!
Jest to prawdziwe Odrodzenie Ducha Polskiego.
Przyszłość leży w Przeszłości, nasza Moc dzisiejsza bierze się ze świadomości przeszłych wielkich czynów i wkładu Pra-Polaków w cywilizację światową.
Dzisiaj już z całą pewnością możemy powiedzieć , że Polacy w pełni odzyskali tożsamość po 200 latach niewoli.
Uznaję moją misję na tym polu za spełnioną i zakończoną.

kobieta i mężczyzna a Prawa Przyrodzone, co z tego wynika

„Wolność która nie ma granic
ma się na nic”
„Wiki: Monogamia (stgr. μονογαμία, od μόνος monos „jedyny” i γάμος gámos „poślubienie”[2]) – system kojarzeń polegający na okresowym lub stałym współżyciu jednego samca z jedną samicą. U niektórych gatunków (np. niektóre ptaki, ssaki i ryby) monogamia jest stałą cechą wszystkich osobników (gatunek monogamiczny).
Większość (ponad 90%) ptaków jest monogamiczna w sensie społecznym, a nie genetycznym. Posiadanie jednego gniazda przez jednego samca i jedną samicę nie oznacza, że samiec zapładnia wyłącznie tę samicę, z którą ma gniazdo – wiele piskląt w przeciętnym gnieździe nie pochodzi od samca, do którego należy gniazdo[3][4]. Wielkość jąder ptaka zależy od jego systemu tworzenia par. Największe jądra mają ptaki poliandryczne lub monogamiczne żyjące w koloniach dających wiele możliwości do stosunku seksualnego z innymi samicami. W koloniach ptaków zapewnia to samcom posiadanie większej liczby potomstwa, a samicom posiadanie lepszego jakościowo potomstwa.
Większość ssaków jest poligamiczna, choć niektóre gatunki cechują monogamiczne systemy kojarzeń[5] (około 7% ssaków angażuje się w monogamię społeczną). Z czterech rodzajów małp homonidalnych (gibony, orangutany, goryle i szympansy) tylko gibony zawierają coś w rodzaju małżeństw. Pary gibonów żyją w wiernych związkach w lasach południowo-wschodniej Azji, gdzie prowadzą samotne życie na określonym terytorium.”
Jeżeli ludzie pochodzą od bogów/Nadistot, które wmieszały się w proces biologiczny Ziemi to:
nie ma to nic wspólnego z Biblią, Ewangelią, Koranem, Torą, Kabałą i innymi bzdurami kształtującymi tzw. etykę w sposób „wymyślony” – scholastyczny bądź ateistyczny.
Sklonowanie z dodatkiem „genów” Nadistot w macicach Bogiń i masowe wylęganie Ludzkości w sztucznych macicach – to jest naprawdę perwersyjny odjazd, który 100 razy przewyższa problematykę moralną jakichś skoków w bok i zmiany, bądź zamiany, partnerów.
Jeżeli ludzkość powstała po „darwinowsku” to:
Niestety ludzie nie pochodzą od gibbona, i nie są monogamiczni biologicznie.
List otwarty w sprawie budowy kaplicy na wzgórzu Rowokół

Gdańsk, 07.05.2017
List otwarty
W przestrzeni publicznej dostępna jest informacja o budowie przez Kościół Katolicki kaplicy na wzgórzu Rowokół znajdującym się w obrębie Słowińskiego Parku Narodowego. Przed wprowadzeniem chrześcijaństwa na Pomorze góra ta była słowiańskim miejscem kultowym. Do pewnego stopnia takie znaczenie posiada i dzisiaj, dla współczesnych grup rodzimowierczych.
Wzgórze to porośnięte lasem i w obrębie obszaru chronionego nie jest zamieszkałe. Wprawdzie przed reformacją znajdował się tam kościół katolicki, będący miejscem pielgrzymek, jednak został zlikwidowany po przyjęciu przez Księstwo Pomorskie luteranizmu jako religii panującej. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności jasne jest, że nie ma służyć żadnym miejscowym katolickim wiernym, bo na tej górze przecież nikt nie mieszka. Intencje inicjatorów projektu rozumiemy jako symboliczne zawłaszczenie miejsca, wyrazistego zarówno w pejzażu czysto geograficznym, jak i tym kulturowym.
Sprawa ta ma jeszcze aspekt związany z położeniem góry na Ziemiach Odzyskanych. Od lat obserwujemy bowiem ofensywę niemieckiej polityki historycznej, zsynchronizowanej z innymi działaniami niemieckimi. Dąży ona m.in. do zatarcia w pamięci społecznej słowiańskiego i polskiego wątku w historii tych ziem. Spotykają się te działania z poparciem części polskich elit na Ziemiach Odzyskanych, po części z uwagi na ich ignorancję, po części w związku z postrzeganiem przez nich Niemiec jako hegemona w ramach UE. Każdy wątek słowiański obecny w pejzażu kulturowym tych ziem ma więc dzisiaj także wartość kulturowej przeciwwagi dla tej wrogiej nam narracji. Przypomnijmy, że Rowokół położony jest w ziemi Słowińców, których ostateczna germanizacja nastąpiła dopiero w XX w. Pamięć o tym sprzyja podkreśleniu słowiańskiego kulturowego wkładu w dorobek tych ziem. Dążenie kościoła do wymazania Rowokołu jako miejsca kojarzonego ze słowiańską przeszłością obiektywnie wpisuje się więc w niemiecką politykę historyczną, niezależnie od intencji budowniczych i sponsorów kaplicy. Dlatego inicjatywa ta budzi nasz sprzeciw a nawet jeżeli będzie on bezskuteczny, to uważamy za zasadne, aby został on wyrażony.
Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot” – Oddział Pomorze Gdańskie
http://niklot-gda.pl/list-otwarty-ws-gory-rowokol/
Baju, Baju, skąd wiadomo, że podania teogoniczne Słowian nazywano Bają?
Baju baju będziesz w Raju! – znacie to powiedzenie? Być może wielu młodych ludzi już go nie zna. My w Małopolsce, którzy mamy dzisiaj koło sześćdziesiątki (nie mówię o jeszcze starszych), a w latach czterdziestych do sześćdziesiątych XX wieku byliśmy małymi dziećmi, pamiętamy je bardzo dobrze. Tymi słowami każda mama kończyła, w czasach gdy nie istniała jeszcze telewizja, czytanie dzieciom bajek do poduszki.
Wszechświat – czyli co zapisano na Pisankach!

Wszechświat – symbol cudu, ogromu, szacunku, pokory,
zaufania. Kropki u Słowian symbolizują gwiazdy.
Dawno, dawno temu, jeszcze w zamierzchłych czasach, gdzieś w roku 2002 albo 2003, kiedy Blog Białczyński nazywał się „Mitologia Słowiańska” i funkcjonował jako jeden z osobnych portali Fundacji Turleja, Dobrosław Wierzbowski nadesłał świetny artykuł na temat słowiańskich wzorów na pisankach, pod tytułem „Dekoracja starosłowiańskich pisanek, ich symbolika i znaczenie”. Pokazał tam charakterystyczne wzory z przypisanymi do nich opisami etnograficznymi. Jest to jeden z wyjątkowych artykułów na tym blogu, przeniesiony z zamierzchłej przeszłości – ma już 15 lat. Tenże artykuł stał się źródłem wzorów dla słowiańskiej szkoły tatuażu i długi czas był linkowany do kilkunastu pracowni tatuażu. Tym sposobem rozpoczęła się jedna z wczesnych mód na słowiański tatuaż w środowiskach kontrkulturowych i rodzimowierczych, a potem także komercyjnie, jako słowiański wzór. Ten artykuł jest jak dobre stare wino i wzory z owego opracowania dojrzały by je tutaj przy okazji katolickiej Wielkiej Nocy przedstawić w szczegółach. W tym roku przedstawimy pierwszy wzór – zwany „Wszechświat”, bo z tymi symbolami to jest tak, że to niby tylko prościutki wzór z pisanek, ale zawiera w sobie tyle treści, że trzeba by napisać broszurę, a czasami książkę, żeby zamknąć w pełni temat.
Postylla Łukasza z Wielkiego Koźmina na bogowiepolscy.net

Herb Koźmina Wielkopolskiego
Źródła i odkrycia pani Marii Kowalczyk były mi znane już w chwili, kiedy pisałem Księgę Tura i zostały w niej uwzględnione jak i cały odsądzony wtedy od czci panteon Długosza – więc odkrycia z blogu Bogowiepolscy.net, którego autorzy najwyraźniej Księgi Tura nie potraktowali poważnie, lecz protekcjonalnie, a być może nawet jej do dzisiaj nie przeczytali, są oczywiście o niemal 20 lat spóźnione (pierwsze wydanie Księgi Tura, Kraków 2000) . Ponadto odtwarzanie jakiegoś panteonu POLSKIEGO z obszaru PRL, czyli postsowieckiego kadłubka Rzeczpospolitej Sz-Lacheckiej uważam za bezsensowne zawężanie kultury polskiej do obszaru tegoż sztucznego kadłubka postsowieckiego, a trzymanie się tzw. naukowości uważam za wręcz szkodliwe dla rozwoju Wiary Przyrodzonej współczesnej, która nie jest i nigdy nie będzie odtwórstwem historycznym, lecz jest i będzie żywą wiarą. Kuj – Wielki Kowal Niebieski, czyli Swaróg znany z innych obszarów Polski Od Morza do Morza, nie jest żadnym odkryciem Postylli.
Nasuwa się chyba zasadne w chwili obecnej pytanie: Czy blog Bogowiepolscy.net jest przedsięwzięciem ateistów i materialistów? Mam nadzieję, że nie.
Pierwszy remont w Przybyłówce oraz Spotkanie z Jerzym Przybyłem
Zapraszam na nową stronę: Przybyłówka

Konstanty Moes Oskragiełło (1850-1905), prekursor wegetarianizmu
Czym jest wieda żertw?To nic innego jak wiedza o tym jakie pokarmy przypisane są do jakiej siły boskiej, a więc które z nich poświecić na żertwę którym bogom podczas obrzędów. Konstanty Oskragiełło posiadał tę wiedzę i próbował się nią podzielić z Polakami z końcem XIX wieku. Każda rzecz ma swój czas. Wtedy Polacy nie interesowali się tym i zlekceważyli jego spostrzeżenia. Nie lekceważyli jego sądów i zaleceń praktycznych co do odżywiania ani wiedzy o powiązaniu alfabetu z konkretnymi tajami, bóstwami i pokarmami Polacy w Ameryce i kręgi głęboko wtajemniczonych okultystów, którym przewodziła największa ówczesna gwiazda, osoba naprawdę Widząca i Wiedząca oraz Wiodąca wszystkich którzy zechcieli zapoznać się z WIEDĄ – Otto Hanish (1854-1936), który posługiwał się pseudonimem Dr Otoman Zar-Adusht Ha’nish.
CB
Nie bez powodu to w Choroszczy postawiono Światowida – tu urodził się Konstanty Oskragiełło
Poproszono mnie o wykonanie pewnego podsumowania, które rozwiązałoby problem czy „Myśl i Słowo” rzeczywiście płynie z Polski w Słowiańszczyznę i czy to prawda, że z Polski są przez Słowian, „myśl” owa i „słowo”, podejmowane. Tak więc zebrałem parę faktów w jednym miejscu, bo rzeczywiście od 1989 roku minęło 25 lat i dla młodszych uczestników tego procesu rzecz może być niejasna historycznie. Co i skąd się wzięło w Chorwacji, Słowenii, Białorusi i Rosji?
Na początek przypomnę, że to Polska była pierwszym krajem z obozu socjalistycznego, który się wyzwolił i zaprowadził demokrację, choć ograniczoną – jak widać, ale w dziedzinie religijnej w zasadzie nieograniczoną. W okresie PRLu Polska była też tym krajem tzw „obozu”, który dopuszczał największą swobodę obrotu sztuką i ideami, w tym dziełami na temat filozofii, zachodnich prądów umysłowych i myśli religioznawczych. Mimo tego „Słownik etymologiczny języka polskiego” Aleksandra Brucknera (1927) wyszedł jako reprint po raz pierwszy po II wojnie światowej w roku 1970, a słownik Franciszka Sławskiego nigdy nie został ukończony, także w III RP. Także religioznawcze książki Aleksandra Brucknera, „Starożytna Litwa Ludy i Bogi” – 1904, „Mitologia Słowiańska i Polska” – 1918-1924, zostały wydane w PRL dopiero w latach 1980-1985 na skutek Rewolucji Solidarności. Wcześniej z trudem udawało się te książki pożyczyć z Biblioteki Jagiellońskiej – takie były realia PRLu , do którego niektórzy idioci tęsknią i wskazują jego liczne „lepsze” strony. III RP pod względem reglamentacji tego rodzaju wiedzy też nie jest lepsza – wydanie kolejne „Starożytnej Litwy…” 2014. Mimo wszystko Polska uchodziła po II wojnie za oazę wolności i wolnomyślicielstwa wśród Demoludów.
Wydawnictwo Kraina Księżyca powołane do życia w 1991 roku, jedna z książek, wydana 1993. Wydawnictwo zamknięte w roku 2010. Od 2010 działa Studio KK.
AKADEMIA IM. JANA DŁUGOSZA W CZĘSTOCHOWIE
WYDZIAŁ SZTUKI
EDUKACJA ARTYSTYCZNA W ZAKRESIE SZTUK PLASTYCZNYCH
Karolina Mysłek
Mitologia Słowiańska w twórczości Jerzego Przybyła – Jana Pola
Slavic mythology in the works of Jerzy Przybyl – Jan Pol
Praca magisterska
napisana pod kierunkiem
dr Doroty Berezińskiej
Częstochowa 2013