RudaWeb: Wiedza i wiara chłopów lechickich

 

Od tysięcy lat nasi przodkowie wiedzieli jaką ziemię trzeba wspomagać, a jaką nie, by dawała dobre plony. Botanicy z Krakowa ustalili, że pierwsi rolnicy na Kujawach przez ponad pół tysiąca lat korzystali z czarnoziemów bez ich nawożenia. Dopiero później, od ok. 4 900 r. p.n.e., zaczęli odżywiać tamtejsze gleby. Za to w Małopolsce nawożenie było powszechne już od początku uprawiania roli, ale te ślady są o ok. tysiąc lat późniejsze.

Czytaj dalej

Profesor Andis Kaulins: Starożytna Ceramika i wczesne kultury – Potwierdzenie pochodzenia cywilizacji Sumeru i Egiptu z Królestwa Północy

Andis Kaulins: Starożytna Ceramika i wczesne kultury

© tłumaczenie Czesław Białczyński

Andis Kaulins

STAROŻYTNA Ceramika i WCZESNE KULTURY

Czarnomorskie kultury powodziowe
Sztuka ceramiczna i liniowa (LBK, BK)
Bałtowie, kultury Morza Czarnego, Sumerowie i faraonowie

  

Baltic Culture ca. 5000 BC– Dnieper Donets 5000 BC

Obrazy mówią więcej niż słowa. Wzornictwo i kultury ceramiczne są w udowodniony sposób ze sobą powiązane. Kulturą łączącą Północ z Południem z okresu domniemanego „przelania się” Morza Czarnego (Potopu) ok. 5600 roku p.n.e. – jak zauważyła zmarła Marija Gimbutas z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) w swej monumentalnej pracy poświęconej prehistorii europejskiej „Cywilizacja Bogiń – Świat Starodawnej Europy”  – jest Kultura Dniepr-Doniec.

Mapa wydarzeń jakie zaszły na skutek domniemanego Potopu Morza Czarnego około 5600 roku p.n.e.

Czytaj dalej

Dlaczego Turbosłowianie sięgają do źródeł z XVIII i XIX wieku?

Dlaczego Turbosłowianie sięgają do źródeł z XVIII i XIX wieku?

Europe at the start of the 6th century, 1846.

„Europa im anfang des VI: jahrhunderts” published in Spruner’s Historisch-Geographischer hand-Atlas, 1846. Finely detailed steel engraved map with original hand colouring. Some age browning and brittle around the edges, chipped with some loss to upper margin. Size 40 x 32 cms. Ref E7367

Ten krótki artykulik powstał z inspiracji Rafała Orlickiego, który przesyła mi niezliczone, czasami bardzo ważne linki, a ostatnio przesłał linki do map. Lwia część z tych linków nie pojawia się pod artykułami, lecz przychodzi na moją pocztę. Podobnie do niego zasypują mnie linkami Jarosław Ornicz, leliwa, mk, Laxim, vandal zlasu, Mezamir (obecny tu już prawie 9 lat), Stefan, Bez Chwili Zwątpienia, Michał, Robert, wścibski, Paweł Ruszczyński i bardzo, bardzo wielu innych aktywnych współpracowników. Nie wymieniam po kolei dalej nazwisk i nicków, bo zamieniłoby się to w wielką litanię pochwalną. Jak najbardziej zasłużoną, ale zbyt długą jak na jeden artykuł. Cała plejada innych osób śle też materiały na FB.

Wszystkim Wam moi drodzy serdecznie dziękuję. Czasami brak mi sił przerobowych, żeby to zgłębić, omówić, przetłumaczyć, opublikować, czasami nawet brak mi sił, aby wam odpisać krótko „dziękuję”. Więc jeszcze raz Wam dziękuję, teraz publicznie.  Staliśmy się RAZEM – łącznie z innymi blogami i portalami, ważnym narodowym dobrem, wręcz instytucją, która wyręcza niezbyt wydolne najwyraźniej w tym zakresie, odradzające się państwo – Polskę. 

Nie przesadzam z tą pompą, WCALE NIE PRZESADZAM – Tak POLSKA z mozołem się odradza w swojej narodowej Świadomości i w swojej dziejowej Tożsamości, razem z nią odradzamy się i my, pojedynczy Polacy, Wolni Słowianie, Wolni Ludzie. Wolni na wzór naszych Sz-Lacheckich przodków.

Przed nami jeszcze moc pracy. Więc do rzeczy:…

Wiele razy publikowaliśmy i oglądaliśmy różne mapy z zachodnich archiwów, wiele razy sięgaliśmy do starych  XIX wiecznych opracowań naukowych i był to proces tak naturalny, że nie zastanawialiśmy się dlaczego to robimy. Ja przynajmniej nie miałem na ten temat żadnej refleksji. Aż do chwili, kiedy to nasze grzebanie w tamtych czasach nie stało się publicznym zarzutem. Oczywiście kłamliwie sformułowanym przez śmiertelnych wrogów Odrodzenia Narodowej Tożsamości Polaków i Wolnej Polskiej Myśli, w brzmieniu: „Turbosłowianie opierają się na nieaktualnych XIX wiecznych opracowaniach naukowych, albo wręcz na sfałszowanych artefaktach i kronikach”!

Nie potępiajmy w czambuł naszych przeciwników i adwersarzy, jako że między Prawdziwymi Potworami Propagandy i Pasożytami po tamtej stronie linii frontu, znajduje się sporo szlachetnych ludzi, którzy ulegli sączonej przez ostatnie 200 lat narracji historycznej i są zwyczajnie zagubieni.  Ci z nich, którzy zechcą sami sobie pomóc, mają szansę wyrwać się z owej narracji. – Bramy Naszej Arki są szeroko otwarte i wiedza płynie przez nie szerokim potokiem. Nic tylko się nad tą strugą pochylić i czerpać. Okazuje się też, że nawet tym najzacieklejszym Propagandowym Potworom, Pasożytom i Jawnym Draniom coś zawdzięczamy. 

Czytaj dalej

W czasach faraonów na Warmii i Mazurach istniało potężne celtyckie królestwo!

W czasach faraonów na Warmii i Mazurach istniało potężne królestwo!?

Oczywiście daleki jestem od przypisywania świeżo odkrytych cmentarzysk i ozdób ze złota i brązu Słowianom, czy słowiańskim królom. Intuicyjnie wyczuwam jednak, że nie mogli to być Lapończycy, ani Japończycy.  Z tego co mówią polskie podręczniki szkolne jest zupełnie, absolutnie niemożliwe, żeby to byli jacyś Pra-Lechici. Mało tego, polscy historycy uniwersyteccy w swoich akademickich almanachach i skryptach ze 100% pewnością wykluczają, że mogli to być Pra-Polacy. Najprawdopodobniej byli to zatem Celtowie i ich święci królowie, którzy urządzili sobie tu u nas w Zaklętych Borach Północy państwo. A jeśli przypadkiem ich jeszcze wtedy w tej części Europy być nie mogło i nie było, to myślę, że rządzili tutaj w najgorszym, najczarniejszym scenariuszu jacyś hipotetyczni Pra-Celtowie, lub dzielni Pra-Pra-Wikingowie!

 Tak, z pewnością byli to autentyczni „celtyccy” lub „skandynawscy” protoplaści współczesnych Niemców czystej krwi „aryjskiej”. Tych spod Berlina-Kopanicy i znad Dołęży-Tollensee, tych z Krakowa w Wagrii i z Radgoszczy, tych z Arkony na Rugii/Ranie i z Lipska, a także tych z Drezna i  Chociebuża oraz z Budziszyna (Y- hg R1a1a). No, ostatecznie niech to będą Wikingowie z Kodanu, który tak do dzisiaj zwą Czesi, ale który Polacy znają wyłącznie pod nazwą Kopenhaga.

Do tej wiadomości pozwalam też sobie od razu załączyć komentarz RudaWeb (wczorajszy), który stanowi ważną wskazówkę, gdzie poszukiwać producentów tychże świeżo odkrytych artefaktów. Jest w nim link do ich artykułu na ten temat. Oczywiście w żadnym wypadku nie szukajmy wśród Słowian.

 Artefakty z Królestwa SIS, Wielkiego Królestwa Północy z XVII wieku p.n.e.?

 Unikatowe zabytki z II tysiąclecia p.n.e. – w tym broń oraz ozdoby ze złota i brązu – odkryli archeolodzy na dwóch nieznanych wcześniej cmentarzyskach k. Dobrego Miasta. Odnalezione artefakty zaprezentowano po raz pierwszy w czwartek w Muzeum Warmii i Mazur.

Czytaj dalej

Kolejny rondel sprzed 7000 lat w Polsce, tym razem nad Oławą.

Rondel sprzed 7000 lat w Polsce, tym razem nad Oławą

Ależ świat jest piękny! Co za wspaniałość! Dzień za dniem, dzień za dniem, a każdy nowy dzień przynosi jeszcze większe i ważniejsze odkrycia, które rujnują świat Allo Allo. Długo musiałem czekać aż nauka polska zbierze w sobie siły, po tej zapaści PRL i PRL BIS, ale w końcu się zebrała i krzepnie. Co takiego właściwie w sensie naukowym oznajmiono światu z Polski dnia 12 października 2017 roku?!

Im dłużej nad tym myślę tym bardziej chce mi się skakać i śpiewać. Wiem też, że kiedy ja tańczę to Allo Allo cichutko sobie w kąciku płaczą i zgrzytają zębami. Bo jest to taniec na ich grobach. Nie macie pojęcia jakie to wspaniałe uczucie codziennie otrzymywać potwierdzenie tego co mówi się 20 lat, z powodu czego pluto na człowieka i obśmiewano go ze wszech stron. Polecam tę drogę każdemu, pod warunkiem, że naprawdę wie co mówi, bo tylko wtedy istnieje szansa, że dożyje chwili takiej satysfakcji, jakiej ja właśnie dożywam. Ale przejdźmy do rzeczy, a zaczniemy od przeglądu polskich Rondeli lub Rondli, jak kto woli. Ja tam wolę słowo OBWAR. Na rozbieg ogólnie o Oławie i jeszcze ogólniej o obwarach.

Cytat z historii Oławy:

Historia Oławy sięga zamierzchłych czasów, o czym świadczy sama nazwa, wywodząca się z praindoeuropejskiego pierwiastka *el-, *ol- oznaczającego „wodę”, który na terytorium polskim przybrał postać *oła-. Skojarzenie z wodą jest nieprzypadkowe, gdyż osada powstała między dwiema rzekami: Odrą a Oławą, która zbliżając się do większej rzeki, nie wpada doń, lecz niesie swe wody aż do odległego o 27 km Wrocławia, co jest dużą osobliwością przyrodniczą. Trudny do zdobycia teren między rzekami, rozlewiskami i borami, lecz w miejscu przeprawy przez Odrę, wyjątkowo sprzyjał powstaniu targowej osady ślężańskiej, a potem grodu.

Zanim jednak powstała osada targowa to w czasach praindoeuropejskich, w czasach Ariów, 7000 lat temu, kiedy kształtował się w kontakcie Człowieka z Przyrodą lokalny język, z pierwiastkiem *el-, *ol- oznaczającym „wodę”, który na terytorium polskim przybrał postać *oła-, budowano tutaj obiekty określane przez archeologów jako rondele, okrągłe świątynie. Ja nazwałem je 30 lat temu, przewidując ich istnienie w starożytnej przeszłości, chyba trafniej: OBWARAMI. Pełniły one faktycznie funkcje i świątynne/religijne i obronne/wiecowe. Mało tego, że są to obiekty-światynie o charakterze religijnym, są to wprost odwzorowania na Ziemi (w Jawi) Obwaru Swąta (Świętowita – Światła Świata)  – Boga Bogów z Weli, czyli z Wierchu, z Góry Gór w Prawi.Pełniły też one jednocześnie jeszcze jedną ważną funkcję, która archeologom na razie nie przychodzi do głowy, ale o tym potem.

Ten cytat ze strony internetowej Oławy przytaczam, żeby pokazać, że ludziska mają dosyć tego Allo Allo-Bełkotu o 966 i VI-VII wieku, kiedy to Słowianie spadli z Nieba nad Wisłę. Ludzie mają dzisiaj nieograniczony dostęp do informacji, nie są analfabetami, jak 100 lat temu i sami kombinują. Odrobina wiedzy z różnych dziedzin (np językoznawstwa, czy ezoteryki, z mitologii świata) i intuicja oraz dobre chęci uruchamiają w nich kwantowy proces kontaktu ze Świadomością Nieskończoną, która „podpowiada” im całą PRAWDĘ i tylko PRAWDĘ. A prawda jest taka, że Słowianie nie spadli nad Wisłę i Łabę „z Nieba”, tylko odwzorowywali nad Wisłą i Łabą Niebo! I nie w VII wieku tylko już 7000 lat temu.

Wikipedia o Rondelach lub Rondlach

Rekonstrukcja neolitycznego rondla z Künzing-Unternberg w Niemczech

Czytaj dalej

Radio Elka: Allo Allo! -Słyszyta?! – Śmiertelny cios od turbosłowiańskich archeologów z Poznania

Piątek, Trzynastego – rok 2017, październik – Co za pechowy dzień dla Allo Allo i Anty-Turbosłowian!

Wykopaliska w Łękach Małych – Przełom archeologiczny?

27.09.2017. Radio Elka, Monika Kaczmarska-Banaszak

źródło: http://elka.pl/content/view/85878/79/

Od kilku dni archeolodzy prowadzą wykopaliska w Łękach Małych (gm. Kamieniec), tuż za granicą powiatu kościańskiego. Wznoszące się tam unikatowe kurhany, badane były od lat, jednak nieopodal nich natknięto się na osadę z okresu wczesnosłowiańskiego, która rzuca całkiem nowe światło na społeczności, które zajmowały te tereny.

Kurhany pochodzą z późnego okresu kultury unietyckiej(1700 – 1500 lat p.n.e.). Do dziś przetrwały tylko cztery, a było ich kilkanaście – część z nich zniszczono, kiedy budowano linię kolejową Kościan – Grodzisk.

Obecne odkrycie nie jest związane z kurhanami. Osada jest o wiele późniejsza, pochodzi z VI-VIII wieku i łączona jest z funkcjonującym tu, ale jeszcze nie odnalezionym grodziskiem.
Kilka lat temu archeolog z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu – Andrzej Krzyszowski – prowadził badania między kurhanami i wtedy odkrył paleniska z kośćmi zwierzęcymi, które wskazywały, że prowadzone tam były praktyki obrzędowe, ale nie można ich łączyć z ludnością, która wybudowała kurhany.

Czytaj dalej

PAP Nauka w Polsce: Szamańskie sanktuarium i obserwatorium znad jeziora Świdwie (7000 p.n.e.)

Szamańskie sanktuarium i obserwatorium znad jeziora Świdwie

Około 9 tys. lat temu obok dzisiejszego jeziora Świdwie (woj. zachodniopomorskie) szamani odbywali tajemnicze rytuały. Dziś archeolodzy odkrywają ślady po tej niezwykłej działalności.

Badania pozostałości prehistorycznego sanktuarium do najprzyjemniejszych z pewnością nie należały, ale to właśnie dzięki wodzie przetrwało ono do naszych czasów. Fot. T. Galiński

Czytaj dalej

Profesor Anatolij Klyosov – Istroija i DNK- A Slovena Srbi su branili Troju

Anatolij Klyosov – Istroija, DNK – A Slovena Srbi su branili Troju

Już sam tytuł mówi wiele. „Starożytni Serbowie bronili Troi”. To nie jest pytanie, lecz stwierdzenie faktu – Mówi profesor genetyki Anatolij Klyosov. Spór może dotyczyć tego od którego przodka R1a zaczniemy liczyć prasłowiańskość, ale nie ulega wątpliwości, że Kultura łużycka (1200 p.n.e.) była już „ruska”, czyli – jak mówi profesor – czysto słowiańska. Wcześniejsze -np. Kulturę Vincza (5000 p.n.e.) możemy nazwać prasłowiańską – lub scyto-iliro-słowiańską (SIS).  Weneci Iliryjscy i Karpaccy, czyli Wenedowie/Wędowie pod Troją.

Mam nadzieję, że zrozumiecie przynajmniej połowę, jak nie po rosyjsku to po serbsku, będzie dobrze! Siędzieje!

Środowisko Antypolsko-Antyturbosłowiańskie proszę o dyskusję z profesorem Klyosovem, a nie z Białczyńskim. Możecie podyskutować z nim nie tylko o genetyce, ale o jej powiązaniu z historią, archeologią i lingwistyką. Jesteście na tyle dobrzy?! To jazda, mądrale!!!

Czytaj dalej

Rydne (Góry Świętokrzyskie) – największy europejski ośrodek kopalnictwa hematytu i produkcji ochry; Ochra – zastosowania rytualne

Rydne – największy europejski ośrodek kopalnictwa hematytu i produkcji ochry

Rydno – rezerwat archeologiczny rozciągający się wzdłuż rzeki Kamiennej od północno-wschodniej części Skarżyska-Kamiennej aż po górę Św. Rocha pod Wąchockiem, obejmujący zespół głównie paleolitycznych osad przemysłowych oraz kopalnię hematytu.

Stanowisko w Michałowie Piasce należy do prehistorycznego zespołu kopalniano-osadniczego zwanego przez archeologów Rydno, rozciągającego się na przestrzeni 3 km kwadratowych na obu brzegach Kamiennej, od wschodnich obrzeży Skarżyska-Kamiennej w dół tej rzeki, na gruntach wsi Grzybowa Góra i Michałów. Dziesiątki stanowisk, głównie z okresu późnego paleolitu i mezolitu (X-V tysiąclecie p.n.e.) poświadczają przetwarzanie tu naturalnego barwnika – hematytu, który wydobywano metodą odkrywkową z wychodni znajdującej się w zboczu jednego ze wzgórz.

Czytaj dalej

Advances in Anthropology Vol.06 No.03(2016): Giancarlo T. Tomezzoli, Reinhardt S. Stein – The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel), czyli turbosłowiańska zaraza a Sprawa Polska!

Dla mnie jest to prawdziwa bomba. Bo jak inaczej określić takie stwierdzenie w niemiecko-holenderskiej publikacji:
„(…) the Philistines in general, was a Proto-Slavic tribe or people which spoke a non-survived Proto-Slavic language (…)”
(ogólnie mówiąc Filistyni byli prasłowiańskim ludem, lub ludem mówiącym nieistniejącym już prasłowiańskim językiem…)
i inne ciekawe sprawy.
Myślę, że warto o tym ludziom powiedzieć.

Otrzymałem taką oto przesyłkę i stwierdziłem, że oczywiście warto przedstawić wam ten tekst. Rok temu sygnalizowaliśmy go tylko w zasadzie linkami – teraz publikacja.

Polecam do uważnej lektury co poniektórym skrajnie konserwatywnym prawicowym publicystom. Ostatnimi czasy odnosi się wrażenie, że jakaś zaraza opanowała cały świat. Wirus zaatakował zwłaszcza środowiska naukowe świata zachodniego, ale i w okolicach Moskwy dokonał spustoszenia. Jest to bardzo groźny wirus, który atakuje mózg człowieka, roznosi się drogą logicznego rozumowania i opanowuje zwłaszcza środowiska naukowe: genetyków, archeologów, historyków, antropologów, religioznawców i lingwistów, a za nimi dziennikarzy, publicystów i pisarzy. Ten bezczelny wirus nie wybiera i zaraża umysły najsłynniejszych przedstawicieli w poszczególnych dyscyplinach nauki i najzdolniejszych twórców pióra i pędzla, a nie pomija też środowisk aktorskich i polityków. Jeśli jakiejś profesji, dotkniętej tą ciężką chorobą nie wymieniłem, to przepraszam. 

Epidemia nie oszczędza też o dziwo Ciemnych Mas ludzkich, a zwłaszcza Tępych Polaczków, którzy do tej pory posłusznie, jak przysłowiowe owieczki lub barany, szli na pasku jezuickiej nauki historii o dziejach świata, Słowian i Polaków. Na szczęście w laboratoriach pewnej międzynarodowej korporacji zidentyfikowano i nazwano ten zjadliwy mikroorganizm. To Chollera turbosloviensis. Nie ma na niego jednakowoż żadnej skutecznej szczepionki!

To nie wszystko! Jest gorzej, znacznie gorzej! Namnożyło się bowiem tychże Chollera Turbosłowian w USA, Wielkiej Brytanii i w całej Europie, a zaraza przeniosła się nawet do Czech, Słowenii, Słowacji, Macedonii, Ukrainy i Chorwacji, co powoduje, że szlachetna idea Trójmorza jest poważnie zagrożona! Wirus widziano też na Kremlu – czyli w III Rzymie, w Pekinie i w Kraju Kwitnącej Wiśni! Słowem atakuje wszystkich, „do wyboru i koloru”!

Objaw podstawowy tej ciężkiej choroby, zwanej chollernym turbosłowiaństwem, to chorobliwe poszukiwanie własnej tożsamości i korzeni narodu polskiego oraz równie chorobliwe grzebanie się w przeszłości. Babrzą się ci Chollera Turbosłowianie w jakiejś, be-fe! genetyce genealogicznej, w źródłosłowach i etymologii, w lingwistyce porównawczej, w antropologii kultury, w archeologii, w historii, w jakichś pogańskich i okultystycznych mitach, greckich, słowiańskich i innych, w perskich kronikach, a nawet w Nietykalnej Świętej Biblii!

Obecnie najbardziej aktywni są dotknięci tymże wirusem, ciężko chorzy Chollerni Turbosłowianie z Wydawnictwa Bellona, z Niemiec, Włoch oraz z Holandii.

Czytaj dalej

RudaWeb: Podziemia łysogórskie – krypty, świątynia, cysterny czy zamek?

Podziemia łysogórskie – krypty, świątynia, cysterny czy zamek?

W tej górze znajduje się wszystko co może pomóc w odczytaniu dawnych dziejów. Wbrew zaś temu co mówią współcześni – zarówno chrześcijańskie jak i pogańskie świadectwa łysogórskie znacznie wydłużają czas losów narodu na nadwiślańskiej ziemi. Tylko najpierw należy zbadać to co zostało ukryte. Dokładniej, trzeba osuszyć trzy podziemne komory znajdujące się w Łysej Górze, które nigdy nie były cysternami na wodę.

Czytaj dalej

RudaWeb: Cywilizacje równoległe – Bronocice i Uruk?

 

źródło: http://rudaweb.pl/index.php/2017/09/15/cywilizacje-rownolegle-bronocice-i-uruk/

Między Bugiem a Renem oraz między Tygrysem a Eufratem mniej więcej w tym samym czasie kwitły dwie cywilizacje. Główny nurt nauki nie wiąże ich i wręcz pomija pierwszą – całą swoją machinę koncentrując na mezopotamskiej. Tymczasem lechicka mogła być w wielu dziedzinach bardziej zaawansowaną. Ponad 11 lat temu polski archeolog przedstawił logiczną koncepcję, wskazującą na wymianę idei między tymi kulturami i to raczej w kierunku z Północy na Południe, a nie odwrotnie.

Czytaj dalej

Kuchnia pradziejowa: Łużyczanie – rolnictwo (z Archiwum 2014- smakizpolski.com.pl)

Fragment ciekawego archiwalnego artykułu z blogu kuchaniazpolski.com.pl

Na czerwono podałem ten fragment tekstu który dzisiaj w 2017 roku brzmi zupełnie inaczej niż w 2014, brzmi w sposób oczywisty. W 2014 to że Łużyczanie i Scytowie to ten sam lud nie było oczywiste, a więc związek między uprawą roli przez Scytów w Macedonii mógł budzić zdziwienie. W artykule autor zastanawia się także od kiedy używano do pługa czy sochy wołu. Odpowiedź na to pytanie mamy wiele wcześniej niż nastała kultura łużycka. Już w Bronocicach NA WAZIE MAMY WÓZ, A OBOK WAZY ZNALEZIONO BYCZE ROGI ZE ŚLADAMI SZNURA NA KTÓRYM WOŁU CIĄGNIONO. 

Wiek naczynia 5500 lat (3500 p.n.e.). Natomiast kultura łużycka to 1300 p.n.e. do 600 p.n.e., czyli ponad 2000 lat później. Pamiętajmy też, że przez cały czas mamy w Polsce – także w Bronocicach ciągłość osadniczą i kulturową oraz genetyczna y-DNA R1a + I2.

Cały wzór z wazy widzimy powyżej, na tablicy pamiątkowej z Bronocic poświęconej PRAOJCOM NASZYM.

Nie należy też mieszać plemienia Łużyczan z Łużyc  nad Łabą (Serbów Łużyckich z X wieku n.e. ze starożytną kulturą łużycką, która obejmowała obszar od Renu do Dniepru i jak widać na południe sięgała do scytyjskiej Macedonii. Witold Hensel jest wysoce cenionym przeze mnie archeologiem, z którego książek korzystałem bardzo często przy odtworzeniu mitologii, obrzędowości, zwyczajów gospodarskich i sposobu życia dawnych Słowian starożytnych.

Czytaj dalej

RudaWeb: Portret woja po trzecim uderzeniu Bonda

To badanie ma określić czym różnili się starożytni wojownicy lechiccy od mężczyzn z innych warstw społecznych. Może nam dać odpowiedź jaką rolę w kulturze III tysiąclecia p.n.e. pełnili ci, którzy rzekomo przybyli ze stepów i opanowali tereny rolników. Być może uda się też odkryć przyczyny rozległej ekspansji wojów kultury ceramiki sznurowej. Pytań mamy przecież coraz więcej, pomimo stopniowego odkrywania dziejów prapolskich. Stąd cieszy każdy kamyczek, który nauka zechce dorzucić do odtworzenia mozaiki rozbitej przez czas i pokolenia interpretatorów.

Czytaj dalej