Rafał Kopko Orlicki – O Międzymorzu, polskiej transformacji i języku ogólnosłowiańskim

O Międzymorzu, polskiej transformacji i języku ogólnosłowiańskim

flaga_polska

Zastanawiałem się niedawno, co mogłoby przyśpieszyć zjednoczenie Słowian? Wraz z narodami Słowianom bliskimi; terytorialnie, kulturowo i historycznie.  Doszedłem do wniosku, że jest na to pewien  sposób, wiążący się z tematem tej książki. Należałoby go rozpropagować. Metoda skuteczna w przeszłości, przydatna w życiu codziennym. Dawno wypróbowana. Ale o niej za chwilę….

Najpierw zastanówmy się jednak, po co nam w ogóle jakieś zjednoczenie słowiańskie czy międzymorskie? Naszym politykom nie specjalnie zależy na takim kierunku, być może z powodu obciążenia niesłowiańską kulturą innych nacji, obcymi interesami obawiającymi się potencjalnej siły zjednoczonych Słowian, niechęcią do dzielenia się władzą z innymi narodami słowiańskimi – szczególnie tymi małymi. Rządzący więc tego z własnej woli nie uczynią. Mogą jedynie być nieświadomym narzędziem sił wyższych, o jakich nie mają zielonego pojęcia. Które ku temu zmierzają abyśmy jako Słowianie stali się na powrót wspólnotą rodzinną, żyjąc zgodnie i szczęśliwie. W tym, z naszymi niesłowiańskimi lub dalekimi krewnymi pomiędzy nami umiejscowionymi, zapewniając im takie same, godne warunki egzystencji. To widać szczególnie w ostatnich latach, gdy kultura słowiańska i duch zjednoczenia przejawia się masowo w internecie, na stronach kilkuset polskich i wielu innych nacji słowiańskich, w sposób odrzucający indoktrynację zachodnią lub prorosyjską.

Wielu niezależnych badaczy, ze świata oficjalnej nauki jak i spoza niej, również przywraca prawdę historyczną o pradawnej i całkiem niedawnej wielkości Słowian, ich pochodzeniu i więzach rodowych. Jak choćby Piotr Makuch w swojej książce – pracy doktorskiej „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków” (Wydawnictwo: Księgarnia Akademicka, Rok wydania: 2013)

Czytaj dalej

Starożytne Indochiny – Zaginione duchy Kambodży (na ferie zimowe)

Angkor-WatAngkor, pozostałości po dawnej stolicy imperium khmerskiego, położony jest nad jeziorem Tonle Sap w Kambodży. Ruiny miasta zajmują obszar dwa razy większy od Manhattanu. Znajdują się tu liczne kamienne pałace i świątynie. Archeolodzy uznają to miasto za wspanialsze niż wszystko, co stworzyły Grecja i Rzym. W języku khmerskim wyraz angkor oznacza tyle co „miasto królewskiego klasztoru”. Nie powinno więc dziwić, że na terenie dawnej stolicy znajduje się Angkor Wat – największa i jednocześnie najbardziej znana świątynia wybudowana ku czci hinduistycznego boga Wisznu. Budowla wzniesiona została w pierwszej połowie XII w. W XV w. w tajemniczych okolicznościach świątynia została porzucona i po pewnym czasie porosła ją dzika dżungla. Kto i kiedy odkrył ją na nowo dla świata?

Czytaj dalej

Słowiańskie zabytki w Niemczech: Baby z Babiboru (Babenburga/Bamberga)!

Baby z Babiboru (Babenburga/Bamberga)!
goetzen_heinrich-2

Nazwa Bamberg pochodzi od słowiańskiego słowa „baby”. Babibor, późniejszy Babenburg w Bawarii istniał już w VI wieku n.e., a z biegiem czasu Niemcy przechrzcili go na Bamberg. Skąd wzięła się ta nazwa? Jak zwykle na terenach Niemiec jej wyjaśnienie jest trudne, niemożliwe lub niejednoznaczne. Czy w okolicy znajdowało się więcej słowiańskich kamiennych bab, takich jak te powyżej, odkryte w gruzie kanału rzecznego w roku 1858? Tak, znaleziono tam też czwartą podobną figurę, w Erbach pod Babiborem, która zdaje się tworzyć komplet z tymi trzema, ale o niej nie będziemy tutaj pisać. Może stał tutaj cały Krąg złożony z Kamiennych Bab? Miasto zbudowano dokładnie przy ujściu Regnicy do Menu-Mieni. Regnica – Rzeka Ragany, Bogini Reży, Żytniej Baby – Baby Ragany. Mień – Zmienna Rzeka. Kult Ragany-Reży i Rgła-Rogła, Opiekunów Hodowli i Upraw z powodzeniem mógł mieć miejsce nad rzeką Regnicą, a miejscowość mogła wziąć nazwę od Bab – kamiennych figur dawnych bogów, bogów regu-żyta, lub bogów boru – Babibór, Babenburg.

Czytaj dalej

Michalkiewicz: Serce Świata kontra Rosja i Niemcy

michal

Posłuchajmy o Sercu Świata i jego ułożeniu względem Rosji i Niemiec – ustami doskonałego znawcy polityki, geopolityki i historii politycznej. To ciekawy punkt widzenia, wnikliwy, głęboki – jednak  jest to skrajnie materialistyczny punkt widzenia, który nie uwzględnia zupełnie czynnika „świadomości” zakładając, iż Władcy Świata mają władzę absolutną nad Masami Ludzkimi i ich Świadomością Osobistą i Zbiorową (narodową, grupową, ponadnarodową). Chociażby cała sekwencja walących się Porządków Lizbońskich wskazuje, że istnieje trzecie dno pod tą zgrabną, lecz nie do końca prawdziwą teorią i narracją.  Brak Chin i marginalna pozycja Iranu oraz Indii w tej konstrukcji logicznej sprawia, że  jest ta teoria, mimo pozorów solidności, płynna i chwiejna. Końcówkę wystąpienia opisującą wariant z powrotem Polski do Lwowa, a Niemiec do Wrocławia pomijam milczeniem, spuśćmy nad tym zasłonę. Patrzmy na całość wykładu, jak na teorię historyczną mocno zakorzenioną w faktach, jednakże z lukami które stwarzają wyraźne pole dla polityki współczesnej polskiej i WOLNOŚCI Polski w ramach Międzymorza. Działajmy z całą mocą robiąc SWOJE.

Czytaj dalej

[Archiwum]: Jakub Gajewski – „Jak zdelegalizowano konopie”; Hańbiąca ustawa w sprawie marihuany przyjęta dzisiaj przez PIS!

Jak zdelegalizowano konopie

konopie_indyjskie_3

 Nie bez powodu właśnie dzisiaj, 26 stycznia 2017 roku, publikuję ten archiwalny artykuł na temat delegalizacji konopi. Właśnie dzisiaj w Podkomisji Sejmowej do spraw ustawy o leczniczej marihuanie PIS, według instrukcji swojego wodza i naczelnika III RP Jarosława Kaczyńskiego, spowodował, że ustawę zaakceptowano w takiej formie jaką ON POSŁOM NAKAZAŁ, CZYLI TAKIEJ która powoduje, że w dalszym ciągu lecznicze konopie nie będą produkowane w Polsce, a leczenie nimi nie będzie refundowane.
Produkcja w Polsce obniżyłaby koszt nabycia dla kuracji miesięcznej z 7000 zł do 3000 zł na pacjenta, a jednocześnie spowodowałoby podniesienie jakości tychże konopi, ich leczniczej wydajności. Na przykład konopio-pochodne leki z Austrii są o połowę mniej skuteczne niż z polskich upraw i dwa razy droższe. Rzecz w tym, że polskie uprawy są nielegalne i pozostaną nadal nielegalne. Leczenie kannabinoidami w dalszym ciągu nie będzie refundowane, a więc pacjenci będą mieli tylko teoretyczny dostęp do legalnej marihuany leczniczej sprowadzanej wyłącznie z zagranicy.
Tym samym PIS potwierdził moje przewidywania co do swojej niezdolności do przeprowadzenia Wielkiej Zmiany, co do niezdolności do racjonalnej oceny rzeczywistości ponad dogmatami przesłaniającej im ogląd świata moralności katolickiej, a właściwie katolickiej dwulicowości.
 
PIS dzisiaj wywrócił nie tylko swoje rzekome priorytety co do krajowej produkcji dóbr i wspierania krajowego rolnictwa, ale także uznając jednocześnie legalność marihuany leczniczej, a nie dając refundacji i zgody na krajowe uprawy konopi  z marihuaną, czyli odcinajac biednych ludzi potrzebujących takich leków od dostępności do nich, wywrócił sens swojej polityki rzekomo prospołecznej, stwarzającej większą równość w dostępie do ZDROWIA, wywrócił sens polityki antynarkotykowej i zapobiegania narkomanii, wywrócił swoją politykę antykorupcyjną, wywrócił swoją politykę w dziedzinie sprawiedliwości, de facto bowiem usankcjonował Czarny Rynek Marihuany w Polsce, czyli oddał handel marihuaną leczniczą w ręce mafii i gangów.
 
Dawno nie zdarzyło  mi się śledzić obrad Komisji Sejmowej w której Ministerstwo, w tym wypadku Zdrowia, prezentowałoby swoje argumenty z większym zacietrzewieniem i zaślepieniem niż to widziałem dzisiaj. Dawno nie słyszałem też równie głupiej argumentacji i nie widziałem równie idiotycznej ustawy jak ta której treść dzisiaj przyjęto. To dla mnie dowód ograniczenia umysłowego posłów PIS spowodowanego priorytetem antyhumanistycznej ideologii nad logiką.
 ♦
 
Tak działa Prawo i Sprawiedliwość, dowodzone przez Naczelnika III RP – Jarosława Kaczyńskiego, który ma nad sobą jednak wyższego Naczelnika, z zagranicy, z banksterskiej Korporacji Watykańskiej. Tak działa PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ w państwie ,którego prawa stanowią posłowie PIS nie opierający swego sądu o rzeczywistości na nauce, ale na zaściankowej moralności rodem z watykańskiej kruchty i na ideologicznych dogmatach z XIX wieku.
 
Poseł Liroy Marzec z Ruchu Kukiza, który już rok temu zgłosił ową inicjatywę ustawodawczą , którą PIS złośliwie blokował i przetrzymywał w zamrażarce sejmowej, słusznie skonkludował finał tych obrad, mówiąc: ” Wstyd mi za was panowie i panie posłowie PIS, będziecie do końca życia patrzeć w oczy ludziom, których skazaliście właśnie na dalsze cierpienia, lub rodzinom skazanym na nielegalne nabywanie leku ratującego życie! – Co powiedziawszy opuścił posiedzenie komisji nim je przewodniczący zakończył formalnie.
 
Kto chce rzeczywistych zmian prospołecznych i proobywatelskich w Polsce ma moim zdaniem tylko jedno wyjście – w przyszłych wyborach zagłosować na WIELKĄ ZMIANĘ i jedyną siłę faktycznie proobywatelską w Polsce: na Ruch Kukiza LUB na Ruch Wolnych Ludzi!
 ♦

Piotr Liroy Marzec (Kukiz’15) MASAKRUJE na komisji zdrowia⚠️

https://www.youtube.com/watch?v=kgf2YVUdSU0

 

Jakub Gajewski – Jak zdelegalizowano konopie?

W połowie lat 30’tych, gdy zostały wynalezione maszyny do przetwarzania i zbioru konopi, a maszyny przerabiające paździeże na „papkę” do produkcji papieru, stały się ogólnodostępne. Firmy, takie jak Hearst Paper Manufacturing Division (który posiadał olbrzymie połacie lasów) i praktycznie wszystkie firmy, które opierały swoją produkcję na przemyśle drzewnym stanęły przed możliwością utraty miliardowych zysków a być może również i bankructwem.

Czytaj dalej

Antypolskie prowokacje na Ukrainie, czyli moskalskie szarpanie SMOKA za ogon!

Antypolskie prowokacje na Ukrainie, czyli moskalskie szarpanie SMOKA za ogon!

flaga_polskaKremlowska V Kolumna coraz częściej przechodzi od słownych pogróżek do rękoczynów i aktów terroru. W Polsce byli oficerowie WSI/KGB przygotowali nieudany PUCZYK, na Ukrainie organizują różne wewnętrzne prowokacje i popierają, podobnie jak w naszym kraju, różne siły antyrządowe.

Obecnie dotychczasowe propagandowe jątrzenie pomiędzy Polakami i Ukraińcami (oraz Polską i Ukrainą) na różnych forach, portalach i poprzez dziwaczne, satelickie, kanapowe partyjki promoskiewskie w obydwu naszych krajach, przeszło z fazy słownej w fazę czynu. „Słowo” wyszło na ulice i zaczęło powiewać fałszywymi flagami walki o demokrację zamieniając się w nienawistny wrzask , w skowyt postsowieckiej agentury w Warszawie. Ci Ludzie maszerując z pieśnią o wolności ludu na ustach i czerwonym goździkiem w ręku, trzymają za pazuchą koktajle Mołotowa z podpalonym lontem.  W Polsce i  na Ukrainie dochodzi do stosowania przemocy fizycznej, aktów terroru i wandalizmu. Przepraszam was Polacy, Lechici, za to użycie słowa „wandal”, bo myśmy są przecież potomkami Wandalów, i wiemy dobrze, że Wandale nie byli wcale wandalami. Oni po prostu wiedzieli, jak należy zgodnie z duchem czasu i według prawideł scytyjskiej sztuki wojennej postąpić z Rzymem, żeby Rzymianom raz na zawsze odechciało się stawiać opór i żeby raz na zawsze IMPERIUM przestało być zdolne do stawiania oporu. Sądzę , że jednak scytyjska moralność po drodze, w konfrontacji z Cywilizacją Zachodnią, doznała erozji i Rzym złupiono za słabo, zbyt powierzchownie, tak że zdołał się odrodzić.  Dzisiaj Post-Rzym jest dosyć mocny tak na Banksterskim Zachodzie jak i na BANKSTERSKIM WSCHODZIE, GDZIE KREMLIŃSKIM WŁADCOM ŚNI SIĘ WCIĄŻ SEN O TRZECIM RZYMIE.

Nie bardzo chciało mi się komentować poprzednie incydenty polsko-ukraińskie, bo w gruncie rzeczy są to zdarzenia, które były do przewidzenia i szyte są grubymi nićmi, tak jak komentarze kremlowskich trolli pod niektórymi politycznymi artykułami na moim blogu.  Im gorzej wyglądają sprawy Kremla tym bardziej nasilają się takie właśnie działania obliczone na rozbuchanie jakichś emocji i sprowokowanie incydentów w rodzaju kolejnego spalenia publicznego ukraińskiej flagi przez jakiegoś idiotę w Warszawie, lub polskiej flagi przez debila w Kijowie. To wszystko na razie wygląda niewinnie, bo bojówkarze nie potrafią nawet porządnie podszyć się pod nacjonalistów ukraińskich. Gryzmolą symbole SS na tym co zniszczyli/wysadzili w powietrze i wydaje im się, że ktoś kupi tę śmieszną podróbkę.

Chciałbym jednak przypomnieć starszym Polakom, którzy znają dobrze i pamiętają fakty historyczne, ale też uświadomić młodym Polakom, którzy mogą tego nie wiedzieć, że w czasie Zimnej Wojny ci sami oficerowie KGB którzy rządzą obecnie na Kremlu, będący wówczas pułkownikami i podpułkownikami, prowadzili na pasku prawdziwych terrorystów z tzw. Czerwonych Brygad (niemieckich i włoskich), albo z Czarnego Września (arabskich), czy z Komunistycznej Partii Kurdystanu (kurdyjskich), których prawdziwe siedziby znajdowały się we Wschodnim Berlinie i w Moskwie, ale zamachy i krwawe ofiary realnie zaścielały ulice frontowych państw tamtego okresu: RFN, Włoch i Turcji.

Mamy obecnie kolejną wojnę, a w niej kolejny kremlowski wynalazek, kacapską mieszankę wojenną nowej generacji: wojnę zimną – Polska/Litwa/Łotwa/Estonia + wojnę hybrydową Niemcy/Francja/Wielka Brytania + wojnę klasyczną -Syria/Ukraina. Ukraina zresztą doznaje wojny we wszystkich trzech formach. Musimy być przygotowani nie tylko na niszczenie pomników polskich na Ukrainie, czy palenie ukraińskich flag w Polsce, ale także na prawdziwy terror moskiewski, z prawdziwymi, krwawymi niewinnymi ofiarami zamachów. Oni pokazali już na Ukrainie, że nie cofną się przed żadną zbrodnią (zestrzelenie holenderskiego samolotu pasażerskiego, bestialstwo i tortury, porywanie ludzi, skrytobójstwo, sfingowane procesy, np. jak Nadii Sawczenko).

Obecnie to Polska, Litwa, Łotwa, Estonia (gdzie stacjonują wojska USA i NATO) oraz Ukraina, są takimi frontowymi krajami, za których granicą wschodnią wyrasta Nowa Żelazna Kurtyna. A im gorzej się dzieje w Rosji tym bardziej takie zamachy, akty bestialstwa i niszczycielstwa są Władcom Kremla niezbędne, żeby siać w Rosji wojenną propagandę i wewnętrzny terror, lub choćby po to żeby przykryć takie fakty, jak ten przedstawiony poniżej: 

 

В Магадане начали продавать бензин по талонам

В Магадане ввели продажу бензина АИ-95 по талонам. Временная мера связана с неисправностью танкера, который осуществляет доставку нефтепродуктов, пояснили в департаменте цен и тарифов региона

На автозаправочных станциях Магадана реализация бензина АИ-95 временно осуществляется по талонам, говорится в сообщении департамента цен и тарифов Магаданской области.

«Временное ограничение связано с неисправностью танкера, осуществляющего доставку нефтепродуктов в регион», — пояснили в департаменте.

Эту информацию РБК подтвердил оператор АЗС «Тосмар» в Магаданской области. «Действительно, этот бензин продаем по талонам», — сказал он.

По информации департамента цен и тарифов, дефицита остальных видов нефтепродуктов нет. «Запасов топлива достаточно для удовлетворения потребности автолюбителей региона», — отмечается в сообщении.

В департаменте также подчеркнули, что цены на бензин и дизельное топливо в Магадане остаются на прежнем уровне.

TŁUMACZENIE:

Czytaj dalej

Adrian Leszczyński: Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” (Oddział w Gorzowie Wielkopolskim)

Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów… „

Autorskie słowo wstępne do artykułu „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” :

Jak już informowały portale „Białczyński”, „Skribh” i „Zapomniana Lechia” Dragomiry w dniu 19 stycznia br. odbyło się spotkanie promujące czwarty numer Rocznika Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim pt. „Forum Historyczno-Społeczne”. Po raz pierwszy w Roczniku tym znalazł się artykuł mojego autorstwa. To wielkie wyróżnienia i szansa na dotarcie z zatajoną najstarszą historią ziem polskich do szerszego, zupełnie nowego grona odbiorców, w tym do muzeów, szkół, bibliotek czy nauczycieli historii.

Spotkanie odbyło się w zaplanowanym terminie w siedzibie Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Warszawskiej 35. Przybyło na nie ponad 70 osób, w tym radna miasta Gorzowa, dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie, pracownicy naukowi, pasjonaci historii. Gospodarzami spotkania byli: Wojciech Popek – dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta oraz Paweł A. Leszczyński – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim, prywatnie mój kuzyn.

Numer 4 Rocznika posiada aż 230 stron i składa się z czterech rozdziałów:

– Z kart historii dalekiej i bliskiej

– Państwo, bezpieczeństwo i prawo w relacjach międzynarodowych

– Życiorysy utrwalone w pamięci

– Recenzje i omówienia

Czytaj dalej

401 SKRBH 12 Odpowiedź Tanatorom – Kaganat Północy: co o “pogańskim cesarzu” mówią źródła? Czy był on władcą Wolinian?

Kaganat Północy: co o “pogańskim cesarzu” mówią źródła?

Polecam ważny artykuł z blogu SKRiBHa punktujący bezbłędnie propagandę antylechicką z Newsweeków, Wirtuanej Polski, Onetów, Interii, GW i innych TVNów – czyli mediów Sorosowej Banksterki, do niedawna określanych tzw. mainstreamem (dzisiaj to już margines medialny dla Słowiańskiego Internetu):

Trizna_1899

Ilustracja: Tryzna Olega, autor: Viktor Vasnetsov. cc wikimedia

Czytaj dalej

Dawna pieśń słowiańska w jęz. polskim (BezChaosowania)

Dawna pieśń słowiańska w jęz. polskim

ros now and gussiel łada 109

skan całego artykułu: https://drive.google.com/file/d/0B8IJ…
Słowo Śratać ma skomplikowaną etymologię. W językach słowiańskich oscyluje ono wokół znaczenia witać, spotykać, ale lokalnie rozumiane jest jako żegnać. Być może dlatego, że pieśni śratalne śpiewano do błogosławieństwa młodych przez rodziców. W tym momencie obrzędu powitanie i pożegnanie mieszają się ze sobą i przeciwstawność znaczenia tych słów jest w pewnym sensie pozorna. Być może witać, żegnać i błogosławić oznacza tu po prostu jedno – akceptować. Pieśni śratalne należą do najstarszych w polskim folklorze.

Czytaj dalej

3500 lat temu nad Wartą istniał zaawansowany warsztat odlewniczy

logo-pl

22.01.2017

 

 

Unikalny w skali środkowoeuropejskiej warsztat odlewniczy, w którym wytwarzano przedmioty z brązu, zbadali w miejscowości Szczepidło, w woj. wielkopolskim archeolodzy z Poznania. Właśnie opublikowali wyniki dziesięcioletnich wykopalisk.

Czytaj dalej

RudaWeb: Lęch władca łęgów

RudaWeb: Lęch władca łęgów

Łęgi LĘCHA 2

Nasz pierwszy Lech wcale nie miał takiego imienia. Miano, które mu przypisali potomkowie, było określeniem statusu społecznego. Przede wszystkim było tytułem władcy, posiadacza ziemskiego. Rozciągnięto je na całe – zróżnicowane rolami społecznymi – rody i plemiona, później narody, a w końcu na jedną narodowość. Ponadto to miano nie brzmiało tak, jak je dziś przyjmujemy. Za to wypowiedzieć poprawnie mogą je w zasadzie tylko Polacy/PoLachy.

„W starożytnych narzeczach słowiańskich, skiba ziemi zwała się lechą. Narzędzie używane do poruszania (mieszania) roli, dziś jeszcze w narzeczu polskim zowie się lemiesz (le(ch)miesz – dop. RudaWeb). Lechami, zważając na tę niezmienną pierwiastkowych języków własność wyrażania się krótko, nazwani być musieli władcy tych lech czyli ziemi.” Tak pochodzenie imienia naszego Lecha wyjaśnił Aleksander Tyczyński w „Rysie historycznym oświecenia Słowian”.

Czytaj dalej

W związku z publikacją plagiatu Joachima Szyca, przypominam właściwego autora tekstu „Słowiańscy Bogowie” Bronisława Trentowskiego

W związku z publikacją plagiatu Joachima Szyca, przypominam właściwego autora

Bronisław Trentowski (1808 – 1869) – Strażnik Wiary Słowiańskiej

 

Bronisław Trentowski to postać wybitna, wielka, niesłychana i zupełnie niemal nieznana Polakom. Był jednym z największych Polaków w dziejach, lecz także jednym z tych dla których nie ważna była sława ani doczesne powodzenie. Ważną była jedynie pasja i misja.

Dzisiaj mówimy o nim jako o twórcy, czy też pierwszym odtwórcy Słowiańskiego Pocztu Bogów. Pierwszym który spróbował zebrać wszystko i zebrawszy ułożyć w spójny system, a potem spowodować by zostało przeniesione w przyszłość – w sposób pewny, niezależnie od wszystkich przeciwności losu. I dokonał tego.

Ale czy wiecie że jego najważniejsza księga – Bożyca  – nie została nigdy w całości opublikowana? Czy wiecie, że ta właśnie jej część która jest poświęcona słowiańskim bogom i opowieściom mitologicznym zebranym przez Trentowskiego w XIX wieku nie jest znana publicznie?!

 

Jego dzieło spoczywa nadal zamknięte – zakazane dla Polaków – w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Zostało ocalone przez księcia Adama Czartoryskiego, a obecnie znajduje się w posiadaniu Fundacji Czartoryskich (założonej w 1991 roku przez księcia Adama Czartoryskiego w celu objęcia zbiorów Muzeum Czartoryskich).

Czytaj dalej