Władysław Kołodziej – Rozpłakały się grodziszcza i bory dziewicze

Polecam bardzo ten kanał na YouTube. CB
Władysław Kołodziej – Rozpłakały się grodziszcza i bory dziewicze

Polecam bardzo ten kanał na YouTube. CB
Stara slovenska religija u svietlu novijih istrażivanja posebno balkanoloških

Kontynuujemy przedstawianie prac naukowych z innych niż Polska krajów Słowian, odtwarzających Wiarę Przyrodzoną Słowian oraz dokumentujących i dowodzących starożytności Słowian w Europie – tym razem Bośnia i Hercegowina.
Soros i najbardziej przemilczana kolorowa rewolucja
Polecam gorąco: Tutaj cytuję tylko część Fragmentu [5] z całości artykułu!

Spis treści:
Narodziny narodu macedońskiego
Geopolityka rzek
Dekada Gruewskiego
Najbardziej kolorowa rewolucja 2012-2016
Putin a Soros
Gruewski, Orban, Kaczyński, Trump
Powtórka lat 30?
Cui bono?
Soros: spiskowa praktyka dziejów w świetle Wikileaks
De-Sorosyzacja Macedonii
Ku nowemu renesansowi
*
Premier Macedonii, Mikołaj Gruewski, oznajmił, że rozpoczyna proces de-Sorosyzacji społeczeństwa obywatelskiego Macedonii. W mediach związanych z Sorosem podniósł się lament, że oto kolejny „mały dyktator” rozpoczyna wojnę z Sorosem, który — Bogu ducha winny — stał się wygodnym celem nagonki tych, którzy odwracają się od „zachodnich wartości”. Na łamach FutureLab Macedończyk Ivan Stefanowski porównuje sytuację w Macedonii do Polski: „The iron fists in Poland and Macedonia: too similar but too bad!”.
W jaki sposób ten dyktator Gruewski zamierza walczyć z demokratycznym dobroczyńcą Sorosem? Poprzez zakazy, konfiskaty, cenzurę? Nic z tych rzeczy!
…
„Macedonia dzisiejsza jest małym krajem: 2,1 mln mieszkańców, 25 tys. km2 (Szwajcaria: 41 tys. km2). Dla kultury słowiańskiej ma jednak znaczenie szczególne, gdyż język staromacedoński stał się podłożem najstarszego języka literackiego Słowian, znanego jako staro-cerkiewno-słowiański. Język ten skodyfikowali misjonarze greccy Cyryl i Metody, opierając się na dialekcie macedońskim z okolic Sołunia (dziś: greckie Saloniki). W X wieku na ziemiach Macedonii (Bogomila) zapoczątkowany został ruch heretycki zwany bogomiłami, którzy stworzyli syntezę chrześcijaństwa i dualistycznego zoroastryzmu (Szatan bratem Jezusa). Był on formą buntu przeciwko kulturze bizantyjskiej, buntu przede wszystkim społecznego. Od bogomiłów wywodził się ruch katarów, czyli największa herezja średniowiecza, a zarazem forma buntu przeciwko panującemu systemowi feudalnemu. Być może ten kontrkulturowy i buntowniczy charakter najlepiej definiuje macedońską grupę Słowian, która w XIX i XX w. oznajmiła Europie, że to jej przodkowie byli w starożytności panami świata, którzy dotarli do Doliny Gangesu wraz z Aleksandrem Wielkim (Macedończycy nie lubią jak się o nim pisze „Wielki”, należy pisać: Aleksander Macedoński). „…
Czasami pisze się, że Macedonia to kraj, który wyrzekł się swej słowiańskiej tożsamości, by przyjąć tożsamość antycznej Grecji. W istocie to jednak nie tak. Macedończycy nie odcinają się (zazwyczaj) od słowiańskich korzeni, twierdzą jedynie, że są oni jednocześnie potomkami antycznych Macedończyków. Starożytna Grecja to przede wszystkim Ateny, Sparta i inne miasta-państwa. Leżąca na peryferiach greckiego świata Macedonia zamieszkana była przez inny lud, który podbił grecki świat. Owszem, przyjął grecką kulturę, jak już niejednokrotnie było ze zdobywcami i pokonanymi.
W 1792 mnich Spyridon Gabrowski w swojej historii Bułgarii wywodził współczesnych jemu Bułgaro-Macedończyków ze starożytnych Ilirów i Macedończyków. Byli to Słowianie, tyle że występujący w annałach historii pod różnymi nazwami. W 1892 Grzegorz Pulewski napisał na 1700 stronach Ogólną historię Słowianomacedończyków. Według tego dzieła starożytni Macedończycy byli Słowianami, macedońscy Słowianie byli pierwotnymi autochtonicznymi mieszkańcami Bałkanów, w przeciwieństwie do Bułgarów i Serbów, którzy przybyli wieki później. Dekadę później wielu archeologów przyjęło koncepcję napływową (allochtoniczną), zgodnie z którą Słowianie przybyli do Europy we wczesnym średniowieczu. Teoria ta królowała w naukach historycznych do końca XX stulecia. Obecnie archeologia genetyczna coraz mocniej przyznaje rację starszej teorii autochtonicznej.
…
Układy oscylacyjne w hodowli roślin – Jerzy Orzeł i Krzysztof Jędrzejczak

Przedstawiamy wykład Krzysztofa Jędrzejczaka i Jerzego Orła zaprezentowany podczas konferencji „Wynalazki i pomysły dla wolnych ludzi”, 27 listopada 2016.
FENIX (Fenek) – w naszym Domu
27 stycznia przybył z azylu w Krakowie, wyjątkowo zalękniony, wystraszony i dziki Domowin, który przechodzi teraz rekonwalescencję – uczy się spacerować nie tylko na smyczy, ale w ogóle. Ma 2 lata.

O Międzymorzu, polskiej transformacji i języku ogólnosłowiańskim

Zastanawiałem się niedawno, co mogłoby przyśpieszyć zjednoczenie Słowian? Wraz z narodami Słowianom bliskimi; terytorialnie, kulturowo i historycznie. Doszedłem do wniosku, że jest na to pewien sposób, wiążący się z tematem tej książki. Należałoby go rozpropagować. Metoda skuteczna w przeszłości, przydatna w życiu codziennym. Dawno wypróbowana. Ale o niej za chwilę….
Najpierw zastanówmy się jednak, po co nam w ogóle jakieś zjednoczenie słowiańskie czy międzymorskie? Naszym politykom nie specjalnie zależy na takim kierunku, być może z powodu obciążenia niesłowiańską kulturą innych nacji, obcymi interesami obawiającymi się potencjalnej siły zjednoczonych Słowian, niechęcią do dzielenia się władzą z innymi narodami słowiańskimi – szczególnie tymi małymi. Rządzący więc tego z własnej woli nie uczynią. Mogą jedynie być nieświadomym narzędziem sił wyższych, o jakich nie mają zielonego pojęcia. Które ku temu zmierzają abyśmy jako Słowianie stali się na powrót wspólnotą rodzinną, żyjąc zgodnie i szczęśliwie. W tym, z naszymi niesłowiańskimi lub dalekimi krewnymi pomiędzy nami umiejscowionymi, zapewniając im takie same, godne warunki egzystencji. To widać szczególnie w ostatnich latach, gdy kultura słowiańska i duch zjednoczenia przejawia się masowo w internecie, na stronach kilkuset polskich i wielu innych nacji słowiańskich, w sposób odrzucający indoktrynację zachodnią lub prorosyjską.
Wielu niezależnych badaczy, ze świata oficjalnej nauki jak i spoza niej, również przywraca prawdę historyczną o pradawnej i całkiem niedawnej wielkości Słowian, ich pochodzeniu i więzach rodowych. Jak choćby Piotr Makuch w swojej książce – pracy doktorskiej „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków” (Wydawnictwo: Księgarnia Akademicka, Rok wydania: 2013)

Posłuchajmy o Sercu Świata i jego ułożeniu względem Rosji i Niemiec – ustami doskonałego znawcy polityki, geopolityki i historii politycznej. To ciekawy punkt widzenia, wnikliwy, głęboki – jednak jest to skrajnie materialistyczny punkt widzenia, który nie uwzględnia zupełnie czynnika „świadomości” zakładając, iż Władcy Świata mają władzę absolutną nad Masami Ludzkimi i ich Świadomością Osobistą i Zbiorową (narodową, grupową, ponadnarodową). Chociażby cała sekwencja walących się Porządków Lizbońskich wskazuje, że istnieje trzecie dno pod tą zgrabną, lecz nie do końca prawdziwą teorią i narracją. Brak Chin i marginalna pozycja Iranu oraz Indii w tej konstrukcji logicznej sprawia, że jest ta teoria, mimo pozorów solidności, płynna i chwiejna. Końcówkę wystąpienia opisującą wariant z powrotem Polski do Lwowa, a Niemiec do Wrocławia pomijam milczeniem, spuśćmy nad tym zasłonę. Patrzmy na całość wykładu, jak na teorię historyczną mocno zakorzenioną w faktach, jednakże z lukami które stwarzają wyraźne pole dla polityki współczesnej polskiej i WOLNOŚCI Polski w ramach Międzymorza. Działajmy z całą mocą robiąc SWOJE.
Jak zdelegalizowano konopie

Piotr Liroy Marzec (Kukiz’15) MASAKRUJE na komisji zdrowia⚠️
https://www.youtube.com/watch?v=kgf2YVUdSU0
W połowie lat 30’tych, gdy zostały wynalezione maszyny do przetwarzania i zbioru konopi, a maszyny przerabiające paździeże na „papkę” do produkcji papieru, stały się ogólnodostępne. Firmy, takie jak Hearst Paper Manufacturing Division (który posiadał olbrzymie połacie lasów) i praktycznie wszystkie firmy, które opierały swoją produkcję na przemyśle drzewnym stanęły przed możliwością utraty miliardowych zysków a być może również i bankructwem.
Antypolskie prowokacje na Ukrainie, czyli moskalskie szarpanie SMOKA za ogon!
Kremlowska V Kolumna coraz częściej przechodzi od słownych pogróżek do rękoczynów i aktów terroru. W Polsce byli oficerowie WSI/KGB przygotowali nieudany PUCZYK, na Ukrainie organizują różne wewnętrzne prowokacje i popierają, podobnie jak w naszym kraju, różne siły antyrządowe.
Obecnie dotychczasowe propagandowe jątrzenie pomiędzy Polakami i Ukraińcami (oraz Polską i Ukrainą) na różnych forach, portalach i poprzez dziwaczne, satelickie, kanapowe partyjki promoskiewskie w obydwu naszych krajach, przeszło z fazy słownej w fazę czynu. „Słowo” wyszło na ulice i zaczęło powiewać fałszywymi flagami walki o demokrację zamieniając się w nienawistny wrzask , w skowyt postsowieckiej agentury w Warszawie. Ci Ludzie maszerując z pieśnią o wolności ludu na ustach i czerwonym goździkiem w ręku, trzymają za pazuchą koktajle Mołotowa z podpalonym lontem. W Polsce i na Ukrainie dochodzi do stosowania przemocy fizycznej, aktów terroru i wandalizmu. Przepraszam was Polacy, Lechici, za to użycie słowa „wandal”, bo myśmy są przecież potomkami Wandalów, i wiemy dobrze, że Wandale nie byli wcale wandalami. Oni po prostu wiedzieli, jak należy zgodnie z duchem czasu i według prawideł scytyjskiej sztuki wojennej postąpić z Rzymem, żeby Rzymianom raz na zawsze odechciało się stawiać opór i żeby raz na zawsze IMPERIUM przestało być zdolne do stawiania oporu. Sądzę , że jednak scytyjska moralność po drodze, w konfrontacji z Cywilizacją Zachodnią, doznała erozji i Rzym złupiono za słabo, zbyt powierzchownie, tak że zdołał się odrodzić. Dzisiaj Post-Rzym jest dosyć mocny tak na Banksterskim Zachodzie jak i na BANKSTERSKIM WSCHODZIE, GDZIE KREMLIŃSKIM WŁADCOM ŚNI SIĘ WCIĄŻ SEN O TRZECIM RZYMIE.
Nie bardzo chciało mi się komentować poprzednie incydenty polsko-ukraińskie, bo w gruncie rzeczy są to zdarzenia, które były do przewidzenia i szyte są grubymi nićmi, tak jak komentarze kremlowskich trolli pod niektórymi politycznymi artykułami na moim blogu. Im gorzej wyglądają sprawy Kremla tym bardziej nasilają się takie właśnie działania obliczone na rozbuchanie jakichś emocji i sprowokowanie incydentów w rodzaju kolejnego spalenia publicznego ukraińskiej flagi przez jakiegoś idiotę w Warszawie, lub polskiej flagi przez debila w Kijowie. To wszystko na razie wygląda niewinnie, bo bojówkarze nie potrafią nawet porządnie podszyć się pod nacjonalistów ukraińskich. Gryzmolą symbole SS na tym co zniszczyli/wysadzili w powietrze i wydaje im się, że ktoś kupi tę śmieszną podróbkę.
Chciałbym jednak przypomnieć starszym Polakom, którzy znają dobrze i pamiętają fakty historyczne, ale też uświadomić młodym Polakom, którzy mogą tego nie wiedzieć, że w czasie Zimnej Wojny ci sami oficerowie KGB którzy rządzą obecnie na Kremlu, będący wówczas pułkownikami i podpułkownikami, prowadzili na pasku prawdziwych terrorystów z tzw. Czerwonych Brygad (niemieckich i włoskich), albo z Czarnego Września (arabskich), czy z Komunistycznej Partii Kurdystanu (kurdyjskich), których prawdziwe siedziby znajdowały się we Wschodnim Berlinie i w Moskwie, ale zamachy i krwawe ofiary realnie zaścielały ulice frontowych państw tamtego okresu: RFN, Włoch i Turcji.
Mamy obecnie kolejną wojnę, a w niej kolejny kremlowski wynalazek, kacapską mieszankę wojenną nowej generacji: wojnę zimną – Polska/Litwa/Łotwa/Estonia + wojnę hybrydową Niemcy/Francja/Wielka Brytania + wojnę klasyczną -Syria/Ukraina. Ukraina zresztą doznaje wojny we wszystkich trzech formach. Musimy być przygotowani nie tylko na niszczenie pomników polskich na Ukrainie, czy palenie ukraińskich flag w Polsce, ale także na prawdziwy terror moskiewski, z prawdziwymi, krwawymi niewinnymi ofiarami zamachów. Oni pokazali już na Ukrainie, że nie cofną się przed żadną zbrodnią (zestrzelenie holenderskiego samolotu pasażerskiego, bestialstwo i tortury, porywanie ludzi, skrytobójstwo, sfingowane procesy, np. jak Nadii Sawczenko).
Obecnie to Polska, Litwa, Łotwa, Estonia (gdzie stacjonują wojska USA i NATO) oraz Ukraina, są takimi frontowymi krajami, za których granicą wschodnią wyrasta Nowa Żelazna Kurtyna. A im gorzej się dzieje w Rosji tym bardziej takie zamachy, akty bestialstwa i niszczycielstwa są Władcom Kremla niezbędne, żeby siać w Rosji wojenną propagandę i wewnętrzny terror, lub choćby po to żeby przykryć takie fakty, jak ten przedstawiony poniżej:
В Магадане начали продавать бензин по талонам
В Магадане ввели продажу бензина АИ-95 по талонам. Временная мера связана с неисправностью танкера, который осуществляет доставку нефтепродуктов, пояснили в департаменте цен и тарифов региона
На автозаправочных станциях Магадана реализация бензина АИ-95 временно осуществляется по талонам, говорится в сообщении департамента цен и тарифов Магаданской области.
«Временное ограничение связано с неисправностью танкера, осуществляющего доставку нефтепродуктов в регион», — пояснили в департаменте.
Эту информацию РБК подтвердил оператор АЗС «Тосмар» в Магаданской области. «Действительно, этот бензин продаем по талонам», — сказал он.
По информации департамента цен и тарифов, дефицита остальных видов нефтепродуктов нет. «Запасов топлива достаточно для удовлетворения потребности автолюбителей региона», — отмечается в сообщении.
В департаменте также подчеркнули, что цены на бензин и дизельное топливо в Магадане остаются на прежнем уровне.
TŁUMACZENIE:
Rocznik Polskiego Towarzystwa Historycznego „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów… „
Autorskie słowo wstępne do artykułu „Dawne źródła historyczne łączące Wenedów, Wandalów i Słowian” :
Jak już informowały portale „Białczyński”, „Skribh” i „Zapomniana Lechia” Dragomiry w dniu 19 stycznia br. odbyło się spotkanie promujące czwarty numer Rocznika Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim pt. „Forum Historyczno-Społeczne”. Po raz pierwszy w Roczniku tym znalazł się artykuł mojego autorstwa. To wielkie wyróżnienia i szansa na dotarcie z zatajoną najstarszą historią ziem polskich do szerszego, zupełnie nowego grona odbiorców, w tym do muzeów, szkół, bibliotek czy nauczycieli historii.
Spotkanie odbyło się w zaplanowanym terminie w siedzibie Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim przy ul. Warszawskiej 35. Przybyło na nie ponad 70 osób, w tym radna miasta Gorzowa, dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie, pracownicy naukowi, pasjonaci historii. Gospodarzami spotkania byli: Wojciech Popek – dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta oraz Paweł A. Leszczyński – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddział w Gorzowie Wielkopolskim, prywatnie mój kuzyn.
Numer 4 Rocznika posiada aż 230 stron i składa się z czterech rozdziałów:
– Z kart historii dalekiej i bliskiej
– Państwo, bezpieczeństwo i prawo w relacjach międzynarodowych
– Życiorysy utrwalone w pamięci
– Recenzje i omówienia
Donald Trump & John Kennedy – O wojnie elit przeciw narodom

Minęło 55 lat, a historia i przemówienia lubią się powtarzać.
Kaganat Północy: co o “pogańskim cesarzu” mówią źródła?
Polecam ważny artykuł z blogu SKRiBHa punktujący bezbłędnie propagandę antylechicką z Newsweeków, Wirtuanej Polski, Onetów, Interii, GW i innych TVNów – czyli mediów Sorosowej Banksterki, do niedawna określanych tzw. mainstreamem (dzisiaj to już margines medialny dla Słowiańskiego Internetu):

Ilustracja: Tryzna Olega, autor: Viktor Vasnetsov. cc wikimedia
Dawna pieśń słowiańska w jęz. polskim

skan całego artykułu: https://drive.google.com/file/d/0B8IJ…
Słowo Śratać ma skomplikowaną etymologię. W językach słowiańskich oscyluje ono wokół znaczenia witać, spotykać, ale lokalnie rozumiane jest jako żegnać. Być może dlatego, że pieśni śratalne śpiewano do błogosławieństwa młodych przez rodziców. W tym momencie obrzędu powitanie i pożegnanie mieszają się ze sobą i przeciwstawność znaczenia tych słów jest w pewnym sensie pozorna. Być może witać, żegnać i błogosławić oznacza tu po prostu jedno – akceptować. Pieśni śratalne należą do najstarszych w polskim folklorze.

22.01.2017