Kuchnia Królestwa SIS – Polski bigos, pierogi ruskie…
Brukiew po polsku i klasyczne dania kuchni istyjskiej, czyli litewsko-estońsko-fińsko-łotewsko-jąćwenedzkiej
Stanisław Vincenz – Prawda starowieku
Herb Bukowiny, czyli Uhorza
Ten artykuł poświęcam pamięci jednego z największych Polaków, piewcy Słowiańszczyzny – nieobecnego w kulturze Polski przez 50 lat i nieobecnego w zasadzie w dalszym ciągu mimo prawie już dwudziestolecia Wolnej Polski po zakończeniu Zimnej Wojny. Wypadałoby zapytać dlaczego jest on tak nieobecny, nie jest w ogóle popularyzowany, a przecież jest autorem największej polskiej trylogii od czasów Sienkiewicza.
Odpowiedź jest prosta – Stanisław Vincenz pisze o duchu Wielkiej Polski, pisze o obyczajach Polski Wielu Narodów, o starej Rzeczpospolitej, która nijak się ma do III RP. Poza wszystkim jest to najbardziej pogańska trylogia jaka powstała w kulturze polskiej.
Polecam wszystkim miłośnikom Słowiańszczyzny i pamięci o Wielkiej Polęchii książkę, a właściwie trylogię, której łatwo nie zdobędziecie, chodzi o trylogię „Na wysokiej połoninie” – „Prawdę starowieku”, „Barwinkowy wianek” i „Nowe czasy (Zwada)” Stanisława Vincenza.
Pierwsza Taja Księgi Ruty – Taja 18 i wizerunki dwóch bogiń
Copyright © by Czesław Białczyński, all rights reserved ® by Jerzy Przybył
według tobolarów z Uznamu[1], mudrów z Uroczysk Nadbodańskich[2], kazicielek z Ortela Nadbołotońskiego[3] oraz prawicielek kątyny Jadźwingów w Szurpiłach[4]
Przytaczam tutaj artykuł Leszka Mateli ze strony: http://www.matela.iig.pl/pl_art_zodiak_krakow.html
ponieważ jest on rozwinięciem i uzupełnieniem tez artykułu o całym systemie kopców i wzgórz podkrakowskich jako kalendarza – opisałem to w tekście o Kopcach jako sanktuariach.
Kopce – sanktuaria Bogów – bądź kurhany starożytnych władców
Nawet jeśli nie jest największym Kopcem na Białym Lądzie (czyli w Europie) to robi największe wrażenie przez swoje położenie na Wzgórzu Broni Słowian nazywanym dzisiaj Wzgórzem Świętej Bronisławy, w Welskim Lesie gdzie leży również drugi Kopiec Broni Słowian – Kopiec Niepodległości Ojczyzny (Macierzy – Ziemi Matki), czyli poświęcony odnowicielowi państwa – Józefowi Piłsudskiemu. Leży on w miejscu, które nazywa się, o dziwo – Sowiniec – żywcem jakby od imienia starosłowiańskiego i istyjskiego (bałtyjskiego – bo oni nazywali się Istami-Jątami, a Romaje w Starożytności zapisali ich po swojemu jako Aesti)) boga Zaświatów – Sowiego.
Z Wikipedii
Julian Pagaczewski (ur. 14 stycznia 1874 w Krakowie, zm. 13 listopada 1940 w Ciężkowicach, powiat Tarnów) – historyk sztuki, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności.
O Budynach i Nurach, czyli późniejszych Nurusach
O Budynach i Nurach, czyli późniejszych Nurusach (Rusach i Har-Rusach) oraz o Istach
Sidoniusz Apollinaris i Paweł Diakon (choć to bardzo późne wzmianki):
…..”za walecznym Rugijczykiem postępuje srogi Gepida…wdzierają się Hunowie, Bellonci, Neurowie, Basternowie, Turyngowie, Brukterowie i Frankowie”…../…..”podlegał zaś jego władzy (Attyli) ów znakomity król Gepidow Ardaryk,a także władca Gotów, Walamir, znakomitszy niż sam król……oraz wiele innych barbarzyńskich nacji mieszkających w północnych stronach.”……czy w szeregach Attyli maszerowali Słowiane?
Oczywiście, że tak – i to nie podlega dyskusji.
Szczep Rogate Serce, Święte Koło Czcicieli Światowida – ich poprzednicy
Stanisław Szukalski – Stach z Warty – Przodkowie
Zarówno Szczep Rogate Serce jak i Święte Koło Czcicieli Światowida tkwią mocno korzeniami w w dawnej XIX wiecznej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata. Dla porządku należy powiedzieć, że choć była ona organizacją to nigdy nie działała jawnie, choć miała członków to nie miała przywództwa, w klasycznym sensie. Mimo, że nie miała formalnych zarządzających to zawsze miała wielkich przywódców duchowych i organizatorów, których głównym celem było przekazywanie wiedzy o Wierze Przyrodzonej Słowian i jej obrzędach oraz bogach. Piszemy tutaj o XIX wiecznej SSŚŚŚ, ale ona działała w sposób ciągły i nieprzerwany odkąd zakazano oficjalnie Wiary Przyrodzonej Słowian a wprowadzono siłą chrześcijaństwo – działała nie tylko w Polsce ale we wszystkich krajach Słowian i poza nimi – na całym świecie. Dowody jej działania znajdziecie drodzy czytelnicy na tym BLOGU. C.B.
Stanisław Pagaczewski urodził się 9 lipca 1916 roku w Krakowie. Jego ojcem był Julian Pagaczewski, historyk sztuki i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, matką Adolfina z Tillów Pagaczewska. Do szkół uczęszczał w Krakowie, tutaj też ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim pod kierunkiem m. in. Stanisława Pigonia. Od wczesnej młodości był zapalonym turystą – jeździł na nartach, wiosłował, uprawiał kolarstwo, pływał i w każdej wolnej chwili wędrował po górach. Ta pasja pozostała mu do końca życia. Debiutował w 1933 wierszem „Wschód słońca”, opublikowanym w pierwszym numerze krakowskiego „Czasu”. Egzamin magisterski zdał na tajnym uniwersytecie w 1941. W czasie okupacji zajmował się tajnym nauczaniem, wskutek czego zmuszony był ukrywać się przed Gestapo. Początek okupacji spędził w Ciężkowicach w woj. tarnowskim, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Janinę Olszowską.
Przede wszystkim był wielkim miłośnikiem gór
Jak zbierać jadalne rośliny w przyrodzie?
Marzanka wonna
Niestety wiele naszych pól i łąk uprawnych jest nawożonych chemicznie mimo, ze Polska ma generalnie na tle Europy stosunkowo niski poziom nawożenia. Zatem zwracając się ku roślinom dzikim powinniśmy korzystać wyłącznie z łąk nieuprawnych, łąk i pastwisk dzikich, bo daje nam to dużą pewność, że są zdrowe i rzeczywiście naturalne. Rośliny trzeba zbierać umiejętnie, aby nie niszczyć zasobów przyrody. Oczywiście nie powinniśmy zbierać roślin – nawet najsmaczniejszych – jeżeli są chronione – To zbrodnia przeciw Przyszłości i Przyrodzie. Nie powinno się zbierać – ale mamy tu na myśli skalę masową – roślin jadalnych w strefach chronionego krajobrazu. Bierzmy je z miejsc, gdzie rosną w dużych ilościach i pamiętajmy żeby robić to w taki sposób, żeby nie zniszczyć stanowiska, nie zdewastować go w sensie ilościowym albo jakościowym (czyli nie wytrzebić i nie zniszczyć systemów korzennych). Dzikie byliny nie będą się mogły rozrastać się i rozmnażać, jeśli nie oszczędzimy ich korzeni. Jeśli zbieramy korzenie i kłącza to zawsze w proporcji 1/10 zbiór – 9/10 pozostaje na stanowisku nietknięte i to dorodne okazy. Należy pozostawić większość pędów z dojrzałymi owocami i nasionami. Podczas zbioru używamy sekatora, noża i łopatki, by nie kaleczyć roślin.
Trzeba zadbać by w sałatce znalazło się jak najwięcej rożnych gatunków kolorowych pomidorów
Sałata z pomidorów
jak najwięcej różnych gatunków pomidorów, żółte, czerwone, tygrysie, różnej wielkości i różnych kształtów
2-3 kwiaty nasturcji, kilka kwiatów stokrotek bez łodyg
5 łyżek tartego parmezanu
świeże liście bazylii lub tymianku (ostrożnie aby nie zagłuszyć innych smaków)
sos: 3 łyżki octu z czerwonego wina,
1 łyżka musztardy miodowej
9 łyżek oliwy extra vergine
sok z 1/2 cytryny
sól, pieprz, cukier