OkiemMatki: Joanna Chołuj – Postmodernizm a Idea Nowej Lechii

Wielcy Polacy: Roald Hoffman (1937 – ) – Nobel z chemii 1981

Roald Hoffmann (Roald Safran, przybrał nazwisko ojczyma) (ur. 18 lipca 1937 w Złoczowie) – amerykański chemik, pochodzenia polsko-żydowskiego.
Urodził się w żydowskiej rodzinie Hillela Safrana i Clary Rosen w Złoczowie, który wówczas znajdował się na terytorium II Rzeczypospolitej, a zatem jako obywatel Polski Hoffman otrzymał imię na cześć norweskiego badacza Roalda Amundsena. Jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych w 1949 roku, gdzie w 1955 roku ukończył naukę w Stuyvesant High School, a w 1958 roku Uniwersytet Columbia. W 1962 roku uzyskał stopień naukowy doktora chemii, pracując pod kierunkiem innego laureata Nagrody Nobla, Williama N. Lipscomba.
Leszek S. Pręcikowski: Kalendarz Słowiański – środowisko neopogańskich mistyków w Polsce w latach 1946-1947
Parę rzeczy w tym starym tekście z roku 1998 można by sprostować. Na przykład to, że Władysław Kołodziej był księdzem. Ksiądz to urzędnik katolicki, najniższy w hierarchii pracownik Międzynarodowej Handlowej Korporacji Watykańskiej. Władysław Kołodziej był co najwyżej pastorem chrześcijańskim, chociaż w chrześcijaństwo neopogańskie jakoś trudno uwierzyć. Ale nie czepiajmy się, drobiazgów. Warto poznawać historię prześladowań Rodzimowierstwa Polskiego w czasach PRL. Jak stwierdzicie zapewne po lekturze tego tekstu, w sensie medialnym środowisko rodzimowiercze przed II wojną światową miało znacznie większy stan posiadania, jeśli idzie o czasopisma i periodyki, niż ma obecnie.

Osadę sprzed ok. 5 tys. lat odkryto na Wzgórzu Staromiejskim w Sandomierzu!

RudaWeb: Jad szynki i sardyńscy Wandalowie

Na podstawie urywku zdania, zanotowanego być może gdzieś w północnoafrykańskiej tawernie, zachodnia nauka uznała oficjalnie, że Wandalowie byli Germanami w sensie teutońskim. Zamawiali bowiem hałaśliwie jedzenie i picie, hajlując przy tym. Jednak niemieccy, skandynawscy oraz inni specjaliści nie mogą bezsprzecznie dowieść jakie to słowa wykrzykiwali w VI w. n.e. biesiadnicy, zakłócający proces twórczy łacińskiego wierszopisarza.
Old European Culture: Neolithic Artemis (Neolityczna Artemida)
nadesłał Jarosław Ornicz, tłumaczenie Czesław Białczyński

Frank Kmietowicz – “Kiedy Kraków był Trzecim Rzymem ”
Powiem krótko: Wszyscy wiemy że 966 to tylko legenda, ale jedni zamykają na to oczy a innym z nas to po prostu zwisa. Gwoli prawdy ten poniższy tekst z książki Franka Kmietowicza, który przedrukowuję częściowo od Macieja Piotra Synaka. CB
Maciej Piotr Synak
To kłamstwo w jakim żyje świat, a szczególnie Polacy, jest tak wielkie, tak okrutne, tak NIELUDZKIE, że trudno jest przyjąć je do wiadomości, a co dopiero zająć się nim i analizować rzeczywistość.
Prościej udać, że nic się nie stało…?
Jest masa ludzi, którzy patrząc na sprawy poważne, nie widzi ich, zamiast tego widzą tylko koniec swojego nosa – nie zajmują stanowiska w sprawach poważnych, bo zajmuje ich tylko to, jak inni widzą ich osobę, w kompletnym oderwaniu od meritum problemu – od rzeczywistości…
Fundacja Leśny Gród: dr Franc Zalewski – Gdy przemawiają kamienie
dr Franc Zalewski przedstawia dowody na istnienie cywilizacji znacznie bardziej zaawansowanej technologiczne od obecnie istniejącej. Co na to współcześni Archeolodzy i Historycy ? Oceńcie sami.
Dlaczego o historii Polski i Wielkiej Lechii powinniśmy mówić tylko prawdę?
O ile usprawiedliwiam osobiście naukowców okresu Rozbiorów, którzy podlegali cenzurze carskiej i pruskiej, to nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kłamliwej niemieckiej narracji historycznej uprawianej przez profesorów, historyków, archeologów i innych III RP. Dodajmy również że najnowszy ranking popchnął UW na 411 miejsce a UJ do kolejnej setki. CB

Osoby atakujące tak zwanych TurboSłowian (TS), czyli nas, uczciwych badaczy Słowiańszczyzny, jako jednego z głównych zarzutów używają argumentu o totalnej negacji przez nas oficjalnej, naukowej historii Polski. Ma to też być dowód na nadmierną naszą kłótliwość i niepohamowanie występujące w przekazach TurboSłowiańskich. Nic bardziej mylnego. My, uczciwi badacze po prostu nie mamy innego wyjścia. Bo historyk albo mówi CAŁĄ PRAWDĘ, albo plącze się w swoich narracjach i naraża na krytykę w obliczu pojawienia się nowych odkryć naukowych. W takiej sytuacji znalazła się właśnie nieudolna, głosząca nieprawdy, półprawdy i ćwierćprawdy, oficjalna nauka polska.
Rój pszczół działa jak wielki mózg, w którym pszczoły są jak neurony
Same mózgi pszczół są dość niezwykłe, jednak nowe badanie opublikowane w Scientific Reports wskazuje, że poszczególne pszczoły działają zaskakująco podobnie do neuronów w ludzkim mózgu.
Badanie nie tylko mówi nam o tym, jak współdziałają te niezwykłe stworzenia, ale i co nieco może nam powiedzieć o tym jak nasze mózgi podejmują decyzje.

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Sheffield w Wielkiej Brytanii zastosował model teoretyczny zazwyczaj wykorzystywany do badania ludzkiej psychiki do analizy zachowania kolonii pszczół.
– Badanie potwierdza także pogląd, że kolonie pszczół przypominają całościowy organizm – mówi prowadzący projekt Andreagiovanni Reina.
źródło: http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40379
Łabuń Mały – 60.letni student archeologii odkrył grobowiec sprzed 5500 lat!
Żeby było ciekawiej, ów 60-letni student dokonał tego odkrycia w roku 2015, a było ono w zasadzie trzymane w tajemnicy do października roku 2017, kiedy bardzo ogólnie poinformowała o tym TVP3 Szczecin. Łabuń Mały leży w gminie Łobez a odkrywca, Bogdan Przybyła jest założycielem i szefem Łobeskiej Fundacji Archeologicznej.

Porównywalnej wielkości grobowiec Kultury Pucharów Lejkowatych w Wietrzychowicach
Jak sam mówi, zainteresowanie archeologią „tliło się w nim od zawsze”. Odkrycie konturów grobowca na trójwymiarowych zobrazowaniach terenu wymagało od niego wielogodzinnej pracy przy komputerze.
Tak więc mamy kolejne odkrycie pasjonata, amatora, a właściwie całej grupy, którą zorganizował ten rzutki człowiek, przedsiębiorca, wokół siebie. Trzeba dodać, że w tym wypadku i państwo polskie w imieniu nas wszystkich – Jej, Ciebie i Mnie, Polskich Podatników, dołożyło swoją cegiełkę dokonując nalotów archeologicznych i utrwalając teren na zdjęciach lotniczych.
Napis runiczny na figurce scytyjskiego jelenia?

Myślę, że ten artykuł sprawi zawód miłośnikom run. Moim zdaniem widać tu wyraźnie trzy runy, ale na powiększeniu da się zauważyć zatarty cień kolejnych znaków. Niestety mój wzrok nie jest najlepszy, ale przy pomocy lupy powiększającej oprócz L, odwróconego A i czegoś w rodzaju rosyjskiego C – ц lub ч, mogą tam się znajdować jeszcze trzy znaki. Figurka pochodzi z grobowca/kurhanu królewskiego Kul Oba na Krymie, blisko półwyspu Kercz, z około 350 roku p.n.e..
Jelenie cieszyły się wśród Skołotów wielką czcią i często stanowiły wyposażenie grobowców królowych, dowódców, władców, dostojników i ich żon. Taką samą czcią cieszył się jeleń wśród Słowian, Hunów i Awarów, wśród ludów Syberii, a także Persów i Hindusów. Pisał o tym Mircea Eliade.
Tak się składa, że jest to mój ulubiony Złoty Jeleń, który znalazł się na okładce Tomirysy. Ten wizerunek jelenia jest znany z wielu reprodukcji, ale nie znalazłem takiej, która miałaby naprawdę dobrą rozdzielczość. Nie wszędzie widać ten napis.