Allozaury z UJotu w chtonicznym niebycie.
Wiki: „chtoniczny = podziemny; odnosi się do bóstw piekielnych (chtonicznych) stojących w opozycji do bogów niebiańskich.”
Już pierwsze zdanie opisu wikipedycznego, mówiące czym według autora tego hasła jest bóstwo chtoniczne, zaprawione zostało zwichniętą optyką judeo-islamo-chrześcijańskiej interpretacji, czyli bredzeniem o piekle. Po pierwsze, Zaświaty pogańskie nie mają nic wspólnego z chrześcijańskim piekiełkiem na Ziemi, ani tym bardziej z tym prawdziwym Piekłem, stworzonym przez pasożytniczych pośredników z Watykanu. To Piekło przez duże P, wymyślono na użytek niepiśmiennych Niewolników, ku ich skutecznemu przerażeniu karą za nieposłuszeństwo klechom i monarchom oraz wielkim feudałom, właścicielom dóbr ziemskich i tychże Niewolników.
Po drugie, w wierzeniach pogańskich nie ma żadnej opozycji bogów niebiańskich i podziemnych, lecz jest dopełnienie. Każdy z bogów zajmuje właściwe sobie miejsce w Kręgu Bogów/Przemian stanowiąc emanację Jedni/Światła Świata w określonym jako Dział, Kir, Żywioł, lub Moc – Aspekcie Rzeczyistności. Więc mamy tu jedno zdanie, a w nim dwa idiotyzmy i ma to być opis pretendujący do obiektywizmu naukowego. Wypowiada się ten zwichnięty sąd tonem autorytatywnym, niby jako stwierdzenie istniejącego faktu. Tymczasem nie jest to fakt, tylko subiektywna koślawa narracja chrześcijaństwa, które wszystkie inne religie uważa za satanistyczne, czyli PIEKIELNE.

Allo Allo-zaur Uniwersytecki pochodzenia polskiego, w trakcie wykładu w Instytucie Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, na temat Welesa-Wołosa i Welty etruskiego. Wygłasza autorytatywnie swoje brednie przyprawione zwichniętą katolicką optyką i narracją Międzynarodowej Handlowej Korporacji Watykańskiej.









Każdy człowiek, który nie próbował nigdy zajmować się filozofią i nie zastanawiał się nad światem, jest wyznawcą tak zwanego naiwnego realizmu ontologicznego. Znaczy to tyle, że jest przekonany o istnieniu świata zewnętrznego niezależnego od podmiotu poznającego. Znaczy to tyle, że gdyby nas nie było to też by świat istniał. Jest to w przeciwieństwie do światów, które istnieją tylko dzięki temu, że ktoś je doświadcza. Tak jest w przypadku snu. Jeżeli śnisz, to wydaje ci się, że istnieje coś czego w rzeczywistości nie ma. Podobnie jest w przypadku złudzenia. Bez ciebie, jako podmiotu poznającego, te światy nie istnieją.

