Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne – czyli boskie wonie

Przedwiośnie – Mokra Jesień: Leczące zapachy, olejki eteryczne

Przedwiośnie – Mokra Jesień

Szkoda, że internet nie przenosi zapachów. Udowodniono, iż samo wdychanie niektórych olejków ma zbawienny wpływ na organizm człowieka i przywraca mu zakłóconą odporność. Ponieważ zbliża się Przedwiośnie, z roztopami, śniegodeszczem i nawrotami chłodu, nie od rzeczy będzie przypomnieć sobie fragment artykułu z jesieni zeszłego roku o boskich zapachach.

———————————–

Zapach – weń i woń

Zapach – w najogólniejszym sensie cecha związków chemicznych i ich mieszanin, polegająca na pobudzaniu zmysłu węchu.

W języku polskim zwykle przez zapach rozumie się woń przyjemną, aczkolwiek używa się tego słowa również w sensie każdej woni, zarówno przyjemnej, obojętnej jak i przykrej. Przykre zapachy przyjęło się nazywać smrodem, odorem lub fetorem.


Obraz przypomina  łatwo zapachy ale pod warunkiem, że się da z nimi skojarzyć

Czytaj dalej

Księga Tura – Taja 4: Wojna o Bułę-Bytę

 

Copyright © by Czesław Białczyński

Relief głowy

WOJNA O BUŁĘ

Czyli o Trzecim Dziale, narodzinach bogów Żywiołów i Mocy, ich rozmnożeniu oraz o bitwie o Ziemię, Welę i Niebiosy

według wieszczek z kościoła1 Wądy w Mogile nad Wiskłą, w ziemicy Mogilanów2 i podań guślarzy kątyny3 Matki Ziemi w Sieradzu, w ziemicy Ląchskiej, czyli na podstawie wierzeń wschodnich Lęgów4

Z Buły-Byty5 rodzi się Ziemia, Wela-Zaświaty i Niebiosy

Czytaj dalej

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów Białego Lądu (Europy)

Genetyczne odkrycia 2010-2017 – Nowa Genealogia Słowian i innych ludów

Uwaga: TA Strona jest ciągle uaktualniana – jej stan się dynamicznie zmienia – Zapis bieżący na datę 6 sierpnia 2016 roku

Naprawdę warto odwiedzić strony histmagu i inne aktualne na 26 08 2016 roku .

Oto linki

DNA Forums: http://dna-forums.org/

Family tree DNA R1a: http://www.familytreedna.com/public/R1a/default.aspx?section=results

Histmag.org: http://histmag.org/forum/index.php/topic,10617.0.html

Przedstawiam najnowsze i jak się wydaje solidnie ugruntowane wiadomości na temat genetycznych odkryć dotyczących pochodzenia Słowian. Zacytowany tutaj rozdział 9 z opracowania dotyczy Wenedów i ich udziału w tworzeniu Słowiańszczyzny.  Zainteresowanych głębiej tematyką genotypów i haplogrup odsyłam na stronę wyjściową tego materiału gdzie można znaleźć naprawdę gruntowne analizy poszczególnych zagadnień. Zamieszczone tutaj fragmenty pochodzą ze strony http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

Inna ważna strona na temat wpływu badań genetycznych na poglądy historyków i odczytanie przeszłych dziejów przez współczesną historię: http://histmag.org/forum/index.php?board=211.0

Czytaj dalej

Czas Kostromy i Morów

Ten obraz nazywa się Przeciwieństwa, ale teraz nie mamy w przyrodzie czasu przeciwieństw za to mamy wzajemnie się wzmacniające: Czas Kostromy i Czas Morów. O ile dobrze kojarzę  obraz powyżej to jeden z obiektów sakralnej pogańskiej, współczesnej sztuki litewskiej 9niestety nie pamiętam adresu tej strony WWW). Symbolika jest tutaj oparta na motywach Ryb – znaku miesiąca lutego, który u Słowian był XII-tym – przedostatnim miesiącem Godu-roku, a drugim miesiącem Godu-Kiru Kostromy.

Czytaj dalej

Wela – Obrazy kosmicznego drzewa: Wierszby – Drzewa Świata – Drzewa Życia – Drzewa Drzew

Wela- Obrazy kosmicznego drzewa: Wierszby – Drzewa Świata – Drzewa Życia

Buddyjskie Drzewo Świata

[ Budda – po windyjsku w tłumaczeniach podawane w znaczeniu „oświecony”, my tłumaczymy myślę że całkiem prawidłowo jako Bądta – będący, istniejący – znaczy to nie co innego jak istotny, żywy, trwający, napełniony boskim istem, żywym boskim płynem. Będący w odróżnieniu od Myślący, czyli mianujący, nazywający. Istotą bycia boskiego bowiem jest medytacja, która zaczyna się od niemyślenia, od wyzbycia się myśli i wznoszenia się potem, w wyniku różnorakich „świętych” zabiegów ku zjednoczeniu z Bogiem w jego Bycie. Bądta to Zjednoczony z Bogiem w jego Bycie – szczególny święty, który będąc natchnionym, przepojonym boskim istem i wenią może udzielić nam ważnych wskazówek zarówno o Weli, Niebie jak i Ziemi i sposobach postępowania w tych wszystkich Trzech Światach – różnych Trzech Wymiarach Istnienia.]

Czytaj dalej

Wela – Obrazy Rajca, Wyspy Weni i Wyraju, a także bogowie i Niwy

Wela – Obrazy Rajca, Wyspy Weni i Wyraju, bogowie i Niwy

Przywykliśmy oglądać Welę  jako miejsce ponure, od strony Nawi, albo jako miejsce niesamowite, dziwne, niepokojące, zaludnione inogami i bogunami, którzy swoją dziwnością budzą naturalną obawę, jaką zawsze wywołuje w nas widok odmienności. Jest wiele miejsc na Weli, które są po prostu piękne, a niektóre swoją cudownością  od pierwszego wejrzenia obezwładniają  człowieka, a chwyciwszy go za serce – każdej minuty, gdy je przywoła pod powieki – osłodzą mu myśl o nieuchronnej śmierci.

Znamy rośliny ziemskie, niebieskie i welańskie (niektórzy mówią welońskie – ale bajny Welon nie jest biały jak welony chrześcijańskich panien młodych. Bajny Welon mieni się wszystkimi maściami Świata)

Czytaj dalej

Taja 23 – O Dziwnyjuszu-Żarmokszyszu i Żar-zduszcie (fragment – bez skrótów)

Copyright © by Czesław Białczyński

Żar-zdusz, Dziwnyjusz-Żarmokszysz, Drzewo Wyspowiszu, Ryba Kara, Dziewanna i Panowie w Górach Oroli i Mieniów – Kamieniach

Ziemica Burów jest krainą niesłychanie surową, zwłaszcza na samiusieńkiej północy i na dalekim wschodzie. Jej przestrzeń zamyka się w zlewniach i obszarze takich rzek jak Workuta, Peczora, Kara, Ob, Konda, Sośwa, Usa, Kama, Irtysz (Jątrysz, Jirtyż), Meżeń, Wyczegda, Suchona, Unża (Wynża, Węża), Wietługa, Wiatka, Moskwa, Oka, Moksza, Czusowoja i Biełaja. Poszczególne ziemie Burowii dochodzą południowymi krańcami do obszarów w górnym i średnim biegu takich rzek, jak Wołga-Rzwa, Don, Kamienna (Ural, Jajik-Jająt, Okosz), Twierca, Suła, Psioł, Doniec, Sejm czy Danaper, sięgając Budynowskich Stepów. Wschodnie granice – nigdy nie strzeżone i płynne – znajdują oparcie na rzekach za Górami Kamiennymi, nazywanymi także Górami Skołockimi, a w Nowych Czasach znanymi jako Góry Orol-Gorol, a potem Ural, aż po linię wyznaczaną przez Jezioro Orol, Jezioro Bajkał i Jezioro Bałchasz. Tam nachodzą się krańce Królestwa Sis. Dalej na wschód od tychże gór żyją już tylko myśliwi, morsy, wieloryby, białe niedźwiedzie, mamuty, Monżgołowie, Kitaje i inne Żółte Ludy.

Czytaj dalej

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody (fragment Taji 23 – poświęcony dziejom Żar-zdusza i Zorianizmowi)

Sarmatyzm, Zermatyzm i Zorianizm-Zoroastryzm oraz Zerywanizm-Zurwanizm a Wiara Przyrody

Ponieważ w Polsce wygłasza się wciąż – zwłaszcza w edukacyjnych podręcznikach i encyklopediach – w tym nawet w encyklopedii elektronicznej XXI wieku – Wikipedii, sądy nieprawdziwe i wykrzywiające prawdę historyczną o Sarmatyzmie i Epoce Sarmackiej (sięgającej od końca XV wieku do XVIII, a więc na temat 300 lat naszej historii) zamieszczam artykuł który może nieco inaczej oświetli ten czas, tworząc przynajmniej rodzaj wielogłosu.

 

Szlachcic polski – pędzla Rembrandta (XVII wiek)

Zajmiemy się też tutaj Zermatyzmem (opartym na Sarmatyzmie) Stanisława Szukalskiego, którego wielkości artystycznej i głęboko słusznych koncepcji na temat odrodzenia polskiej sztuki wciąż się u nas nie widzi, a koncepty filozoficzne po prostu ośmiesza się mając go za ulrtasa nacjonalizmu, podczas gdy był w swym programie społeczno-„politycznym” zaledwie poprawnym, trzeźwo myślącym patriotą.

 

Wiele poglądów na temat Szukalskiego – w tym ten na temat zermatyzmu i koncepcji macimowy oraz odbudowy myśli polskiej, i twórczości polskiej, przez poszukiwanie korzeni przedchrześcijańskich, wymaga sprostowania, na poziomie nie nauki – co zrobił w dużej mierze Lechosław Lameński – ale na poziomie wiedzy popularnej. Apeluję o sprostowania i rozszerzenia zwłaszcza do autorów podręczników i encyklopedii – także elektronicznych – bo następne pokolenia Polaków rosną karmione ruską i niemiecką brednią na temat własnej przeszłości. Nie ma nic gorszego niż monokultura i powtarzanie cudzych głupot jako własne sądy albo prawdy niepodważalne.

Stanisława Szukalskiego, który stworzył „intuicyjną koncepcję” rozwoju człowieka i języka nazywaną Zermatyzmem, lub jak inni wolą ją określać „pseudonaukę zermatymu”, jego twórczość – sztukę i idee realizowane przez Szczep Rogate Serce, jego poglądy zawarte w zermatyzmie i nie tylko, wciąż w Polsce przedstawia się jak jakąś niesamowitą ciekawostkę antropologiczną, dziwadło nie z tego świata, wariactwo urojone przez kompletnego oszołoma. Nawiązanie do oryginalnych pogańskich korzeni Słowiańszczyzny, jest wciąż uważane w polskiej krytyce sztuki za pozbawioną sensu utopię, jeśli nie za objaw utraty zdrowia psychicznego. Normalne psychicznie jest za to – według naszych krytyków sztuki i socjologów – ślepe małpowanie Zachodu i powtarzanie za nimi co do przecinka każdej głupoty.

 

Opowiemy też na koniec jak się ma do tego wszystkiego i do Wiary Przyrodzoney Słowian – Zorianizm-Zoroastryzm (czyli Żar-zduszyzm) i Zerywanizm-Zurwanizm (wcale nie jak piernik do wiatraka) bo są one związane ze słowiańsko- skołocko- indoirańskim ethosem, z którego się wywodzimy jako jednorodna mniej więcej grupa genetyczno-kulturowa od tysięcy lat. Ten związek pokażemy cytując fragment 23 Taji Księgi Ruty, bo łatwiej forma epicka ujmuje i pokazuje pewne oczywiste związki niżby mógł to wyjaśnić esej, w którym aby pokazać związki pozornie tak odległe, trzeba by mnóstwo miejsca poświęcić na udokumentowania i uzasadnienia poszczególnych stopni dedukcji.

Żarzdusz, czyli Zarduszt inaczej Zaratusztra (Zoroaster)

Taja 23 czyni to elegancko i zwiewnie opowiadając o tym kim był w Królestwie Sis Żar-zdusz i kim był jego ojciec, jak oni obaj przyczynili się do upadku Czaropanów i ich przegnania z Gór Kamiennych przez boginię Dziewannę, a następnie jak przyczynił się do rozpadu Starej Wiary Przyrodzonej pomiędzy Skołotami-Scytami a Irańczykami, i jak doprowadził do wojny skołocko-perskiej, która toczyła się potem setkami lat i była jedną z przyczyn upadku zarówno Persji jak i rozkładu Skołotji. [C.B.]

Czytaj dalej

Strażnicy Wiary Przyrod(zone)y Słowian – Jalu Kurek (1904 – 1983)

Świnica

Jalu Kurek  –  odkąd moja żona pamięta – był nieustannym gościem w domu Pagaczewskich przy ulicy Biernackiego, a jej ojciec bez przerwy wyprawiał się do Jalu Kurka, do jego rodzinnej kamienicy przy Alejach. Spędzali razem wiele czasu, obaj byli wielkimi miłośnikami Tatr, chociaż Stanisław Pagaczewski bardziej wielbił całe Harskie Góry a Jalu samo ich Serce  – Tartary (Tatry). Na czym przegadywali swój wspólny czas? Obaj byli zbieraczami podań z gór i obserwatorami życia Gór, kórych tętno starali się uchwycić w poezji, prozie i utworach fantastycznych. Z tego co pamięta Anna tematy mitologiczne, opowiastki o dawnych pogańskich bogach,  tematy słowiańskie, przeróżne opowieści tatrzańskie i góralskie gadki, a też ludowe podania były codziennością tych rozmów.


Czytaj dalej

Strażnicy Wiary Przyrodzonej – Stanisław Jakubowski (1885-1964)

Stanisław JAKUBOWSKI (1885-1964)

Stanisław Jakubowski przy pracy

Swarog i Swarożyc

[Zupełna cisza na temat Stanisława Jakubowskiego zadziwia – C. B. ]

Jakubowski Stanisław (1885–1964) – to polski malarz i grafik, profesor. Absolwent Szkoły Przemysłu Drzewnego w Stanisławowie (1903-1906), Odbył studia artystyczne w ASP w Krakowie (1907-1912) u T. Axentowicza, S. Dębickiego i L. Wyczółkowskiego; od 1914 poświęcił się grafice;

Czytaj dalej

Nowe wizerunki Bogów Jerzego Przybyła – do Księgi Ruty

all rights reserved ® by Jerzy Przybył

Oto nowy wizerunek Boga Dyja Poświściela – wykonany ręką Jerzego Przybyła

Dyj-Poświściel

oraz co prawda nie bogini lecz wielka postać Księgi Ruty, patronka Grodu Caroduna, czyli Krakowa – Czarna Królowa, siostra Białego Kruka Lasoty – Czarodana (Karoduna)

Czarodana

Węgrzce Kraków – naturalne wzgórze kultowe zwane Łysą Górą

Wstawiam tę panoramę ze strony http://www.ulotna.chwilka.pl/plik.graficzny_4721_29-listopada-dwbeszcz.html . Aby zobaczyć szczegóły musicie otworzyć to zdjęcie w pierwotnym – właściwym rozmiarze (powiększenie przez kliknięcia) – bo dopiero wtedy widać to co naprawdę jest tutaj ważne i ciekawe.


To wielka satysfakcja dla kogoś kto zna Kraków móc zobaczyć ten widok. Już on sam przekonuje bowiem, że było to wzgórze kultowe, na którym kopiec niekoniecznie musiał być usypany, by spełniało swoją rolę. Mimo wszystko mógł tutaj kiedyś stać kopiec jako że wzgórze zostało objęte pracami na wielką skalę w XIX wieku – stworzono tu jedną z fortyfikacji Twierdzy Kraków naruszając poważnie dawny krajobraz i układ naturalny. Tak, mógł tu być mały kopiec, który został zniszczony.

Doskonały widok na Welski Las, Wzgórze Bronisławy i Kopiec Kościuszki, także doskonały widok na Kopiec Kraka-Swaroga i Wzgórze Chorsa-Lasoty. Widać stąd było na pewno, obecnie zasłonięty wysoką zabudową Kopiec Wandy w Mogile i Kopiec Estery- Matki Ziemi w Łobzowie.


Czytaj dalej

Runiczne znaki z polskich herbów szlacheckich i nie tylko

Runiczne znaki z polskich herbów szlacheckich

Oto kilka runicznych znaków z herbów polskich ze starej księgi herbowej. Do zastosowania w rycerskich tatuażach.

Będziemy publikować więcej i uzupełniać ten materiał

Runiczne znaki ze średniowiecznych garnków krakowskich

Swarzyce

triskel (trykwetr) to nic innego jak trójramienna swastyka. Swastyka zazwyczaj ma 4 ramiona, ale nie zawsze. Róznorodność tego wzoru jest rak ogromna, że można by zrobić cały album…

Szczególnie warto zwrócić uwagę na różnego rodzaju swarzyce (w tym i trójramienna), ciekawe są także inne znaki.

Ciekawostka – Żeńska wersja Światłoświata (czyli istyjskiego Swaidełły)

Żeńska wersja Światłoświata (czyli istyjskiego Swaidełły)



Obraz pochodzi ze strony Noemia Fellipe
 [http://noemiafelipegallery.com/oil_on_canvas_6.html]
Jest to bardzo ciekawa wersja żeńska Światłoświata wykonana całkowicie w stylu Alfonsa Muchy,  powstała pod jego wpływem, jednak dopiero w roku 2006. Jest prezentowana na stronie internetowej Noemia Fellipe Gallery. Oczywiście Światłoświat ma swoją żeńską stronę i swoje żeńskie oblicze – ma swoją kobiecą naturę i jest zupełnie uprawnione przedstawianie go od tej strony, zwłaszcza gdy eksponuje się jego działania w Dziale Żen – czyli Białoboskim. Bo on również reprezentuje kobiety i ich cechy w sposób nie mniej pełny jak czyni to Białoboga.

Bogowie Kiru (Godowie) i inne motywy słowiańskie – oczami Alfonsa Muchy

Alfons Mucha – portret

Alfons Mucha był jak wiadomo jednym ze Strażników Słowiańskiej Wiary Przyrodzonej, z urodzenia Czechem, jak wszyscy w tamtych czasach związany był z całą Słowiańszczyzną w  obszarze Austro-Węgier, także z Galicją, a od końca I Wojny Światowej przede wszystkim z wolnymi Czechami, Morawami i Słowacją. Zainteresowanych jego związkami z Krakowem odsyłam do artykułu biograficznego na stronach tego Blogu.

Czytaj dalej