Paweł Szydłowski – Państwo,Cesarstwo Bolesława Chrobrego i Mieszka II 2
https://www.youtube.com/watch?v=H6_uj9ksArM
Paweł Szydłowski – Państwo,Cesarstwo Bolesława Chrobrego i Mieszka II 2
https://www.youtube.com/watch?v=H6_uj9ksArM
Mam przyjemność przedstawić naszej społeczności współczesnego Wielkiego Polaka, konstruktora, geniusza elektroniki, wspaniałego przedsiębiorcę.
Okazja jest ważna, albowiem niedługo minie druga rocznica Jego śmierci.
O trwałości tradycji w Krakowie od 40.000 i 5.500 p.n.e.
Ten artykuł jest przykładem jak zdawałoby się zadanie dosyć w sumie banalnego pytania może naprowadzić na bardzo poważne poszlaki dotyczące trwałości zwyczajów kulturowych, które świadczą o pewnej ciągłości w danej okolicy. Ciągłość ta została przez współczesnych zupełnie zapomniana. Przeciętni żyjący w Krakowie ludzie nie wiedzą, że dzieje osadnictwa w tym miejscu ziemi sięgają 200.000 lat wstecz (pierwszy człowiek, 120.00 lat pierwsze większe grupy ludzi). Nie wiedzą, że istnieją w Krakowie cmentarzyska sprzed 4000 lat, a tym bardziej nie mają pojęcia, że są prapraprawnukami tych ludzi, którzy na tych cmentarzyskach leżą pogrzebani. Nie wiedzą, że wcześniej ci ludzie żyli dokładnie w tym właśnie miejscu, albo w osadach rozrzuconych po okolicy na przestrzeni zaledwie kilkunastu kilometrów. Są ich wnukami w prostej linii, czego można logicznie dowieść wcale nie przy pomocy wymyślnych badań antropologicznych kości czaszki, czy genetycznych badań krwi i zastosowania wielkiego aparatu teorii naukowych na temat sekwencjonowania DNA, haplotypów, czy częstotliwości mutacji. O tej ciągłości kulturowej świadczy banalny fakt.
Ale zacznijmy od początku.
Hippiesi, kudłacze, chwasty, czyli jak się ma doktorska praca historyczna
Niedawno publikowałem na naszym blogu artykuł na temat książki „Hippiesi, kudłacze, chwasty”, który to artykuł wywołał gwałtowną polemikę na temat hippisów. Artykuł był tutaj: „Hippiesi…” – 3 stycznia 2015.
W kilku miejscach na tym blogu wspominałem też o pewnym epizodzie z własnego życia, który wiązał się z walką o wolność Polski i Polaków prowadzoną przez ruch polskich hippisów w PRL, w czasach kiedy nikomu się nawet nie śniło zakładać KOR, ROPCiO czy KPN.
Czyniłem to między innymi tutaj: „Myśl i Słowo z Polski płynie w Słowiańszczyznę!”
tekst bezpośrednio pod skanem czerwonej okładki I wydania „Stworzy i zduszy”.
tekst pod zdjęciem podpisanym „Grudzień 1970”.
O kiszonej i zwykłej kapuście c.d.
W poprzednim obszernym tekście o kiszonych ogórkach, jednym z tych nieznanych pozasłowiańskiemu światu tworów żywieniowych, które daliśmy w prezencie innym ludom Matki Ziemi, pisałem też o ubóstwie kuchni socjalistycznej z okresu PRL. Dzisiaj przy okazji powrotu do tematu kapusty kiszonej, która jest doskonałym, uniwersalnym warzywem strefy północnej Europy i Azji w okresie późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny powiem słów kilka, nie tyle o obecnej różnorodności kuchni polskiej i świata polskich przetworów, ile o samym sposobie jedzenia, który sam w sobie musi być „zdrowy”, jeśli dostarczanie pokarmu ma naszemu ciału przynieść dobrą energię i zdrowie, a nie choroby i kłopoty gastryczne. Mamy obecnie istny renesans dobrego jedzenia, obcych kuchni, ale też i zdrowego odżywiania w Polsce, a także , z powodu bogacenia się ludzi, nawrót do w pewnym sensie barokowego tworzenia różnorodności kuchennej i stołowej wśród Polaków. Polska jak gąbka nasiąka tradycjami obcych kuchni i rozwija jednocześnie oraz pielęgnuje tradycję własną, obecną w naszym kraju do II Wojny Światowej, a potem nagle okaleczoną wzorcami z sowieckich kołchozów, ale zawsze obecną w kuchniach regionalnych i domowych. Ta różnorodność jest dobra i może nam przynieść tylko korzyści, ale pod jednym warunkiem. Że będziemy jeść w prawidłowy sposób, czyli że sam proces pochłaniania pokarmu stworzy organizmowi warunki do jego PRZYSWOJENIA. BOWIEM NIE JESTEŚ WCALE TYM CO ZJESZ TYLKO TYM CO PRZYSWOI TWÓJ ORGANIZM Z TEGO CO ZJADŁEŚ!!! WARTO TO ZAPAMIĘTAĆ.
Kamil Dudkowski: Holocaust
Polecam wszystkim z całego serca ten artykuł, tak samo jak wszystkie inne artykuły Kamila. Szczególnie młodzi Polacy, którzy stoją dzisiaj przecież na pierwszej linii frontu tej odwiecznej antysłowiańskiej i antypolskiej krucjaty, powinni poznać tę prawdę obowiązkowo. Artykuł ten będziemy drukować w którymś z kolejnych numerów kwartalnika „Słowianić” (w najbliższym, wiosennym, numerze 8 – „Sloveniska Samskrta”) . Chodzi przede wszystkim oto by cenna myśl, nie zaginęła gdzieś w pomroce dziejów cywilizacji cyfrowej, lecz utrwaliła się po wsze czasy. CB
http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/01/17/holokaust/
Z tego artykułu dowiesz się:
Marika & Maleo Reggae Rockers – Piosenka o Wojtku
https://www.youtube.com/watch?v=2Xt8iKsvmVs
Marika & Maleo Reggae Rockers – Piosenka o Wojtku (PANNY WYKLĘTE „WYGNANE” VOL.1)
Bronisław Piotr Piłsudski herbu Piłsudski, (ur. 2 listopada (21 października starego stylu) 1866 w Zułowie, zm. 17 maja 1918 w Paryżu) – polski zesłaniec, etnograf, zajmujący się ludami i kulturami Dalekiego Wschodu, głównie ludem Ajnów, który obserwował na Sachalinie, a później na wyspie Hokkaido. Do dziś Piłsudski uważany jest na świecie za jednego z najważniejszych badaczy tamtych terenów. Był bratem Józefa, Adama, Jana i Kazimierza.
Kolejny bardzo ciekawy artykuł z blogu Jarka z Bielska, który kontynuuje oryginalnie i wnikliwie temat skąd pochodzi i kiedy powstała nazwa Babel – Brama Boga, polecam
CB
http://halfsciencenonfiction.blogspot.com/2015/01/krajobraz-cz3-brama-boga.html
Podsumowanie roku na blogu bialczynski
Kiedy ogląda się codzienne rankingi Blogów Polskich WordPress, które oczywiście są zmienne i każdego dnia inaczej lokują poszczególne tytuły blogowe, warto zwrócić uwagę na kilka faktów które z tego rankingu wynikają. Ale najpierw może przedstawmy ranking z dnia 13 10 2014 roku, który posłużył nam za przykład.
Stanisław Przybyszewski (1868-1927, Strażnik Wiary Przyrodzoney) – Nad morzem
Dlaczego Stanisław Przybyszewski, znany powszechnie jako okultysta i satanista jest Strażnikiem Wiary Przyrodzoney???
„Jestem tylko meteorem, który na chwilę zabłyśnie, na chwilę ludzkość straszy i przeraża, a potem nagle niknie – a szczęśliwy jestem, że tym przeświadczeniem żyję.
Droga meteorom wyznaczona jest miliard razy dłuższa aniżeli zwykłym gwiazdom (…) Być meteorem, to istotna moja tęsknota: zniszczyć na swej drodze kilka światów, roztopić je w sobie, wzbogacić się nimi i po miliardach lat znowu powrócić, stokroć gorętszym blaskiem rozpłonąć, wieść nowe przemiany i wywody i znowu zniknąć – to to, co w moich najkosztowniejszych snach przeżywam…
Niech zgasnę, czym prędzej zgasnę, bym mógł tylko we wzmożonej potędze powrócić…
A wrócę – wrócę!”
Czy to wystarczy? Ta wiara w ciągłe odradzanie się życia i wieczne życie, życie po śmierci?
„Hippiesi, kudłacze, chwasty.” – książka Instytutu Pamięci Narodowej o polskim ruchu hippisowskim

Wielcy Polacy – Marian Mazur (1909 – 1983) i jego Człowiek Maszyna
Marian Mazur jest dla mnie postacią wybitną i wybitnie ważną ponieważ obaj zajmowalismy się tym samym zagadnieniem z różnych stron. Ja badałem teorię informacji od strony etymologiczno-literacko-propagandowej, a zaburzenia przekazu informacji stały się kluczowym elementem Manifestu Kodystów Polskich i kodyzmu, jako awangardowej sztuki ukazującej kłamstwo w przekazie informacji. Klasycznym przykładem takiego kłamliwego komunikatu jest już samo motto do pierwszej kodystycznej powieści na świecie „Śmierć buntownika”. Brzmiało ono tak:
https://bialczynski.pl/powiesci-poezja-sztuka-eksperymentalna/powiesci/smierc-buntownika-czesc-1/
(Śmierć Buntownika -początek)
[str 5]