wPolityce.pl
Loranty o wypadku posłów Kukiz ’15: „Mogło to być przypadkowe zdarzenie, ale mogło też być i ostrzeżenie”


To wyjątkowe znalezisko w skali Europy. W Dzielnicy koło Ciska odkryto cmentarzysko sprzed 4000 lat. Uwagę naukowców zwrócił pochówek, przy którym odnaleziono cenne ozdoby. Rolnik, wódz a może przypadkowa ofiara – jaką zagadkę kryją kości młodego mężczyzny?

Archeologowie poinformowali o odkryciu dwóch rondeli lendzielskich na Pomorzu Zachodnim. We wrześniu rozpoczną szczegółowe badanie zabytków. Jeśli wykopaliska potwierdzą wstępną opinię specjalistów, to granice kultury lendzielskiej zostaną przesunięte aż nad Bałtyk.

Jaśkowski – promieniowanie z Belgii

Instrukcja jak postępować w przypadku wystąpienia skażenia radioaktywnego pochodzącego z awarii elektrowni atomowej. Cio prawda do eksplozji nie doszło ale zawsze warto wiedzieć jak stosować jod w razie czego.

https://www.youtube.com/watch?v=6StZIxBm1B4
https://www.youtube.com/watch?v=6StZIxBm1B4

Wyjątkowe przestrzenie, niezwykli ludzie i ciekawe historie, które ukazują historyczno-kulturowe bogactwo Krakowa i Małopolski… Nadchodzi festiwal teatralny Genius Loci!
„Do teatru nie wchodzi się bezkarnie” – pisał Tadeusz Kantor. Co się dzieje, kiedy to teatr bezkarnie przekracza granicę sceny i pojawia się w miejscach pozornie niemających z nim wiele wspólnego? Odpowiedź na to pytanie przyniesie Festiwal Genius Loci (10-24 września) organizowany przez Teatr im. Juliusza Słowackiego we współpracy z Łaźnią Nową w ramach miejskiego projektu Kraków miastem Stanisława Wyspiańskiego.
Polecam każdemu kto może być, obecność chociażby na jednym wybranym wydarzeniu/spektaklu z cyklu zaprojektowanego w wyjątkowym duchu – Duchu Miejsca i Czasu. Ten festiwal jako całość, a także poszczególne jego elementy, są wyrazem prawdziwego przełomu duchowego w Polsce, a rozmach tego przedsięwzięcia jest adekwatny do Wielkiej Zmiany Ducha Polskiego jaką obserwujemy. Zapraszam wraz z organizatorami
CB
Pamiętniki Stanisława Pagaczewskiego – Początek Wojny 3 września 1939

O godzinie 2.30 budzi nas pukanie. Wchodzi Żarnecki (Jerzy Żarnecki – patrz Wikipedia – CB), asystent Adama (Adama Bochnaka – patrz Wikipedia – CB) z uniwerku. Ma spojrzenie „w poważnym stanie”.

Przede wszystkim czytajmy od nowa to co nauka uznała za mity, z których nie chce wyciągać wniosków. Powtórzona, za biblią i tradycją z zamierzchłych czasów, długoszowa genealogia Polaków zaczyna się pokrywać z wędrówką Indoeuropejczyków z Bliskiego Wschodu nad Wisłę, którą odtwarzają genetyka, antropologia, archeologia i językoznawstwo.

Tablica upamiętniająca pierwszy publiczny koncert Chopina (1818) na fasadzie Pałacu Prezydenckiego w Warszawie
Do 1818 roku mały Chopin znany był tylko w kręgach akademickich, w których obracała się jego rodzina. Pierwsza recenzja, która ukazała się drukiem, wzbudziła duże zainteresowanie jego osobą. Marsz wojskowy, który tak spodobał się księciu Konstantemu, ukazał się drukiem, choć bezimiennie. Marsz grywany był w czasie ulubionych przez księcia parad wojskowych i kompozycja wykonywana była przez orkiestry wojskowe[6].
24 lutego 1818 roku w Pałacu Radziwiłłów (obecnie Pałac Prezydencki) odbył się pierwszy koncert publiczny Chopina, zorganizowany na rzecz Towarzystwa Dobroczynności przygotowany przez ordynatową Zamoyską. Julian Ursyn Niemcewicz fakt wykorzystania talentu 8-letniego dziecka dla potrzeb filantropii skomentował w komedii, gdzie wyśmiał pogoń za sensacją i gorliwość filantropek, które na fikcyjnym zebraniu licytują się w odejmowaniu lat „Szopenkowi”, a w końcu sztuki zapada uchwała, że cudowne dziecko na scenę wniesie niańka[6].
Sam koncert zgromadził licznych słuchaczy. Chopin zagrał koncert fortepianowy wiedeńskiego kompozytora Adalberta Gyrowetza, przy czym wykazał się dużą wprawą techniczną.
