Odcięta Noga Byka/Tura 8: Mircea Eliade o byku/turze, jeleniu i dziku w mitach założycielskich i kosmogonicznych Daków, Słowian, Persów i Hindusów

O byku/turze, jeleniu i dziku w mitach założycielskich i kosmogonicznych Daków, Słowian, Persów i Hindusów

„Od Zalmoksisa do Czyngis-chana” Mircei Eliade to jedna z tych książek, które są obowiązkowym źródłem wiedzy przy odtwarzaniu Mitologii Słowian. Wiem, że to nie jest miłe – także dla wyznawców Rodzimej Wiary Słowian – kiedy okazuje się, że dawne gmachy zdawało się dobrze posadowionego odtwórstwa Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej, oparte o zapiski mnichów chrześcijańskich z X-XII wieku, chwieją się i  walą, przysypując swoimi nieświeżymi pyłami, nasze wyobrażenia o prymitywizmie pierwotnej religii Słowian wyszłych z Bagien Prypeci w VI wieku n.e..

Pragnę jednak zwrócić uwagę wszystkich Rodzimowierców, Sympatyków i wrogów jawnych Wiary Przyrodzonej Słowian, że istnieją dzieła – jak to, Mircei Eliade, kilkadziesiąt lat temu wskazujące już na spójność wierzeń Hindusów, Persów, Hunów, Daków i Słowian. Jak długo można pozostawać ignorantem i wypierać ze świadomości fakty? Do czego taka postawa ma Polaków doprowadzić? Czas ocknąć się i przyjąć do wiadomości, że Wiara Przyrodzona Słowian jest i była zawsze oparta na głębokim systemie filozoficznym (wijozowicznym) i wiedzy (wiedzie) astronomiczno-przyrodniczej jej twórców.

Czytaj dalej

Peter Wohlleben – Sekretne życie drzew – audiobook (bezpłatne 10%)

Dla chwili wytchnienia polecamy „Sekretne życie drzew”. Będziecie zaskoczeni, jak fascynująco można napisać o lesie i tajemnicach, jakie w sobie skrywa! http://fn.audioteka.com/fb/go/premier…

W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy.

Czyta Stanisław Biczysko.

Czytaj dalej

Tadeusz Mroziński: POWRÓT WIELKIEJ LECHII PRZEZ BUDOWĘ SWOJEGO POLA TORSYJNEGO

POWRÓT WIELKIEJ LECHII PRZEZ BUDOWĘ SWOJEGO POLA TORSYJNEGO

Skan ściany w meczecie

Dotychczas wykonano wiele pracy na obudzenie świadomości jak i tożsamości wśród społeczeństwa w sprawie zamierzchłej historii Polski. Przywracanie należnego miejsca Polakom we współczesnym świecie  odbywa się to poza oficjalnym nurtem nauki, ba często przy oporze i lekceważeniu tych działań przez naukę. Olbrzymia ilość osób powiedzmy prywatnych jest głęboko zaangażowana w te działania, które odbywają sie na różnych polach, tak że nie sposób wszystkich wymienić i  CHWAŁA IM ZA TO.

Działania te ulegają stałemu rozszerzeniu i coraz więcej osób przybliża się do tego nurtu, przy czym jednocześnie niemalże równolegle wzrasta liczba jego przeciwników.

Czytaj dalej

RudaWeb: Portret woja po trzecim uderzeniu Bonda

To badanie ma określić czym różnili się starożytni wojownicy lechiccy od mężczyzn z innych warstw społecznych. Może nam dać odpowiedź jaką rolę w kulturze III tysiąclecia p.n.e. pełnili ci, którzy rzekomo przybyli ze stepów i opanowali tereny rolników. Być może uda się też odkryć przyczyny rozległej ekspansji wojów kultury ceramiki sznurowej. Pytań mamy przecież coraz więcej, pomimo stopniowego odkrywania dziejów prapolskich. Stąd cieszy każdy kamyczek, który nauka zechce dorzucić do odtworzenia mozaiki rozbitej przez czas i pokolenia interpretatorów.

Czytaj dalej

Wiara Przyrodzona [wordpress.com]: Sakowie [Archiwum, grudzień 2016]

Sakowie, Śakowie शक Sakā Σάκαι


https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/12/15/sakowie/

 

Sakowie, Śakowie (sanskryt: शक Śaka, staropers.: Sakā, grecki Σάκαι; zwani też Scytamiałtajskimi, wschodnimi lub środkowoazjatyckimi) – koczownicze i osiadłe plemionaspokrewnione ze Scytami i Sarmatami, zamieszkujące w I tysiącleciu p.n.e. tereny Azji Środkowej.

Źródła wiedzy. Wzmianki o Sakach znajdujemy u pisarzy starożytnychHerodota, Ktezjasza, Strabona, Arriana, Ptolemeusza – oraz na staroperskich dokumentach klinowych, a także w źródłach chińskich i indyjskich. Strabon pisał, że Sakowie władali obszarem Armenii i że usadowili się w środkowym biegu Kury i nazywali się Sakasena. Jednak najwięcej o nich danych przynoszą wykopaliska i badania archeologiczne. Znaleziska związane z Sakami odkrywano w Tienszanie, Siedmiorzeczu, w górach Ałtaju (Pazyryk) i w Pamirze, w okolicach Minusińska (kultura tagarska), Ałmaty(Issyk, Tanbały Tas) i na terenach położonych nad Amu-darią, Syr-darią i Morzem Aralskim.


Czytaj dalej

78. rocznica Inwazji Rosji Sowieckiej na Polskę – rosyjska pieśń o polskim zwycięstwie Anno Domini 2017!

78. rocznica Inwazji Rosji Sowieckiej na Polskę – rosyjska pieśń o polskim zwycięstwie Anno Domini 2017!

Czy Warszawa stanie się stolicą Europy Środkowej czyli Międzymorza/Trójmorza? – zastanawiają się w rosyjskiej telewizji komentatorzy prokremlowscy. Łudzą się, że może nie, ale raczej jednak wychodzi im, że tak, mimo całej propagandy kremlowskiej na temat banderyzmu Ukraińców. Smuta i łabędzi śpiew po utraconej przez Kreml Ukrainie i trwoga przed rosnącą siłą POLSKI. Miło słuchać.

https://www.youtube.com/watch?v=ygN7Zn1oXQk

Варшава из окна автобуса 2017 – czyli do czego tęsknią Rosjanie!

Czytaj dalej

Tadeusz Mroziński: ZAGROŻENIA DLA POLSKI

ZAGROŻENIA  DLA POLSKI

Postępująca islamizacja Europy Zachodniej z ewidentnym poparciem rządów większości tych krajów, artykułowanych wprowadzaniem praw sprzyjających tejże islamizacji, jest poważnym zagrożeniem dla Polski i innych krajów naszej części Europy. Bezpośrednie zagrożenie jeszcze jest niewidoczne, jednak czynione są już jednostkowe działania socjotechniczne ( próbne balony), które mają na celu działanie rozpoznawcze, oraz wprowadzenie nowych wzorców myślowych. Takim działaniem jest próba wprowadzenia do obrotu koszulek z napisami bezwzględnie agresywnymi wobec Polski.

Napis na przedstawionej koszulce głosi ” Do Polski latam tylko Stukasem”.

Sztukas po niemiecku Stuka to potoczna nazwa bombowca nurkującego Junkers Ju. 87 , stosowanego przez Niemców do bombardowania polskich miast i zabijania ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

Czytaj dalej

RudaWeb: Ostatnia aktualizacja zamordowała moje dziecko!

Bardzo ważny artykuł społeczny na temat naszych czasów. Zeitgeist!

To nie jest tekst „za” czy „przeciw” aborcji. Nie jest też „za” czy „przeciw” modlitwie jakiejkolwiek. To jest tekst o zastępowaniu pomocy dla prawdziwego człowieka modleniem się do pikseli w telefonie czyli o kolejnej formie zgłupienia ludzi. Przesadzam? „Ostatnia aktualizacja zamordowała moje dziecko! Wstyd i hańba!!!” – to jeden z komentarzy użytkowników na play.google.com gdzie można pobrać aplikację „Adoptuj życie”. Tak więc módlmy się za dzieci poczęte z pikseli – prawdziwe niech radzą sobie same w bidulu.

Czytaj dalej

Walka o Panteon Narodowy – Myśl Niepodległa; Warszawa VII 1909???

Walka o Panteon Narodowy – Myśl Niepodległa

Aczkolwiek cały naród, rozporządzający swoją świadomością, orzekł, iż zwłoki Juljusza Słowackiego mają być złożone w podziemiach Wawelu, wszelako opór kardynała Puzyny przeciwko tej zbiorowej woli podziałał, jak zwykle, najsilniej na młodzież. W różnych ogniskach nauki, w Galicji i na obczyźnie, młodzież zbierała się licznie na wiecach i aklamacyjnie uchwalała sekularyzacje Panteonu Narodowego. Jeden z takich wieców odbył się w Krakowie dnia 21 czerwca w obecności przedstawiciela senatu akademickiego. Przebieg jego był stateczny a podniosły. Po wiecu młodzież udała się w pochodzie manifestacyjnym na Wawel. Ale około pałacu arcybiskupiego była skonsygnowana policja piesza i konna a wraz z nią, wedle relacji „Przeglądu Porannego”, jakiś prowokator, który rzuceniem „żabki” dał znak, i natychmiast policja z dobytemi szablami przypuściła na młodzież szarżą, bijąc, raniąc i tratując. Oburzona do najwyższego stopnia tym napadem młodzież zebrała się powtórnie na wiec a rektor, który natychmiast przybył, solennie jej obiecał opiekę i satysfakcję.

Juliusz Słowacki

Juliusz Słowacki, rysunek Wł. Bartwickiego, litografia (źródło: wikimedia.org)

Wszystkie pisma postępowe Galicji i Królestwa odrazu zajęły wobec tego faktu stanowisko właściwe, czego jednak niestety nie można powiedzieć o prasie konserwatywnej. Gdy Przegląd Poranny wystąpił z artykułem „Krwawy kardynał”, Dzień już w tytule swej informacji młodzież skrzywdził, pisząc o „Krwawym wiecu”, zamiast o „krwawym napadzie” na młodzież, a Głos Warszawski najpierw sprawę całą chciał przemilczeć, nazajutrz zaś pomieścił artykuł „Fałszywy alarm”. Nie zuchwałym kardynałem i jego uzurpacją zajmuje uwagę swych czytelników, ale nietaktem młodzieży, która rzekomo zamącić chciała spokój „dostojnika kościelnego”, „ciężko chorego starca”. Kurjer Warszawski, pomagając Głosowi Warszawskiemu, usiłuje całe zdarzenie zredukować do „zwykłej” awantury studenckiej. Słusznie też Przegląd Poranny pisze, iż zachowanie się tych organów jest – zdumiewające.

Czytaj dalej

Wolne Media: Prof. zw. dr hab. Ludwik Tomiałojć – Uparty dyktat w sprawie Puszczy Białowieskiej i ochrony przyrody

Znów mamy czasy, kiedy za właściwą postawę ideologiczną można wysoko awansować, i to mimo wielokrotnego łamania publicznej przysięgi służenia prawdzie i mimo prowadzenia szkodliwych działań. Przysięga akademicka stała się pustym rytuałem, nie bronionym nawet przez odbierające ją gremia uczonych. Wiadomo… polityka to zwykle mniejsze lub większe kłamstwo.

O AUTORZE

Prof. zw. dr hab. Ludwik Tomiałojć – emeryt, były wykładowca podstaw ochrony przyrody i rozwoju zrównoważonego na Uniwersytecie Wrocławskim, autor ok. 330 publikacji, wieloletni badacz Puszczy Białowieskiej.

W przyrodoznawstwie casus Ministra prof. J. Szyszki to nowy przykład nadużycia wysokiej pozycji naukowo-politycznej wspartej bezkrytycznie przez autorytarną władzę, następny po historycznym przypadku T. Łysenki, wylansowanego niegdyś na czołowego biologa przez władze ZSRR. Uzyskawszy pozycję polityczną poza kontrolą i krytyką społeczności naukowej T. Łysenko zatrzymał na dziesięciolecia rozwój rosyjskiej genetyki, odrzucając jako „burżuazyjne wymysły” wielkie odkrycia roli chromosomów i genów w dziedziczeniu. Dziś podobnie szkodliwa jest działalność Ministra prof. J. Szyszki, który uzyskawszy bezgraniczne poparcie rządu znalazł się poza zasięgiem fachowej oceny naukowej, nie dopuszczonej do publicznego głosu w kwestii prawdy w wystąpieniach władzy i w mediach. Dzięki takiej pozycji Ministerstwo Środowiska może nie tylko rozpowszechniać fałszywe tezy i działać sprzecznie z dzisiejszą wiedzą, ale też rozmontowywać podstawy polskiej ochrony przyrody mozolnie tworzone przez kilka pokoleń przyrodników (a czego byłem uczestnikiem przez kilka dekad jako członek ciał opiniodawczych, Komitetu Ochrony Przyrody PAN, Polskiego Komitetu Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody-IUCN i Państwowej Rady Ochrony Przyrody).

Trzy publicznie powtarzane przez Profesora-Ministra twierdzenia są jawnie sprzeczne z naukowymi dowodami[1]:

Czytaj dalej