Roja-Ruń, czyli Ruja-Lato w podkrakowskich Świątyniach Światła Świata (9)

Lew Tołstoj – Trzech Starców (z komentarzem Osho)

Lew Tołstoj- Trzech Starców
Osho- Odwaga- Radość niebezpiecznego życia
Трое Вас и трое нас, Господи, помилуй нас!
Na koniec wakacji: Wij (Mosfilm 1967)

Wiara Przyrody – japońskie Yokai

Dla wyznawców Wiary Przyrody cała natura tętni życiem, ma osobowość, a każda czynność jest przesiąknięta mistycyzmem. „Ich ziemia była świątynią, życie modlitwą” – to o Słowianach.
Czytaj dalej
GW: Przyzwyczajamy się do okrucieństwa

Nie podzielam 95% poglądów Gazety Wyborczej, ale jeśli idzie o ekologię na odwrót, akurat zgadzam się z nią w 95%. Kto serio traktuje Etykę i Humanizm oraz czuje jedność/empatię z innymi Świadomymi Istotami/Bytami żyjącymi na Matce Ziemi, a ma do tego bardzo mocne nerwy, niech czyta.
Kto nie osiągnął jeszcze odpowiedniego poziomu determinacji i nie poczuł do końca wewnętrznie, że należy zrobić wszystko co możliwe, żeby skończyć z tzw „hodowlą przemysłową zwierząt”, także powinien ten tekst przeczytać.
Wszystkim innym Ludziom Świadomym i Współodczuwającym, nie polecam tego tekstu. Zaznaczam też, że nie zgadzam się absolutnie z panem profesorem , że Istoty Bezkręgowe to przedmioty, w tym na przykład drzewa. Polemizowałbym też z kilkoma innymi tezami np. typu generalizowania, że ludzie religijni nie są współczujący zwierzętom, albo że wieś jest generalnie okrutna dla zwierząt. Jedno i drugie to nieprawda.
9.8.8. – Ciągłość Wiary Przyrodzonej i działalności jej Strażników

Mozaika w katedrze w Sienie wyobrażająca Hermesa Trismegistosa w towarzystwie mędrców Wschodu i Zachodu. Fot. za: pl.wikipedia.org
Żeby nawiązać do współczesności i dzisiejszych zagrożeń dla Watykańczyków i wszelkiej maści ortodoksyjnych judeo-chrześcijan Propagandysta Watykański cofnie nas znowu w czasie, aby pokazać jak na dłoni katolikom i nam wszystkim, ciągłość działań Strażników Wiary Przyrodzonej od Starożytności aż po czasy dzisiejsze. Dochodzimy tym sposobem powoli do XVIII i XIX wieku, który to czas w działaniu naszych polskich Strażników Wiary Słowian mamy doskonale udokumentowany i rozpisany w wielu artykułach na tym blogu.
To cofnięcie w czasie jest znów niezbędne, zdaniem „Ojców Kościoła”, gdyż takie kierunki wierzeniowo-filozoficzne jak okultyzm, ezoteryzm, gnoza, teozofia, czy antropozofia – wielce wrogie Międzynarodowej Korporacji Handlowej Watykan – mają swoją rzeczywistą genezę w starożytnej filozofii, a kształtowały się one wraz z rozwojem światowej nauki i myśli filozoficznej ewolucyjnie, wyrastając wzajemnie, kolejno, jeden z drugiego, poczynając od Wiary Przyrodzonej starożytnego Królestwa Północy. To samo dotyczy masonerii wyrosłej z równie ciągłej ewolucji starożytnej Wiary Przyrodzonej Królestwa Północy, a powiązanej blisko z manichejczykami, bogomilizmem, arianizmem, czy Braćmi Czeskimi i Polskimi. Oczywiście wymienione tutaj wierzenia i prądy umysłowe choć są bliskie Wiary Przyrody-Wiary Przyrodzonej Słowian, nie są z nią tożsame.
Nie jestem pewien czy powinienem przytaczać obszerne wypowiedzi Propagandysty na temat Hermesa Trismegistosa i Szmaragdowych Tablic, gdyż poziom tego wywodu urąga i prawdzie, i podstawowej naszej wiedzy na ten temat. Można rzec, że jest to karykatura i makiaweliczne uproszczenie, które – jak w pozostałych przedstawionych w tym cyklu przypadkach, ma za zadanie postraszyć katolików, by oddali się w ramiona swoich Pasożytów ze zdwojoną energią, jak i ośmieszyć propagandowo owe kierunki myślicielskie.
Po krótkim wahaniu zdecydowałem się oddać głos propagandzie korporacyjnej Watykanu ryzykując, że zanudzę was komentarzami na śmierć. Uprzedzam, że jak każda brudna propaganda, ta także może zbrukać czytającego. Kto nie chce się ubabrać niech nie czyta. Inaczej jednak tego „nie rozbieriosz”, jak mawiają przy wódce starzy Rosjanie.
DR – Postrzeganie Prawdy

528 Hz wibracja naprawiająca DNA
Chcę zwrócić uwagę na postrzeganie Prawdy. Życie przejawia się dlatego, że wszystko jest wibracją, czyli ta równość jest w ciągłej tzw. chwiejnej, wibrującej równowadze.
Możemy na to samo patrzeć (w tej oto jedynie przejawionej chwili) z punktu widzenia Stworzenia lub z punktu widzenia Stwórcy. W tym wymiarze świata przejawionego oba punkty widzenia naraz są niemożliwe( nie można dwóm panom naraz służyć), jednak w najwyższym, duchowym wymiarze jesteśmy jednocześnie Stwórcą(po biblijnemu Ojcem) i Stworzeniem(obrazem Ojca w Wodnej Matrycy= Synem).
Podsumowując:
Jeśli damy prym zewnętrzności(Nawii), postrzegamy Siebie jako Stworzenia, stwarzamy ciąg zdarzeń przyczyna – skutek doświadczając w nim i jesteśmy pod systemowym prawem, z którego nie ma wyjścia. Kabała nazywa to drogą upadku.
Jeśli damy prym Harmonijnemu wnętrzu(Prawii), nie skupiamy uwagi na skutku, wychodząc tym samym z prawa przyczyny i skutku(karmy). Prawo systemowe przestaje Nas dotyczyć, a nawet jakiekolwiek inne prawa fizyczne(w zasadzie to to samo), bo wtedy Sami Jesteśmy Prawem, tak tym Prawem które daje Nam cząstka Światła Świata. Nie musimy wtedy wymyślać, żadnego systemu współżycia (państwowości itd.). Jesteśmy w Naturalnym Boskim Systemie, w Strumieniu Życia i Wszystko reguluje się samo idealnie. Pokazuje to Przyroda. Mamy TO cały czas przed oczami a nie widzimy. Kabała nazywa to drogą wzniesienia.
Wybór należy do Nas.
Pozdrawiam
Kazimierz Moszyński (1887-1959) – Strażnik Wiary Przyrodzonej Słowian (I SSŚŚŚ)

„Polska Wikipedia” naukowo-katolicka jest bardzo powściągliwa w przedstawianiu osoby Kazimierza Moszyńskiego, tak jak i jego brata Wacława. Na przykład nic tam nie przeczytacie o domu rodzinnym, wychowaniu religijnym i etycznym, o rodzicach ani o całej rodzinie Moszyńskich, a jest to rodzina wielce dla Polski zasłużona. Dzieje obu braci zaczynają się o dziwo od 1905-1906 roku, kiedy byli już praktycznie dorosłymi ludźmi. Cóż to za wstydliwy okres to ich dzieciństwo? Na szczęście więcej pisze o innych, dawniejszych przedstawicielach rodziny Moszyńskich propaganda Watykanistów, która tej rodziny po prostu nienawidzi. Stąd możemy poznać wolnomularską i ezoteryczno-okultystyczną przeszłość tejże rodziny. Cytuję: „August Fryderyk Moszyński, był wielkim mistrzem loży masońskiej i pierwszym różokrzyżowcem królestwa.”
O dziwo Wikipedia katolicko-„polska”, która nie potrafi w roku 2018 wciąż wymienić wszystkich dzieł Kazimierza Moszyńskiego (na podstawie dostępu tutaj poniżej przedstawionego z dnia 04 08 2018) informuje nas jednak że, cytuję: „Pod wpływem atmosfery i zainteresowań Młodej Polski, a zwłaszcza pod urokiem Stanisława Wyspiańskiego planował stworzyć dramat historyczny o walce pogańskiej Słowiańszczyzny z chrześcijaństwem i, szukając materiału do tych zamysłów literackich, zaczął interesować się kulturą ludu wiejskiego.
Już w tym czasie zaświtała mu idea, by poprzez badania kultury ludowej próbować odtwarzać zamierzchłą przeszłość.”
Słowiański katolicyzm księdza Huszny
Andrzej Huszno w czasach studenckich
Spis treści:
Ksiądz piłsudczyk kontra biskup endek
Głos Ziemowida z Dąbrowy Górniczej
Agent Piłsudskiego
Nie burzyć starego domu, dopóki nowy niegotowy
*
W okresie XX-lecia międzywojennego funkcjonowały trzy odłamy tzw. polskiego kościoła narodowego: mariawici, polskokatolicy oraz Kościół Polski księdza Huszno. Twórcą tego ostatniego był charyzmatyczny i barwny kaznodzieja ludowy, który w Zagłębiu Dąbrowskim wśród polskich robotników stworzył nader oryginalną wspólnotę polskiego katolicyzmu na bazie słowiaństwa i praindoeuropeizmu.