Adam Fularz – Nowe spojrzenie na jakość XVI-wiecznej „kroniki Prokosza”

Od jakiegoś czasu poszukuję już pracowników, muszących uporać się z trudnym zadaniem usprawnienia dziwnego działu lokalnych starożytności miejscowego wydawnictwa. Budżet rozrósł się do doprawdy sporych sum, a wydawnictwo nie działa gdy nie robię tego samodzielnie. Coraz bardziej mam wrażenie że wszyscy chętni do zwykłej, codziennej pracy stworzyli własne biznesy więc coraz bardziej trudno jest znaleźć osoby którym chce się pracować. Ludzie mają już takie wymagania finansowe, że moje wydawnictwo nie zawsze może sprostać opłacaniu tak drogich managerów, którym trudno jest zarządzać podwładnymi. Moje wydawnictwo cierpi na przedłużającym się projekcie. Powstał na razie jeden ciekawy dział. Zapraszam do spojrzenia.

DZIAŁ MIEJSCOWYCH STAROŻYTNOŚCI

Tzw „Spis narodów Franków”, krótka genealogia narodów, która w zasadniczych tezach wypływa z Tacyta i jego potrójnego podziału Germanów. To założenie, włączające Słowian do kręgu Germanów, zostało zidentyfikowane jako główne źródło identyfikacji Słowian / Wendów z Wandalami. Ślady tego zidentyfikowania mogą występować samodzielnie w źródłach dotyczących omawianej identyfikacji, zwłaszcza w Vedastinum Chronicon i XIII- wiecznej kronice polskiej Mierzwy. Pierwszym celem tej identyfikacji była integracja Słowian, tych „nowo przybyli i nomadów” (Curta) z wczesnośredniowiecznej Europy, w zachodnią i frankońską koncepcję pojmowania dziejów.
Gdańsk, Lubeka, Wismar, Rostock, Stralsund, Królewiec, Ryga i inne miasta Hanzy były nazywane „miastami Wenedów”- „wendische Städte / vandalicae Urbes” od XIV wieku. Szwedzcy królowie używali tytułów Suecorum  Gothorum Vandalorumque rex od XVI wieku. Terminy te są pozostałościami dawnych średniowiecznych identyfikacji Wenedów = Wandalów. Tak więc możliwe jest, aby wyjaśnić szwedzki tytuł. Kilkoro uczonych humanistów próbowało uzasadnić to przyrównanie specyficznymi wypaczeniami historii z wykorzystaniem tzw. Pseudo-Berossosa i Tacyta. XVI-wieczne teksty autorów: Krantz, Cromer, Dubravius​​, Schurtzfleisch, Marschalk, Latomus, Simonius, Chytraeus i Leuthinger są analizowane i wyjaśnione w tym kontekście historycznym. Rozprawa zawiera także omówienie głównie niemieckich badań z XVIII wieku dotyczących tej identyfikacji. Zniknięcie tej identyfikacji może być pokazywane jako wynik klasyfikacji tego pojęcia z XVIII wieku- jako błędu średniowiecznych autorów.

 

Czytaj dalej

TVP 3 – Wojownicy sprzed 4 tysięcy lat. Sensacyjne odkrycie archeologiczne – Amazonka w Dzielnicy pod Opolem?

To wyjątkowe znalezisko w skali Europy. W Dzielnicy koło Ciska odkryto cmentarzysko sprzed 4000 lat. Uwagę naukowców zwrócił pochówek, przy którym odnaleziono cenne ozdoby. Rolnik, wódz a może przypadkowa ofiara – jaką zagadkę kryją kości młodego mężczyzny?

Czytaj dalej

RudaWeb: Granica pierwszej Lechii przesuwa się na Północ

Archeologowie poinformowali o odkryciu dwóch rondeli lendzielskich na Pomorzu Zachodnim. We wrześniu rozpoczną szczegółowe badanie zabytków. Jeśli wykopaliska potwierdzą wstępną opinię specjalistów, to granice kultury lendzielskiej zostaną przesunięte aż nad Bałtyk.

Czytaj dalej

RudaWeb: Czytajmy Długosza uważniej – ta baśń jest wiedzą

Przede wszystkim czytajmy od nowa to co nauka uznała za mity, z których nie chce wyciągać wniosków. Powtórzona, za biblią i tradycją z zamierzchłych czasów, długoszowa genealogia Polaków zaczyna się pokrywać z wędrówką Indoeuropejczyków z Bliskiego Wschodu nad Wisłę, którą odtwarzają genetyka, antropologia, archeologia i językoznawstwo.

Czytaj dalej

Słowiańska hudba/gędźba miesiąca – wrzesień 2017; (Krystian Zimerman) Fryderyk Chopin Mazurka Op.24, No.1

1280px-PilsPlac15_DSC0874

Tablica upamiętniająca pierwszy publiczny koncert Chopina (1818) na fasadzie Pałacu Prezydenckiego w Warszawie

Do 1818 roku mały Chopin znany był tylko w kręgach akademickich, w których obracała się jego rodzina. Pierwsza recenzja, która ukazała się drukiem, wzbudziła duże zainteresowanie jego osobą. Marsz wojskowy, który tak spodobał się księciu Konstantemu, ukazał się drukiem, choć bezimiennie. Marsz grywany był w czasie ulubionych przez księcia parad wojskowych i kompozycja wykonywana była przez orkiestry wojskowe[6].

24 lutego 1818 roku w Pałacu Radziwiłłów (obecnie Pałac Prezydencki) odbył się pierwszy koncert publiczny Chopina, zorganizowany na rzecz Towarzystwa Dobroczynności przygotowany przez ordynatową Zamoyską. Julian Ursyn Niemcewicz fakt wykorzystania talentu 8-letniego dziecka dla potrzeb filantropii skomentował w komedii, gdzie wyśmiał pogoń za sensacją i gorliwość filantropek, które na fikcyjnym zebraniu licytują się w odejmowaniu lat „Szopenkowi”, a w końcu sztuki zapada uchwała, że cudowne dziecko na scenę wniesie niańka[6].

Sam koncert zgromadził licznych słuchaczy. Chopin zagrał koncert fortepianowy wiedeńskiego kompozytora Adalberta Gyrowetza, przy czym wykazał się dużą wprawą techniczną.

Czytaj dalej

PAP – Nauka w Polsce – W Małopolsce odkryto prehistoryczny grobowiec z czterema szkieletami

Bardzo dobrze zachowany zbiorowy grób sprzed 4,5 tys. lat odkryli archeolodzy w czasie wykopalisk poprzedzających budowę trasy ekspresowej S7 w Szczepanowicach (woj. małopolskie).

Szczepanowice
Zbiorowy grób ze Szczepanowic. Fot. Maksym Mackiewicz

Grobowiec składał się z jamy wejściowej, wąskiego korytarza i obszernej komory grobowej. Konstrukcję, którą badacze określają mianem „katakumbowej”, wydrążono w lessie, czyli w skale osadowej. Archeolodzy odkryli podobne groby wśród małopolskich społeczności z III tysiąclecia p.n.e.

– Grobowiec zachował się do momentu odkrycia w niemal nienaruszonym stanie – wyjaśnia PAP kierownik wykopalisk, Izabela Gomułka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Czytaj dalej

Słowiańska hudba/gędźba miesiąca – wrzesień 2017: Tides From Nebula – Siberia – Made in Polska

MADE IN POLSKA to cykl koncertów rejestrowanych w wysokiej jakości obrazu i dźwięku. Projekt został stworzony przez Program 2 Telewizji Polskiej w koprodukcji z Narodowym Instytutem Audiowizualnym, w celu promocji polskiej muzyki w masowych mediach oraz archiwizacji najciekawszych zjawisk muzycznej popkultury. Polub: https://www.facebook.com/Made.in.Pols…

 

Czytaj dalej

Archiwum 2015: Czego boi się cenzura i propaganda niemiecka? [blog Kroniki Historyczne]

Nasza historia jest nam wymazywana systematycznie przez następnego odwiecznego wroga czyli Niemcy. Używają wielu metod od dezinformacji do zabójstwa.
Nasi współcześni historycy próbują odkłamywać naszą współczesną historię pisaną nam przez komunistów. Ale to jak budowanie domu od komina. Budowa domu jest jak nauczanie historii, najpierw muszą być silne fundamenty, a potem cała reszta mury i dach z kominem.
Jest taka książka „Na tropach Słowian i Żermanów” napisana pod pseudonimem Wojciech ze Starogrodu autora mjr Wojciecha Jedliny-Jacobsona (1885-1961) lekarza, pisarza, żołnierza i patrioty wydana w Edinburgh : Oliver and Boyd, 1944.
Pisze w jaki sposób Niemcy na różne sposoby próbowali Polaków zniszczyć, od manipulowania historią po zwykłe wynaradawianie. Przytoczę kilka przykładów z tej książki, aby pokazać jak Niemcy to robią i jakich narzędzi do tego używają.
Manipulacje archeologiczne. Na str. 9 pisze o fakcie zakazania prowadzenia badań archeologicznych na terenie Rzeszy przez prof. Józefa Kostrzewskiego, najwybitniejszego polskiego archeologa XX w.  W chwili wybuchu wojny Józef Kostrzewski miał 54 lata. Poszukiwany przez Gestapo za przedwojenne polemiki z niemieckimi archeologami, ukrywał się w różnych miejscach Generalnej Guberni pod zmienionym nazwiskiem Edmunda Bogdajewicza.

Czytaj dalej

Rosjanie się nie chrzanią, biorą spadek po dziadkach R1a1a i mówią, że to jest tylko ich!

Dzisiaj chcę wam pokazać w jaki sposób Rosja buduje swój wielkorosyjski etnos. Myślicie, że oni wahają się i kłócą o swoją słowiańską starożytność tak jak Polacy, myślicie że działa tam u nich jakaś germańsko-katolicka V kolumna, która zaprzecza i podważa cokolwiek?! Skądże – u nich piszą o tym autorytety naukowe i do tego podkreślają, że te starożytne korzenie są TYLKO i WYŁĄCZNIE ICH – Rosjan – nie żadnych tam Polaczków!

IRENE CAESAR, PH.D. / ИРИНА ЦЕЗАРЬ, ДОКТ. ФИЛОСОФ. НАУК

~ http://www.thematrixcity.com

Vedas and Yoga were created by Russians on Vimanas / Веды и йогу создали русские на Виманах

VEDAS AND YOGA WERE CREATED BY RUSSIANS ON VIMANAS / ВЕДЫ И ЙОГУ СОЗДАЛИ РУССКИЕ НА ВИМАНАХ

Essay is written in English and in Russian / Эссе написано по-английски и по-русски

PART ONE: RUSSIANS GAVE CULTURE TO EGYPTIANS AND INDIANS. HYKSOS ARE RUSSIANS / ЧАСТЬ ПЕРВАЯ: РУССКИЕ ДАЛИ КУЛЬТУРУ ЕГИПТЯНАМ И ИНДУСАМ. ГИКСОСЫ – РУССКИЕ1.1 KOL’CHUGA IS A RUSSIAN NATIONAL ARMOUR / 1.1 КОЛЬЧУГА – РУССКАЯ НАЦОНАЛЬНАЯ БРОНЯ

Here we see a Brahmаn (the member of the highest caste in India) demonstrating his ancestral armour – a shirt made from metal rings. It is a shame that Indians conceal that they got this armour, along with Vedas and Yoga from Russians. This armour is called “kolchuga” in Russian from a Russian word “koli”, which means “pierce with a sword”. Russian word “koli” also gave the root to the word Kali-ma or “Koli-ma” – a woman-warrior (“ma”) who pierces her enemy with a sword. The name for the last “yuga” / “yoga” / “yaga” as “Kali Yuga” is also derived from the Russian word “koli”, and means the epoch of wars.

Archeologists found this armour in Egypt in the graves of the so-called hyksos or Scythians, in Urals, Siberia, North China, India, and Americas. These graves have mummies with blonde hair, and very characteristic remains of the ritualistic sacrifices of horses. The clay artifacts are all covered with swastikas. All these graves are undoubtedly of the same origin. And this origin is Russian. Only Russians made this kind of armour. This armour is Russian national legacy. Hyksos / Giksaks or Scythians / Saks / Kas-Saks / Kazaks-Cossacks should be properly called Russians.

Czytaj dalej

Adam Bochnak (1899- 1974) – Strażnik Wiary Słowian i historyk sztuki, a Pamiętniki Stanisława Pagaczewskiego i ukrycie Insygniów UJ w 1939 roku

Adam Bochnak (1899 – 1974) – Strażnik Wiary Słowian i historyk sztuki

Ponieważ w związku z podjęciem przez Radę Miasta Krakowa tematu nadania imienia Stanisława Pagaczewskiego jednej z ulic Krakowa odżyły dawne dzieje – między innymi sprawa ukrycia we wrześniu 1939 roku przez Stanisława Pagaczewskiego i Adama Bochnaka Insygniów Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także tajemniczego „zaginięcia” tychże insygniów po wojnie w 1944-45 roku, postanowiliśmy z żoną (Anną Pagaczewską) podrążyć Pamiętniki Stanisława Pagaczewskiego z owego kluczowego czasu jakim był okres od 30 sierpnia 1939 roku do 3 września oraz następne miesiące.  Od jutra, 30 sierpnia 2017 roku, codziennie do 3 września będę publikował  fragmenty z owych pamiętnych dni.

Dla historyków dziejów Krakowa i Uniwersytetu Jagiellońskiego nie jest żadnym odkryciem jak bliskie, właściwie „rodzinne” były związki Adama Bochnaka ze Stanisławem Pagaczewskim , a przede wszystkim z profesorem Julianem Pagaczewskim, którym Adam Bochnak opiekował się/pracował w Ciężkowicach do dnia jego śmierci. Pamiętniki potwierdzają w całej rozciągłości tę ścisłą więź i współdziałanie zarówno w Tajnym Nauczaniu w Ciężkowicach, gdzie Pagaczewscy mieli swój dom i gdzie zamieszkali w czasie wojny, ale także we wcześniejszych wspólnych akcjach na Uniwersytecie i w Polskiej Akademii Umiejętności w chwili, gdy zbliżali się do Krakowa Niemcy.  Zarówno dziadek mojej żony Julian Pagaczewski, jej ojciec Stanisław, jak i Adam Bochnak uniknęli aresztowania i być może rozstrzelania czy wywózki do niemieckich obozów koncentracyjnych (jak inni profesorowie i pracownicy naukowi UJ) dzięki udziałowi w tajnej komórce owej przedwojennej konspiracji, która przygotowywała polskie zabytki i relikwie narodowe do uratowania przed niemieckimi okupantami. Między innymi ukryła ona Insygnia Uniwersytetu Jagiellońskiego tak, że także Rosjanie po II wojnie światowej ich nie odnaleźli. Pamiętniki rzucają ciekawe światło na początek wojny widziany oczami młodego człowieka zaangażowanego od początku w konspirację, z perspektywy Krakowa. W tym artykule pragnę przybliżyć  sylwetkę  Adama Bochnaka jako Strażnika Wiary Słowian, ten fakt bowiem nie jest znany z jego oficjalnej biografii.

Na początek jednak wspomnienie wnuka Adama Bochnaka o nim, z Gazety Wyborczej z roku 2014

Pożegnania

Adam Bochnak (1899-1974)
Wnuk

Adam Bochnak

Adam Bochnak urodził się w Krakowie 17 września 1899 roku i z tym miastem związał niemal całe życie osobiste i naukowe. Był synem kupca Władysława i Józefy z d. Spysz.

W 1917 zdał maturę w krakowskim Gimnazjum św. Anny (obecnie Liceum Ogólnokształcące nr 1 im. Bartłomieja Nowodworskiego), a następnie rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako student historii i historii sztuki walczył w szeregach krakowskiego batalionu Legii Akademickiej, który stanowił część obsady pociągu pancernego „Śmiały”, działającego na froncie ukraińskim na przełomie lat 1918/1919.

Czytaj dalej